hubar
16.03.03, 20:29
"Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że
trasa - za Łodzią i w Zgierzu nie będzie modernizowana. - Ten
odcinek to w przyszłości droga gminna - mówi Małgorzata
Jezierska, dyrektor łódzkiego oddziału GDDKiA. - Ruch tranzytowy
zostanie puszczony obwodnicą, która powstanie w ramach budowy
autostrad."
--
Kiedy to nastapi? Do tego czasu musi być coś zrobione z tym
fragmentem bo jest fatalny.
"Czy przebudowa Zgierskiej się opłaca? Czy nie lepiej byłoby
przeznaczyć te pieniądze np. na remont al. Włókniarzy, która
jest w katastrofalnym stanie? Przecież kierowcy - wyjeżdżający z
Łodzi szeroką arterią - za granicami miasta i tak napotkają
wąskie gardło, w którym utkną w korku."
--
No własnie, wszystko rozbija się o las i o fundusze Zgierza.
Obecnie na granicy Łodzi i Zgierza jest miejsce na jedna nitkę
jezdni, szeroki dość chodnik i na dwokierunkowe torowisko.
A czy nie mozna by tego jakoś rozwiązać? Choćby zrobienie
jednego toru już zwiększyłoby miejsce na budowe dwóch nitek
jezdni. A moze rozpatrzyć aby zrobić toty na jezdni?
"Mieszkańcy Łodzi reagują różnie. Cieszą się kierowcy z okolic
Helenówka, bo będą mogli swobodniej dojeżdżać do swoich domów.
- Kilkaset metrów dobrej drogi nic nie zmieni. Nie rozładuje
korków - uważa też Tadeusz Jagielski, kierowca z firmy
spedycyjnej. - Albo przebudowuje się trasę od początku do końca -
czyli razem z ulicą biegnącą przez Zgierz - albo w ogóle nie
warto wyrzucać na to pieniędzy."
Zgodzę się o tyle, że powinno się zrobić tą trasę także na
terenie Zgierza, ale nie wolno mowić, że jeśli tamta inwestycja
nie dojdzie do skutku to obecna modernizacja jest bezsensowna.
Nie wolno zapomnieć o mieszkańcach, ani o dojazdach do firm. Oni
także generują ruch.