brite
05.06.06, 21:24
Nie dość, że kupiłem tam buty o 40 zł tańsze niż takie same widziane w
Galerii, to jeszcze sprzedawca, człowiek z krwi i kości, naprawdę chciał mi je
sprzedać, a będąc jednym z niewielu klientów na kondygnacji odczuwałem luksus
nieporównywalny z byciem drobinką piasku przesypującą się w klepsydrze
Manufaktury. I nic a nic mi niewyjściowi ekspedienci ani siermiężny wystrój
nie przeszkadzają.