1 listopada - smutne święto? Dlaczego?

29.10.01, 20:00
no właśnie, dlaczego to święto ma byc smutne?
Ja je bardzo lubię. Wracam do ludzi, których kochałam, wspominam czas z nimi
spędzony, odwiedzam ich z kwiatami, które lubili, mam okazję opowiedzieć o nich
tym, którzy ich nie znali. Wracają dobre, wspólne przeżycia, odświeżają się
zapomniane twarze, historie i anegdoty. Jest świątecznie i przytulnie.
A jaki jasny, pogodny i ciepły jest cmentarz wieczorem! Jak pachnie
Czy musi być smutno?
Przecież to naturalne - człowiek przychodzi i odchodzi. I żyje tak długo, jak
pamięć o nim. Więc pamiętajmy jak najdłużej.
A przechodząc obok zapomnianego, opuszczonego grobu, postawmy na nim świeczkę.
Światełko nadziei na wieczną pamięć.
Pozdrawiam
    • p8 Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 29.10.01, 20:09
      kropka. napisał(a):

      > no właśnie, dlaczego to święto ma byc smutne?
      > Ja je bardzo lubię. Wracam do ludzi, których kochałam, wspominam czas z nimi
      > spędzony, odwiedzam ich z kwiatami, które lubili, mam okazję opowiedzieć o nich
      >
      > tym, którzy ich nie znali. Wracają dobre, wspólne przeżycia, odświeżają się
      > zapomniane twarze, historie i anegdoty. Jest świątecznie i przytulnie.
      > A jaki jasny, pogodny i ciepły jest cmentarz wieczorem! Jak pachnie
      > Czy musi być smutno?
      Zdaje się że ten smutek już jest, w nas, w Polakach. Potrafimy tylko
      narzekać i zrzędzić. Nie zauważamy że w tym czasie przeciekają nam przez palce
      piękne, urzekające chwile. Chwile które rozjaśniają właśnie te ciemne zakamary
      naszej duszy. A dla mnie nie jest smutno - zawszę widzę jakiś promyk słońca...
      Jeśli inni zaczną go dostrzegać to zaczną wreszcie żyć ( a nie wegetować..).

      panBozia
    • kostas Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 29.10.01, 21:30
      Przede wszystkim: niech każdy przeżywa to jak chce.
      Pamięć o ludziach którzy odeszli jest w nas niezależnie od tego jaki mamy dzień.
      Wspomnienia są w nas zawsze. Pierwszy listopada wyróżnia się tym, że tego dnia,
      nie tylko pamiętamy o zmarłych, ale odwiedzamy ich. Odwiedzamy na cmentarzach, i
      w momencie - przynajmnie ja - kiedy staję nad grobem kogoś mi bliskiego, opuszcza
      mnie większość wspomnień, a przed oczyma mam tylko kamień z jego nazwiskiem.
      Kamień, który rozwiewa wspomnienia i mówi tyle, że wszystkie one stanowią
      bezpowrotną przeszłość. Im bardziej pozytywne wspomnienia wiążą się ze zmarłym,
      tym trudniej jest mi pogodzić się z Jego brakiem. Dlatego dla mnie to Święto jest
      smutne...
      • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 29.10.01, 21:42
        1 LISTOPADA zawsze bedzie najsmustniejszym dniem do konca mego zycia.
        To 1 LISTOPADA 1997 roku musial umierac moj syn DAWID -lat 19.

        Tren Pamieci DAWIDA


        Kiedy do grobu Ciebie wkladali
        deszczykiem drobnym Niebo plakalo.
        Dzwiek trabki slychac bylo w oddali
        To Niebo rozpacz swa ukazalo.

        Synu,moj Synu jak Ty nam brakujesz
        Trudno jest sie wogole pozbierac
        Ty tam zapewne wszystko to czujesz .
        Bedziemy Ciebie modlitwa wsperac.

        Twoj tata.
        • kropka. Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 29.10.01, 23:52
          radca napisał(a):

          > Tren Pamieci DAWIDA
          >
          > Kiedy do grobu Ciebie wkladali
          > deszczykiem drobnym Niebo plakalo.
          > Dzwiek trabki slychac bylo w oddali
          > To Niebo rozpacz swa ukazalo.
          >
          > Synu,moj Synu jak Ty nam brakujesz
          > Trudno jest sie wogole pozbierac
          > Ty tam zapewne wszystko to czujesz .
          > Bedziemy Ciebie modlitwa wsperac.
          >
          > Twoj tata.

          @-->---

          Twój syn nie odszedł, radco. Żyje w twoim pięknym wierszu.
          I od dziś w pamięci mojej i wszystkich, którzy ten wiersz poznają.

          Dawno temu mój świat też runął.
          Z czasem minęła codzienna tęsknota. I polubiłam Święto Zmarłych. Bo to dzień
          całkowicie poświęcony najbliższym. Tym, którzy daleko i tym, którzy przy mnie.
          Tylko w tym jednym dniu w roku jesteśmy prawdziwie wszyscy razem.
          Zawsze cieszę się, gdy ten dzień nadchodzi. Dzień wspomnień, zadumy, spokoju
          i refleksji nad tym, co nieznane i nieuniknione.
          I cieszę się, że płonie tak wiele światełek nadziei. I wiary.
          • cumella Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 00:57
            Radco! Kropko! Tak pięknie napisaliście o tym, co tak trudno ująć w słowa. Z
            czym tak trudno się pogodzić!
            Po śmierci najbilższej nam osoby, świat już nigdy jest taki sam. Podobno czas
            goi rany. ALE... Może to co nas spotkało, kiedyś dotrze do naszej świadomości,
            może nawet będziemy w stanie zaakceptować zaistniałą sytuację, ale prawda jest
            taka, że nigdy nie będziemy w stanie się z nią pogodzić... Żal ten jest NASZYM
            ŻALEM i tylko my sami wiemy jak bardzo cierpimy.

            Ale chyba rozumiem Kropko co chciałaś powiedzieć. Rzecz w tym aby 1 listopada
            był dniem zadumy i refleksji (może wspomnień, czasem bardzo osobistych)... a
            nie ogólnej żałoby (do niedawna potęgowanej przez nastrój panujący w mediach).
            Myślę, że właśnie media minionych czasów przyczyniły się do tego, że dzień ten
            kojarzy nam się z czymś ponurym. A przecież nie tak ma być.
    • Gość: ELVIZ Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? IP: *.mipro.pl 30.10.01, 09:33
      A ja bardzo lubie to święto. Jest przepełnione radością, przecież spotykamy się
      ze zmarłymi przyjaciółmi, członkami rodziny, znajomymi. Przecież i tak kiedyś
      się razem spotkamy, więc czego się mamy smucić.
      • p8 Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 12:03
        "...zanim przejdziesz bramę śmiercią zwaną,
        dowiedz się że jest ten fakt przebudzeniem tylko,
        tam się wszyscy kiedyś spotkamy, więc raduj się
        nadzieją jej przyjścia..."

        Świat w/g pB - Strona tytułowa.
        Wydawnictwo Niepokorne i Nienormalne - rok ????

        z poważaniem.
        panBozia
        • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 16:46
          Jestem wzruszony pieknem Waszych mysli,ktore tutaj przekazaliscie.Kazda mysl
          w zawartej tresci mowi nam o wiezi wiecznej.Szczegolnie sie wzruszylem
          slowami Kropki.To daje wiare,ze warto zyc.Warto zyc dla tego wszystkiego co sie
          razem przezylo z utracona - droga nam osoba.Warto zyc dla Tej Pamieci,warto zyc
          po to by zmarly MOGL BYC DUMNY Z NAS -gdyby mogl nas obserwowac.

          To prawda,po takich tragediach -stajemy sie juz innymi ludzmi.Juz nie jestesmy
          tacy sami.Inaczej sie widzi otaczajacy nas swiat.To o co niektorzy walcza,
          w zaslepieniu i gonitwie -staje sie niezrozumiale.

          Tu wystarczy jedna chwila,ktorej juz nigdy nie da sie cofnac - NIGDY !

          Swoje dalsze zycie zawdzieczam wielu,ktorzy potrafili mnie wesprzec w tych
          bolesnych chwilach.To dzieki takim LUDZIOM moge dzisiaj dawac WIARE W SENS
          ZYCIA -dla nastepnych.

          Pozegnanie DAWIDA 6.11.1997

          Gdy tak nad Twoja trumna stojac
          w glebokim zalu i beznadziejnosci.
          Slyszac kazanie,gleboko sie modlac
          doswiadcza czlowiek swej bezsilnosci.



          • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 17:15
            BOZE !

            Dlaczego jest tylu cierpiacych ?
            przeciez Ty wszystko to widzisz.
            Jest wielu umierajacych
            Czy Ty sie temu nie dziwisz ?


            Czy mozesz cos dla nas zrobic ?
            Przeciez my Ciebie kochamy ....
            Jak tutaj mozna wyrobic ?
            gdy tyle zla spotykamy.



            Boze,czy Ty nas pilnujesz ?
            czy dajesz nam wolna reke ?
            Czego tez w nas oczekujesz ?
            Skad mamy taka udreke ?


            ojciec DAWIDA
            • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 17:39
              " O Panie ! "

              Gdy nagle czlowiek odchodzi
              bez szansy na pozegnanie
              Mysl wtedy ciagle przychodzi
              Dlaczego to robisz Panie ?


              Czy chciales kogos ukarac ?
              Czy chciales zabrac nam syna ?
              Czy To ma byc nasza wiara ?
              Twa wola,moze -jedyna ?


              Boze,czym sie kierujesz ?
              Wybacz,ze pytam Ciebie.
              Ukaz nam,czego oczekujesz ?
              co zrobic,by znalesc sie w Niebie ?


              Chcesz nam cierpienia zadawac ?
              Czy my nie rozumiemy co w Tobie ?
              Mozna sie przeciez dogadac,
              trudno jest wytlumaczyc sobie.


              ojciec DAWIDA
      • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 30.10.01, 23:16
        Szczegolny zapach swierku,bijace cieplo wokolo.Cale morze swiatel-zapalonych
        zniczy i swiec.Melancholia i zadumanie,polaczone wspomnieniami.Czuje sie
        obecnosc naszych bliskich,ktorzy jak gdyby byli gdzies obok.Ta piesn SALVE
        REGINA oraz SERDECZNA MATKO.Lzy plyna same.

        radca
    • Gość: NINNA Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 13:46
      1 listopada jest swietem pamieci, pamieci o wszystkich zmarlych. Pamiec nie
      musi byc smutna. Zacytuje

      "We do'nt have to hold on to the pain, to hold on to the memory". Nie wiem
      czyje to jest, ale Janet Jackson mowi to na plycie The Velvet Rope, przed
      piosenka "Together Again".

      Mi sie wydaje, ze to swieto powinno byc swietem radosci.

      //NINNA

      ps. Nie mowie ze mam racje, bo ja czesto duzo mysle i wpadam na niesamowite
      pomysly. Jeden z moich pomyslow jest ze w dniu urodzin powinnam swietowac moich
      rodzicow a nie mnie. Bo co ja takiego zrobilam? - Przyszlam na swiat. Czy to
      jest powod do swietowania? Tak. Ale dlaczego, ja mam dostac prezenty, przeciez
      to nie moja zasluga? Prezenty powinni dostac rodzice, za to ze dali mi zycie.

      Jak widac, mam rozne dziwne mysli. A filozofowalam juz od wczesnego dziecinstwa.

      //NINNA
      • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 31.10.01, 17:26
        To prawda ; PAMIEC i OBECNOSC.
        Pamiec nie musi byc smutna-zgadzam sie.Zauwazylem,ze ja wspominam DAWIDA zawsze
        na wesolo.Wspominam Jego zabawne sytuacje,Jego slowa i powiedzenia.
        Wspominam Jego pozytywne dzialania.

        OBECNOSC ?

        To dzieki temu wesolemu wspominaniu,czuje sie Jego obecnosc.Odnosi sie
        wrazenie,ze gdziej wyjechal-ze chwilowo Go niema.Tak jakby byl wsrod nas.
        Ktos powiedzial,ze " czlowiek zyje tak dlugo- jak zyje pamiec o Nim."

        radca
        • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 01.11.01, 22:30
          Tylko znicze i swiatlo na cmentarzach pozostalo.My jestesmy w domach,Oni
          pozostaja w naszej PAMIECI.Jest to niewatpliwie dzien zadumy i jednosci.
          W tym momencie jestem rowniez myslami o wielu pomordowanych i nie posiadajacych
          grobu.Niech Im SWIATLO rowniez swieci - SWIATLO WYOBRAZNI.

          radca
    • hubar Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 02.11.01, 20:42
      Smutne bo:

      -ludzie przypominają sobie o swoich bliskich tylko raz w roku
      -jest zimno i ponuro (często pada deszcz)
      -przy grobach odżywają wspomnienia
      -czy śmierć jest wesoła?

      pozdrowy
      • radca Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 02.11.01, 20:51
        Jest smutne,bo przypomina dzien POGRZEBU.Ten dzien jest smutniejszy-
        bo PAMIEC JEST ZYWA.

        radca
      • kropka. Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 02.11.01, 22:23
        hubar napisał(a):

        > Smutne bo:
        > -ludzie przypominają sobie o swoich bliskich tylko raz w roku
        Nieprawda. Raz w roku odwiedzają z okazji ich święta. Żyjący też raz w roku maja
        imieniny, prawda?

        > -jest zimno i ponuro (często pada deszcz)
        W zeszłym roku było słonecznie i ciepło. W tym też mogło być gorzej.

        > -przy grobach odżywają wspomnienia
        Nie mozna BYĆ bez wspomnień, HuBar. (kilo marzeń, wspomnień 10 deka..pamietasz?)

        > -czy śmierć jest wesoła?
        Smutna? Wesoła? Nie takie kryterium. Jest nieuchronna. Możemy to zaakceptowac,
        lub nie, ale jeśli to zrozumiemy, łatwiej nam sie z Nią pogodzic.

        > pozdrowy
        Usmiechnij sie. Do miłych wspomnień.
        Pozdrawiam
    • Gość: Snake Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? IP: 62.233.138.* 05.11.01, 09:00
      Nie do konca takie smutne. Np. te kobiety w futrach... Niezniszczalna
      tradycja.


      • krzelop Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 05.11.01, 13:35
        Gość portalu: Snake napisał(a):

        > Nie do konca takie smutne. Np. te kobiety w futrach... Niezniszczalna
        > tradycja.

        niezniszczalną tradycją są też walki na przystankach autobusowych w okolicach
        cmentarzy. w czwartek widziałem takich walk kilkanaście, we wszystkich brały
        udział kobiety w wieku lat 50 (+/- 10). jedna z nich, po przepięknym lewym
        prostym przeciwniczki, straciła okulary oraz trochę krwi... 1 XI - święto zadumy
        i baskiej zadymy.

        • kropka. Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 05.11.01, 14:36
          No proszę, ile radości macie panowie, dzięki nam, kobietom.
          Zawsze do usług
    • jasam Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 06.11.01, 22:01
      kropka. napisał(a):
      > no właśnie, dlaczego to święto ma byc smutne?

      Z zamierzonej perspektywy kilka słów.
      1 Listopada - smutne święto.

      Te świeczki .... świece, lamiony, pochodnie, ogniste monstra
      Te kwiatki .... bukiety, wieńce, kosze, piętrowe kompozycje.
      Te chwile zadumy nad grobem ... "Ciotka od 10 lat w tym samym futrze", "Stryj
      znów w wytartej jesionce", "co oni założyli dzieciom", "tylko dwa małe znicze
      przynieśli"
      Ta możliwość kontaktu z bliskimi .... "Siostrę widziałem dwa lata temu tu na
      cmentarzu"
      Możliwość odwiedzenia bliskich, których pochowaliśmy .... "Co ty, Mama leży w
      piątej alejce. dwa lata temu też sie pomyliłeś".

      W tym roku doczesność znów przegrała. Przyszedł chwilowy deszcz i wichura, świece
      pogasły, kwiaty poprzewracane, kreacje zasłoniły parasole, szybko trzeba było
      schronić sie do samochodu.
      Na niektóre groby przyszli następnego dnia posprzątać. Na innych całe
      przyniesione dobrodziejstwo będzie leżało do przyszłego roku.
      Po paru dniach wraca do normy.
      Znów gdzie nie gdzie mała lampeczka, drobne kwiaty z ogrodu, cisza, nostalgia.

      Niestety - jest to smutne.
      Czy potrzebne takie święto ? Czy to jest jeszcze święto ?
      pozdr.
      • ixtlilto Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 01.11.02, 22:03
        jasam napisał(a):

        > Czy to jest jeszcze święto ?
        Też się nad tym zaczęłam zastanawiać gdy zobaczyłam stragany z balonikami,
        popcornem, watą cukrową, obważankami... Rynek ma swoje prawa i pewnie dlatego
        zaczynają niektórzy obchodzić "halloween".
        Dla mnie Swięto Zmarłych pozostanie świętem: czasem zadumy, odwiedzana grobów
        bliskich i wspominania z rodziną. Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć czy
        jest to święto smutne czy tez wesołe.
        Z radością w oczach chodziąm dziś po Starym cmentarzu i całą soba chłonęłam ten
        spokój, powietrze, swoistą magię, z drugiej strony łezka w oku mi się kiedy
        sobie uświadomiłam, że już nie ma moich bliskich...

        Ixtlilto
    • geograf czy to jeszcze święto?? 02.11.02, 11:01
      Dwa ostatnie posty w tym wątku (Ixtlilto i Jasama) właściwie napisały po części to, co ja sam chciałem napisać.

      Ostatnimi czasy zastanawaiłem sie co jeszcze zostało z głównej idei tego święta- zadumy, wspomnień...
      Dla mnie nie jest to święto smutne. Czy zmarli chcieliby aby wspominać ich w bólu i smutku?? Czy nie woleliby abyśmy wspominali dobre chwile z nimi przeżyte i abyśmy ogólnie nie smucili się?? Mój smutek może jedynie wyniokać z tego jak ludzie zachowują sie tego dnia i jak handlowcy przekształcili je dla swojego pożytku i jak ludzie ładnie trafili w ich sidła.
      Jak Ixik napisała- balony, wata cukrowa...nie...to chyba nie 1 listopada..

      A czy świętem można nazwać ganianie z cmentarza na cmentarz, w celu postawienia świeczki i wystrzałowego kwiatka (kwiatków) ?? Moim zdaniem nie. A tak właśnie teraz jest. Ludzie kupuja wielkie doniczki kwiatów, stawiają obok nich z 5 dużych zniczy, odmówią jedną zdrowaśkę i już pędzą na nastepny cmentarz, bo i rodzine spotkam, bo i w korku postoję, a generalnie chce wrócić do domu przez 15, bo obiad i takie tam sprawy.....

      Nie rozumiem ludzkiej manii kupowania wielkicyh bukietów- bo czemu one mają właściwie służyć?? Wydajemy na to pieniądze, a przecież tu chodzi tylko o pamięć...to jest zwykły grób...zwykłe kilkaset kilogramów kamienia, pod którym nierzadko nie ma już nic prócz ziemi...czy lampka nie wystarczy??
      Czy w dzisiejszych czasach trzeba manifestować swój stosunek do zmarłych??

      ech........

      a ja zapliłem świeczkę pod grobowcem Heinzla. Wczoraj wieczorem stało tam 6 palących się zniczy....na Ewangelicki cmentarz w ogóle mało kto zagląda...szkoda, że ludzie są tacy..........

      pozdrawiam.
      • Gość: flip Re: czy to jeszcze święto?? IP: *.p.lodz.pl 02.11.02, 15:32
        Nie chodzimy, nie wspominamy (bo wlasciwie po co?) - a juz zwlaszcza na komende
        kalendarza.
      • hubar Re: czy to jeszcze święto?? 02.11.02, 15:42
        Geo ja nie wiem czy trafiłeś :-(
        Może pamiętasz o wątku na którym mowiłem o "Rocznicy śmierci matki"? Pamiętasz
        jak tam, niektórzy uwazali że smutek trzeba nosić w środku? Że nie trzeba
        pamietać o rocznicach. Tacy między innimi ludzie przypominają sobie o grobach-
        świadectwach historii, dopiero pierwszego listopada.
        • geograf Re: czy to jeszcze święto?? 02.11.02, 19:02
          PAmiętam.

          I właśnie takim ludziom najbardziej dziwię się...no ale cóż...każdy ma wolną wolę, tylko szkoda, że nie zdają sobie sprawy z własnych czynów...
        • geograf Re: czy to jeszcze święto?? 02.11.02, 19:04
          PAmiętam.

          I właśnie takim ludziom najbardziej dziwię się...no ale cóż...każdy ma wolną wolę, tylko szkoda, że nie zdają sobie sprawy z własnych czynów...
        • geograf Re: czy to jeszcze święto?? 02.11.02, 19:19
          PAmiętam.

          I właśnie takim ludziom najbardziej dziwię się...no ale cóż...każdy ma wolną wolę, tylko szkoda, że nie zdają sobie sprawy z własnych czynów...
    • saperka Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 02.11.02, 21:23
      To święto - Dzień wszystkich Świętych nie jest dla mnie ani smutne, ani wesołe.
      Nie można go według mnie ująć w tej kategorii. To dzień kiedy zatrzymujemy się
      na chwile, dumamy, wspominamy... Czuje się specyficzną zadumę. To święto
      pamięci o bliskich.

      Bardzo nie pasuje mi natomiast to, że coraz częsciej zapominamy o duchowym
      wymiarze tego święta. Liczy się maraton po cmentarzach, prześciganie się w
      wielkości i wspaniałości zniczy, kwiatów, itp. Zupełnie pomijamy modlitwę... U
      wielu z nas brak chyba pokory. To nie jest czas na "materialny wyścig" lecz
      czas na zadume, rozważania o śmierci, wspomnienia... Nie jest ważne, ile wydamy
      na znicze i kwiaty, one nie przyniosą zmarłym zbawienie. Liczy się pamięć. Ta
      wynikająca z miłości i szacunku dla tych, którzy odaszli...
    • saperka Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 02.11.02, 21:25
      To święto - Dzień wszystkich Świętych nie jest dla mnie ani smutne, ani wesołe.
      Nie można go według mnie ująć w tej kategorii. To dzień kiedy zatrzymujemy się
      na chwile, dumamy, wspominamy... Czuje się specyficzną zadumę. To święto
      pamięci o bliskich.

      Bardzo nie pasuje mi natomiast to, że coraz częsciej zapominamy o duchowym
      wymiarze tego święta. Liczy się maraton po cmentarzach, prześciganie się w
      wielkości i wspaniałości zniczy, kwiatów, itp. Zupełnie pomijamy modlitwę... U
      wielu z nas brak chyba pokory. To nie jest czas na "materialny wyścig" lecz
      czas na zadume, rozważania o śmierci, wspomnienia... Nie jest ważne, ile wydamy
      na znicze i kwiaty, one nie przyniosą zmarłym zbawienie. Liczy się pamięć. Ta
      wynikająca z miłości i szacunku dla tych, którzy odaszli...
    • oalex Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 03.11.02, 10:44
      Kiedyś dzień ten był dla mnie dniem zadumy, wspomnień, opowiadań o różnych
      historiach rodzinnych. Nigdy nie uważałam go za święto, był to nostalgiczny
      dzień pełen wspomnień.
      Teraz wspominam codziennie i odwiedzam cmentarz częściej. Jest to raczej
      wyludnione, spokoje miejsce, gdzie można się wyciszyć, uspokoić, pomyśleć.
      1 listopada zamienia się w gwarny rynek - za przeproszeniem.
      Są ludzie, którzy przychodzą aby się pomodlić, powspominać, jednak odnoszę
      nieodparte wrażenie, że dla większości jest to możliwość "pokazania się".
      Przychodzą nie dla zmarłych, ale dla siebie samych. Wystarczy posłuchać
      rozmów...
      Pracuję w gabinecie kosmetycznym. W tygodniu poprzedzającym Dzień Wszystkich
      Świętych był większy ruch niż przed Wielkanocą...

      Gdy patrzę tego dnia na wesołe grupki na cmentarzu jest mi przykro bo kiedyś
      zapalałam lampki z ukachaną osobą, a teraz sama palę jej światło...
      I dlatego nie będzie to nigdy dla mnie dzień radości, po prostu mam w sercu
      pustkę, której nic nie wypełni.
    • bartuch Re: 1 listopada - smutne święto? Dlaczego? 03.11.02, 11:00
      Dla mie to nie byl smutny dzien. Nazwalbym go raczej nieco
      refleksyjnym, ale wcale nie pozbawionym usmiechu.
Pełna wersja