mloda_karaluszyca
02.12.06, 21:27
witam
zastanawiam sie czy nie przeprowadzic sie z akademika do mieszkania. tu mi
sie podoba, nic mi nie przeszkadza w nauce, bo nie potrzebuje do niej
grobowej ciszy, nie ma zadnych klotni ze wspollokatorami, ale tak sobie
mysle, ze moze trzeba jakos powazniej zaczac zyc. tu jest wszystko tak na
luzie. Jak studentowi sie mieszka na miescie? czy nie jest czasami smutno?ja
nie potrzebuje imprez ani szalenstwa do szczescia, duzo sie ucze, ale podoba
mi sie to ze jak wracam z zajec, jest tak wesolo na osiedlu akademickim,
ludzie sobie laza i sie smieja. na zwyklym osiedlu mieszkalnym tak nie ma.
Mam mieszane mysli, nie wiem co zrobic. chcialabym zyc w lepszych warunkach,
miec wiecej przestrzeni wokol, ale jednoczesnie szkoda mi zostawiac
akademika. doradzcie co zrobic!