No i znowu ta nieszczęsna...

28.04.06, 19:00
Óć.


serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3298237.html
    • Gość: bubot Re: No i znowu ta nieszczęsna... IP: *.smrw.lodz.pl 28.04.06, 19:07
      brak słów.
      • lavinka Re: No i znowu ta nieszczęsna... 28.04.06, 19:12
        Wydawałoby się,że ludzie pracujący w takich środkach powinni jakoś
        przeciwdziałać przemocy ... a nie tylko pogarszać... nie zawiadomić o tym,że
        skoczył z okna...
        ech...
        • Gość: bubot Re: No i znowu ta nieszczęsna... IP: *.smrw.lodz.pl 28.04.06, 23:49
          niby tak, ale czesto rzeczy wydają sie proste w teorii
          • Gość: lavinka z nielogu Re: No i znowu ta nieszczęsna... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:21
            Albo system szkolnictwa w tym kierunku kuleje. Ostatnio w tv był reporatż o
            życiu pracowników socjalnych. Jeden z delikwentów, który stwierdził,że od razu
            pozna czy dziecko jest maltretowane czy nie odwiedził rodzinę
            powiedzmy "ubogą". W środku czw órka dzieci. Zastraszone, nieśmiałe, nawet się
            nie umiały bawić w jego obecności. Wiadomo,że normalne dzieci w obecności
            obcych bywają onieśmielone, ale już szubko potem zaczynają biegać i hałasować.
            Te były jak wytresiwane, siedziały ładnie w jednym miejscu, a na pytania
            odpowiadały tylko: tak, lub nie. Na pierwszy rzut oka było widać,że coś jest
            nie tak. One były podejrzanie za grzeczne, tak jakby ktoś im zagroził,że jak
            bęą nie takie jak trzba to... no właśnie... Poza tym połowa z nich była chora,
            ale matka wydawała się tym niespecjalnie przejmować...
            Rekacja pracownika opieki społecznej: " jak widać mamy tu do czynienia z
            normalną dobrze prosperującą rodziną bez przemocy...

            Jasne. Ani razu nie porpzmawiał z dziećmi na osobności, w cztary oczy...
            przecież przy rodzicach nic nie powiedzą... bzdura, po trzykroć bzdura...

            lav
Inne wątki na temat:
Pełna wersja