jak sie mieszka w mieszkaniu

02.12.06, 21:27
witam
zastanawiam sie czy nie przeprowadzic sie z akademika do mieszkania. tu mi
sie podoba, nic mi nie przeszkadza w nauce, bo nie potrzebuje do niej
grobowej ciszy, nie ma zadnych klotni ze wspollokatorami, ale tak sobie
mysle, ze moze trzeba jakos powazniej zaczac zyc. tu jest wszystko tak na
luzie. Jak studentowi sie mieszka na miescie? czy nie jest czasami smutno?ja
nie potrzebuje imprez ani szalenstwa do szczescia, duzo sie ucze, ale podoba
mi sie to ze jak wracam z zajec, jest tak wesolo na osiedlu akademickim,
ludzie sobie laza i sie smieja. na zwyklym osiedlu mieszkalnym tak nie ma.
Mam mieszane mysli, nie wiem co zrobic. chcialabym zyc w lepszych warunkach,
miec wiecej przestrzeni wokol, ale jednoczesnie szkoda mi zostawiac
akademika. doradzcie co zrobic!
    • aaa202 Fajny dylemat:) 02.12.06, 22:06
      Jeśli Cię stać na mieszkanie, wynajmuj. Tak ja bym zrobiła. Życie umieściło
      mnie w Domu Studenta Zaocznego w Lublinie i gdyby nie to, że nie mam czasu
      szukać mieszkania, już dawno by mnie tam nie było. Po prostu nie lubię, kiedy
      portier wie lepiej ode mnie kto u mnie spał;) Stara matka chce do mnie
      przyjechać, przyjaciele chcą odwiedzić, a ja co? na pcv spać ich ułożę?
      dodatkowo ze świadomością, że łamię regulamin obiektu? Miesiąc czekam na zmianę
      popsutego zamka (sama mogłabym to zrobić, ale mi zakazano) i wstawienie szyby.
      Mam sąsiada, z którym dzielę łazienkę. 30 lat, zostawia po sobie fragmenty kupy
      w muszli i resztki marchwi w zlewie.
      Wynajmij coś z jakimś towarzystwem. Będziesz miała zalety akademika, bez jego
      wad. Tak myślę.
      Ale ja już jestem stara, matko... :)
      Pozdrawiam!
      • aaa202 Coś jeszcze - 02.12.06, 22:12
        grobowa cisza, o jakiej czasem się marzy, jest mordercza, kiedy się ją w końcu
        ma. Ja złapałam się na tym, że jem patrząc w lusterko. Jeszcze trochę, to
        zrobię sobie pacynkę z włóczki do towarzystwa.
        A mówię tylko o połowie tygodnia. Resztę spędzam w normalnym lokum spotykając
        się z (niemal) normalnymi ludźmi.
        • lavinka ojej 02.12.06, 23:01
          Może potrzebujesz grupy wsparcia? ;-)

          lav
          • aaa202 Tyskie + Radio Watykan wystarczą;) 03.12.06, 00:00
            • brite ejże 03.12.06, 00:15
              zapraszać nas miałaś do tego Lublina, kwiaty miały być, wywiady, wizyty w
              zakładach pracy...
              • aaa202 Już się odwoływałam do Jawora, żeby jakieś 03.12.06, 00:20
                linki zapodał do nieruchomości w Lublinie.

                (W ogóle miasto fantastyczne! teraz mają jakiś sezon odnawiania - wszędzie
                rusztowania. Pół starówki zastawione.)

                • huann Re: Już się odwoływałam do Jawora, żeby jakieś 05.12.06, 00:42
                  a to w dodatku moje trzecie rodzinne miasto... :)
                • yavorius Re: Już się odwoływałam do Jawora, żeby jakieś 05.12.06, 10:47
                  Do mnie?????
            • lavinka Re: Bez różańca? ;-PPP nt 03.12.06, 12:09

              • aaa202 Różaniec to takie dwie kulki ze sznureczkiem? 03.12.06, 12:26
                • brite Re: Różaniec to takie dwie kulki ze sznureczkiem? 03.12.06, 12:39
                  różaniec ma więcej kuleczek, przez co daje jeszcze więcej rozkoszy!
      • brite Re: Fajny dylemat:) 03.12.06, 00:19
        > Mam sąsiada, z którym dzielę łazienkę. 30 lat, zostawia po sobie fragmenty
        kupy w muszli

        To poza muszlą ma zostawiać? A co robi z niepofragmentowaną resztą?
        ;-D
        • aaa202 Błagam, nie zmuszaj mnie do takich rozważań;-) 03.12.06, 00:21
    • kotbert Re: jak sie mieszka w mieszkaniu 03.12.06, 16:28
      Na poważniejsze życie i więcej przestrzeni wokół jeszcze będziesz mieć dużo czasu. Zostań w akademiku.
    • cassani siedź w akademiku jak lubisz 04.12.06, 09:10
      jeszcze się namieszkasz w mieszkaniu i zatęsknisz do akademika.
    • dziad_borowy Re: jak sie mieszka w mieszkaniu 04.12.06, 09:33
      Jak nie ma potrzeby to po co przeplacac?:-) Jeszcze sobie w mieszkaniu
      pomieszkasz, spokojna glowa, a akademik to jednak piekna sprawa. Korzystaj poki
      mozesz. Ja czasem chetnie zamienilbym sie z Toba taka mozliwoscia ale niestety
      zostaly tylko wspomnienia. Naprawde, na studiach nie ma to jak akademik:-)
      Dzierżżż!!!
      • lavinka Re: jak sie mieszka w mieszkaniu 05.12.06, 10:46
        Pamiętam jak chłopaki z Babilonu sprzedawali na czarno swoje miejsca(a nawet
        całe pokoje) a sami gnieździli się w 8-u w takiej trójce na przykład. A bywało
        więcej osób w tych pokojach, bo kilku z nich miewało dziewczyny. Sodoma i
        Gomora, bo zdaje się jeden z nich był gejem.... ;-D

        lav
Inne wątki na temat:
Pełna wersja