akinlley 28.01.03, 15:15 Czy mieliscie kiedys problemy z plotką? Może ktos was pomówił i to zmieniło wasze życie? Przecież nie tylko sławni i bogaci sa oplotkowywani... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tanitaM Re: PLOTKA W ŁODZI IP: *.vline.pl 28.01.03, 15:36 Tak, nie raz!! Zmieniło to moje życie. Na szczęście na lepsze, bo dopiero wtedy sie dowiedziłam kto jest moim przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
akinlley Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 15:39 napiszesz cos więcej? poszukuje ludzi którzy mieli tego rodzaju doswiadczenia, możesz napisać namoje konto jeśli wolisz, pozdrawiam i czekam Odpowiedz Link Zgłoś
markiza_de_kotlet_mielony Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 15:57 Najlepiej idź na FORUM TELEWIZJA...tam to się znają na plotkach... Odpowiedz Link Zgłoś
akinlley Re: PLOTKA W ŁODZI 29.01.03, 11:27 tanitaM czy mozna sie z toba jakos skontaktować? jakiś e-mail ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius11 Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 16:26 Tak! Plotka! W tamtym roku mój sąsiad posądził mnie, że nagadałam do kogoś nie stworzonych rzeczy na jego temat! Zrobiło mi się cholernie przykro zwłaszcza, że ja nawet nie rozmawiam z sąsiadami, bo nie mam czasu na plotkowanie! Serio!! Trochę mnie to podłamało, a z sąsiadem moje stosunki się pogorszyły - nie nawidzę jeśli ktoś robi nieprzyjemny zapach wokół mnie! Jestem tylo ciekawa, któremu sąsiadowi na tym zależało?, bo nie ulega wątpliwości, że to ktoś z bloku namieszał!!!!! Pozdrwionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tanitaM Re: PLOTKA W ŁODZI IP: *.vline.pl 28.01.03, 18:09 Nie lubię wspominać tamtych czasów.Teraz jest lepiej, poradziłam sobie z całą sytuacją. Niestety nadal mam kontakt z osoba która tak bardzo mnie skrzywdziła. Staram sie ją igonować. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 20:26 Tomy mogę pisać. Ludzie są ciekawscy z natury. Jak czegoś nie wiedzą lub nie rozumieją, to wymyślą. I tak powstaje plotka. A że komuś zrobi krzywdę? Jeszcze lepiej! Bedzie ciekawiej. Przecież po to się plotkuje. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
akinlley Re: PLOTKA W ŁODZI 29.01.03, 11:25 czy mozna sie z tobą jakoś skontaktować? jakiś e-mail? Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 22:01 akinlley napisała: > Czy mieliscie kiedys problemy z plotką? 4 klasa LO, problem to może nie był, ale nagle w centrum zainteresownia znalazło się moje życie prywatne ;) Wyjaśnienia zostały przyjęte przez osoby plotkujące z niedowierzniem, więc jeszcze przez jakiś czas byłam pod obserwacją, ale potem ucichło. I dobrze, bo nie było o czym gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: PLOTKA W ŁODZI 28.01.03, 22:28 Wiele razy miałem z tym do czynienia. Np. ostatnio dowiedziałem się, że sypiam z pewną dziewczyną, którą, nie przeczę, bardzo lubię. Ale nie zamierzam zaprzeczać, zaperzać się. To nie ma sensu. A z ową znajomą ustaliliśmy, że będziemy udawać parę przy najbliższej okazji. Zapowiada się ciekawie:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marjory_m Re: PLOTKA W ŁODZI 29.01.03, 12:35 Nie macie wrazenia że plotka czasem bardziej ludziom do życia potrzebna od tlenu ? Mnie i jednego Kafelka(najleprzego przyjaciela) wciąż usilnie pakują w miłość. PO co to? Czy naprawde mają tak ubogie życie wewnętrze że się muszą moim zajmować?? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: PLOTKA W ŁODZI 29.01.03, 12:48 Hmmmmm... Zintrygowało mnie to słowo pisane... Odpowiedz Link Zgłoś
trishika Re: PLOTKA W ŁODZI 30.01.03, 00:10 ale podobno w każdej plotce jest ziarnko prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
markiza_de_kotlet_mielony Tak mi sie skojarzyło... 30.01.03, 00:17 " Wolę nie słuchać, co ludzie mówią za moimi plecami...człowiek staje sie przez to tylko bardziej zarozumiały" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marjory_m chyba tu pasuje... 30.01.03, 17:44 "Prawda ma dwie twarze: moją i twoją..." pozdrawiam plotkarzy Odpowiedz Link Zgłoś
micin Re: PLOTKA W ŁODZI 31.01.03, 22:16 Plotka w łodzi??? To jest mały pikuś w porównaniu z tym, co może zrobić plotka /czyt. głupie, durne baby, które nie mają nic lepszego do roboty, tylko siedzieć na ławeczce przed blokiem i obgadywać wszystkich i wszystko dookoła/ w takiej dziurze, jak Zelów. Oj nieraz plotka dała mi się we znaki- i to mocno. Najlepsza zasada- nie przejmować się- a jeszcze lepsza, utwierdzać wszystkich, że tak właśnie jest po to, aby później było im łyso:))))) Nawet tak pospolita rzecz, jaką jest rozwód- może u nas wzbudzić niezdrową sensację. A wyobraźcie sobie, że w ciąży to byłam już chyba z 10 razy:))))) Bo sobie założyłam luźniejszy strój i panie miały o czym dyskutować. Kochani- nie nadążyłabym rodzić! Odpowiedz Link Zgłoś