Randka (może w ciemno?)

IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 25.12.02, 21:54
Krzyś zasugerował mi ten wątek- byliście kiedyś na randce w ciemno? Zorganizowanej przez kumpla/kupmpele? Na zasadzie: Idealnie do sibie pasujecie, musice sie poznać? Jak się takie randki kończyły? Znajomość trwa, czy okazały się totalną porażką?
    • Gość: de Kotlet Mielony Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.fenix.katowice.pl 25.12.02, 21:59
      Ja nie byłam...ale kiedyś przez tydzień miałam udawać czyjąś dziewczynę, tzn.
      nic nie musiałam robić...byle nie zaprzeczać...wdepnęłam tym w takie g...,że
      juz teraz na pewno bym sie w cos takiego nie bawiła...

      Kiedyś mogę to opisać...ale to duzo pisania...
      niezłe jaja w sumie...
    • Gość: Krzys Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.toya.net.pl 25.12.02, 22:02
      Bardzo intrugująca perspektywa a ile niedomówień aż szkoda myśleć do czego
      mogłoby dojść.
      • Gość: Maruda Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 25.12.02, 22:03
        eee... jaka perspektywa?
        • Gość: Krzyś Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.toya.net.pl 25.12.02, 22:06
          Jak to jak perspektywa? To gawęda - może być erotyczna bo w tym wiekuto już
          gawędziarstwo z podtekstem erotycznym.
          Pozdrawiam. Lubię Was, jak tak piszecie o niczym.
          • markiza_de_kotlet_mielony Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:08
            To by było dobre na komedię... erotyzmu zero...nie w tym rzecz...ale moge
            spróbować ująć to do kupy...
            moze jutro, bo to i tak bedzie długie...
            • markiza_de_kotlet_mielony Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:09
              W kazdym razie, nigdy wiecej z kimś kogo nie znam, a w zasadzie z kimś, o kim
              nie wiem kogo zna:)))
    • kirka1 Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:18
      a ja miłam podbny przypadek, ale chodziło tu o pójście z nieznajomym osobnikiem
      na imprezę. Był to kolega mojego kumpla.To był jedyny raz kiedy sie zgodziłam
      na cos takiego, bo raczej wolę znać osobę, z która się umawiam, ale jak by mnie
      coś naszło to podjęłabym wyzwanie z samej ciekawości
      • markiza_de_kotlet_mielony Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:22
        Tzn. ja wiedziałam wcześniej z kim mam udawac...
        nie w tym rzecz...
    • ixtlilto Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:30
      Nie nazwałabym tego randką, ale spotkałam się z kolegą mojego znajomego.
      Rozmowa jednak jakoś koledze nie szła. Wzrok miał mętny i taki zamyślony... :/
      Jego błędem było to, że powiedział mi o czym myślał. Potem widziałam go tylko
      raz. Nie tęsknię za takimi spotkaniami w ciemno.
      • Gość: Maruda Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 25.12.02, 22:32
        ixtlilto napisała:

        > Nie nazwałabym tego randką, ale spotkałam się z kolegą mojego znajomego.
        > Rozmowa jednak jakoś koledze nie szła. Wzrok miał mętny i taki zamyślony... :/
        > Jego błędem było to, że powiedział mi o czym myślał.

        Jak powiedzenie o czym się myśli może byc błędem!? Toż to zaleta!
        • ixtlilto Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 22:43
          W tej sytuacji, ten konkretny facet zrobił błąd. Nie zawsze trzeba mówić
          prawdę. Od pewnego czasu uczę się kłamać... ;)
          • Gość: Maruda Re: Randka (może w ciemno?) IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 25.12.02, 22:48
            W takim razie aż boję sie pomyśleć o czym myślał on :)))
            • ixtlilto (maruda) 25.12.02, 22:55
              Ty lepiej myśl jak unikać tych ciosów wałkiem za to co napisałeś!
            • petter Re: Randka (może w ciemno?) 25.12.02, 23:14
              Gość portalu: Maruda napisał(a):

              > W takim razie aż boję sie pomyśleć o czym myślał on :)))


              Az się uśmiechnąłem:-))))))))))

              pozdrawiam peter
Inne wątki na temat:
Pełna wersja