spotkać faceta swej byłej z inną kobietą.

05.01.03, 21:23
albo spotkać kobietę swego byłego z innym facetem.
Jak reagujecie?
ja mam następujące nastawienie do moich "następców":
jeśli to ja się rozstałem, to zyczę szczęścia jemu, oby się
postarał "prześcignąć ideał" (no co? trzeba się podbudowywać, no nie? A skoro
ta kobieta chciała ze mną być, to czyż nie vyłem dla niej ideałem? Która
Kobieta mi powie, że spotyka się z przeciętnym facetem, bo nie stać ją na
idealnych?). A jesli to moja Pani mnie opusciła, to chylę przed nim czoła, że
jest tak wspaniały, że zostawiła MNIE dla niego. I staram się dowiedzieć w
czym jest lepszy niz ja, zeby go w tym przegonić :-P. Nie pozwole o takim
facecie powiedzieć złego słowa - przecież nie mogła zostawić mnie dla
jakiegoś idioty. To źle wpływa na morale :-) I źle by świadczyło o jej
guscie, który ma przecież bardzo dobry (w końcu była ze mną).
Bardzo szanuję wszystkie Kobiety, z którymi się spotykałem. Z wiekszoscią
utrzymuje przyjazne stosunki. Dlatego też, po tym przydługim wstępie,
stwierdzam, że ja w opisanej na początku sytuacji zawsze staję po stronie
Kobiety. I rozmawiam z nią, najpierw upewniając się, że to co widziałem, to
była naprawdę konkurentka mojej byłej, a nie zupełnie niewinna sytuacja.

A jak reagujecie Wy? Nawet jeśli nie utrzymujecie już kontaktów z ex-
partnerem? Olewacie? A może to boli? Czy też daje satysfakcję?

tak mnie naszło po rozmowie z qmplem na taki temat :-)

Pozdrawiam,

pijaw :-)
    • Gość: Maruda Pijaw... :))) IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 05.01.03, 21:59
      Uśmiechnąłem się :)) Ależ Ty masz problemy :)))
      • pijaw Re: Pijaw... :))) 05.01.03, 22:11
        Alez ja nie mam problemów :-))))))))
        tak tylko mnie naszło :-)))))))))
        Dlatego chciałem się dowiedzieć, czy ktoś ma taki problem :-))))))
        Spotkałem jednego człowieka który takowy ma (o ile go dobrze zdefiniowałem, bo
        chciałem to zrobić w skrócie), więc może nie jest jedyny?

        A z drugiej strony... Gdyby wszyscy mieli tylko takie problemy... Świat byłby
        prostszy, nie? I nomen omen bardziej szcżęśliwy :-)
    • aard Jak reaguję? 06.01.03, 11:18
      Nie wtrącam się. To ZAWSZE najbardziej boli, kiedy ktoś trzeci usiłuje "być
      przyjacielem".
    • szprota1 Re: spotkać faceta swej byłej z inną kobietą. 06.01.03, 16:58
      Ja mam inny temacik, ale pokrewny: ostatnio mój były rozstał sie ze swoją
      aktualną. Nie przepadałam za nią (osóbka rzadkiej złośliwości), ale jednak jej
      współczuję. Nie wiedziałabym, jak się zachować gdybym ją przypadkiem spotkała...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja