co my wiemy tak naprawdę?

06.10.06, 12:17
ile mamy lat? zdaje się, ze niewiele, kiedyś liczyliśmy średnią...
a niektóre słowa są tak kategoryczne jakby wypowiadajacy je żył w PRL i do
tego znał wszelkie niuanse tamtych czasów.. zbyt łatwo niektorzy oceniają cos
o czym nie mają pojecia. opieraja swoja wiedzę na tym co ktoś inny w jakimś
radiu albo na wiecu powiedział. wrzucamy wszystkich do jednego worka bardzo
łątwo. zapominając o tym, że nie wszyscy zwiazani zyciorysem z PRL to
kapusie, esbecy i donosiciele..
teraz zyje sie latwo. szybko, jedna za druga, wyciagana jest jakas aferka,
insynuacja, wypowiedź wyrwana z kontekstu. poleci w swiat, za chwile
ucichnie..
a gdzie czas na zastanowienie, na rzeczowa dyskusje, na tolerancje dla
cudzego poglądu?? gdzie rozmowa? dialog?
    • longeta Sporo;) 06.10.06, 12:24
      Weż pod uwagę ze nie wszyscy napisali ile mają lat,także TWOJA średnia
      forumowa,jest mało wiarygodna!

      Co do klasy wypowiedzi,wybacz:)
      Kiedy spotykam chama na ulicy,nie kłaniam sie:)
    • diogenespies a kto ma prowadzic ten dialog, z kim i gdzie? 06.10.06, 12:25
    • big_news Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 13:18
      Przecież ten dialog toczy się cały czas. Nieustannie. Na forach zwłaszcza. Fakt,
      że raz przybiera ostrzejsze, innym razem przyjaźniejsze formy. Ale trwa. Co do
      wiedzy dyskutantów, to ona wbrew pozorom wcale nie musi zależeć od wieku
      rozmówców. No i warto pamiętać, że często gęsto posługują się oni tymi
      wiadomościami tak jak im wygodnie. A robią tak niemal wszyscy.
      • evonka Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 13:28
        no włąśnie polemizowałabym czy to co sie dzieje to dialog.. Dialog ma swoje
        zasady, reguły.. brakuje mi rzeczowej dyskusji. za dużo oszołomstwa. to moje
        osobiste odczucie.
        wiedza od wieku nie jest zależna, ale smieszą mnie te wszystkie wyroki ferowane
        rpzez małolatów urodzonych w latach 70-tych, którzy podpuszczeni jakaś
        insunuacja łapią ją w mig... nie lubie kiedy pewna znajoma mi pani mówi: z tym
        nei rozmawiam, bo to ubek. kiedy pytam skad wie, ze to ubek, odpowiada: był w
        czerwonym harcerstwie to chyba wszystko jasne..
        • iszkariota Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 13:39
          Przecież wszyscy dokładnie wiemy (była na ten temat dyskusja), że sposobem
          utrzymania sie przy władzy partii braci bliźniaków są igrzyska.
          Oczywiste jest, że odbywać sie to musi w ogólnym chaosie, zdezorientowaniu,
          emocjach będących w stanie wrzenia. To nic innego jak stara zasada "Dziel i
          rządź", jest jak zwykle skuteczna; skłóconymi łatwiej jest rządzić.
          I tak dobrze, że partia ta nie przenosi swojej aktywności w sferę gospodarki lub
          na arene międzynarodową, ale do tego są za ciency:-)
          A że garstka tych ludzi niszczy i depcze wszystko czego się dotknie? może dzieki
          temu ta lekcja zostanie na dłużej w pamięci....
      • malfurion.stormrage Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 14:24
        big_news napisał:

        > Co do wiedzy dyskutantów, to ona wbrew pozorom wcale nie musi zależeć od wieku
        > rozmówców. No i warto pamiętać, że często gęsto posługują się oni tymi
        > wiadomościami tak jak im wygodnie. A robią tak niemal wszyscy.

        Przynajmniej dobrze, że przyznajesz się do swojego obłudnictwa i krętactwa. Pan profesor Kaczyński, na przykład, nie potrafi.
        • big_news Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 16:16
          W którym miejscu się do tego niby przyznałem? Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że
          robią tak NIEMAL wszyscy. Poza tym w życiu nie dorównam tutejszym i nietutejszym
          obłudnikom.
    • lavinka Re: co my wiemy tak naprawdę? 06.10.06, 14:20
      Madre mówiła,że za czasów mojej babci wszyscy donosili na wszystkich. Ale za to
      jacy byli dla siebie uprzejmi i kulturalni... Teraz przynajmniej każdy mówi co
      mysli, a donosi się do prasy-bo to lepiej działa ;-)))

      lav
      • diogenespies a prasa donosi do UB obecnego :-) 06.10.06, 14:25
        • lavinka Pytanie do kogo donosi UB? 06.10.06, 14:27
          Pytanie do kogo donosi UB?
          • malfurion.stormrage Re: Pytanie do kogo donosi UB? 06.10.06, 14:28
            Do dziadka Tuska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja