Banda zgredów i szpanerów

05.05.06, 08:45
Czy blask lokalu "Łódź Kaliska" przebrzmiał? Czy to tylko moje spostrzeżenie,
że tamtejsze towarzystwo zrobiło się ciut geriatryczne? A może to właśnie
walor tego miejsca?
Nie śledzę trendów, piwo wszędzie smakuje podobnie (z wyjątkiem Irish, wody
mogę się nachłeptać w domu), ale ciekawią mnie opinie aktywnych klubiarzy.
    • Gość: gerontofil Re: Banda zgredów i szpanerów IP: *.lodzka.policja.gov.pl 05.05.06, 08:59
      wolałbyś swoje towarzystwo z piaskownicy ? pokaż mi swoją łopatkę i wiaderko, a
      powiem Ci kim jesteś gogusiu :p
      • dziad_borowy Re: Banda zgredów i szpanerów 05.05.06, 09:05
        Widze, ze w policji sami twardzi goscie. To cieszy.
        Dzierżżż!!!
      • aaa202 Gogusiem być 05.05.06, 09:09
        Rozumiem, że jesteś tam rodzynkiem o wieku znacznie poniżej średniej?
        Nie zgłaszam pretensji, sześćdziesięciolatek, którego głównym osiągnięciem jest
        namalowanie kopii Mony Lisy na tekturze musi się gdzieś spotkać z kumplem,
        którego sukcesem jest wypicie duszkiem ćwiartki spirytusu w grudniu '81.
        Pytam, czy to jedynie moje wrażenie, że młodzież stamtąd wymiotło. Z Twojej
        odpowiedzi wnoszę, że nie jest to zjawisko bezwyjątkowe.
      • Gość: podatnik Re: Banda zgredów i szpanerów IP: *.mnc.pl 05.05.06, 09:41
        a ty bandziorow idz lapac. na internecik czas jest w domu, nie w pracy.
    • excentrix Re: Banda zgredów i szpanerów 05.05.06, 09:31
      nie wiem w jakie dni bywasz i o jakich porach ale ja ostatnio widziałem full
      młodzieży...
      piątek
      na górze
      do rana
      ...
      ciekawe ile masz lat, bo być może studenci to dla Ciebie starcy ??
      • aaa202 Możliwe 05.05.06, 09:39
        że moje spostrzeżenia wynikają z mojej rzadkiej bytności w "Kaliskiej". Dlatego
        pytam tych, którzy bywają częściej.
        Pytam, nie wytykam, nie krytykuję. Po prostu chcę się dowiedzieć, jak jest.

        Kiedyś wizytowałam ten klub równie rzadko, a jednak widziałam co innego.
        Byłam wczoraj, spożyłam 2 piwa. Wszyscy byli starsi ode mnie.

        Mam 30 lat.
        • excentrix Re: Możliwe 05.05.06, 09:45
          do Kalki przychodzą także ci, którzy przychodzili tam od początku istnienia
          lokalu a czas sobie płynie... mnie szczerze mówiąc trochę męczą
          piątkowo-sobotnie tabuny młodzieży ale to naprawdę dobre miejsce. Niezmiennie...
          To co zauważyłem nowego ostatnio to coraz większa ilość obcokrajowców, ludzi o
          przeróżnych odcieniach skóry. To chyba jedyne takie miejsce gdzie czują się
          bezpiecznie... wreszcie....

          ...czy to Ty wybierałaś się na kijanki ??
          • aaa202 Kijanki 05.05.06, 09:46
            ja
            • excentrix Re: Kijanki 05.05.06, 09:47
              są ?
              • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 09:54
                W weekend bardzo padało, odpuściłam sobie obserwację kijanek. Ale pojeździłam w
                niedzielę wieczorem samochodem po Wycieczkowej i okolicach i widziałam
                fantastyczne zjawisko masowej migracji płazów. Mnóstwo żab wylazło na asfalt,
                który wyglądał jak pole bitwy - setki rozjechanych zwierząt, pomiędzy ich
                ciałami kolejne amatorki mocnych wrażeń. Starałam się nie rozjechać żadnej, ale
                widziałam wiele drastycznych scen z udziałem opon innych samochodów.
                Dosyć przykre widowisko, ale frapujące.
                • excentrix Re: Kijanki 05.05.06, 10:05
                  :( buuu....
                  ciekawe o co im chodzi, ale ja nie na pasach to bym nie ryzykował....
                  • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 10:22
                    No właśnie ciekawiła mnie ich motywacja. Poza tym - to był typ żab chodzących,
                    nie skaczących. Widząc światła samochodu zamierały w bezruchu. Kilka
                    pierwszych, które zobaczyłam, zepchnęłam na pobocze starą wycieraczką (Nie,
                    wcale nie mam świra;), ani nic wspólnego z Wiolettą Willas), ale jak zobaczyłam
                    skalę zjawiska, musiałam sobie odpuścić.
                    • iluminacja256 Re: Kijanki 05.05.06, 10:26
                      Podejrzewam ,ze one wyszły na seks. To tak jakoś w tym okresie:)
                      • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 10:29
                        Nie, jest już po żabim seksie. Może to starcy, którzy się autoeliminują ze
                        społeczności? Robią miejsce dla nowego pokolenia, które w postaci obrzydliwego
                        gluta w wodzie oglądałam 2 tygodnie temu.
                    • excentrix Re: Kijanki 05.05.06, 10:27
                      żartujesz, prawda? z tym ratowaniem niewinnych istnień ? ja bym zmienił trasę,
                      bo rozumiem przejażdżka nie podyktowana koniecznością jechania gdzieś tylko tak,
                      rekreacyjnie...?
                      może dowiedziały się o tym kto będzie wicepremierem? albo ministrem sportu ?
                      • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 10:35
                        Do uratowania kilku żab muszę się jednak przyznać;) Niestety, nie żartuję.
                        Bardzo było mi żal jednej, która miała rozjechaną tylną nogę. Poruszała
                        bezradnie resztą kończyn, ale ta rozpłaszczona noga była przyklejona do
                        asfaltu. No to przeniosłam ją na trawę, ale widziałam, że próbuje wrócić.
                        Tak, ta determinacja chyba wskazuje, że one coś wiedzą lepiej od nas..
                        • excentrix Re: Kijanki 05.05.06, 10:43
                          wątki się dziwnie plączą...zaczęło się od Kaliskiej, było o kijankach to jeszcze
                          z innej beczki..bo mnie tez robi się tu gdzie siedzę trochę ciasno i coraz mniej
                          przyjemnie a trudno mi żyć w państwie rządzonym przez oszołomów. Nie myślałaś o
                          zmianie i pracy i kraju w którym pracujesz ??
                          • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 10:48
                            Pewno, że myślałam.
                            Teraz mam wrażenie, że jestem na końcu ekonomicznego łańcucha pokarmowego, jak
                            ta stonka nikczemna. A w okolicach przelewu z firmy czuję się jak to, co stonka
                            wysrywa.
                            • excentrix Re: Kijanki 05.05.06, 10:54
                              no, akurat na to nie kwękam. Martwi mnie bardziej klimat dziwny, klimat
                              chory...wydaje mi się że jestem zbyt miły, można to szybko dostrzec i
                              wykorzystać. Mam oddzielne biuro, sprzęt jaki potrzebuję, szefa nie widuję
                              całymi dniami, siedzę sobie w osobnym budynku - sam, dużo swobody a jednak coś
                              mnie mierzi....ostatnio skarżyłem się że płaszczę dupsko cały dzień przy kompie
                              i boli mnie kręgosłup to mi nawet stepper wstawili do biura...ale coś bym zmienił.
                              • aaa202 Re: Kijanki 05.05.06, 11:10
                                Ja swoją pracę lubię, lubię tworzywo, z którym obcuję. Ale o atmosferze
                                decyduje szefowstwo, a to potrafi wszystko obrzydzić.
                                (no i ten ogólny klimacik, te szowinizmy, które stają się oficjalną ideologią,
                                bryndza intelektualna, rozpad dyskusji, beznadzieja, niszowe radyjko, lepper
                                premierem, koń ministrem... )
                                Lepsze pieniądze by się przydały, ale nie sądzę, żeby to mogło mnie zmotywować
                                na tyle, żebym przestała zauważać, że robi się kwaśno i kwaśniej.

                                Dupy zaś nie płaszczę, nie mogę sobie na to pozwolić, bo jest częścią ciała, na
                                którą, jak wskazuje mini ankieta, moje tworzywo spogląda najczęściej;)
                                Kim jestem?;)
                                • excentrix przedszkolanką ? 05.05.06, 11:17
                                  to żart oczywiście...ale zagadka bardzo dobra. Myślę nad tym. Ale jak udzielę
                                  odpowiedzi to będzie to strzał w okolicach 10, ok ?
                                  • excentrix pielęgniarką 05.05.06, 11:18
                                    to proste !! bardzo błądzę ??....
                                    • aaa202 Re: pielęgniarką 05.05.06, 11:39
                                      Jedyna i ostateczna podpowiedź: na spodniach miewam białe odciski WŁASNYCH dłoni
                                      • excentrix handlujesz 05.05.06, 11:46
                                        amfetaminą ??
                                        • aaa202 No, a ćpuny gapią się na mój tyłek 05.05.06, 11:52
                                          ale zbiór spożywców amfetaminy i zbiór oglądaczy mojego zadka ma część wspólną;)
                                          Inaczej, może wręcz: zbiór oglądaczy zawiera się w zbiorze spożywców.
                                          • excentrix to może Ty 05.05.06, 11:55
                                            sprzedajesz mi co rano pączka z toffi i bułeczki a ja gapię sięna Ciebie
                                            oniemiały ??
                                            • aaa202 Re: to może Ty 05.05.06, 11:57
                                              Nie wiem, kto konkretnie niemieje na widok mojego tyłka, bo jestem odwrócona;)
                                              • aaa202 Oniemiewa? 05.05.06, 11:59
                                                • excentrix Re: Oniemiewa? 05.05.06, 12:03
                                                  bardzo mi się podoba "niemieć" i "oniemiewa", stosuję dlatego uparcie
                                              • excentrix Re: to może Ty 05.05.06, 12:00
                                                ja wcale nie niemieję na widok tyłka. Zresztą pani od pączuszka ma fartuch, to
                                                nie to...ja niemieję na widok pani, jakoś nie myślałem o jej tyłku. Ale przyznam
                                                się że na biust zwróciłem uwagę :)
                                            • excentrix nie.... 05.05.06, 11:57
                                              nie miałabyś czasu pisać poza tym...piekarnia z dostępem do sieci. To nie te
                                              realia...
                                              • iluminacja256 Re: nie.... 05.05.06, 11:59
                                                Chyba nie oglądałeś teledysków Shazzy - tak Shazza w piekarni zakochiwała się w
                                                milionerze:)))))))
                                                • Gość: aaa202 Nie miałam na celu podbijać tej zagadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:02
                                                  naprawdę.
                                                  Zawstydza mnie to nawet.
                                                  No ale, myślę, że ta podpowiedź wszystko wyjaśni (bo sama się nie przyznam, tak
                                                  postanowiłam): przełożonym moich przełożonych jest facet w czerwonych
                                                  rękawiczkach.
                                                  • excentrix Re: Nie miałam na celu podbijać tej zagadki 05.05.06, 12:09
                                                    a mnie się ta zabawa bardzo podoba. ładnie podsuwasz tropy....
                                                    niczego nie ułatwiają
                                                    czerwone rękawiczki ??
                                                    ale historia...zawstydzam się własną niedomyślnością
                                                    nie poddam się jednak :)
                                                  • Gość: aaa202 Zbiorę informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:14
                                                    - żałośnie mało zarabiam (w stosunku do tego, co uważam, że mi się należy);
                                                    - lubię tworzywo, nad którym pracuję;
                                                    - tworzywo ma oczy, gapi się na mój tyłek (nie tylko mój);
                                                    - na tyłku często mam białe odbicia własnych dłoni (od czego białe?);
                                                    - szef szefów nosi czerwone rękawiczki
                                                  • Gość: aaa202 I jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:28
                                                    - zbiór spożywców amfetaminy i zbiór oglądaczy mojego zadka ma część wspólną
                                                  • dziad_borowy Nauczycielka 05.05.06, 12:33
                                                    kreda, uczniowie ok. Ale co z tymi rekawiczkami?
                                                    Dzierżżż!!!
                                                  • brite Re: Nie miałam na celu podbijać tej zagadki 05.05.06, 12:11
                                                    > przełożonym moich przełożonych jest facet w czerwonych
                                                    > rękawiczkach.

                                                    Kardynał!
                                                  • excentrix Re: Nie miałam na celu podbijać tej zagadki 05.05.06, 12:14
                                                    kombinowałem i w tą stronę.
                                                    może jesteś reniferką?
                                                    coś z mikołajem ??
                                                    czy w reklamie jakiejś sieci (praktiker?) nie ma kogoś takiego ?
                                                  • Gość: aaa202 Mnie też się zaczęło podobać:))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:16
                                                    renifery jedzą grzybki halucynogenne. Ja przytępiam się najwyżej piwem /winem
                                                  • excentrix Re: Mnie też się zaczęło podobać:))))) 05.05.06, 12:21
                                                    służba zdrowia?
                                                    przygotowujesz gips dla połamanych?
                                                    ale jak ktoś sobie coś złamie to nie patrzy na tyłki tylko się skręca z bólu....
                                                    pielęgniarki noszą fartuchy...tyłka nie widać
                                                    z kaską by się zgadzało...
                                                    ale co za pomysł wycierać ręce w pupę, nie macie tam ściereczek ??
                                                  • Gość: aaa202 A rękawice szefa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:23
                                                  • iluminacja256 Re: A rękawice szefa? 05.05.06, 12:25
                                                    Bo ja wiem...Może to ordynator w trakcie operacji - rękawiczki sie
                                                    zgadzają :)))))) Czerwone. Jedyne co mi sie z zawodem kojarzy to czerwone
                                                    szelki:)
                                                  • excentrix Re: A rękawice szefa? 05.05.06, 12:32
                                                    w szpitalu w życiu nie byłem... no może tylko wtedy jak się urodziłem. Na dobre
                                                    i na złe nie oglądam, skąd mam wiedzieć takie detale?? czerwone ?? ordynator ??
                                                    Michalczewski-to tak
                                                  • excentrix no więc to mnie najbardziej zmyliło... 05.05.06, 12:27
                                                    wiesz, są branże w których pracując takie rzeczy są oczywiste ale będąc spoza
                                                    nie zwraca się na to uwagi. Założę chyba nowy wątek "kto nosi czerwone
                                                    rękawiczki"...:)))
                                                  • Gość: aaa202 Może nie umiem zadawać zagadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:30
                                                    No to jeszcze to:
                                                    jak się bardzo postaram, zaczną mówić na mnie, że jestem nadzwyczajna. Potem
                                                    spowszednieję, ale będę się z tego cieszyć.
                                                  • iluminacja256 Re: Może nie umiem zadawać zagadek? 05.05.06, 12:34
                                                    wg mojej bazy danych możesz jeszcze być rzezbiarzem robiącym odlewy, bokserem
                                                    i kobieta pracującą przy betoniarce z szefem majacym odmrozone ręce. Wiecej mi
                                                    nie przychodzi do głowy.
                                                  • excentrix umiesz!! 05.05.06, 12:34
                                                    jesteś w tym świetna!! ale jazda!! muszę wykonać kilka telefonów, zaraz się dowiem
                                                  • Gość: aaa202 Re: umiesz!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:37
                                                    Ale w dobrej zagadce, po odkryciu jej rozwiązania, musi się okazać, że
                                                    wszystkie podpowiedzi były tak oczywiste i ewidentne, że aż dziwne, że to było
                                                    takie proste.
                                                    Zastanawiam się, czy moja taka jest.
                                                  • excentrix sprawdziłem!! 05.05.06, 12:55
                                                    swój biorytm. To oczywiste!! mam totalny dołek intelektualny :) te rękawiczki...
                                                    no sorry, świetna zagadka, dobra zabawa ale kończą mi się opcje.
                                                  • excentrix a może 05.05.06, 12:59
                                                    ma to coś wspólnego z wątkiem który założył wziernik ?? ale rękawiczki...
                                                    powiedz tylko czy poruszamy się w obrębie służby zdrowia
                                                  • Gość: aaa202 Re: sprawdziłem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:01
                                                    Przypuszczam, że przez parę lat mogłeś mieć podobnego do mojego "szefa".
                                                    Rękawice, które nosi mój obecny szef szefów sięgają do łokcia i są wykonane z
                                                    lycry.
                                                  • brite Re: sprawdziłem!! 05.05.06, 13:07
                                                    > Rękawice, które nosi mój obecny szef szefów sięgają do łokcia i są wykonane z
                                                    > lycry.

                                                    No to na pewno kardynał. Pracujesz w kurii i projektujesz modę kościelną!
                                                  • iluminacja256 Re: sprawdziłem!! 05.05.06, 13:08
                                                    hmmm...no to możesz być już chyba tylko charakteryzatorką drag queens ;)))))
                                                  • Gość: aaa202 Charakteryzatorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:11
                                                    :)))))
                                                    Wtedy wyciągnęłabym więcej;)
                                                  • Gość: aaa202 Czerwone łapy szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:10
                                                    szef nie nosi rękawic na co dzień. Zakłada je do zdjęć oraz wtedy, gdy lepsi
                                                    ode mnie zakładają kwadratowe czapki;)

                                                    Wiesz co, mam nadzieję, że to nie jest już nudne. Jeśli jest, to wal.
                                                    Ja muszę zaraz się zmywać. Tworzywo czeka;)
                                                  • iluminacja256 Re: Czerwone łapy szefa 05.05.06, 13:11
                                                    Kadra uniwersytecka?
                                                  • excentrix no jasne !! 05.05.06, 13:20
                                                    jesteś lektorem niemieckiego w WSHE, chociaż wtedy nie narzekałabyś na kaskę... :)
                                                    czyli jakaś państwowa kuźnia talentów. UŁ ?
                                                  • Gość: aaa202 Re: no jasne !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:26
                                                    Nie wiem, czemu lektorem niemieckiego;) Iś hajse to wszystko, co umiem
                                                    powiedzieć w tym języku, a co zapewne oznacza: ja hajcuję.

                                                  • Gość: aaa202 :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:24
                                                    Piątka dla Iluminacji!
                                                    Dziękuję i przepraszam, jeśli przesadnie zaabsorbowałam forumowiczów swoją
                                                    osobą. Nie było moim celem narzucać się aż tak, ale sprawiło rodzaj
                                                    przyjemności!
                                                    :)
                                                  • iluminacja256 Re: :))) 05.05.06, 13:27
                                                    Nie no spoko,dziękuję , tylko choroba, dlaczego ty ich tworzywo nazywasz? To
                                                    już nie ten wiek:)))))))
                                                  • Gość: aaa202 Re: :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:29
                                                    Uwielbiam moje tworzywo, a mówię tak o nich (najczulej) tylko za ich plecami.
                                                    Inaczej to 'pan' i 'pani'.
                                                    Znam takich co mówią: gnojki, mięso albo bachory. Niestety, czasem i z takimi
                                                    dzieli się gabinety.
                                                  • iluminacja256 Re: :))) 05.05.06, 13:37
                                                    Kurna, ale oni to czasem własne dzieci już mają , tak na marginesie:))))))
                                                  • Gość: aaa202 Re: :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:41
                                                    I tym właśnie należy się więcej uwagi i zrozumienia.
                                                  • excentrix Re: :))) 05.05.06, 13:27
                                                    ja również bawiłem się świetnie, idę rozprostować komórki....
                                                    pozdrawiam :))
                                                  • dziad_borowy Eeee no... 05.05.06, 13:22
                                                    przeca mowilem:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=41296919&a=41310066
                                                    Dzierżżż!!!
                                                  • Gość: aaa202 Re: Eeee no... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:27
                                                    Zmilczałam, choć to było celne, ale nie do końca prawdziwe, bo co z rękawicami?
                                                  • excentrix zakładasz zatem 05.05.06, 13:32
                                                    sięgając do poprzednich postów że większość a przynajmniej część zażywa speeda,
                                                    tak ?? :D
                                                  • Gość: aaa202 Nie zakładam, wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:39
                                                    Wiedza o objawach zażywania różnych świństw staje się niezbędna dla nauczycieli
                                                    wszelakich typów.
                                                    Nawet raz w czasie sesji wiozłam jedną konsumentkę na pogotowie.
                                                  • excentrix Re: Nie zakładam, wiem 05.05.06, 13:41
                                                    ja też wiem. Moja była żona była nauczycielem akademickim :)
                                                  • Gość: aaa202 Re: Nie zakładam, wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:43
                                                    I rzuciła to?
                                                    Nie będę zatem pierwsza;)
                                                  • excentrix Re: Nie zakładam, wiem 05.05.06, 13:45
                                                    zrobiła to o czym rozmawialiśmy wcześniej. Pojechała do kraju, którego języka
                                                    uczyła...ale miała szczerze dość, mimo że na zarobki narzekać nie mogła...
                                                  • Gość: aaa202 Bo to jest trudno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:51
                                                    tak zostawić wszystko i wszystkich i tworzyć swój mikroświat od nowa w innym
                                                    kraju.
                                                    Przerabiałam. Co prawda nie ze względów ekonomicznych. Bywało słabo. No ale co
                                                    mnie nie zabija itd. Powroty też są trudne, bo czasem nie ma już do czego;)
                                                    Nie ma co stękać.
                                                  • excentrix Re: Bo to jest trudno 05.05.06, 13:56
                                                    jasne, też miałem podróż życia po Europie, prace różne i w różnych miejscach,
                                                    ale to człowiek młodszy był, mniej się wszystkim przejmował, teraz jak nie ma
                                                    swojego łóżeczka w zasięgu i swojej wanienki to jakoś tak dziwnie. Ale kiedy
                                                    pomyślę że za te same czynności wykonywane w bardziej "cywilizowanym" kraju,
                                                    gdzie czysto i ładnie i uśmiechnięci ludzie i nie śmierdzi z bram, dostałbym
                                                    cztery razy tyle pieniążków to przyznam Ci się, trochę mnie nosi....
                                                  • Gość: aaa202 Muszę już iść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:55
                                                    Co prawda tylko konsultacje, ale dyżurną herbatkę ze szklanki z koszyczkiem
                                                    muszę walnąć.

                                                    Chętnie pogłowiłabym się nad zagadkami innych forumowiczów:)

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • excentrix Re: Muszę już iść 05.05.06, 14:01
                                                    pa,pa! pozdrawiam :) w poniedziałek możemy wziąć się za mnie...
                                                    choć nie wiem czy chcę zdradzać czym się zajmuję
                                                  • iluminacja256 Re: Nie zakładam, wiem 05.05.06, 13:45
                                                    No nie wiem, czy wiezienie kogoś na łódzkie pogotowie to tzw. dobra idea:))))))
                                                    Diabli wiedzą , czy zejscia nie przyspieszą :)
                                                  • Gość: aaa202 Re: Nie zakładam, wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:57
                                                    Może wolałam, żeby wykitowała na pogotowiu zamiast pod moim gabinetem?;)

                                                    A fe! Niepoczciwe to;)
                                                • excentrix Re: nie.... 05.05.06, 12:04
                                                  istotnie, tu się muszę pokajać (nie poKAYAHć) ale niezaznajomion z tfu!rczością :)
        • hiway1 Re: Możliwe 05.05.06, 16:03
          ja mam 29...i cieszę się strasznie że choć w jednym klubie nie muszę za plecami
          słuchać głupiego chichotu nastolatek...
          (to dobrze,że jest w Łodzi miejsce,do którego mogę skoczyć na piwko, na
          ploty,czy chociażby poczytać gazetę...)
          i nikt mnie nie zaczepia...
          i nikt mi się nad uchem nie wydziera...i czas sobie spokojnie płynie...
          WŚRÓD SWOICH
          pozdrawiam
    • gray czy zgredów - nie wiem 05.05.06, 09:50

      ale szpanerów na pewno. przestałem tam uczęszczać kiedy zorientowałem się, że
      ludzie przychodzą tam i spijają piwko w ścisku na stojąco tylko po to żeby "być
      w łodzi kaliskiej" - żenada.
      • aaa202 Re: czy zgredów - nie wiem 05.05.06, 10:00
        To dokąd należy się wybrać, żeby wypić nie w ścisku i bez etykiety szpanera?
        Pytanie sportowe, mnie jest doskonale wszystko jedno. Utopijnie marzę o pubie,
        w którym nie byłoby fajek. Potwornie mnie ten smród męczy - jak każdą starszą
        panią;)
        • gray Re: czy zgredów - nie wiem 05.05.06, 10:05
          aaa202 napisała:

          > To dokąd należy się wybrać, żeby wypić nie w ścisku i bez etykiety szpanera?
          > Pytanie sportowe, mnie jest doskonale wszystko jedno.

          ja lubię stereokrogs na wólczańskiej 44/50

          > Utopijnie marzę o pubie,
          > w którym nie byłoby fajek. Potwornie mnie ten smród męczy - jak każdą starszą
          > panią;)

          no niestety :)
          • aaa202 W Stereokrogs 05.05.06, 10:09
            to dopiero mnie zafajczyło! Buty musiałam prać.
            • gray Re: W Stereokrogs 05.05.06, 10:14

              bo to prawdziwa knajpa jest! ;D

              ale fakt - sam palę i czasami mnie to męczy jednakowoż czego się nie robi dla
              ulubionej knajpy :)
              • aaa202 Na szczęście 05.05.06, 10:24
                są już ogródki i można się zaprawić alkoholem, nie czadem;)
                • gray Re: Na szczęście 05.05.06, 10:30

                  a wiesz, że to nawet niezły pomysł :)
                  • aaa202 No widzisz 05.05.06, 10:52

                    (Niewykluczone zatem, że gdzieś się miniemy.
                    Mnie nie da się nie zauważyć - głośno rechocząca brunetka, 41 numer buta i
                    wiele innych zalet;))
                    • gray Re: No widzisz 05.05.06, 10:53

                      będę zatem jedynie nasłuchiwał ponieważ jako nieekstrawertyczny informatyk
                      patrzę jedynie na swoje stopy ;D
                      • aaa202 Re: No widzisz 05.05.06, 11:12
                        :)
    • iluminacja256 Re: Banda zgredów i szpanerów 05.05.06, 10:08
      Czy ktoś może do cholery zrobić coś z tym schodkiem w czerwonym pokoiku?
      Wywaliłam sie tam po raz 6-sty, widziałam niejednego w trakxcie lotu - po co
      ten schodek? I po co ta okropna mata na siedzeniu przy kajucie na dole?
      • aaa202 Schodek 05.05.06, 10:14
        Ja tam kiedyś podtrzymałam za łokieć pewnego pana Jacka, który następnie
        zaproponował mi pracę. Teraz żałuję, że wtedy, jako śliniącego się nachala,
        spławiłam go skutecznie (wypiwszy 2 lampki wina na jego koszt), bo robi mi się
        ciasno w obecnej firmie i potrzebuję zmiany na cokolwiek;)
        • iluminacja256 Re: Schodek 05.05.06, 10:18
          no ja to głównie skręcam tam ręce, a ostatnio chyba iodbiłam sobie zebro - mam
          takie głubie przyzwyczajenie, ze jak sie przewracam to ratuję to co niosę i
          stąd obrazenie. Podejrzewam zreszta, ze ten schodek powstal specjalnie - aby
          tłuc sobie piwo i iśc po następne....
          • aaa202 Re: Schodek 05.05.06, 10:27
            W Kaliskiej jest parę karkołomnych (dosłownie) rozwiązań. Te kręcone, metalowe
            schody po udanej zabawie... ;)
            • iluminacja256 Re: Schodek 05.05.06, 10:39
              To wszystko wynika z tego, ze knajpa była ciągle dobudowywana od dołu:)
              Ale tak naprawdę to karkołomne schody, których nikomu nie zyczę po czterech
              piwach znajdowały sie w Forum Fabricum z parteru na górę ...To było dopiero
              cos - schodki w Kaliskiej to autostrada przy tamtych ...
        • waclaw_grzyb Re: Schodek 05.05.06, 11:35
          > Ja tam kiedyś podtrzymałam za łokieć pewnego pana Jacka, który następnie
          > zaproponował mi pracę. Teraz żałuję, że wtedy, jako śliniącego się nachala,
          > spławiłam go skutecznie (wypiwszy 2 lampki wina na jego koszt), bo robi mi

          jakie te laski są poj...bane!.. ręce opadają
          zagadaj miło kulturalnie to cię spławi jako "śliniącego się nachala"
          najpierw spławia nadęta lalunia a potem myśli dopiero..
          • excentrix Re: Schodek 05.05.06, 13:51
            waclaw_grzyb napisał:
            > jakie te laski są poj...bane!.. ręce opadają
            > zagadaj miło kulturalnie to cię spławi jako "śliniącego się nachala"
            > najpierw spławia nadęta lalunia a potem myśli dopiero..

            no jeśli zagadujesz tak miło i kulturalnie to co się dziwić że spławiają...
            a dziewczyna okazała się być bardzo miła....
    • yarro Re: Banda zgredów i szpanerów 05.05.06, 10:11
      Madko, nie chcesz to nie chodź. Wolny rynek, a pubów w Łodzi ponad setka.

      Jeżeli chcesz znaleźć w Kaliskiej dawny klimat to go odnajdziesz, jeżeli nie, to
      może nigdy go tam nie widziałeś.
    • Gość: Miszal Re: Banda zgredów i szpanerów IP: *.toya.net.pl 10.05.06, 00:59
      Chodze tam od jakiegos czasu i niestety Kalka sie zmienila. Nie ukrywam ze
      nadal tam bywam w weekendy, bo mam tam sporo znajomych i mimo wszystko lubie
      ten klimat, a przede wszystkim poznalem tam moja dziewczyne :) Ale od jakiegos
      roku muzyka tylko czasem nie jest beznadziejna, to po pierwsze. Co do klienteli
      to nie jest najgorzej z malym ale. Mianowicie, zdarza sie ze zapuszczaja sie
      tam drechy, ktore z jakiego powodu nie trafily do Portu i z tym koniecznie
      wlasciciele powinni cos zrobic.
      • Gość: Miszal Re: Banda zgredów i szpanerów IP: *.toya.net.pl 10.05.06, 01:02
        No i jakosc niby-Zywca laskawie by poprawili bo to wstyd po prostu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja