Ile jeszcze burz...

IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.02.03, 16:46
przewinie sie przez to Forum, zanim nauczymy się sami moderować siebie. Ile razy jeszcze jakiś człowieczek pragnący dostrzeżenia wypuści mnogość wątków, a potem rozgorzeje dyskusja na temat ich celowości! Ludzie, tego(potopów) może być tylko więcej, więc proszę, olewajmy to, co nam sie nie podoba, odpisujmy na wątki, mające szanse się rozwinąć, choćby miały zejść z tematu. Spójrzcie, że występuje prawidłowość- 1. wiele wątków jednego autora, czasem mniej czasem bardziej niezgodnych z netykietą, 2. tyle samo wątków o ile nie więcej krytykujących tamte... 3. dyskusja na temat celowości jednych i drugich.
Kiedy będzie tak, że taki nagły zalew przestanie wzbudzać niepotrzene dyskusje a jedynie może przyczynić się do powstania tych konstruktywnych? Im bardziej my będziemysię wściekać, tym częściej będą pojawiały się takie sytuacje. A zdrowe to-to nie będzie. Proszę, krytyka, owszem, ale z opamiętaniem!!! Redakcja ignoruje nas? A może chce by Forum żyło swoim życiem? Proszę, jeśli ważne wątki spadają, podbijajmy je, sami bądźmy gospodarzami u siebie... Jeśli jakis wątek nam przeszkadza, guziczek "skasujcie to" czeka.

I mniej nerwów, bo szkoda wrzodów....

"And when the rain begins to fall, you are my rainbow in the sky"
    • hubar Re: Ile jeszcze burz... 02.02.03, 16:59
      Gość portalu: Maruda napisał(a):
      2. tyle samo wątków o ile nie więcej krytykujących tamte...
      3. dyskusja na temat celowości jednych i drugich.
      --hehe a jaki to watek? Czy każdy musi wyrazić swoją opinię na osobnym watku?

      Kiedy będzie tak, że taki nagły zalew przestanie wzbudzać niepotrzene dyskusje
      a jedynie może przyczynić się do powstania tych konstruktywnych? Im bardziej my
      będziemysię wściekać, tym częściej będą pojawiały się takie sytuacje. A zdrowe
      to-to nie będzie. Proszę, krytyka, owszem, ale z opamiętaniem!!! Redakcja
      ignoruje nas? A może chce by Forum żyło swoim życiem? Proszę, jeśli ważne wątki
      spadają, podbijajmy je, sami bądźmy gospodarzami u siebie... Jeśli jakis wątek
      nam przeszkadza, guziczek "skasujcie to" czeka.
      --Słuchaj, alez oczywiście. Zobacz, poszukaj, czy znajdziesz tu ostrą reakcję
      (we własnych wątkach) osób już długo siedzących na Forum? Raczej nie, jak
      zawsze w takich sytuacjach, wypracowaliśmy skuteczna metodę. Może nieco na
      siłę, ale wyciagamy watki, które sa ciekawe- były na topie w chwili "zalewu".
      Osoby, które robia ten szum na Forum liczą najwyraźniej na reakcje, na krytykę,
      podnieca ich jak się na nich troche ktoś powqrwia i na nich pobluzga. Jak nie
      bedzie żadnej reakcji rezygnują- tak jest zawsze.
    • adamco Re: Ile jeszcze burz... 02.02.03, 18:51
      Może dlatego że nie mam zamiaru odkopywać jakiś
      sensownych wątków z 2 strony. Oczywiście pięknie by było
      gdybyśmy sami potrafili się moderować i nie spamowali
      forum, nawet dla zwrócenia uwagi. Oczywiście najprościej
      ignorować takie wątki - ale skoro nie odmawiasz prawa do
      zalewania forum wątkami bez sensu, to dlaczego dziwisz
      się że pojawiają się głosy sprzeciwu? A niezawsze
      ignorowanie takich ciężkich przypadków skutkuje. Na razie
      pozostaje nam w miarę możliwości wpisanie co poniektórych
      do nieprzyjaciół i podbijanie wątków.
    • ixtlilto Re: Ile jeszcze burz... 02.02.03, 21:00
      Zauważ, że tym razem nie było burzy. Jedynie na kilku wątkach (do~, p8, Twoim)
      są wyrazy Naszego niezadowolenia. Moją metoda na prowokacje wszelkiego rodzaju
      jest "ignor" i ciągle powiększająca się lista nieprzjaciół.
      Nie chcę burzy. Jak ktoś robi chlew to te wąki omijam, jadę na dół strony i
      odpisuję na interesujące mnie posty.

      Zakończmy raz na zawsze komentowanie spamów!
    • aard Ależ Wy jesteście nietolerancyjni... 04.02.03, 11:02
      Naprawdę, nie potrafię Was i Waszego darcia szat nad "zaśmiecaniem forum"
      zrozumieć. Czy nie można po prostu czytać tego, co Was interesuje? Ja np.
      chętnie przejrzałem wątki "a co ty na to", ale gdyby po pierwszych dwóch mnie
      znudziły (tak jak np. wątki niesławnego Teodora), to po prostu zrezygnowałbym z
      dalszego czytania NIE ODBIERAJĄC IM PRAWA do istnienia na forum, nie nawołując
      do moderacji i nie pomstując na "nieruchawą" redakcję. Od zawsze tak robię z
      wątkami, które mnie nie interesują i jakoś nigdy nie zrobiłem rozpierduchy
      pt. "Usuńcie ten spam!". A Wy CIĄGLE narzekacie i straszycie listami
      nieprzyjaciół. Moja jest CAŁKOWICIE pusta. Od czasu do czasu lubię przeczytać
      każdego. Choć przyznać trzeba, że czołówkę "nudziarzy-sprzątaczy forum" omijam
      coraz szerszym łukiem...
      • Gość: Maruda Re: Ależ Wy jesteście nietolerancyjni... Aardzie? IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.02.03, 11:22
        Rozumiem, że to było do mnie?

        Przecież ja właśnie jestem przeciwny wszelkim nawoływaniom i skargom, chcę, żebyśmy dali temu Forum oddychać, zamiast walczyć z każdym, kto cośtam mniej lub bardziej przeskrobie. Pisałem o AUTOmoderacji, żeby nie - tylko naskakiwać na ludzi, który coś robią nie tak, ale zastanowić się, czy to naskakiwanie nie jest takim samym robieniem bałaganu. Moja lista nieprzyjaciół też jest pusta. Nie potrzebuję jej, bo czytam, to co mi podejdzie, co nie, nie czytam, dla mnie naprawde problemu nie ma...

        Dlatego zaskoczyła mnie Twoja odpowiedź tym, że znalazła się pod miom postem, w którym wysłowiłem się mam nadzieję precyzyjnie.

        Pozdrawiam, M.
        • aard Marudo, wybacz 04.02.03, 12:21
          Nie powinieneś odnosić mojej wypowiedzi do siebie. Niefortunnie użyłem
          zaimka "Wy". W ferworze zapomniałem dodać, że z osób wypowiadających się na tym
          wątku, Ty jesteś jedyną, której moja wypowiedź nie dotyczy.

          Mój apel jest prosty: bądźmy tolerancyjni (bardzo mądrze pisze o tym Med Max na
          wątku "Jeszcze raz o wyobraźni i racjach"). Szkoda, że jest na Forum silna i
          krzykliwa grupa ludzi, którzy ni w ząb nie mogą takiej argumentacji zrozumieć.
          Zgadzam się też, że nasze (Twoja i moja) propozycje są sobie bliskie i proszę o
          wybaczenie, że nie starczyło mi uczciwości bądź pamięci, by to podkreślić w
          moim poprzednim poście.
          • Gość: Maruda Ok. nie ma sprawy :-))) Pzdr!!! /nt/ IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.02.03, 16:03
    • wisteria Re: Ile jeszcze burz... 04.02.03, 18:18
      Eeeeeee tam - nie ma o co sie denerwowac. Burze sa dobre. Ja zagladam do forum
      od niedawna i musze przyznac ze bardzo mi sie to podoba. Sa watki ktore mnie
      interesuja, wiec chetnie biore udzial w dyskusjii. A te ktore nie, to wlasnie
      ignoruje. W kazdym razie, po krotce - gratuluje wszystkim ktozy
      sa "podlaczeni" - bardzo dobrze wam to wychodzi. Dziekuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja