yarro_
06.02.03, 13:29
Hm.
Piszę to od dużym wrazeniem poziomu dyskusji na niektórych wątkach...
Nie mogę oprzeć sie wrażeniu, iż największymi oszołomami jesteście Wy
wszyscy, którzy z dziką pasją nabijacie się z Elżbiety, a takze z postów
innych ludzi, których poglądy są może inne niż wasze.
PRZECIEŻ NIKT WAM NIE KAŻE CZYTAC TYCH POSTÓW.
Są przecież poza nimi inne, może ciekawsze.
Czy musicie się akurat nad nimi pastwić?
Gdzie tolerancja dla cudzych mysli, pogladów?
Jeśli się nie zgadzacie, to dyskutujcie KONSTRUKTYWNIE.
Podajcie jakiekolwiek logiczne argumenty.
Czy naprawde nie stac was na cos więcej niż "faszystka", "ciumka", "pierdząca
wielkooka Celinde Dion", "aseksualna pipa", "świr narodowy"... i oczywiście
najwyższych lotów dowcip naszego Hubarka pt. "34 kategoria g***a... oraz
inne, równie kwieciste i górnolotne sformuowania mysli - (pokusiłbym się
nawet o porównanie - "jakie mysli- takie opinie")
Brawo koledzy, brawo!
Tylko na tyle was stac?
Na ostrą jazdę bez trzymanki na osobach, które mają może trochę inne niz my
wszycy poglądy?
Drogi Aricu i inni surrealisci, czy ludzie ci nabija sie tez z surrealistów?
A inaczej - czy wam jest równie sympatycznie i miło, gdy koś na was wiesza
psy, wyzywa od pomyleńców??
Czuje sie tu czasami sam jak w kupie g****n wszelakiej kategorii, latających
nad moja głową w waszych kwiecistych wypowiedziach...
I tu moja ostatnia prośba - jesli wątek was nie interesuje, lub nie macie nic
ciekawego do powiedzenia, to przynajmniej tam nie plujcie i nie robcie
gorszych rzeczy... ale przemilczcie, moze autorowi przejdzie samo.
Pozdrawiam
Zniesmaczony postawą forumowiczów -
- Yarro