maxlodz 26.09.06, 21:21 Witam, gdzie w okolicach Łodzi dostanę oryginalne środki czytości przywożone z Niemiec? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bryzolin Re: środki czytości z Niemiec 26.09.06, 21:28 A po co Ci takie z Niemiec? Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: środki czytości z Niemiec 26.09.06, 21:33 no to nie wiesz ,ze to co z zagranicy to lepsze, lekarstwa , lekarze tez.Jak na etnologii uczyli , jest jakby z innego makrokosmosu ,wiec ze to co brudne przychodzi z chaosu , to tylko cos lub ktos kto pochodzi z sfery nam nieznanej ,obcej, nieuporzadkowanej potrafi ten chaos naprawic. Testowalam i coz nie widze zadnej roznicy , urbanlegend.. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: środki czytości z Niemiec 26.09.06, 22:33 Nie wiem jak lekarze z zagranicy (na szczęście nie musiałem korzystać z ich pomocy), podobnie z lekarstwami i wieloma innymi rzeczami. Natomiast jeżeli chodzi o szeroko rozumiane środki czystości (min. proszki do prania, płyny do płukania, tabletki do zmywarek, pasty, mydła, szampony czy wszelkie mleczka, kremy, zarówno "łazienkowe" jak i kuchenne), to śmiem twierdzić, że te produkowane u nas (bo nie sortowane i paczkowane, jak się błędnie sądzi) mają się nijak do tych oryginalnych. Zarówno ich trwałość, jak i skuteczność oraz (co chyba najważniejsze) jakość, zdecydowanie przeważają na tymi "naszymi". Te "nasze" są jednak za to nieporównywalnie lepsze od tych, które są pod tymi samymi markami produkowane za naszymi wschodnimi granicami. Ludność czy to Rosji, czy to Ukrainy albo nawet Litwy lub Łotwy, gotowa jest przepłacić za te nasze środki. Chyba, że ktoś z tamtejszych autochtonów miał do czynienia z zachodnimi proszkami. Temu już się naszego badziewia nie wciśnie. Reasumując: ten kto rzeczywiście używał oryginały, w żadnym razie nie powie, że te robione w Polsce są porównywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A ja pamiętam szał na "ruskie" 26.09.06, 22:42 ruski proszek do prania wytrawiał wszystko do gołego włókna, ruska pasta do zębów czyściła tak, że świeczki w oczach stawały. Jeśli ktoś zrobił sobie wyjątkowo kłopotliwą plamę na ubraniu (trawa, wiśnie), była jedna recepta: RUSKI proszek, "Daj, w ruskim ci upiorę, zejdzie". Pamiętam też, jak jechałam na kolonie do NRD, a mama wciskała mi do kieszeni kurtki karteczkę z napisem: "Córeczko, Lanza lub Persil". Ten Persil pożarł mi wszystkie marki, jakie miałam ze sobą. Ale mama była szczęśliwa, Jezusie, warte każdych pieniędzy!:) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: środki czytości z Niemiec 26.09.06, 21:30 Giełda saomochodowa w niedziele :) Odpowiedz Link Zgłoś
tgrz1 Re: środki czytości z Niemiec 26.09.06, 22:40 Bałucki rynek stare budki przy Dolnej Odpowiedz Link Zgłoś