med_max
16.01.03, 21:19
Skoro taki autorytet forumowy jak Kropka prosi o "niezaśmiecanie forum" nie
mogę być obojętny. Nie przypuszczałem tylko, że w tak kluczowym momencie
zabraknie kultury a argumenty okażą się tak przyziemne. Nie wspomne więc,
jaki wiek powinna mieć za sobą Kropka. Teraz pójdę już sobie i będziesz
mogła Kropeczko błyszczeć swoim dawnym blaskiem Niekwestionowanego Autorytetu
za jaki i ja miałem Cię do dziś. Gratuluję metody. Zanim jednak zniknę,
powiem, że nie zawsze byłem przeciw. Wspomnę choćby mój entuzjazm przed i po
spotkaniu forumowym, radość z planowanego wspólnego kuligu, próbę rozruszania
Forum /piątkowe czatowe super ciekawe spotkania / i tym podobne
inicjatywy....Wiele, wiele optymistycznych wątków. Zawarłem wiele cennych
przyjaźni. Ja odejdę a one będą trwać, bo piękno jest nieprzemijające i ma
swój rytm i rym.
Jestem nie tylko przeciwko wszelkim podforom, ale przeciwko
wszelkiemu "walcowaniu", jak w znanym utworze Republiki....Skoro chcecie,
będziecie wstawać równo o godzinie TX i nad ranem śnić będziecie równe
sny" /nie wszyscy na szczęście/.To i tylko to.
Moim zdaniem prawda leży nie w zgodnym w jedna trąbę trąbieniu, ale w
różnorodności opinii. Nie przypominam sobie abym kogokolwiek obraził, nie
przypominam sobie abym użył obraźliwych słów.
Okazuje się jednak, że wbrew krzykowi Kropki Forum nie jest dla wszystkich.
" Robienie sobie jaj ze spraw poważnych"? A cóż to są dla Ciebie sprawy
poważne? Zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Często nie znajdujemy odpowiedzi,
ponieważ stawiamy błędne pytania.To człowiek człowiekowi jest najbardziej
potrzebny do szczęścia.Ludzie piękni wnętrzem, wolni od ram, z otwartymi
umysłami. Dla mnie to są sprawy poważne. Ci, którzy sądzą inaczej, zostają
sami a z nimi gorycz w sercu, niewiara, jałowość i brak nadziei...Niektórzy z
Was...z Nas jak ktoś woli, toczą bój na oślep spuszczając głowę, podczas gdy
status quo jest tylko w skretyniałych głowach polityków.Aby tkwić poza
nawiasem marazmu i zachować zapał, człowiek musi uznawać inne wartości niż te
uznawane przez tłum i przez to wzbogacać świat.
Życzę dalszego ożywiania Forum. Wszak potencjał jest ogromny.Ja idę
dalej.Smutno mi.
Wszystkich których kiedykolwiek przekonałem zapraszam na priv forum "sztuka
przyjemnej rozmowy" /dla niektórych paradoksalnie...w Kulturze/.
Acha! Nie ulega żadnej wątpliwości, że tak opiniotwórcze forumowe gremium
sprawi, że samochody na Piotrkowska nie wjadą. Pamiętacie ten "olew" redakcji
na kolejnych spotkaniach? Przecież wiadomo, że redakcja to jeden tylko Pan
Redaktor i nikt więcej.
I jeszcze jedno "Nie zaśmiecaj Forum"... Dziekuję Pani z Wątkami Lśniącymi
Jak Kamea.
Łódź oddala się od brzegu a im jest dalej, tym większa jest samotność I nawet
moja gitara płacze, gdy mówi żegnaj...