prawy
07.11.06, 21:52
Ostatnio natrafiłem na wątek o zarządzaniu (a właściwie jego braku)
Piotrkowską: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=51647740&v=2&s=0
No i naszło mnie pewne przemyślenie.
Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie sprzyjam żadnemu z centrów
handlowych, żadne z nich nie płaci mi za reklamę czy ciepłe słowo o swojej
działalności.
Z racji swojej pracy dość często kontaktuję się z marketingiem Manufaktury
np. przy przygotowaniu albo medialnym rozreklamowaniu pewnych organizowanych
u nich imprez.
Ja rozumiem efekt nowości Manufaktury w Łodzi, nowości która zawsze jest
atrakcyjna ale Galeria Łódzka też kiedyś była nowa a tam współpraca układa
się jak po grudzie.
Patrząc na to wszystko trochę z boku widzę pewną zachowawczość, żeby nie
nazwać tego bardziej dosadnie w podejmowanych działaniach marketingowo-
eventowych ze strony Galerii.
Ja rozumiem, że Manu ma rynek i więcej przestrzeni ale np. Galeria ma
wspaniały parking na dachu na którym od swojego powstania zorganizowała jedną
(słownie JEDNĄ) imprezę.
Poza tym Galeria chyba wygląda na nieco zaskoczoną, że klienci aż tak nie
odpłynęli do Manufaktury po jej otwarciu. Zaskoczenie chyba nie pozwala im
obniżyć cen parkingu.
A wystarczy zrobić jakieś Happy Hours np. wieczorem od 18.00 parking gratis,
że już nie wspomnę o jakichś odważniejszych działaniach.
Jakoś tak mi brak polotu i inwencji w działaniu działu marketingu Galerii.