w.o.d.z.i.r.e.j
22.05.06, 11:28
Jak wiemy w Łodzi działa kilka firm kontrolerskich.
Pracownicy tych firm mają za zadanie sprawdzać czy my, pasażerowie
środków komunikacji miejskiej kasujemy bilety i nie jeździmy na gapę.
Jak wiemy zniesiono już przepis jaki kiedyś zakładał, że pasażer,
po wejściu do pojezdu komunikacji miejskiej ma czas na skasowanie biletu do
czasu gdy pojazd ten nie dojedzie do następnego przystanku.
§ 23 PRZEPISÓW PORZĄDKOWWYCH LOKALNEGO TRANSPORTU ZBIOROWEGO W ŁODZI,
dostępny na stronie www.mpk.lodz.pl mówi, że:
"Kontrolę podejmuje się, gdy pojazd ruszył z przystanku, po upływie czasu
niezbędnego do skasowania biletu".
I tutaj jest mały haczyk.
Mianowicie siostra dziewczyny wsiadła do tramwaju linii 9 na Widzewie,
Z BILETEM W RĘKU, zbliżyła się do kasownika aby skasować jak najszybciej
bilet i... niestety jakiś CHAM I PROSTAK z CSG Polska zobaczył że pojawiła się
"ofiara" zakrył jej kasownik ręką. Dziewczyna nie wiedziała podobno co jest
grane, była oszołomiona tym że facet - kanar zakrył jej kasownik ręką, chociaż
ta przed chwilą wsiadła do pojazdu i chciała skasować bilet!!!
Skur....n spisał ją. Dzisiaj została wysłana skarga do CSG Polska na tego
gościa, oraz kopia skarki do Zarządu Dróg i Transportu Urzędu M. Łodzi.
Tożto po prostu chamstwo. Dlaczego drecha nigdy nei spiszą, albo jakiegoś
lumpa co jest podpity, śmierdzący i zaczepia pasażerów?
Mało tego, podobno zdarzają się przypadki, że chamy z CSG Polska wyrzucają
ludziom bilety przez okna?
Tak to jest... Naprzyjmują robactwo do pracy to robactwo chce się jakoś
dowartościować. Najlepiej spisać jakąś studentkę co się nie obroni bo jest za
dobrze wychowana!