Gość: right side
IP: *.toya.net.pl
05.09.06, 01:29
Niech się lepiej mają na baczności burzyciele porządku z tej rokowej gruppy.
Jeszcze dzień po koncercie Pan od Promocji Festiwalu twierdził, że sprawa
może skończyć się w sądzie, bo wokalista był nietrzeźwy i prowokował do
zamieszek. Jedynym błędem ochrony było to, że interweniowała za późno i -
pewnie - zbyt delikatnie, stwierdził. A poza tym ochrona to porządne
chłopaki: czyści, niepotargani, z przeczyszczonymi kanałami nosowymi, nie
tak, jak te zadymione czupiradła - trzeba ich nauczyć co to znaczy porządek.
Żeby zapomnieli o słowie wolność.
I żeby przypadkiem nie czuli sie za dobrze, to nic, że nikomu nie szkodzą. Mi
szkodzą, cose i am taking the (wrrrr..)right side!
Brawo Pan Festiwal! Do sądu z małolatami!