Dodaj do ulubionych

AMX Toyota w Rzgowie jak ZUS

29.08.06, 10:23
Moich potyczek z AMX Toyota ciąg dalszy. Poprzednio miałem problem z serwisem,
a teraz z działem handlowym. Postanowilem mianowice kupic auto (i sprzedac
przy okazji stare). Blad jak sie okazalo.

Wszyscy wiemy jak zalatwia sie sprawy w ZUS-ie czy innych urzedach. Pani
wysyla petenta od okienka do innego okienka, bo "ona sie tym nie zajmuje". W
dodatku kazda z pan nie ma pojecia o tym co dokladnie robi kolezanka, w
zwiazku z czym jestesmy osylani do kolejnego okienka. Dokladnie tak samo
wyglada obsluga klienta w AMX Toyota.

Wydawaloby sie, ze firma prywatna i powinno jej zalezec na sprzedazy aut a co
sie z tym wiaże na zadowoleniem klienta. Nic z tego. Facet, ktory sprzedaje ci
auto nie zajmuje sie zalatwieniem wszystkich formalnosci i zgraniem
wszystkiego, zeby auto zostalo odebrane w dniu, w ktorym umowil sie z
klientem. Klient osobno rozmawia z facetem z dzialu handlowego, osobno z
facetem od ubezpieczenia, osobno z pania od kredytow, osobno z panem od
samochodow uzywanych. Przy czym wszystkie te osoby ze soba sie nie kontaktuja
(tzn facet od sprzedazy nie koordynuje wszystkiego, zeby klient mogl odebrac
samochod na umowiony termin). W efekcie bylem juz 3 razy w AMX, dzisiaj jade
po raz czwarty i mimo ze mialem umowiony termin odbioru auta, auto wydadza mi
dopiero jutro.

Za pierwszym razem bylem obejrzec auto i dostac informacje oraz wycenic stare
auto, ktore chce zostawic w AMX w ramach rozliczenia. Auta oczywiscie nie
obejrzalem, bo takiego modelu, jaki chcialem nie maja na stanie, ale okej. To
przeciez nic strasznego. Moge zobaczyc na zdjeciu. Pan od samochodow uzywanych
moje stare auto oczywiscie wycenil o kilka tysiecy mniej niz bym sprzedal na
gieldzie (ale tego tez sie nie czepiam, skoro chce sprzedac szybko auto, to
musze poniesc tego jakies konsekwencje). Mimo ze bylem zdecydowany na zakup
(to jednak duzy wydatek i decyzje trzeba przemyslec), postanowilem jeszcze raz
przeanalizowac wszystkie za i przeciw.

Za drugim razem juz pojechalem zamowic auto (bylem zdecydowany placic gotówka,
bez kredytu). Podpisalem umowe, a przy zamawianiu auta sprzedawca poinformowal
mnie o promocyjnej mozliwosci skorzystania z kredytu 50/50 (kredyt jest
korzystny, bo nie jest oprocentowany). Skorzystalem z tej mozliwosci. Udalem
sie do pani od kredytow. Wziela moj dowod, spisala NIP i inne dane. Poprosila
mnie rowniez o dostarczenie drugiego dowodu tozsamosci (paszport).

Za trzeciem razem w AMX zabralem ze soba paszport i udalem sie najpierw do
pana od sprzedazy (zaplacilem mu 250 zlotych za zarejestrowanie w moim imieniu
auta przez AMX), ustalilem termin odbioru na dzisiaj i udalem sie najpierw do
pana od ubezpieczen (wyliczyl mi dokladna skladke i poinformowal, ze polise
otrzymam w dniu odbioru auta - umowilem sie z nim na dzisiaj), a nastepnie do
pani od kredytu. Pani od kredytu skserowala moj paszport a nastepnie
poinformowala, ze to juz wszystkie formalnosci na dzisiaj i reszte zalatwimy
przy odbiorze auta. Podziekowalem pieknie, pozegnalem sie z wszystkim
serdecznie i udalem do domu w oczekiwaniu na wtorek, kiedy mialem odebrac
auto. Przed wyjsciem jeszcze raz upewnilem sie czy to juz na pewno wszystkie
formalnosci i czy mam po prostu przyjechac we wtorek z wycena starego auta,
wplacajac wczesniej roznice miedzy wartoscia nowego auta a starego na konto
AMX. "Tak, zapraszam we wtorek" - brzmiala odpowiedz.

Nastal wtorek. Rano telefon z AMX Toyota od pana z dzialu sprzedazy, ze chyba
nie wszystkie formalnosci zalatwilem z pania od kredytow i przelacza mnie do
pani od kredytow. Ta informuje mnie, ze nie beda mogli dzisiaj wydac auta, bo
nie podpisalem umowy kredytowej, a oni maja taka procedure, ze podpisana umowe
wysylaja do zatwierdzenia do Warszawy i dopiero po zatwierdzeniu przez
Warszawe moga wydac auto. I ze jak dzisiaj przyjade i podpiszemy umowe to
jutro beda mi mogli wydac auto. Rece mi opadly i nawet nie chcialo mi sie
specjalnie protestowac.

Ja rozumiem, ze maja taka procedure i nawet uwazam, ze jest ona sensowna.
Tylko dlaczego wpadli na to, ze czegos nie podpisalem w dniu odbioru auta? Czy
ja musze znac wszystkie procedury AMX Toyota w Rzgowie?? Chyba oni sa tam od
tego, zeby zalatwic kompleksowa sprzedaz auta, a nie zwalac na "pana z dzialu
handlowego, ktory zamieszal". Co mnie to obchodzi? Place tyle kasy za samochod
i czuje sie jakbym byl obslugiwany w ZUS-ie.

Naprawde, jesli macie tylko mozliwosc nie korzystania z uslug AMX w Rzgowie,
to serdecznie odradzam wam ten salon samochodowy.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka