Dodaj do ulubionych

Łyżwiński przyjechał na badania DNA

08.12.06, 11:34
ciekawe czy będzie próbował przekupić lekarzy
Obserwuj wątek
          • palestrina2005 Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 11:48
            Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna.
            Dlaczego ???
            Jeśli Pani Aneta kłamie (Łyżwiński nie jest ojcem) to powinien być jej
            postawiony zarzut fałszywych oskarżeń, kłamstwa przed prokuraturą i pomówienia.
            Jeśli Pani Aneta mówi prawdę to prokuratura powinna jej postawić zarzut
            wręczenie łapówki (usługi seksualne) w zamian za pracę.

            W tym drugim przypadku zarówno Łyżwińskiemu jak i Pani Anecie powinny zostać
            postawione zarzuty...
                    • Gość: Obiektywny Czyżby młodzieżówka Samoobrony? IP: *.as.kn.pl 08.12.06, 16:09
                      > Może Pani Aneta sobie kalkulowała - pójdę pracować w agencji towarzyskiej
                      > zarobię 3,5 tys zł.
                      > W Samoobronie płacą 4,5 tys. zł za usługi seksualne więc lepiej pójść do
                      > Samoobrony (oczywiście to przypuszczenia, jeśli Aneta mówi prawdę)...

                      Oj bardzo starasz się zmienić sens całej jest żenującej sytuacji. To, że babka nie jest święta jest pewne.
                      Natomiast zupełnie oddzielną sprawą jest to, że Łyżwiński wykorzystywał swoją pozycję polityczną do
                      posuwania panienek w zamian za oferowanie stanowisk. IMO z tego co widzę po ruchach PiSu, cała
                      sytuacja zmierza do utącenia sprawy w sądzie. Stąd zadowolenie i pewność Lepperka. Dogadali się, że
                      Łyżwiński zniknie z polityki [i dostanie sumkę zapewniającą mu życie na odpowiednim poziomie],
                      natomiast Lepperka i innych nie będą tykać, żeby móc spokojnie rządzić. Trafia mnie, że będę musiał
                      oglądać mordy Hojarskiej, Lepperka, Beger itp. i wysłuchiwać ich prostackich wypowiedzi przez kolejne
                      3 lata tylko dlatego, że Kaczory chcą zaspokajać dalej swoje rządze władzy nie bacząc na gospodarkę,
                      głosy wyborców, moralną zgniliznę. Co do wyników testów DNA to nie jestem pewien, czy będą
                      wiarygodne, bo pogrążyłoby to Lepperka. Prokuratura działa na zlecenie Kaczorów, na co dowodem jest
                      brak wyjaśniania lewizn robionych przez członków Samoobrony. Taka to koalicja. Wy dajecie poparcie -
                      my przymykamy oko na wasze przekręty. IV RP jak się patrzy. Mam nadzieję, że PiS duuużo straci przez
                      te swoje haniebne kombinacje z Samoobroną i LPRem. Nie jestem wielbicielem żadnego ugrupowania,
                      ale nie mogę znieść jak ktoś pod przykrywką szczytnych haseł nóża moją ojczyznę w gnojówce.
                      • palestrina2005 Pudło 08.12.06, 16:25
                        Głosowałem na PiS.
                        Też nie lubuię Leppera ale obecnie jestb smutną koniecznością.
                        A co tej Anety - to wkurza mnie jej sztuczne wybielanie... media próbują robić
                        sprawę czarno białą - zły Łyżwiński i dobra Anetka. A tak naprawdę to jak
                        pisalem na razie to na 100% wiadomo że ona (czy kłamie, czy mówi prawdę)
                        złamała prawo, a do Łyżwińskiego nie ma takiej pewności.
                        Co do testów DNA - bez przesady - nikt nie pójdzie na takie ryzyko, żeby je
                        fałszować -nie tak trudno byłoby zdobyć np. włos Łyżwinskiego i zrobić
                        alternatywne badania. Łyżwińskie musiałby sie pilnować do końca życia z kim się
                        spotyka, komu podaje rękę itd..

                        Masz nadzieję że PiS straci na koalicji z Lepperem - co maił stracić już
                        stracił, teraz raczej odrabia bo w PO wewnętrzne walki i koalicja z SLD...
                        • Gość: Obiektywny Re: No nie do końca... IP: *.as.kn.pl 08.12.06, 16:55
                          > Głosowałem na PiS.

                          A ja głosowałem na ludzi, nie na partie ;-)

                          > Też nie lubuię Leppera ale obecnie jestb smutną koniecznością.

                          To nie jest konieczność, tyllko dobrowolny wybór. Zobacz co dzisiaj się dzieje. Nie chcą wyborów, bo
                          boją się utracić władzę. Za to są w stanie zadawać się z ludźmi którzy w normalnym kraju siedzieliby w
                          więzieniach, a nie w sejmie. I nie chodzi nawet o sprawę Anety i Łyżwińskiego.

                          > A co tej Anety - to wkurza mnie jej sztuczne wybielanie... media próbują robić
                          > sprawę czarno białą - zły Łyżwiński i dobra Anetka.

                          Nie tak do końca. Kobieta ryzykuje publiczną banicję i konsekwencje prawne swoich zeznań. Sądzisz,
                          że w takiej sytuacji zdecydowałaby się kłamać? Ja nie mmam wątpliwości. Ona jest nikim, zwykłym
                          obywatelem w przeciwieństwie do Łyżwińskiego. To raz. Prawda jest taka, że zawsze broni się
                          słabszego, a bardziej krytycznie ocenia osoby sprawujące publiczne funkcje. Bo one powinny być
                          autorytetami. Nikt nie wybiela kobiety. Może odnosisz takkie wrażenie, ale przecież same jej
                          wypowiedzi podważają jej reputację. Tak więc nie przesadzaj.

                          > Co do testów DNA - bez przesady - nikt nie pójdzie na takie ryzyko, żeby je
                          > fałszować -nie tak trudno byłoby zdobyć np. włos Łyżwinskiego i zrobić
                          > alternatywne badania. Łyżwińskie musiałby sie pilnować do końca życia z kim się
                          > spotyka, komu podaje rękę itd..

                          Mylisz się. Badanie DNA to jest badanie dobrowolne, trzeba się na nie zgodzić, tak więc nikt 2gi raz nie
                          będzie ich wykonywał. Nikt nie ma prawa ich wykonać Łyżwińskiemu bez jego wiedzy. Ryzyko jest
                          ogromne, ale nie zapominaj, że Samoobrona ma duuużą kasę. Mam nadzieję oczywiście, że procedury
                          badania wykluczają takie manipulacje, ale pewności nie mam, bo ich nie znam.

                          > Masz nadzieję że PiS straci na koalicji z Lepperem - co maił stracić już
                          > stracił, teraz raczej odrabia bo w PO wewnętrzne walki i koalicja z SLD...

                          PO nie jest idealną partią, ale przesadzasz z koalicją z SLD. Spójrz bardziej obiektywnie na to wszystko,
                          a nie z pozycji wielbiciela PiS. Mi podobają się pewne działania tej partii, doceniam próby rozbijania
                          grup przestępczych, CBA itp. Widać jednak, że nic nie robią, żeby wyjaśnić ciemne interesy i
                          przestępstwa polityków Samoobrony. Dlaczego np. Beger nie siedzi w pace za fałszowanie podpisów?
                          Sprawa dziwnie się rozmyła, nie sądzisz? Czy twoim zdaniem mają zatem prawo mówić o odnowie
                          moralnej? IMO zdecydowanie nie, to obłuda i kropka.
                          • palestrina2005 Re: No nie do końca... 08.12.06, 17:13
                            M<<<<ylisz się. Badanie DNA to jest badanie dobrowolne, trzeba się na nie
                            zgodzić, <<<<
                            Jaki dziennikarz się będzie tym przejmował. Korupcja jest wsrod lekarzy tak
                            powszechna że wystarczy że dziennikarz będzie śledził Łyżwińskiego, da komuś w
                            łapę w czasie jak ten będzie pobierał krew i... albo da w łapę gościowi w
                            szatni i weźmie wlos z płaszcza Łyżwińskiego.... i zrobi test na czarno...
                            myślisz że to dla zaradnego dziennikarza problem ???? Żaden ... GW ma jeszcze
                            większą kase niż SO....

                            <<<PO nie jest idealną partią, ale przesadzasz z koalicją z SLD. >>>
                            Nie lubię komuchów za ostatnie 50 lat. I pech PO w tym że wielu ludzi, tak ja
                            Ja ma liberalne gospodarczo przekonania i nie lubi komuchów. Do tej pory
                            głosowali na PO (ja w 2005r. też), teraz zastanawiają się (wobec koalicji PO-
                            SLD) co jest "mniejszym złem"... Tu jest szansa dla PiS...
                            • Gość: ziomek Re: No nie do końca... IP: *.sdl.vectranet.pl 08.12.06, 17:31
                              > Żaden ... GW ma jeszcze
                              > większą kase niż SO....


                              SO ma za sobą cały aparat władzy PiS łącznie z prokuraturą, ludzie umierają w
                              pilnie strzezonych więzieniach, to takie próbki nie mogą się "naprawić" cały
                              łykend przed nami he he
                              Stawka jest wysoka IMO zrobią wszystko żeby nie doszło do kompromitacji i ci z
                              PiS i z SO
                              • palestrina2005 Re: No nie do końca... 08.12.06, 17:36
                                No i co z tego że nawet próbki się naprawią.
                                Łyżwiński będzie wtedy "tykającą bombą" bo nigdy nie będzie gwarancji że jakiś
                                dziennikarz czy spec wynajęty przez PO lub SLD nie "dopadnie" jego DNA podczas
                                pobierania krwi czy w szatni czy w restauracji i nie zrobi powtórnego testu.
                                A Łyżwiński to pionek. Nikt nie będzie dla niego ryzykował jeszcze większego
                                skandalu...
                                • Gość: ziomek Re: No nie do końca... IP: *.sdl.vectranet.pl 08.12.06, 17:46
                                  > No i co z tego że nawet próbki się naprawią.

                                  ważne jest TU i TERAZ , przetrwanie za wszelką cenę kto będzie później słuchał
                                  jakiegoś heretyka

                                  > dziennikarz czy spec wynajęty

                                  widzę że ta nowomowa się tobie tez udzieliła :)) walka z układem trwa hue hue

                                  Tu chodzi o twarz "odnowy" moralnej IV RP trzeba zrobić wszystko żeby do
                                  kompromitacji i tak wątpliwej moralności nie doszło
                              • az100 Re: No nie do końca... 08.12.06, 17:36
                                Jarek już zadecydował. Koalicja będzie trwała i wcześniejszych wyborów nie
                                bedzie. Ponieważ dewizą PiS jest IV RP ponad wszystko w żaden sposób nie wolno
                                dopuścić do tego aby Łyżwiński okazał się ojcem dziewczynki, Lepper
                                uczestnikiem orgii a Samoobrona jednym wielkim burdelem za nasze pieniądze. To
                                jest niezgodne z planami Wielkiej Kaczki.
                                • palestrina2005 Re: No nie do końca... 08.12.06, 17:39
                                  Oj spiskowa teoria dziejów.
                                  CO za interes narażać się na ryzyko wykrycia falszerstwa (co jest bardzo latwe -
                                  czytaj mój post powyżej) dla pionka jakim jest Łyżwinski.
                                  Nawet gdybym był najbardziej zakłamanym na świecie politykiem nie poszedłbym na
                                  to - za duże ryzyko. Łatwiej w razie czego usunąć po prostu Łyżwińskiego.
                                • wikal Re: No nie do końca... 08.12.06, 21:35
                                  Pan Łyżwiński już sobie wyniki "załatwił", bo jest pewny swego. Ma władzę,
                                  pieniądze i "moralną" partię PiS za sobą, która nie dopuści do kompromitacji.
                                  Ta partia ma telewizje publiczną, dyspozycyjną prokuraturę w garści i wielkie
                                  pragnienie utrzymania władzy za wszelką cenę. Cóż tam jakies wyniki! Nie takie
                                  rzeczy zrobi IV RP, by utrzymać się przy korycie. Wstrętna jest obecna władza,
                                  niczego się nie brzydzi, wymiotować się chce, kiedy Kaczyńscy mówią o
                                  moralności, a za chwilę pojawia się faszystowski ryj Giertycha lub prostacka
                                  gęba Leppera czyli ci "moralni" koalicjanci,a w tle największy krętacz w
                                  sutannie, jakiego urodziła polska ziemia. PiS przez 3 lata zamierza nam
                                  fundować to żenujące widowisko, byle tylko utrzymać się u władzy. Jedyna
                                  nadzieja, że cała ta hołota stanie kiedyś przed sądem za to, co wyprawia.
                                  Jestem dostatecznie młoda, by tego doczekać.
                                  • Gość: Obiektywny Re: No nie do końca... IP: *.as.kn.pl 09.12.06, 01:38
                                    > Pan Łyżwiński już sobie wyniki "załatwił", bo jest pewny swego. Ma władzę,
                                    > pieniądze i "moralną" partię PiS za sobą, która nie dopuści do kompromitacji.

                                    IMO Łyżwa zostanie celowo poświęcony dla dobra koalicji i dostanie za to jakieś profity. Na tym
                                    zakończy się sprawa - taki układ zawarł Lepperek z Kaczorami. To pewne - widać po zadowolonych
                                    mordach inteligentnych inaczej. Wszyscy gadają to samo: usuniemy jedno zgniłe jabłko i po sprawie. Są
                                    pewni. Wiedzą jaki sprawa będzie miała finał. Lepperek w tej sytuacji odda wszystko PiSowi żeby tylko
                                    ukryć prawdę. Podobnie nikt nie prześwietli ciemnych interesów Rydzyka, bo potrzebują poparcia
                                    moherów. Klasyka. Jeszcze Kaczory płaszczą się przed jego wyznawcami i liżą d*pę . Jakim prawem
                                    Kaczor dziękował Rydzykowi za przemiany? W czyim imieniu to robił? O jakich zasługach mamrotał?
                                    Wypraszam sobie taką obłudę. Większego zgnojenia autorytetu władz państwowych nie może być. PO
                                    złożyła dobrą ofertę - w zasadzie jedyną możliwą która pozwoliłaby wyjść PiSowi z twarzą z tej
                                    sytuacji. PiS zaślepiony władzą ewidentnie boi się wyborców, działa przeciwko nim, utrzymując przy
                                    korycie skompromitowane świnie z Samoobrony i LPRu. Hańba. To, że prokurator postawi Lepperkowi
                                    jest pewne tak, jak to, że rosyjska prokuratura wyjaśni sprawę morderstwa Litwinienki. Władze naszej
                                    ojczyzny sięgnęły DNA. Przykre. Bardzo przykre.
                                    • uchachany Wiele wskazuje na to, że masz rację - faktycznie 09.12.06, 07:02
                                      odchodzi z kilku źródeł gawęda o "usuwaniu zgniłego jabłka" :-)). A Łyżwie może
                                      niekoniecznie obiecali jakieś profity, równie dobrze mogli go wkręcić
                                      obietnicą podmiany próbek. Aczkolwiek zrobiony w konia Łyżwa może być
                                      niebezpieczny, bo jako jeden z najbliższych współpracowników Leppera jest
                                      pewnie nieźle zorientowany w różnych jego ciemnych sprawkach i może się mścić.
                                      To zresztą może być przedmiotem gry premiera, gry obliczonej na
                                      zdyskredytowanie i odsunięcie kierownictwa Samoobory z jednoczesnym przechwytem
                                      jej sejmowego "mięsa armatniego" i elektoratu. Posłowie Samoobory to totalny
                                      motłoch sterowany bez reszty przez Wodza: jakby sę udało go odstawić, to owe
                                      bestiarium wystraszone perspektywą odcięcia od parlamentarnych stołków mogłoby
                                      pójsć jak barany za PiSem.

                                      Co do podziękowań Kaczyńskiego dla Rydzyka: to przecież oczywiste, że miał za
                                      co dziękować. Gdyby nie układ z Rydzykiem, szykowany zresztą pieczołowicie
                                      znacznie wcześniej przed wyborami, to ani PiS, ani Lech Kaczyński wyborów by
                                      nie wygrali, bo w głównych mediach niemiłosiernie pompowano poparcie dla PO i
                                      Tuska, nie dbając o zachowanie choćby pozorów obiektywności. Moherowe bataliony
                                      Ojca Dyrektora może nie są zbyt liczne, ale za to karne i zwarte, i w obliczu
                                      nizutkiej frekwencji one właśnie przesądziły o wyniku.

                                      Jeśli chodzi o propozycję Tuska to wcale się nie dziwię, że Kaczor jej nie
                                      przyjął. Przecież Tusk to też cyniczny kanciarz polityczny i PiS przeganiając
                                      przystawki i rządząc jako rząd mniejszościowy znalazłby się na jego łasce. Bo
                                      trzeba być naiwnym jak dziecko by uwierzyć że zapewnienia o poparciu budżetu
                                      i "istotnych ustaw" przez PO zostałyby dotrzymane :-)).

                                      Zamierzeniem politycznym premiera jest pożarcie elektoratu Samoobory i LPR w
                                      celu stworzenia dominującej partii o charakterze ludowo-narodowym (to potworek
                                      słowny, ale nie ja go wymyśliłem :-D) z jednoczesną marginalizacją ich
                                      dotychczasowych kierownictw. Zwróć uwagę, że proces pożerania "przystawek"
                                      rozpoczął prorządowy springerowski Dziennik (ksywa "Der Dziennik"
                                      tudzież "springerówka") od nadania wielkiego znaczenia i rozgłosu szczeniackim
                                      wybrykom wszechpolskich gó..arzy. Następnie dołączyła się GW
                                      (ksywa "judaszówka" :-D), napoczynając drugą przystawkę - Samooborę. Jako
                                      czołowy organ opozycji antypisiej na pewno nie zrobili tego w celu poparcia
                                      zamierzeń premiera, ale nie ma nic łatwiejszego niż podpuszczenie opozycyjnej
                                      gazety do zamieszczenia materiału noszącego charakter zarówno dobrze
                                      sprzedawalnej sensacji, jak i wyglądającego na pierwszy rzut oka jako niźle
                                      godzący w rząd. I zwróć uwagę na to, że obecnie właśnie "springerówka" przejęła
                                      od "judaszówki" pałeczkę w pogrążaniu kierownictwa Samoobory. Jeśli mam rację,
                                      to do grona "zgniłych jabłek do usunięcia" dołączy także Lepper (i ze strony
                                      drugiej przystawki - Giertych) :-)).

                                      Byłoby to mistrzostwo świata w snuciu politycznej intrygi: skłonienie
                                      najważniejszej opozycyjnej gazety do poparcia własnych knowań i to przy
                                      utrzymywaniu jej w przekonaniu, że szkodzi rządowi :-)).

                                      Gość portalu: Obiektywny napisał(a):

                                      > > Pan Łyżwiński już sobie wyniki "załatwił", bo jest pewny swego. Ma władzę
                                      > ,
                                      > > pieniądze i "moralną" partię PiS za sobą, która nie dopuści do kompromita
                                      > cji.
                                      >
                                      > IMO Łyżwa zostanie celowo poświęcony dla dobra koalicji i dostanie za to
                                      jakieś
                                      > profity. Na tym
                                      > zakończy się sprawa - taki układ zawarł Lepperek z Kaczorami. To pewne -
                                      widać
                                      > po zadowolonych
                                      > mordach inteligentnych inaczej. Wszyscy gadają to samo: usuniemy jedno zgniłe
                                      j
                                      > abłko i po sprawie. Są
                                      > pewni. Wiedzą jaki sprawa będzie miała finał. Lepperek w tej sytuacji odda
                                      wszy
                                      > stko PiSowi żeby tylko
                                      > ukryć prawdę. Podobnie nikt nie prześwietli ciemnych interesów Rydzyka, bo
                                      potr
                                      > zebują poparcia
                                      > moherów. Klasyka. Jeszcze Kaczory płaszczą się przed jego wyznawcami i liżą
                                      d*p
                                      > ę . Jakim prawem
                                      > Kaczor dziękował Rydzykowi za przemiany? W czyim imieniu to robił? O jakich
                                      zas
                                      > ługach mamrotał?
                                      > Wypraszam sobie taką obłudę. Większego zgnojenia autorytetu władz państwowych
                                      n
                                      > ie może być. PO
                                      > złożyła dobrą ofertę - w zasadzie jedyną możliwą która pozwoliłaby wyjść
                                      PiSowi
                                      > z twarzą z tej
                                      > sytuacji. PiS zaślepiony władzą ewidentnie boi się wyborców, działa przeciwko
                                      n
                                      > im, utrzymując przy
                                      > korycie skompromitowane świnie z Samoobrony i LPRu. Hańba. To, że prokurator
                                      po
                                      > stawi Lepperkowi
                                      > jest pewne tak, jak to, że rosyjska prokuratura wyjaśni sprawę morderstwa
                                      Litwi
                                      > nienki. Władze naszej
                                      > ojczyzny sięgnęły DNA. Przykre. Bardzo przykre.
                  • piotrbgw Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 13:17
                    > Gdyby chodziło tylko o pracę w biurze u kogoś to o.k., jej sprawa, ale przecież
                    >
                    > były jakieś rady nadzorcze, o których nie wspomniała ani ona ani (co w tym
                    > wypadku nie dziwi) TVN czy GW w czasie gdy ujawniano tę historyjkę.

                    Widasz, że piszesz, o czymś, czego nie widziałeś na oczy. W TVN, w tak mocno
                    opluwanym "Teraz My", było o tym i to kilka razy (zarówno o radach nadzorczych,
                    jak i o innych źródłach utrzymania).
                • critic Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 12:48
                  A próba przeciągnięcia Begerowej do PiSu za stanowiska w rządzie to już łapówka
                  czy tylko nadużycie semantyczne? Bo jeśli łapówka, to skoro tak się palisz do
                  ukarania Anety, to co z tą sprawą? Do dzisiaj nikogo nie ukarano, pomimo że
                  propozycję korupcyjną obejrzała cała Polska...
            • muphygen Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 12:51
              NIe trzymaj się tak kurczowo litery prawa. Bo skandalem nie jest to, że
              Łyżwiński złamał prawo czy nie, tylko to, że się z nią przespał, a
              niewykluczone, że Lepper czy Filipek podobne praktyki stosowali. Analogiczna
              sytuacja z "taśmami prawdy", gdzie ludzi nie oburzało łamanie prawa, tylko
              jakieś konszachty z przywódców PiS z ludźmi jakimis z spod ciemnej gwiazdy
              (Beger, itp.)

              A w tym wypadku mamy do czynienia z podwójna hipokryzją:
              1)PiS, który obiecywał rewolucję moralną, a przeprowadza ją z endekami,
              faszystami i jak się okazuje pedofilami (Bestry) i erotomanami. TAK, katolickie
              PiS jest 100 bardziej niemoralne i nieetyczne niż "niewierzacy" (choć moim
              zdaniem mogli zdjąć krzyż z Sejmu) z SLD czy UW

              2) Samoobrony, bo głosi hasła mówiące o wyjście naprzeciw biedzie i krzywdzie
              społecznej, a sami ją wykorzystują (vide wypowiedź Łyżwińskiego "Na twoje
              miejsce jest 1000 innych chętnych), do wymuszania usług seksualnych

              Zastanów się jeszcze raz nad swoją obłudą. Nie razi Cie to, że Łyżwińśki za
              sejmowe pieniądze (czyli nasze) bawi się w seks-zabawy

              Oczywiście ja czekam na zdanie prokuratury, ale jeśli zakładasz już wariant, a
              nuż ona ma rację, to Ci odpowiadam
                  • palestrina2005 Re: Słusznie wytłumaczyłeś, jakkolwiek 08.12.06, 15:13
                    Oczywiście Pani Aneta to wg Ciebie niewinna dziewica...
                    Ja nie wybielam Łyżwińskiego (byc może jest winny - poczekajmy na dowody z
                    achwilę będą niezbite...), ale też wkurza mnie że wybiela tą kobietę.
                    Ciebie też kiedyś jakaś kobieta której nie podpasujesz w robocie moze oskarżyć
                    o molestowanie. Czy chciałbyś żeby na wstępie wszyscy uznali CIę za winnego ????
                    Hahahaha...
                    • muphygen Re: Słusznie wytłumaczyłeś, jakkolwiek 08.12.06, 16:44
                      > Oczywiście Pani Aneta to wg Ciebie niewinna dziewica...
                      > Ja nie wybielam Łyżwińskiego (byc może jest winny - poczekajmy na dowody z
                      > achwilę będą niezbite...), ale też wkurza mnie że wybiela tą kobietę.

                      Ale jej wina czy jej brak absolutnie nic nie wnosi do sprawy, dlatego, że ona
                      jest pionkiem, co innego gdyby była posłanką albo ministrem.

                      > Ciebie też kiedyś jakaś kobieta której nie podpasujesz w robocie moze oskarżyć
                      > o molestowanie. Czy chciałbyś żeby na wstępie wszyscy uznali CIę za winnego ???
                      > ?
                      > Hahahaha...

                      Oczywiście, że nie i dlatego czekam na to co powie prokuratura (a raczej na
                      sąd). Tylko ja wyraźnie napisałem 2 posty wyzej. Trzeba uważniej czytać. A
                      odpisałem, bo zacząłeś bronić Samoobrony nawet jakby się okazało, że on jest jej
                      ojcem. Tak nawiasem mówiąc, nawet jak się okaże, że nie jest ojcem, to nie
                      znaczy, że jej nie molestował, tylko to wyjaśni prokuratura
                      • palestrina2005 Re: Słusznie wytłumaczyłeś, jakkolwiek 08.12.06, 17:18
                        Tak nawiasem mówiąc, nawet jak się okaże, że nie jest ojcem, to nie
                        > znaczy, że jej nie molestował, tylko to wyjaśni prokuratura

                        Znasz definicję molestowania ??? Druga strona musi być ZMUSZANA do seksu lub do
                        czegoś wbrew jej woli.
                        W tym przypadku nic takiego nie było (opieram się na zeznaniach Pani Anety,
                        która mówi że o pracy powiedziala jej koleżanka i jasno powiedziala ze to praca
                        za seks, a ona się zgodziła i szł już na rozmowę kwalifikacyjną wiedząc na co
                        się decyduje). Pani Aneta w pelni świadomie przehandlowała swoje ciało za pracę.

                        Oczywiście to nie wybiela Łyżwińskiego - jeśli zeznania są prawdziwe będzie mu
                        można postawić zarzut przyjęcia łapówki, a może nawet streczycielstwa...
                        Ale o ile z Łyżwińskim trzeba poczekac na wyniki prac prokuratury, o tyle Pani
                        Aneta sama zeznała że popełniła przestępstwo -wręczyła seksualną łapówkę za
                        pracę i nic nie trzeba jej udowadniać.
                        • Gość: Jola_nie_z_Dywit Re: Słusznie wytłumaczyłeś, jakkolwiek IP: *.hsd1.ca.comcast.net 09.12.06, 02:59
                          Harry C. Stonecipher (born May 16, 1936 in Robbins, Tennessee) is the former
                          President and Chief Executive of American aerospace giant Boeing. He submitted
                          his resignation upon request of the Boeing Board of Directors on March 6, 2005,
                          due to an improper relationship with a Boeing executive named Debra Peabody (who
                          also resigned shortly thereafter.)

                          Boeing said an internal investigation revealed a "consensual" relationship
                          between Stonecipher and the female executive that was "inconsistent with
                          Boeing's Code of Conduct" and "would impair his ability to lead the company".
                          His wife of 50 years, Joan Stonecipher, filed for divorce just days after news
                          of his affair became public.

                          Chief Financial Officer James A. Bell succeeded him as interim President and
                          Chief Executive.
                          "Sexual harassment n. unwanted sexual approaches (including touching, feeling,
                          groping) and/or repeated unpleasant, degrading and/or sexist remarks directed
                          toward an employee with the implied suggestion that the target's employment
                          status, promotion or favorable treatment depend upon a positive response and/or
                          "cooperation." Sexual harassment is a private nuisance, unfair labor practice,
                          or, in some states, a civil wrong (tort) which may be the basis for a lawsuit
                          against the individual who made the advances and against the employer who did
                          not take steps to halt the harassment. A legal secretary recently won an award
                          of more than $3 million against a prominent law firm for not controlling a
                          partner notorious for his sexual harassment of female employees"



              • palestrina2005 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 15:16
                Nieby dlaczego - próbuję rozwalić pewną głupią dwulicowość moralną.
                Tym razem nie ma to nic wspólnegoi z PiS i polityką.
                Wkurza mnie nierówne traktowanie facetów i kobiet.
                Facet - nie ma dowodów i wszyscy orzekają jego winę.
                Kobieta - Aneta - tak czy siak (czy mówi prawdę czy nie) popelniła czyn
                niezgodny z prawem i wszyscy ją wybielają...
                • szefunio1 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 16:08
                  Stop. Stop. Stop.
                  Chodzi o nierówne traktowanie POLITYKÓW.
                  Gdyby Łyżwiński nie był politykiem nikt jego wyczynami seksualnymi by się nie
                  przejmował (i słusznie).
                  Gdyby nawet Łyżwiński był politykiem, ale jak polityk głosił idee "wolnej
                  miłości" i tym podobne też mało kto by się jego wyczynami przejmował.

                  Problem w tym, że Łyżwiński jest członkiem koalicji, która głosi idee "odnowy
                  moralnej", "uczciwości" i "poszanowania godności ludzkiej"
                  • palestrina2005 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 16:29
                    Niezupełnie. W Polsce, w UE czy USA niestety źle pojmowana "poprawność
                    polityczna" sprawia że w takich sprawach zazwyczaj wybiela się kobietę a
                    mężczyzna ma ograniczone prawo do obrony. To jest typowe nierówne traktowanie
                    jednostek wobec prawa.
                    Są kraje w których jest odwrotnie cała Afryka, Brazylia, Bliski Wschód itd. tam
                    mężczyźni mają większe prawa.
                    Czy zawsze muszą być odchylenia w prawie w jedną albo druga stronę -czy nie
                    moze być równoiści w traktowaniu mężczyzn i kobiet ????
                    • az100 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 17:27
                      palestrina2005 napisał:

                      > Niezupełnie. W Polsce, w UE czy USA niestety źle pojmowana "poprawność
                      > polityczna" sprawia że w takich sprawach zazwyczaj wybiela się kobietę a
                      > mężczyzna ma ograniczone prawo do obrony.

                      Czy ty jesteś ślepy czy nie chcesz dostrzec, że tu nie chodzi o płeć tylko o
                      relacje przełożony - podwładny.
                      • palestrina2005 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 17:31
                        i co z tego.
                        Czy jak ja będąc szefem zostanę oskarżony o molestowanie to ma byc domniemanie
                        mojej winy ???? Z tego co wiem to kanonem prawa jest domniemanie niewinności.
                        Dlaczego na siłę probuje się naginać podstawowe zasady prawa do "politycznej
                        poprawności".
                        Czy kobietom i wszelkim mniejszościom nie wystarczą rowne prawa ???
                        Dlaczego jako oskarżony facet-szef mam udowadniać że nie jestem wielbłądem, bo
                        domniemanie jest takie że to kobieta-pracownica ma rację...
                        • az100 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 17:47
                          Nie przyszło ci do głowy, że w stosunkach przełożony - podwładny nie ma
                          równości? Przełożony ma realną władzę nad podwładnym. Cały kodeks pracy jest
                          skonstruowany tak by chronić pracownika przed pracodawcą. Dlaczego? Jeżeli
                          pracodawca wysyła nieprzeszkolonego górnika nadół do kopalni to wina leży po
                          stronie górnika, bo się na to zgodził?
              • palestrina2005 Może poszłby do agencji ale SO lepiej płaci 08.12.06, 15:22
                Podwójna moralność:
                Facet - nie ma dowodów i wszyscy orzekają jego winę.
                Kobieta - Aneta - tak czy siak (czy mówi prawdę czy nie) popelniła czyn
                niezgodny z prawem i wszyscy ją wybielają...

                Za co mam żałować tej kobiety - że zachowała się jak prostytutka ? Ża dała
                seksualną łapówkę za pracę ? Że idac na rozmowę (jeśli mowi prawdę) już
                wiedziala jak bedzie wygladała ta praca i z pełną świadomością się na nią
                godziła.
                Znasz definicje molestowania /??? Pewnie nie - musi być opór ze strony
                pracownika aby był molestowany. A Pani Aneta nie opierała się. Dawała każdemu
                za kasę...
                A co najgorsze przez takie jak ona inne ciężko pracujące kobiety, nie godzące
                się na takie praktyki, mające wyższe kwalifikacje, przegrywają w walce z
                puszczalskimi prostytutkami takimi jak Aneta w walce o dobrze płatną pracę.
                Bo nic nie jest w próżni - Pani Aneta zabrala pracę jakiejś uczciwej kobiecie,
                prawdopodobnie o wyższych kwalifikacjach niż ona...
                • Gość: kate Re: Może poszłby do agencji ale SO lepiej płaci IP: *.dsl.bell.ca 08.12.06, 17:00
                  A od kiedy to w Samoobronie potrzebne sa kwalifikacje?
                  Poza tym slyszales moze o czyms takim ze szef wykorzystuje swoja wyzsza pozycje
                  nad pracownikiem? To tez podpada pod molestowanie.
                  Z tym co zrobila bedzie musiala zyc , jezeli mowi prawde to moze cos sie w koncu
                  zmieni i jeden z drugim posel pojdzie siedziec, albo przynajmniej zaplaci i to
                  wysoka stawke.No i w koncu niech wejda w czyn slowa ze kto ma wyrok na karku to
                  nie moze zasiadac w rzadzie i parlamencie.Poki co to sa slowa rzucone na wiatr
                  • palestrina2005 Re: Może poszłby do agencji ale SO lepiej płaci 08.12.06, 17:24
                    > Poza tym slyszales moze o czyms takim ze szef wykorzystuje swoja wyzsza
                    pozycje
                    > nad pracownikiem? To tez podpada pod molestowanie.
                    Tak gdy np. grozi że zwolni kobietę z pracy.
                    Ale Pani Aneta była bezrobotna więc nikt nie mógł jej grozić. Koleżanka jej
                    powiedział "znam kogoś kto oferuje pracę za seks" i Pani Aneta zainteresowała
                    się tą propozycją i poszła na rozmowę kwalifikacyjną dobrze wiedząc o co
                    chodzi, tak jak prostytutka ktora przeczytała ogłoszenie i zjawia się na
                    rozmowie o pracę w agencji towarzyskiej. Nie widze różnicy...

                    Więc jeśli to prawda poseł powinien zostać ukarany ale ukrana powinna być także
                    osoba oferująca seksualną łapówkę za pracę - czyli Pani Aneta. Jej też należy
                    się wyrok (chociażby w zawieszeniu)- bo dostała pracę nie za kwalifikacje ale
                    za seksualną łapówkę...
                • az100 Re: Może poszłby do agencji ale SO lepiej płaci 08.12.06, 17:31
                  palestrina2005 napisał:

                  > A Pani Aneta nie opierała się. Dawała każdemu
                  > za kasę...

                  To chyba też z nią miałeś coś do czynienia bo do tej pory była mowa wyłącznie o
                  łyżwińskim i Lepperze.

                  Swoją drogą to mi jej absolutnie nie jest żal, ale takich jak ten knur nalezy
                  kastrować.
            • blue911 Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna 08.12.06, 15:35
              Nie obrazajac innych,sa po prostu kobiety,ktore lubia spac z przelozonymi
              tlumaczac sie koniecznoscia otrzymania/zachowania pracy.
              A prawda jest taka,ze one lubia te przygode tylko pozniej szukaja sobie
              wytlumaczenia,bo sa skrepowane swoim postepowaniem.
              Poza nielicznymi wyjatkami szefowie nie wymuszaja na pracownicach takich uslug
              lecz moze bezmyslnie korzystaja z okazji.
              A potem ,jak sie zrobi afera to panie na ogol odrwacaja fakty i twierdza,ze
              byly molestowane.
              Mowie z zyciowego doswiadczenia.
            • Gość: siema Re: Łyżwiński - nie wiadomo, Aneta - 100% winna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 19:48
              Tobie należałoby w takim wyadku postawić zarzut za ściemnianie inteligentnego
              fagasa,który myśli,że jest taki sprytny i mądry a tak naprawde tylko takiego
              udaje,więc mozna by ci postawić zarzut za kłamstwo publiczne na szkode
              poszkodowanej Anety Krawczyk.Przecież taki wariant też jest możliwy.Żal dupe
              ściska jak czyta się takie pseudointeligenckie wypociny jakiś pajaców.No i
              jeszcze zarzut by ci można postawić za bycie mocherem czy też jakimś klonem
              tych wszystkich twarzy koalicyjnych.
        • jola_z_dywit6 0___J___C___E___M jest jej M___A___T___K___A 08.12.06, 12:19
          Dyspozycyjne i suto opłacane pismaki a to za niemieckie jak w wypadku
          Dziennika(sprawdzone metody rodem z generalnej guberni ) tudzież jak w organie
          GW czyli pogrobowców wszelkiej maści różowawych i krwisto czerwonych hien,o
          genach słusznie sprawdzonych w KPP jak Michnik Łuczywo fanach Kozielska
          Ostaszkowa,rodzinnie zasłużeni dla swej ojczyzny ZSRR wspierając ja knowaniami
          przeciw Polsce.
          Za zagrabione Narodowi środki przy pomocy nieformalnych i pokątnych matactw
          prywatyzacyjnych i finansowych antypolska , bo reprezentująca diaboliczny
          kosmopolityzm o etyce kameleona,wielonakładowa gazeta wpływa na torpedowanie
          polskiej racji stanu.

          Pacewicze Staśińscy i cała grubo opłacana mało myśląca czereda mini kresusów
          pasowanych przez Michnikowych zleceniodawców,uczyni wszak wszystko niczym wierny
          kundel za kupę kości w złotówkach.
          Nie zastanawiając się wszak że są to kości Narodu polskiego.

          Włazidupstwo i lizaczyzm tylnio michniczy to przewlekła choroba całej redakcji.

          Tajemnicą poliszynela jest panujący w GW pasizm.

          Czyli pasowanie na Michnikanta.

          Co wie Michnikant?

          On nic nie wie?

          On się dowie z dyżurki i nam powie!

          O LPR że to oni żydów mordowali i za składkowe środki gaz kupowali.
          O Samoobronie że tu inicjacja seksualna jest wymagana obowiązkowo.
          O PIS jest raczej oszczędnie ,bo wszak Kaczyńscy na żartach się nie znają.
          FOZZ,Telegraf i choć pluto w GW to z popiskiwaniem odszczekano.

          Lecz w dyżurce są też tematy tabu?
          Za które zaraz zdejmują tekst.

          Rodowody redakcyje!
          Ocena Balcerowicza.
          WSI.
          Malwersacje ministerstwa finansów
          Dziwne zwolnienia podatkowe Agory.

          Dlatego właśnie że koalicja usiłuje wyjaśnić te nadużycia i wyprostować pokrętne
          ścieżki kolesiowej demokracji jest atakowana na razie z flank.
          Atak z czoła czeka nas niebawem.

          Już w dyżurce cieć coś wymyśli.


      • blue911 Re: Łyżwiński przyjechał na badania DNA 08.12.06, 15:30
        Ona ma bardzo klamliwa twarz. Wstydu tez ma niewiele.
        Nie znam goscia wiec nie trzymam niczyjej strony,ale musialby byc idiota gdyby
        zgodzil sie na badania majac swiadomosc,ze jest mozliwosc wyniku pozytywnego.
        Mysle,ze ona ma jakies problemy psychologiczne i potrzebuje sie dowartosciowac.
        I finansowe tez.
      • maaac Re: No i wszystko bedzie jasne 08.12.06, 12:19
        > Niedługo będzie wiadomo czy Łyżwiński jest winny czy niewinny.
        > I będzie też wiadomo czy Pani Anna jest kłamcą czy prostytutką/łapówkarzem.

        Będzie wiadomo czy PiS jest w koalicji z partią, która ma lub miała w swoich
        szeregach kłamców czy też prostytutki/łapówkarzy. Gratuluje alternatywy
        dla "obrońców moralności"...

        Taaak PO jest gorsze bo "broni komuny", a dla PiS to była trudna ale
        konieczność... :)))))))))))))))))))))))))))
          • m1708 Re: No i wszystko bedzie jasne 08.12.06, 13:14
            Człowieku, ty naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz? Jakie "o co chodzi"? O
            relatywizm moralny, kumoterstwo gorsze niż za komuny, zezwolenie na kompletny
            upadek obyczajów, o zwykłe klamstwa i traktowanie ludzi jak troglodytów! I co
            to za argument, ze "ktoś ich przecież wybrał"? Joerga Heidera w Austyri też
            ktoś wybrał, a wyleciał na zbity pysk! Prawda jest taka, że ozołomione
            przypadkowo przejętą władzą PiSiory zrobią wszystko, by ją zachować! Nawet
            faszystowskie pozdrowienie nazwą zamawianiem piwa. To już nie jest irytujące,
            to jest ŻENUJĄCE, godne najwyższej pogardy. Odnowa moralna - też mi coś...
            • gagapapa Re: No i wszystko bedzie jasne 08.12.06, 14:26
              Człowieku, ty naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz? Jakie "o co chodzi"? O
              > relatywizm moralny, kumoterstwo gorsze niż za komuny, zezwolenie na kompletny
              > upadek obyczajów, o zwykłe klamstwa i traktowanie ludzi jak troglodytów! I co
              > to za argument, ze "ktoś ich przecież wybrał"? Joerga Heidera w Austyri też
              > ktoś wybrał, a wyleciał na zbity pysk! Prawda jest taka, że ozołomione
              > przypadkowo przejętą władzą PiSiory zrobią wszystko, by ją zachować! Nawet
              > faszystowskie pozdrowienie nazwą zamawianiem piwa. To już nie jest irytujące,
              > to jest ŻENUJĄCE, godne najwyższej pogardy. Odnowa moralna - też mi coś

              Jest zupełnie inaczej - to PO i GW zrobi wszystko, żeby obalić władzę, nawet
              komunistyczne pozdrowienie jakichś skinheadów sfotografowane na imprezie na
              której nie było Wierzejskiego nazwą pozdrowieniem faszystowskim i powiążą z
              Wierzejskim. Nagle liberały przeistoczą się w obrońcdów wartości katolickich,
              nagle seksualne wyskoki okazują się szokujące, nagle moralność ma być
              decydującym kryterium w polityce, czemu zwolennicy PO gorąco przytakują (aż się
              boję, że gdy okaże się, że jakis poseł używał prezerwatyw GW doniesie o tym, że
              nauki papieża i KK były nieprzestrzegane, a Donald oświadczy, że w życiu gumki
              nie weźmie do ust nawet).
          • magisterzleninizmu Temat prosty 08.12.06, 13:15
            Lepper obiecał Kaczyńskiemu wszelkie poparcie za wyciszenie sprawy i tak sie
            stanie,nie darmo pisowcy kacdykowie obsadzili najważniejsze stołki,dokładnie tak
            było za towarzyszki PZPR.PiS jest jej kontynuatorem.