Gość: siadeh_
IP: 4.2.* / *.lodz.mm.pl
09.01.03, 16:30
Biorąc pod uwagę obserwacje przeprowadzone na moim małym tygrysku (zwanym
dalej Kicią od swego niewiarygodnie wręcz oryginalnego
imienia,odziedziczonego po pozbawionych wyobraźni byłych włascicielach) mozna
dojść tylko do jednego wniosku: wszelkie domniemania jakoby psy i koty były
wrogimi gatunkami sa bezpodstawne!! Powiem wiecej: psy i koty sa do siebie
bardzo podobne! Możnaby nawet podjąc ryzyko i stwierdzić,że koty są bardziej
psie niż przypuszczaliśmy do tej pory!! Otóż....oczywistym jest dla mnie ( bo
Kicie mam na co dzień),że koty aportują. No,oczywiście nie powiem,żeby sie
też nie bawiły kłębkiem-TO TEŻ!(stąd wniosek,że koty są mądrzejsze-potrafia
się bawić kłębkiem i go aportować,natomiast psy jedynie aportują...),koty
również pilnuja domu,warcząc przy tym zażarcie,że nie wspomne juz o tym ,ze
po nażarciu się paparotki szczekają jak najetę!! ...to fakt-nachodzi mnie
czasem niepokojąca myśl,że coś jest nie tak,kiedy znajomi,rzucając sobie
dziwne spojrzenia,mówią:
-"Duży ten Twój Kotek....."-jednak zawsze wtedy przypominam sobie ,że moja
Kiciunia jest smakoszem,zakochanym wręcz w zielonych oliwkach-to
niepodważalny dowód na to,że wszystko jest ok!!....Przecież wszystkie koty
jadają oliwki...zielone oczywiście...;)
...pzdr
siadeh_