Przed papieską pielgrzymką: kard. Bertone w Łodzi

IP: *.adsl.hansenet.de 27.04.06, 18:50
A kogo to wszystko razem obchodzi, ze dwoch nierobow z Rzymu odwiedzilo
pasibrzucha i czarnych nierobow w Lodzi? Zalosne.....
    • Gość: zdziwiony no i co..? IP: *.uni.lodz.pl 27.04.06, 19:32
      Nie w tak radykalnych slowach, ale tez nie bardzo rozumiem, po co ta
      informacja? Mnie bardziej od spotkania tych panow interesuje fakt, ze na wiesc
      o nowej (mniejszosciowej zreszta) koalicji WIG spadl o 2,33%. To chyba
      istotniejsze dla Polakow, ze wlasnie wchodzimy z kryzysu rzadowego w kryzys
      gospodarczy? Czy kolejna papieska pielgrzymka odmieni los milionow Polakow,
      ktorzy zyja na granicy nedzy? Czy da nam obnizenie podatkow? Chyba raczej
      niesie ze soba obciazenia dla budzetu (a wiec dla kazdego z nas), dokladnie 20
      milionow wyda sie lekka reka na wizyte papieza z budzetu panstwa... Troche to
      przykre, ze stac nas na papieskie wojaze, a nie mamy pieniedzy np. na leczenie
      naszych obywateli w cywilizowanych warunkach. Zastanawiam sie czasem, jak dlugo
      jeszcze bedziemy sie tak rzadzic..?
    • Gość: Wesoły sanitariusz Re: Przed papieską pielgrzymką: kard. Bertone w Ł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:22
      A kogo obchodzi, że jakaś informacja jakiegoś jełopa nie obchodzi?
      • Gość: łodzianin jelop? IP: *.uni.lodz.pl 28.04.06, 10:43
        Ja nie nazywam Cie jelopem, wiec badz uprzejmy nie zachowywac sie jak Polak-
        katolik i daruj sobie te epitety. Jesli chcesz sobie finansowac z budzetu
        papieskie pielgrzymki - to Twoja sprawa. Ale sprobuj do tego przekonac Polakow,
        ktorzy placa coraz wyzsze podatki. Z tych podatkow tylko w tym roku
        sfinansujemy np. szkoly katolickie (60 mln zlotych poza tym, co juz wydajemy
        np. na KUL, UKSW i religie w szkolach), papieska turystyke (24 mln - dane
        oficjalne), budowe mauzoleum Glempa w Warszawie (20 mln z budztetu panstwa i 20
        mln z budzetu wojewodztwa mazowieckiego). Do tego dochodza wydatki stale -
        fundusz koscielny, a takze liczne darowizny (np. dzisiaj prasa donosi o
        przekazaniu ksiezom Oblatom polaci swietokrzyskiego parku narodowego,
        sprzecznie z prawem zreszta). Wiec jesli juz ktos jest jelopem, to my wszyscy -
        podatnicy, dajac sie tak wysysac kosciolowi. Niestety, w tej zrzutce
        uczestnicza nie tylko milosnicy panow w sukienkach, ale takze pozostali
        obywatele. Ja zas wolalbym dac te pieniadze Owsiakowi albo zwyczajnie obnizyc
        podatki. Irytuje mnie, ze ksieza, a wiec funkcjonariusze obcego panstwa
        (podlegli wszak papiezowi) plawia sie w luksusie na moj koszt, zyjac ze
        skladania rączek. Jest ich w Polsce 40.000, czyli jeden na mniej niz tysiac
        mieszkancow. Tak licznej armii funkcjonariuszy nie miala nawet SB. Wydaje mi
        sie, ze ten temat zasluguje na dyskusje, a kosciol nie moze opowiadac glupot,
        ze proba ograniczenia jego licznych przywilejow i apanazy jest wyrazem
        antyklerykalizmu (ktory zreszta nie jest niczym zlym). Antyklerykalizm nie ma
        tu bowiem nic do rzeczy. Ksieza probuja zakrzyczec tych, ktorzy mowia otwarcie,
        ze kosciol bije rekordy w bezczelnej pazernosci, uprawianej na koszt niezbyt
        zamoznego spoleczenstwa. I to jest sedno problemu.

        Jesli uwazasz, ze pisanie o tym jest przejawem "jelopowatosci", to Twoj
        problem. Ja po prostu licze moje pieniadze, bo ciezko na nie pracuje. W
        przeciwienstwie do ksiezy.

        Nie zycze sobie byc najpierw oskubywany z pieniedzy, a nastepnie wyzywany od
        jelopow, tylko dlatego, ze ktos wierzy, iz po smierci przeistoczy sie w
        pierzastego aniolka i z tego powodu cale spolecznstwo powinno finansowac zrodlo
        jego wiary. Na dodatek ten ktos byc moze sam podaje nocniki (przy calym
        szacunku dla trudu i inteligencji sanitariuszy)...

        Pozdrawiam :)
        • Gość: Łodziak Re: jelop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 10:57
          no dobra, jełopem nie jesteś ale komuchem owszem, takie wtręty jak twój to nie
          pierwszyzna, czerwoni zawsze byli przeziwko Kosciołowi, czytałem
          socjalistycznego Łodzianina z lat 20-tych, tam czerwoni pisali z okazji wyboru
          A. Rattiego na papieża albo z okazji podpisania Konkordatu - POLSKO TWA ZGUBA W
          RZYMIE - to chyba ich drugie hasło po Proletariusze wszystkich krajów łaczcie
          się.
          • Gość: Lidka 90 procent ludzkosci nie jest rzymsko-katolicka. IP: *.cybernet.ch 28.04.06, 15:38
            Przypominam, ze 90 procent ludzkosci nie jest rzymsko-katolicka.

            90 procent ludzkosci podchodzi z dystansem do rzymskiego katolicyzmu.

            Lodz jest miastem pluralistycznym, tak wiec trudne pytania do rzymskich-katolikow sa na porzadku
            dziennym.

            Oburzenie zachowaniem kleru mozna wyrazic w bardziej lub mniej kulturalny sposob.

            Nie wszyscy krytycy kleru sa na tyle politycznie poprawni.

            Mieszkam w kraju Reformacji. Chrzescijanie reformy sa z natury anty-klerykalni, ale wyrazaja krytyke
            na temat instytucji rzymskiego kosciola w kulturalny sposob.

            Czasy wojen religijnych juz minely.

            Wojujacy anty-klerykalizm jest raczej typowy dla skrajnego sekciarskiego protestantyzmu.

            Tolerancja Religijna po wybuchu Reformacji jest jednym ze zrodel nowoczesnej demokracji.

            Czy w Lodzi jest wojna religijna ?!
        • Gość: Wesoły sanitariusz Re: jelop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:36
          Widzę, że się napracowałeś więc Ci odpowiem -choć z opóźnieniem.
          Nie Ciebie nazwałem jełopem tylko niejakiego "Normalnego" (???), który się
          dziwi, że gazeta ośmiela się zamieścić informację, która go nie interesuje.
          Toż to reinkarnacja inż. Mamonia z "Rejsu", któremu podobały się tylko te
          piosenki, które już znał. (A może "Normalny" to jest Twój Mr Hyde doktorze
          Jekyll?)
          Co do podatków - to płacą je wszyscy. Później te pieniądze wydaje się na różne
          rzeczy, także na wizytę Papieża, którą nie wszyscy są zainteresowani. Ale
          wydaje się też na teatry, filharmonie czy muzea, w których to instytucjach
          większość płacących podatki nigdy nie bywa (co stwierdzam ze smutkiem). Czy oni
          też powinni się zbuntować, że ich ciężko zapracowane pięniądze wydaje się na
          jakieś pierdoły?
          I jeszcze jedno: wizyta Papieża będzie kosztowała statystycznego obywatela ok.
          65 gr. To rzeczywiście rozbój w biały dzień i gwałt na narodzie. Zwłaszcza, że
          te pieniądze nie trafią na przemiał tylko ktoś je zarobi i ktoś będzie miał
          dodatkową pracę. Tu, w Polsce.
          Pozdrawiam
          • Gość: łodzianin Re: jelop? IP: *.uni.lodz.pl 29.04.06, 14:51
            1. Dziękuję za wyjaśnienie. Dziękuję też za jego normalny charakter, bez
            typowych dla katolików wyzwisk i agresji. Tym bardziej cenne, że rzadkie.
            2. "Normalny" to nie ja. Śmieszy mnie nazywanie siebie normalnym, bowiem zwykle
            takie zapewnienia na swój temat składają klienci psychiatrów.
            Miło też, że wiesz, iż kiedyś bywałem doktorem. Przypomniałeś mi młodość :)
            3. 24 miliony na wizytę papieża to bardzo dużo. To np. koszty leczenia
            onkologicznego dla wielu ludzi, na które nie mamy pieniędzy. To koszty remontu
            dużej ulicy w Łodzi. To roczny koszt utrzymania na dobrym poziomie dla 2.000
            łódzkich dzieci. A dzisiaj znów musiałem kupić obiad chłopczykowi, który
            usiłował sprzedać mi na ulicy ulotki. Nie jestem znanym mecenasem Edwardem D.,
            więc nie było to dla mnie przyjemne zdarzenie. Wolałbym, żeby na obiad dla tego
            dziecka mieli pieniądze jego rodzice. Więc nie pisz, że 65 groszy na głowę to
            mało, bo to jest bardzo dużo. Gdyby uniwersytet miał te pieniądze, mógłby za to
            nabyć aparaturę badawczą, której brakuje łódzkim naukowcom. 25 milionów złotych
            wywalczyliśmy w tym roku na Lublinek i mamy to sobie za wielki sukces. Tak,
            mówimy tu o dużych pieniądzach, marnowanych na turystykę człowieka, z którym
            naprawdę można mieć w dzisiejszych czasach kontakt (jeśli ktoś go potrzebuje) w
            inny sposób, aniżeli oglądając go na żywo, jak Michaela Jacksona na koncercie.
            4. Oprócz tego, co napisałem powyżej, chcę dodać, że państwo nie powinno w ten
            sposób wydawać pieniędzy. Przepraszam Cię, ale absurdalny jest argument,
            że "wydajemy przecież na opery". Tak, wydajemy, bo opery są dla wszystkich, np.
            dla mnie (ateisty) i Ciebie (katolika, jak rozumiem), zaś turystyka kleru
            wyłącznie dla katolików. Rozumiesz, na czym polega problem? I nie nazywaj,
            proszę, sztuki - pierdołą. Sztuka dodaje nam skrzydeł. Religia trzyma nas zaś w
            ryzach, kiedy nie umiemy sobie ich sami narzucić. Obcując ze sztuką, stajemy
            się aniołami. Odklepując "zdrowaśki" jesteśmy bigotami. A bigoci, to nie są
            anioły z oberżniętymi skrzydłami. To tylko bigoci.
            5. Zirytowało mnie, że napisałeś, iż te pieniądze ktoś przecież zarobi. Owszem,
            nawet obaj chyba wiemy kto. Księża. Natomiast, gdyby pieniądze wydano np. na
            remont alei Politechniki, zarobiliby przedsiębiorcy i robotnicy. Ale zarobiliby
            za ciężką pracę, a nie za cyniczne cwaniactwo i bezużyteczne składanie rączek
            oraz wmawianie ludziom, że nie zgniją po śmierci, lecz staną się aniołkami.
            Zdradzę Ci przy tym pewien sekret - ludzie gniją po śmierci. Mało wówczas
            przypominają cherubinów ;)))
            6. Rzuciliście się na "Normalnego", który poczuł się zirytowany opisami
            wystawnego życia kleru. A czy ktoś z Was zadał sobie pytanie, jakie były
            przyczyny takiej jego reakcji? A może ten człowiek nie ma pracy, żyje w nędzy i
            rzeczywiście nie może już patrzeć na szastanie pieniędzmi przez funkcjonariuszy
            w sukienkach? A może, zamiast się na "Normalnym" wyżywać, powinniście raczej
            spytać: "Bracie, co mogę dla Ciebie zrobić, byś nie żył w złości?". Czy nie tak
            zachowalibyście się, gdybyście rzeczywiście wierzyli w kanon Waszej wiary? Nie
            próbuję tu Was pouczać, moje "ateistyczne sumienie" zbyt często mnie gniecie,
            by to robić, ale staram się tylko dociec, co Wami powoduje? Dlaczego tak
            nienawidzicie tego człowieka, który być może potrzebuje pomocy?

            Znów (i po raz ostatni) pozdrawiam. Spokojnego długiego weekendu i odpoczynku
            od nienawiści :)))
    • Gość: Marvell Mnie obchodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:35
      Świat nie składa się wyłącznie z ludzi, którzy dają sobie prawo do oceniania
      innych wyłącznie na podstawie ogólnej oceny jakiejś instytucji. Mam swoje
      zastrzeżenia do KRK, ale wystarczy przejrzeć parę stron, żeby nie rzucać
      określenia "czarne nieroby" na akurat tego kardynała...
    • Gość: rafal Re: Przed papieską pielgrzymką: kard. Bertone w Ł IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 28.04.06, 00:01
      po co nam szkoly kiedy mamy duze koscioly... do europy nam tak daleko
    • Gość: darek Już się wystraszyłem że Benedykt Łódź nawiedzi IP: *.toya.net.pl 28.04.06, 00:20
      A miasteczko mogło by tego finansowo nie wytrzymać.A przekaziorow się nie
      czepiajcie one od dawna w wazelinie robią.
    • Gość: alejandra Re: Przed papieską pielgrzymką: kard. Bertone w Ł IP: *.toya.net.pl 28.04.06, 11:55
      dlaczego w zadnym, nawet na stronie watykanu, planie pielgrzymki nie ma lodzi? o czym my mowimy wiec?
      • Gość: Normalny Re: Przed papieską pielgrzymką: kard. Bertone w Ł IP: *.adsl.hansenet.de 28.04.06, 12:08
        Mowimy o dwoch "kasjerach " z Watykanu, ktorzy przyjechali po swoja "dzialke"
        do "kasjera" lodzkiego....Wszyscy w czarnych sukienkach....
Pełna wersja