Gość: tetetka5
IP: *.lodz.dialog.net.pl
11.04.06, 22:02
chciałem podzielić się refleksją ,jak traktuje sie klienta w w/w
hipermarkecie.Jakieś 2 tygodnie temu wkładając plecak do skrytki
zauważyłem ,że skrytki lepią się od brudu.Poprosiłem pracownicę punktu
obsługi klienta ,aby umyć te skrytki bo można pobrudzić swoje torby ,plecaki
itp.Obiecała ,że zajmie sie tą sprawą.Kiedy po dwóch dniach byłem znowu na
zakupach skrytki dalej były brudne.Ponownie zgłosiłem ten problem pani z
punktu obsługi ,która oczywiście obiecała zająć się tym problemem.Kiedy po
kilku dniach robiłem zakupy skrytki były w dalszym ciagu brudne.Oczywiscie
kolejna pani obiecała ,że zajmie sie tą sprawą .Kiedy dzisiaj byłem na
zakupach sytuacja nie uległa zmianie.Nie wytrzymałem i poprosiłem aby zjawił
się jakiś dyrektor albo kierownik.Po chwili pojawił się jakiś ważny
człowiek,któremu pokazałem jak wyglądają skrytki.Popatrzył i stwierdził ,że
jest to wina remontu ,który trwa w galerii ,ponieważ sie strasznie kurzy.A
przecież wystarczy spojrzeć aby stwierdzić ,że brud w skrytkach nie powstał
od kurzu ale ma on wiele miesiecy.Zaczął mi też opowiadać jak pięknie będzie
wyglądał Carrfour po remoncie.Po prostu ręce opadają jak się patrzy na takie
podejście do klienta.Niestety mieszkam na malutkim osiedlu ,gdzie sklep jest
czynny tylko do 18 i do Carrfoura mam najbliżej ale chyba przestane tam robić
zakupy skoro tak sie tam traktuje uwagi klientow