falvitka
27.06.06, 14:41
Zajmuję się domem 16 miesięcznym synkiem.. Ogólnie nie jest najgorzej, poza
brakiem forsy(ale komu dziś niebrakuje?)Są dni (dziś np.)kiedy mam dosyć tej
rutyny dnia codziennego, gotowania, prasowania, szarpania się z wózkiem na
spacerach i dzwigania go po schodach..
A tak najbardziej to brak mi kontaktu i rozmów z ludzmi. Moje dwie najbliższe
funfele poszły w swoje strony i nasze stosunki bardzo się rozluźniły..:(
Strasznie żałuję ,ale co zrobić.. No i sami powiedzcie ile można mówić do
malucha który niezbyt chętnie słucha a już o odpowiadaniu mowy nie ma.. Mąż
też nie jest kompanem do rozmowy, gdy po pracy wraca zmęczony i woli kompa i
telewizor niż mnie:)