Dodaj do ulubionych

Klub Filmowy :)

29.08.06, 22:21
Chciałem zaproponowac użytkownikom forum małe oderwanie się od smutnej rzeczywistości. Mimo zabiegania i braku czasu wiele osób zapewne ogląda filmy i lubi o nich dyskutować. Proponuję zatem, żeby powymieniać się uwagami na temat tego, co nas zainteresowało na szklanym i wielkim ekranie. Może z upływem czasu, jesli było by jakiekolwiek zainteresowanie, mógłbym zorganizować spotkania w DK w ramach dyskusji oko w oko. Skoro są kluby seniora, to dlaczego nie miałoby byc klubu miłośników kina? :)
Na początek film, na który czekałem z niecierpliwością a mianowicie "Poseidon". Szczerze powiedziawszy chciałem go obejżeć z ciekawości, jak schrzaniono fabułę... i tu się miło rozczarowałem. Film jest zgrabnie opowiedziany, aktorstwo z górnej półki całkowicie zadowala (Kurt Russel w swej roli jest bardzo wiarygodny i jeśli ktoś oglądał z nim film "Ognisty Podmuch" zauważy pewne aluzje do tej produkcji). Spodziewałem się hollywoodzkiej papki dla oczu, a spotkałem się ze zręcznie zrealizowanym filmem katastroficznym. Efekty specjalne w filmie są perfekcyjnie wykonane a ich użycie uzasadnione. Z czystym sumieniem polecam ten film, bo to naprawdę miło spędzone półtorej godzinki.
Obserwuj wątek
    • skojark Re: Klub Filmowy :) 30.08.06, 11:56
      siemka "adcox", miałem przyjemność rozmawiać z Tobą o kinie - fakt, że było to
      po kilku piwkach w Kasztelanie, ale mam miłe wspomnienia. Nasze gusty różniły
      się trochę, ale oboje lubimy "kino". Jeśli ktoś - tak jak ja - jest
      zafascynowany panem, którego imię brzmi: LUIS BUNUEL, to stawiam piwcio! i
      zapraszam do pogawędki o starym kinie (lubię: filmy nieme, kino francuskie lat
      70-tych, Felliniego, Polańskiego czy Lyncha).
      • adcox Re: Klub Filmowy :) 30.08.06, 12:38
        Cześć. Doskonale pamiętam tą rozmowę. Fakt, nasze gusta się różnią...no może za wyjątkiem Polańskiego, którego uwielbiam no i Lyncha w niektórych przypadkach. "Lokatora" moge ogladać naokrągło i mi się nie znudzi :). Z klasyków kina niemego chyba najbardziej zapadł mi w pamięc film "Nietolerancja" oraz kilka innych, jak "Upiór w operze" czy cała seria Chaplina. Szkoda, że skoercjalizowana telewizja nie przybliża widzom takich pozycji. (Kto pamięta "Perły z lamusa"? :)Jest tego wyraźny brak.
      • kiwaczek11 Re: Klub Filmowy :) 30.08.06, 16:30
        skojark, nie wiem czy już kiedyś rozmawialiśmy ze sobą, ale ja
        uwielbiam "dyskretny urok burżuazji". Dodam , że gustuję w piwach czeskich :)
        • skojark Re: Klub Filmowy :) 30.08.06, 17:21
          kiwaczek11, ja gustuję w porterach - dla mnie "Dykretny urok burżuazji" godzien
          jest wzniesienia przynajmniej kilku toastów... jeśli masz ochotę łyknąć trochę
          surrealizmu, to zaproś mnie na piwko do Czech, bądź spotkajmy się w Kasztelanie.
          • edmurphy Re: Klub Filmowy :) 30.08.06, 23:38
            jednym słowem klub filmowy już mamy ... w kasztelanie :-) Czy nie wydaje się
            Wam, że to tam "tętni kulturalne serce miasta"? No, troche przegiąłem, serce,
            jak serce, kulturalne, jak kulturalne, ale na pewno życie w przeciwieństwie do
            GOL-u. Gdyby tak Magda jeszcze mogła zorganizowac tam kino, no to już full wypas
            mówiąc kolokwialnie :-)))
            • adcox Re: Klub Filmowy :) 31.08.06, 09:59
              Edmurphy, taka mała prosba do Ciebie. Na tym forum rozmawiamy o filmach a na GOK (ewentualnie GOL-jak napisałeś) psioczymy na forum MGOKSiR. Napisz cos, czego nie wiemy. Jakie filmy lubisz (o ile wogóle lubisz), czy masz jakiś ulubiony gatunek, aktorów. Pamiętaj, marudzimy gdzieindziej :) Pozdrawiam.
              • edmurphy Re: Klub Filmowy :) 31.08.06, 23:50
                Okey, zostałem skarcony i się poprawię :-) Ale nie sądzisz, że coś jest na
                rzeczy? Jakie kino lubię? Przede wszystkim polskie: polskie komedie, kocham
                Wajdę, uwielbiam polskich aktorów, a mamy tak wielu znakomitych, że trudno
                byłoby mi wymienić , którego cenię najbardziej. Poza polskim lubię kino
                francuskie właściwie każdy gatunek. Poza naszym i francuskim chętnie obejrzę
                każdy dobry film. To na jaki zapraszasz?
                • niegoscinny Re: Klub Filmowy :) 01.09.06, 03:55
                  lubię kino z pasją i nie mylić z pasją gibsona :p
                  jak kończy się film (polski, francuski czy japoński to obojętne) a ja mam ochotę
                  odpalić odtwarzacz jeszcze raz od początku i potem znowu to jest to 'coś'. są
                  tacy reżyserzy którzy z gówna bicz ukręca i odwrotnie są tacy którzy zniszczą
                  czego się nie dotkną. ci z pasją tworzą kino. budują klimat i dołują nas nie
                  miłosiernie kiedy okazuje się że brakło nam inteligencji żeby zrozumieć
                  bohatera. ale może o to chodzi żeby samemu dopisywać historię.
                  jeśli chodzi o staystyki to najczęściej filmami do których powracam lub też z
                  marszu zasiadam do oglądania i to bez popcorna, są filmy europejskie. często
                  proste w przekazie, w swojej formie a głębokie w tresci. nigdy nie mogłem do
                  końca przekonać się do włoskich mistrzów ale za to hiszpańkie i francuskie
                  majstersztyki mniam!
                  • adcox Re: Klub Filmowy :) 01.09.06, 11:37
                    No, cieszę się, że trochę tu jest więcej ruchu. Dla mnie, jesli idzie o polskich aktorów, najciekawiej gra Gajos. Uwielbiam jego rolę w "Żółtym szaliku", gdzie pokazał, że jest lepszy niz Nicholas Cage w "Zostawić Las Vegas" - obaj grali alkoholików. Ostatnio zaskoczył mnie miło Jan Frycz we "Francuskim numerze".Niby film jakich setki, ale bez niego byłby totalny gniot. Jako fascynat horrorów przezywam ostatnio manię na azjatyckie ghost story w stylu "Kręgu", "Klątwy" czy "Shuttera". Bardzo polecam ten ostatni. Gdzieś tak w połowie filmu zacząłem nerwowo oglądać się za siebie, dobijała północ a ja nie miałem nawet chomika,żeby go przytulić (na jego szczęście) ;)
    • kiwaczek11 suspens 01.09.06, 17:46
      powszechnie uważanym mistrzem suspensu jest Alfred Hitchock, i trundo sie tu
      nie zgodzić. ALE!!! Trafiłem ostatnio przypadkowo na cos , co za młodu
      oglądałem namiętnie , niecierpliwie czekając na kolejną opowieśc. I śmiało mogę
      stwierdzić, że suspensem co najmniej dorównuje Hitchock'owi.
      Pamiętacie "Sąsiadów"? - tych dwóch śmiesznych ludzików, którzy kombinują jak
      moga, aby rozwiązać napotkany problem w ich zagrodzie. Bajka dla dzieci, ale
      jak trzyma w napięciu!!! I te ujęcia kamery, kiedy jesteśmy miedzy zaiskrzeniem
      pomysłu, a... no własnie , nie wiadomo jeszcze czym. Przez kadr przetaczaja się
      przerózne , bardziej lub mniej dziwne narzędzia, materiały, ludziki uwijają
      sie , bo wreszcie wymyślili coś co...i wiadomo co dalej :) dla mnie rewelka
      • niegoscinny Re: suspens 03.09.06, 03:11
        bylem już za duży na sąsiadów ale jak zasiadaełem ukradkiem to mnie dupa od
        śmiechu bolała (wstrzymywanie serdecznego chichu szkodzi). cóż za inwencja.
        prosty przekaz niebalanej historii i tyle w tym naturalności i świeżości. ale
        taka była chwila. komuna wymuszała inwencję u ludzi i to znalazło
        odzwierciedlenie w sasiadach właśnie. zrobć coś z niczego to naprawde była
        sztuka którą w sąsiadach genialnie ujęto.
        • edmurphy Re: suspens 03.09.06, 14:43
          A ja dziś z przyjemnością obejrzałem w tvp "śniadanie u Tiffaniego". Tak do
          śniadanka właśnie. Amerykanie też nakręcili parę niegłupich filmów choć trudno
          im się oderwać od hoolywoodzkich ciągotek.
          • adcox Re: suspens 03.09.06, 22:29
            Ja dzis po raz kolejny obejżałem "Listę Schindlera"...i po raz kolejny chodzę jakiś taki zdruzgotany.
            • niegoscinny Re: suspens 09.09.06, 01:13
              'lista' mnie aż tak nie poruszyła żebym chodził zdruzgotany, chociaż musze oddać
              bez mrugnięcia że jest perfekcyjnie zrobiona (czerwony płaszczyk itp). widać
              warsztat. już na pierwszy rzut oka.
              polecam koneserom film "Odrażający, brudni, żli". prawdziwe kino. z akcją.
              obejrzycie to podyskutujemy.
              przy okazji, też miałem sposobność obejrzeć Śniadanie u Tiffaniego. dawno się
              tak nie zrelaksowałem. lekkie a jednak przemyślane i bogate w uczucie.polecam
              • adcox Re: suspens 09.09.06, 10:24
                "Odrażający..." oglądałem ten film masę lat temu i podobał mi się. Dobrze połączono w nim dramat społeczny z czarną komiedią ukazując społeczny rozkład najmniejszej komórki. Jedno jest pewne, nie jest to film dla estetów :)
                • niegoscinny Re: suspens 15.09.06, 18:27
                  nie dla estetów.delikatne okreslenie. film ukazujący prawdę o życiu. żaden
                  scenariusz,tylko samo życie.odbicie piętna biedy na życiu ludzi. a jednocześnie
                  masa czarnego humoru. płonąca 'dacza' i ratowanie peruki zamiast babci na
                  wózku.bitwa o rencinę.albo młodociana skacząca po murku po wodę w ostatniej
                  sekwencji filmu. i rzut oka na panoramę wiecznego miasta.

                  inna pozycja warta grzechu to Miasto Boga. i znów samo życie.
                  • niegoscinny Re: suspens 15.09.06, 23:40
                    i jeszcze na zapas do dyskusji: Upadek ??
                    • adcox Re: suspens 23.09.06, 01:30
                      Tak dla zasady się przyczepię...chodzi o ten wojenny film "Upadek" czy ten J. Schumachera z M.Douglasem w roli głównej? Bo jeśli o ten drugi, to chętnie o nim podeliberuję, natomiast jeśli chodzi o ten o Adolfie, to nie chce mi sie o nim gadać. Samo nazwisko mnie odrzuca.
                      'Miasto Boga" z kolei jest fimem, który jest wart obejżenia choćby przez samo swoje przesłanie. Nie ten zwycięża, kto czyni źle. Nie ten zyskuje, kto krzywdzi innych. Nie ten jest Bogiem, który daje łaskę.Po obejżeniu filmu odpowiedzi nasuwają się same. Nie ma zwycięzcy. Nikt nie zyskuje a Bóg daje łaskę tylko nielicznym...i z nimi wielu widzów sie utożsamia.
                      • niegoscinny upadek kina... 24.09.06, 01:20
                        no własnie adcox. chciałem sprowokować małą dyskusję na temat 'przywracania
                        pamięci' o Adolfie. nie obejrzałem filmu bo nie chciałem żeby ktoś mi rysował
                        postać potwora i mordercy o prawdziwym 'ludzki obliczu'. czy ktoś wie po co
                        robią takie filmy? bo ja nie.
                        • adcox Re: upadek kina... 28.09.06, 11:39
                          Nie wypowiem się na temat, dlaczego kręca takie filmy. Jest to dla mnie niezrozumiałe, ale faktem niezaprzeczalnym jest, że A.H człowiekiem był...przynajmniej z biologicznego punktu widzenia :) Może i miał pozytywne cechy, ale nie chce ich nawet znać. Ostatnio zauważyłem, że filmy okrzykniętę mianem kontrowersyjnych, są nudne i nieciekawe, za wyjątkiem filmu "Nieodwracalne", który potrafi wstrząsnąć.
                          • adcox Re: upadek kina... 05.10.06, 18:47
                            Oj, coś mi się wydaje, że temat ten umiera naturalną, powolną smiercią. Zdaje sobie sprawę, że teraz numer 1 to wybory. Wszak może to i dobrze. W koncu ważą sie losy nas wszystkich. Może po wyborach ktos coś napisze? :) Pozdrawiam.
                            • skojark Re: upadek kina... 10.10.06, 10:52
                              siemka! adcox, mam prośbę: chętnie obejrzałbym "Lokatora", bo nie widziałem:)
                              Ostatnio oglądnąłem sobie znów "Gorzkie gody" (1992) Romana Polańskiego - po
                              prostu zajebioza! Aach, ta Emmanuelle Seigner!!! z kobitek, które równie
                              zawróciły mi w głowie - oczywiście swoim aktorskim talentem, hehe - muszę
                              wymienić Stephane Audran i Catherine Deneuve. Czym byłoby kino bez nich...
                              • skojark Re: upadek kina... 10.10.06, 11:05
                                adcox, wybory wyborami i zaraz będzie po wyborach - niech sobie pogadają...
                                Z polskich produkcji (może ktoś widział?) zachwyciły mnie: "Angelus" (2001),
                                reż. Lech Majewski oraz "Bar pod młynkiem (AKA Romans ze sfer niższych)"
                                (2005), reż. Andrzej Kondratiuk. Oczywiście w obydwu produkcjach dominuje
                                naprawdę dobry humor + trudne pytania o naszą egzystencję.
                                Jest kilka osób (a może tylko ja), którym wybory nie przysłaniają tego, co
                                ważniejsze - kontaktu z nieuchwytnym:)
                                • adcox Re: upadek kina... 10.10.06, 19:53
                                  Cześć Skojark. "Lokatora" mogę Ci pożyczyć na kasecie przez pewna osobę, którą i Ty znasz i ja znam. Postaram się na czwartek.
                                  • skojark Re: upadek kina... 12.10.06, 11:42
                                    dzięki adcox! wiesz, o co chodzi;)

                                    Czy ktoś oglądał może filmy:
                                    "Skrawki (AKA Gummo)"(1997), reż. Harmony Korine,
                                    "Kinski Paganini (AKA Paganini)"(1989), reż. Klaus Kinski,
                                    "Widmo wolności"(1974), reż. Luis Bunuel,
                                    "Panna młoda w żałobie"(1968), reż François Truffaut
                                    "Rzeźnik"(1970), reż. Claude Chabrol
                                    "Amarcord"(1973), reż. Federico Fellini
                                    ?

                                    hej, hej! kiwaczek! gdzie jesteś? - mieliśmy iść na piwko - dyskretne, urocze i
                                    burżuazyjne...
                                    chciałbym Cię sprawdzić, odpowiedz mi proszę na pytanie:
                                    "co stało się z pieskiem-ruchomą maskotką, która szczekała sobie na chodniku
                                    przed Abasadą Republiki Mirandy?"
                                    prawidłowa odpowiedź = drugie piwcio:)
                                    • kiwaczek11 Re: upadek kina... 12.10.06, 13:49
                                      o ile pamiętam , został postrzelony... na usługach terrorystów był. Jest drugie
                                      piwko?
                                      • skojark Re: upadek kina... 12.10.06, 14:00
                                        zapraszam do Kasztelana(jestem Piter, czyt. "Czarny Piotruś") - stawiam dwa
                                        piwka! a propos, czy ktuś oglądał film Milosa Formana "Czarny Piotruś"(1963) -
                                        miazga!
                                        To kiedy pijemy?
                                        • dblock Re: upadek kina... 14.11.06, 20:19
                                          Kto oglądał film Monster? Ja niestety Czarnego Piotrusia nie widziałem (chyba, że na żywo Skojark). Chciałem zasięgnąć opinii odnośnie Monster, czy w pewnym momencie tego filmu nie znienawidziliście głównej bohaterki?
                                  • skojark Re: upadek kina... 24.11.06, 15:41
                                    Zamówiłem sobie "Lokatora" na dvd, a co?! się zarabia :)
                                    adcox, Twoje drugie opowiadanko "bardzo ładne" - gratuluję!
                                    • adcox Re: upadek kina... 24.11.06, 18:30
                                      A dziękuję, fajnie,że się podobało. Zabieram sie wreszcie za Rzeke Tajemnic C. Eastwooda z Peenem, Robinnsem i Baconem. Zapowiada się świetnie.
    • kiwaczek11 Re: Klub Filmowy :) 24.11.06, 20:47
      a do kin wraca Bergman. mam nadzieję, że seanse będą szeroko dostepne
      www.gutekfilm.pl/artykuly.php?tresc=241d21977175c4d
    • bj_jr Re: Klub Filmowy :) 26.11.06, 10:58
      "Czerwona oberża" Clauda Autanta-Lary to komedia z 1951 w roli głównej z
      Fernandelem. Czy ktoś oglądał ten film ?
      • adcox Re: Klub Filmowy :) 26.11.06, 12:03
        Oglądałem go jak jeszcze byłem piękny i młody czyli jakies 15 lat temu. Utkwił mi w pamięci jak i z resztą wiele filmów w "Brzydalem", którego lubię. Pamiętam, że w tym filmie miał niezapomnianą, mnisią fryzurkę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka