profes79
17.04.06, 12:15
W Łodzi wciąż ścierają się dwa poglądy nt. właśnie pofabrycznych budynków.
Jeden z nich mówi, że ratować trzeba wszystko, drugi, że należy wybrać te
najbardziej reprezentacyjne, a resztę wyburzyć robiąc miejsca na nową
zabudowę. Osobiście przychylam się do drugiego poglądu zwłaszcza, że pierwszy
pada z powodu totalnego braku pieniędzy, a drugi być może po kawałku dałoby
się zrealizować.
Które z łódzkich fabryk zostawić a które wyburzyć? Wiadomo, że bezsprzecznie
do zostawienia jest np. kompleks Uniontexu (tylko trzeba zacząć coś z nim
robić zanim się zawali.) Do wyburzenia natomiast i to w trybie ekspresowym
nadaje się rudera na Mickiewicza koło Żeromskiego, po północnej stronie (nie
wiem co tam było, ale wygląd z każdym rokiem jest bardziej porażający).