Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!!!!!!

13.06.06, 09:19
Chyba coś jest nie tak. na terenie Manufaktury nie można jeżdzić na
rowerze!!! Co rusz to ochroniarze upominają mnie, że mam przez głowny plac
rower prowadzić. To jakaś kompletna bzdura! Nie dość, że Łódź jest dla
rowerzystów miastem wybitnie nieprzyjaznym (prawie zero ścieżek i tragiczne
dziury w jezdniach), to jeszcze jadąc do najwiekszej ponoć atrakcji Łodzi,
gdzie samochody nie wjeżdżają, nie mogę sobie spokojnie podjechać pod drzwi.
Nie ma też stojaków (oprócz tych od strony parkingu). Na Zachodzie takie
miejsca wprost przyciagają ludzi na rolkach i rowerach, którzy są raczej
społecznie nieszkodliwi. Co o tym sadzicie???
    • Gość: gość Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! IP: *.kalisz.mm.pl 13.06.06, 09:22
      Mam trochę inne zdanie na ten temat. Ja z kolei nie jestem rowerzystką tylko
      piechurem i nie lubię kiedy po chodnikach czy gdziekolwiek szusują koło mnie
      rowery. A na terenie manufaktury i jej rynku jest mnóstwo ludzi spacerujących,
      którzy chcą spacerować sobie w spokoju, a nie ciągle uważać, żeby nie wpaść pod
      rower.
      • jarek_kubiak Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! 14.06.06, 10:21
        Przecież nie chodzi o wyścigi rowerowe, tylko o spokojne przemieszczanie się na
        nich.

    • bajkers Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! 13.06.06, 23:32
      Czesć Kolar.gol

      Niestety z tym co napisałeś to PRAWDA , zgadzam sie z tobą w 100 %, sam o tym
      na forum pisałem jedanak bez odzweu :((

      Taka prawda pomimo fajerwerków ,szumu przy otwarciu, Manufaktura urządziła
      sobie prywatny "folwark" goście na rowerach mile widzani nie są.( wodocznie
      liczą tylko ci z dużym bagżnikiem na zakupy)


      To jakaś paranoja, sam zostałem kilka razy uziemiony na Rynku przez
      ochronarzy ...bo rzekomo nie wolno jeździć rowerem, tylko dlaczego ...nikt nie
      potrafi odpowiedzieć??????

      I tak trzeba zejśc i prowadzić "bajka" , zamiast szybko i zwinnie przemknąć
      np.pod bramę Poznańskiego ( szybko i zwinnie nie zawsze musi oznaczaczać " na
      złamanie karku")

      Więc odwiedzając Manufak. rowerzysta jest zumusznu pomimo posiadania
      najgenialniejszego środka transporu w mieście, porzucić go ( np przypąć gdzieś
      pod schodami do galerii) i dalej na piechotę, lub ..np. tramwajem z napisem "
      Niezła jazda".... porzuszać sie po Churz-e..

      I tyle mnie Manufakt... widziała

      Dziękuje bardzo...

      Wybieram miejsce spotakań i zakupy w Centrum miasta lub na Piotrkowskiej :))
    • gothmucha Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! 14.06.06, 00:05
      A wystarczyło wydzielić ze 2-3 scieżki tylko dla rowerzystów, postawić stojaki... Za trudne :/
      • Gość: belyall Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:11
        Tania robota.
        Francuzi wcale się nie starali przy projektowaniu.
        Podejście inwestora kole w oczy.
    • michael00 Dlaczego bzdura? 14.06.06, 06:57
      > to jeszcze jadąc do najwiekszej ponoć atrakcji Łodzi,
      > gdzie samochody nie wjeżdżają, nie mogę sobie spokojnie podjechać pod drzwi.

      A może pieszy chce spokojnie pod nie podejść?

      > Nie ma też stojaków (oprócz tych od strony parkingu). Na Zachodzie takie
      > miejsca wprost przyciagają ludzi na rolkach i rowerach,

      Tak? No ciekawe. Ja widziałem na przykład wyłączoną z ruchu rowerego głowną
      ulicę spacerową w pewnym mieście. Taki odpowiednik Piotrkowskiej. I rowerzyści
      karnie prowadzili rowery. Ciekawe... Cuda panie, cuda!

      > którzy są raczej
      > społecznie nieszkodliwi. Co o tym sadzicie???

      Sądzę, że wszyscy nie są, ale jeżeli świszcze mi koło ucha bo jakiś bałwan
      lawiruje na chodniku jak wariat to się zastanawiam.

      Ale fakt - na zachodzie (tylko jak za bardzo na zachód pojedziemy to będzie znów
      wschód) może nie są szkodliwi i potrafią się zachować.

      • kolar.gol Re: Dlaczego bzdura? 14.06.06, 10:23
        Co pieszemu przeszkadza rower jadący po dużej otwartej przestrzeni? Chodnik to
        inna sprawa, a każdy kto był w Manufuckturze, widział, ile tam jest
        przestrzeni. A co do "deptaka", obojętnie czy to plac, czy ulica handlowo-
        rozrywkowa, to tam też obowiązują pewne zasady poruszania się. Np. takie, że
        się pilnuje własnych dzieci, nie wchodzi się na innych ludzi, patrzy sie gdzie
        się idzie. Niestety nawet piesi wobec pieszych tych prostych - wydawałoby się -
        reguł nie przestrzegają.
        • Gość: michał Re: Dlaczego bzdura? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 11:03
          piesi łażą po scieżkach rowerowych!
          samochody parkują na ściezkach rowerowych!

          wiec ja jako rowerzysta jezdze po chodnikach.
          zab za ząb:)
          • brite Re: Dlaczego bzdura? 14.06.06, 11:26
            Ja też jeżdżę po chodnikach, ale nie w akcie zemsty, tylko dlatego, że pobocza
            łódzkich dróg nie nadają się do jazdy, nie mam zamiaru omijać dziur i pęknięć w
            asfalcie kiedy tuż obok śmigają tony blachy na kółkach.
          • Gość: J.S. Re: Dlaczego bzdura? IP: 195.69.82.* 15.06.06, 15:48
            > piesi łażą po scieżkach rowerowych!
            > samochody parkują na ściezkach rowerowych!
            >
            > wiec ja jako rowerzysta jezdze po chodnikach.
            > zab za ząb:)

            To bardzo dojrzale
    • brite Re: Łódzka Manufaktura nieprzyjazna dla rowerów!! 14.06.06, 11:29
      Szkoda, że nie wydzielono jakiegoś pasa rowerowego. Możnaby zezwolić jazdę na
      trasie meleksotramwajów. Zabranianie jazdy po placu jest jak najbardziej
      zrozumiałe, niektórym siedzienia jednak tak przyrastają do siodełek, że tracą
      dystans.
    • nakole Też mi powód do cierpień... 14.06.06, 19:42
      ...jesli Manufaktura nie chce rowerzystów-olać Manufakturę.
      Istnieją nie tylko francuskie dziwactwa, ale i idiotyzmy.
      Jedźcie za miasto, tam nie ma Francuzów i jest czym oddychać.
      • bajkers Re: Też mi powód do cierpień... 14.06.06, 20:51
        Od momentu gdy ochronarze zaczeli uziemiać rowerzystów...wprowadziłem w życie
        taką własnie taktykę..

        Olewam !!!!

        Jak kolwiek ładna ,piekna z mnóstwem lansujących sie ludzi
        manufaktura ...powietrze jednak nigdy nie bedzie tam takie jak w łągiewnikach,
        a hałas i motłoch nigdy nie zastąpi szumu drzew i czystego
        powietrza...Miejskiego największego lasu.
        • nakole Re: Też mi powód do cierpień... 14.06.06, 20:56
          No, nie myślałem raczej o dalszej okolicy niż Las Łagiewnicki. LŁ jest zbyt
          oklepany.
          • gothmucha Re: Też mi powód do cierpień... 14.06.06, 23:04
            Wzniesienia Łódzkie są fajne, lasy za Justynowem też ciekawe... Po co komu Manufucktura?
Pełna wersja