Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemnicy...

07.08.06, 12:15
Przed chwilą założyłam taki wątek, ale gdzieś mi zginął. Naprawdę się
zdziwiłam, bo był i nagle go nie ma. Nie wiem, jak to się stało.

No ale do rzeczy.

Ktoś mi powiedział, że widział mojego męża w Dionizosie. Nie chciałam wyjść na
naiwną żonę i powiedziałam, że wiem, że tam był i nie pytałam o szczegóły. Ale
tak naprawdę, to nie wiedziałam.
Mam pytanie to ludzi nieco bardziej obytych w łódzkich klubach niż ja. Co to
jest za klub? Wiem, że rozrywka w nim nie jest do końca taka niewinna, ale
poza tym to nie wiem nic. Czy tam jest striptiz? A może agencja towarzyska
też? Jak wygląda tam zabawa?

Sprawa jest dla mnie ważna, więc proszę o konkretne odpowiedzi...
    • slon.w.karafce Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 12:19
      www.ditel.pl/publ/wgi/wgi_300423543.html
    • yavorius Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 12:19
      www.ditel.pl/publ/wgi/wgi_300423543.html
      Gógle ukradli?
      • slon.w.karafce Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 12:20
        wygrałem!
        • yavorius doo-obra:) /nt 07.08.06, 12:22
          • longeta a może to raklama,bo ja tam nie chodzę? 07.08.06, 12:22

            • bryzolin Re: a może to raklama,bo ja tam nie chodzę? 07.08.06, 12:35
              Idź tam, koniecznie! Zobaczysz nie pożałujesz!
      • moherfucker666 Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 20:32
        web.archive.org/web/20011201084415/www.dionizos.com.pl/glowna.htm - tu
        pełniejsza wersja strony (z archiwum bo aktualnie mają w przebudowie).
    • bryzolin Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 12:21
      A jaka to rozrywka nie jest niewinna? Ten striptiz? Jak mąż obejrzy takie
      rzeczy to może wigoru nabierze....
    • longeta chyba nie będziesz żałować meżowi....... 07.08.06, 12:22
      tych paru chwil przeznaczonych na rozrywkę hehe
    • bryzolin Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 12:34
      To chyba jakaś ..... agencja towarzyska! A fuuu! Nie daj mu tam iść!
      Jeszcze jakieś chorubsko przywlecze! Swoją drogą może mu czegoś barkuje w tym
      zakresie? Zajmij się tym sama i nie będzie problemu.
    • slon.w.karafce pewnie chciał tylko przyjąć towar na ptaka 07.08.06, 12:37
    • aaa202 Ja też chcę do Dionizosa? Jędrowizna? 07.08.06, 12:40
      "Doskonale zaopatrzony Drink Bar, basen, czy sala bilardowa - wszystko do
      dyspozycji Gości.
      Stylowy salon z kominkiem zapewni przytulną atmosferę.
      Gustowne apartamenty z szerokim łożem.
      Każdy z własną kabiną natryskową.
      Ukryty przed wścibskim okiem strzeżony parking.
      Dyskrecja i miła obsługa zapewniają doskonały wypoczynek."

      Rozmarzyłam się! Wszystko mi tam odpowiada!:)
    • worf77 Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 13:26
      Ręce mi opadły...

      Nie wiem, co teraz zrobić.

      Chce mi się wyć...
      • yavorius Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 13:28
        Nie odpadaj rąk i nie wyj, tylko z nim porozmawiaj. Po co masz myśleć, że on
        tam niewiadomoco robił, skoro może się okazać, że np. MUSIAŁ tam iść...
        • aaa202 Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:32
          jego wizyta tam nie musi niczego oznaczać. Mógł pójść tam np. z ciekawości,
          wypić drinka i dać nogę. (sama bym poszła)
          • yavorius Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:33
            Ewentualnie szef zaprosił i nie wypadało nie pójść.
          • dziad_borowy Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:33
            Tudziez jakis streaptease bez konsumpcji.
            Dzierżżż!!!
            • longeta na pewno chłop bronił sie jak lew 07.08.06, 13:35
              ale w końcu uległ i poszedł
            • worf77 Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:36
              A jest tam taka możliwość? Bo ja wyczytałam o tych basenach, łożacj, prysznicach
              i kominku. O striptizie nic nie było.
              • longeta Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:38
                ale ,o co ci chodzi?
                przecież to nie on się rozbierał,nawet popatrzec nie można! co za kobieta?
                • worf77 Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:47
                  Jakby tylko sobie patrzył, jak się jakaś dziwka rozbiera, to nie miałabym aż
                  takich pretensji. Tylko że w info o klubie nie napisali nic o striptizie, ale o
                  łóżkach!!!
          • worf77 Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:35
            Wiem, że wydał tam con. 200 zł.
            Drink raczej tyle nie kosztuje...
            • yavorius Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:35
              A dwa?
              • worf77 Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:44
                Sama nie wierzysz w taką możliwość, prawda?
                Kto normalny szedłby do takiego klubu, żeby napić się ekstra drogich drinków?
                Zwłaszcza, że męża nie było całą noc (niby w pracy był).
                • dziad_borowy Re: Też tak myślę, porozmawiaj z chłopem. 07.08.06, 13:46
                  Jakby cala noc bawil sie z panienka to stracilby nie 200 a 2000 zl.
                  Dzierżżż!!!
                  • aaa202 Dziad to się zna na panienkach... 07.08.06, 13:53
                    bez dwóch tauzenów nidudu;-) tak?
                    • longeta Re: Dziad to się zna na panienkach... 07.08.06, 13:56
                      aaa202 napisała:

                      > bez dwóch tauzenów nidudu;-) tak?

                      musze z przykrościa przyznac rację dziadowi
                      panienki to droga rozrywka
                      • aaa202 Istnieją teorie, że żona jest znacznie droższa 07.08.06, 13:58
                        mam tylko nadzieję, że w Dionizosie panie te pracują dobrowolnie, mają
                        ubezpieczenie i opłacany ZUS.
                        • yavorius Re: Istnieją teorie, że żona jest znacznie droższ 07.08.06, 13:59
                          aaa202 napisała:
                          > mają ubezpieczenie i opłacany ZUS.

                          I aktualne badania na różne takie tam dziwne...
                          • aaa202 I przestrzegają panienkowego BHP 07.08.06, 13:59
                            • dziad_borowy A jeśli przestrzegają 07.08.06, 14:02
                              to nie boja sie kontroli PIP.
                              Dzierżżż!!!
                          • longeta żona jest bezcenna,dlatego trzeba ja oszcządzać 07.08.06, 14:01

                    • dziad_borowy ni dudu 07.08.06, 14:00
                      Przemnazajac stawke godzinowa 200-400 zl przez liczbe godzin nie chce wyjsc
                      inaczej.
                      Dzierżżż!!!
                      • aaa202 To takie są stawki??? 07.08.06, 14:04
                        o matko, a ja się cieszyłam, że mi jedna fundacja chce płacić 80 brutto za
                        godzinę...
                        Ale faktem jest, że nie funkcjonuje w mojej branży instytucja alfonsa;-)
                • aaa202 No, ale gubimy się w domysłach 07.08.06, 13:47
                  jak na całą noc, to był naprawdę bardzo oszczędny.
                  Nie rozmawiaj z nami, tylko ze ślubnym.
            • aaa202 Kolacja, parę drinków, taxi to właśnie 200 zł. 07.08.06, 13:45
              a skąd to wiesz? Bo dotąd była mowa, że ktoś Ci powiedział, że go widział.
              • yavorius o właśnie 07.08.06, 13:46
                Pozostaje jeszcze kwestia uczciwości osoby, która o tym opowiedziała.
                • worf77 Re: o właśnie 07.08.06, 13:49
                  Spytałam się męża. Potwierdził, że tam był. Bardzo się zdenerwował i nie chciał
                  mi nic powiedzieć. Ani po co tam był, ani z kim, ani w ogóle nic. Super.
                  • yavorius Re: o właśnie 07.08.06, 13:50
                    worf77 napisała:
                    > Spytałam się męża. Potwierdził, że tam był. Bardzo się zdenerwował i nie
                    > chciał mi nic powiedzieć. Ani po co tam był, ani z kim, ani w ogóle nic.
                    > Super.

                    No to zachował się jak cieć. Zamiast normalnie wyjaśnić co i jak. Ech,
                    faceci...
                  • aaa202 Ja tam wszystko potrafię od chłopa wyciągnąć 07.08.06, 13:51
                    albo wydaje mi się, że wszystko wyciągam, co w sumie jest bez różnicy;-)

                  • longeta Re: o właśnie 07.08.06, 13:54
                    worf77 napisała:

                    > Spytałam się męża. Potwierdził, że tam był. Bardzo się zdenerwował i nie chciał
                    > mi nic powiedzieć. Ani po co tam był, ani z kim, ani w ogóle nic. Super.

                    ale du...ja bym wszystkiemu zaprzeczył,pozostaje ci jedno:też skocz w w bok
                    • aaa202 Ale potem idźcie do przychodni "W" 07.08.06, 13:55
                • aaa202 Nie wiadomo, czemu tak jest, ale w takich sytuacja 07.08.06, 13:49
                  ch ludzie gotowi są wierzyć wszystkim dookoła, tylko nie najbliższej osobie,
                  jaką, niewątpliwie, mąż być powinien.
                • longeta Re: o właśnie 07.08.06, 13:49
                  jeżeli to koleżanka to lipa,jeżeli chłop to jeszcze gorzej
              • bryzolin Re: Kolacja, parę drinków, taxi to właśnie 200 zł 07.08.06, 14:11
                Za mało danych, nic nie wiadomo, za tą cenę do drinków mógł dostać w promocji
                loda! Tak aby jeszcze raz chciał wizytę złozyć
                • yavorius Re: Kolacja, parę drinków, taxi to właśnie 200 zł 07.08.06, 14:12
                  bryzolin napisał:
                  > za tą cenę do drinków mógł dostać w promocji loda!

                  Stojącego brązowym do niego!!!
    • evonka Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 15:18
      koleżanko, najlepiej zapytać męża jednak. skoro kręci i sie denewuje, to
      znaczy, ze jadnak nie chciał Ci tego ujawniać z jakichs powodow. porozmawiaj z
      nim, a nie z całym forum. grupa wsparcia owszem, ale najpierw - rozmowa.
      • worf77 Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 07.08.06, 15:58
        Ja chciałam z mężem rozmawiać, tylko on nie chciał.

        A od ludzi z forum oczekiwałam pomocy w spr. tego, co to za klub. Pomoc
        uzyskałam i dziękuję. Nie wiem, co teraz zrobię, szczerze mówiąc, to się czuję,
        jakbym dostała obuchem w głowę.
        • longeta pierwsz zdrada jest jak cnota 07.08.06, 16:03
          póżniej przywykniesz
          • longeta Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 07.08.06, 16:14
            o ile to była zdrada?
            dalej uważam to za reklame tego klubu
            • protz Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 07.08.06, 21:22
              Tez tak uwazam.

              Poza tym seks z prostytutką to nie zdrada.
              • yavorius Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 08.08.06, 07:51
                protz napisał:
                > Poza tym seks z prostytutką to nie zdrada.

                Aha, a co?
                • obywatel_piszczyk Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 08.08.06, 08:06
                  yavorius napisał:

                  > protz napisał:
                  > > Poza tym seks z prostytutką to nie zdrada.
                  >
                  > Aha, a co?

                  przygoda
                  • yavorius Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 08.08.06, 08:13
                    Aha, rozumiem, że jak Twoja dziewczyna/żona pójdzie na męskie dziwki, będziesz
                    spokojny i niewzruszony, bo to przecież przygoda.
                    • obywatel_piszczyk Re: pierwsz zdrada jest jak cnota 08.08.06, 08:16
                      yavorius napisał:

                      > Aha, rozumiem, że jak Twoja dziewczyna/żona pójdzie na męskie dziwki, będziesz
                      > spokojny i niewzruszony, bo to przecież przygoda.
                      Nawet ją czasmi do tego namawiam. Trzymanie kogoś na smyczy, przyniesie odwrotny
                      skutek.
                      • yavorius aha /no chyba że tak 08.08.06, 08:19
                        • obywatel_piszczyk Re: aha /no chyba że tak 08.08.06, 08:32
                          jeśli dwoje ludzi nie potrafi rozwiązać swoich problemów łóżkowych, to moim
                          skromnym zdaniem, lepszy jest skok w bok niż wieczna frustracja i warczenie na
                          siebie. oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby rozstanie, ale w dzisiejszych
                          czasach różnie z tym bywa(finanse...).
    • scalietti o co tyle krzyku? 07.08.06, 20:46
      Dobrze wiesz że w domino tam nie grał, chociaż moim zdaniem, ten wątek to
      najzwyklejszy cwany spam.
      • worf77 Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 21:14
        Tak, oczywiście, chciałam koniecznie zrobić reklamę dla tego klubu:)

        Wcześniej próbowałam znaleźć coś w necie, ale ich oficjalna strona nie chciała
        mi się otworzyć, nie wiem czemu, więc posukałam pomocy na forum.

        właściwie to jest mi wszystko jedno, czy uważasz to za cwany spam, czy też nie.
        Niestety, ta zdarzyło mi się naprawdę, ale nie zamierzam Cie jakoś przekonywać.
        Chciałam po prostu wyjaśnić, że historii nie zmyśliłam, jeśli nie wierzysz - to
        trudno, nie to jest teraz moim największym problemem.

        Żdanej kobiecie nie życzę, by musiała przez coś takiego przechodzić. no, może
        tylko tym dziwkom z Dionizosa, chociaż wiem, że nie śa one winne. Ale czuję
        ogromną złość i żal i nawet nie staram się myśleć racjonalnie.

        Pzdr.
        • iluminacja256 Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 21:26
          Jędrowiznę zna całe miasto. Nie wierzę, ze ktoś nie zna tej speluny ze
          słyszenia z nazwy - chwalili sie kiedyś, ze to najstarsza agencja w łodzi;/

          Takze uwazam , ze to klasyczny spam z podpuchą.
          • brite Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 21:50
            iluminacja256 napisał:

            > Jędrowiznę zna całe miasto. Nie wierzę, ze ktoś nie zna tej speluny ze
            > słyszenia z nazwy

            Ja nie znam. Obciach, co?
          • aaa202 Ojej, ja też nie słyszałam o Jędrowiźnie 07.08.06, 22:51
            inna rzecz, że agencje towarzyskie słabo mnie interesują.
            Martwię się najwyżej zusem tych pań. I opieką lekarską.
          • yavorius Re: o co tyle krzyku? 08.08.06, 07:51
            iluminacja256 napisał:
            > Jędrowiznę zna całe miasto.

            Ja nie znam.
        • evonka Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 21:57
          ej, nie wyj, tylko gadaj z facetem, a nie tu sie rozpisujesz. o dionizosie już
          wiesz co nieco. a jak nie chce gadać - to kurcze, nie wiem co, byle nie rycz i
          nie histeryzuj. probuj rozmawiać. moze on ma jakis problem. a wcale nie jest
          tak, ze już cię nie kocha. faceci to trudne stworzenia..
          • longeta Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 22:03
            evonka napisała:
            . faceci to trudne stworzenia..

            teraz to już przesadziłaś,to łagodne ,miłe i sympatyczne ludziska
            kto dał zebro,no kto?
            • evonka Re: o co tyle krzyku? 07.08.06, 22:06
              chyba zebrę... zebro! ty zebro! ale dał zebrę, nie zebro.. ;-)

              ależ ja nie uwazam, że rodzaj męski to znowu jacyś agresorzy, boże broń!
              łagodne, miłe, sympatyczne, ale trudne czasami... wiem, bo pomieszkuję z
              jednym. i z zebrą. ;-)
    • cassani Re: Dionizos-co to za klub? Mąż tam był w tajemni 09.08.06, 14:41
      worf77 napisała:
      ...
      > Ktoś mi powiedział, że widział mojego męża w Dionizosie. ...

      mam nadzieję, że to nie tata...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja