evonka
06.10.06, 12:17
ile mamy lat? zdaje się, ze niewiele, kiedyś liczyliśmy średnią...
a niektóre słowa są tak kategoryczne jakby wypowiadajacy je żył w PRL i do
tego znał wszelkie niuanse tamtych czasów.. zbyt łatwo niektorzy oceniają cos
o czym nie mają pojecia. opieraja swoja wiedzę na tym co ktoś inny w jakimś
radiu albo na wiecu powiedział. wrzucamy wszystkich do jednego worka bardzo
łątwo. zapominając o tym, że nie wszyscy zwiazani zyciorysem z PRL to
kapusie, esbecy i donosiciele..
teraz zyje sie latwo. szybko, jedna za druga, wyciagana jest jakas aferka,
insynuacja, wypowiedź wyrwana z kontekstu. poleci w swiat, za chwile
ucichnie..
a gdzie czas na zastanowienie, na rzeczowa dyskusje, na tolerancje dla
cudzego poglądu?? gdzie rozmowa? dialog?