Czy łapał Was (FŁ) kiedyś head hunter?

17.12.06, 13:38
(Mnie nie)
I skąd oni mają dane o pracownikach?

A może ścigali Was agenci ubezpieczeniowi, sprzedawacze produktów finansowych
i całe to tałatajstwo? (Mnie tak) Którędy szeroką strugą wyciekają dane?
Niekiedy bardzo szczegółowe (np.stopień i rodzaj wykształcenia, marka
samochodu).


Ile czosnku naraz da się zjeść?
(I czy 6 ząbków chroni przed hedhanterem?)
    • big_news Re: Czy łapał Was (FŁ) kiedyś head hunter? 17.12.06, 13:41
      Mnie pare razy złapał kurcz. I kilkakrotnie przeziębienie. Ani jednego, ani
      drugiego nic nie obchodził mój status, ilość dyplomów oraz marka bryki. Pewnie
      mało interesujący jestem.
      A czosnku unikam. Odbija mi się. Czkawką.
      • aaa202 No widocznie przestałeś się zapowiadać;) 17.12.06, 13:46
        Ale - obytego pytam - czy przenoszenie kontaktów z jednej firmy do drugiej
        przez agenta, który zmienia pracę, nie jest jakimś wykroczeniem? Agent pierwej
        robi dla CU, a potem szczęśliwy dzwoni do mnie już jako pracownik NN i
        proponuje mi siódmy filar.
        • big_news Re: No widocznie przestałeś się zapowiadać;) 17.12.06, 13:49
          Ja może specjalnie obyty nie jestem (zresztą jak mógłbym, popierając tak
          nietaktownego Prezydenta), ale zdaje się, że za takie cóś to paragrafy grożą. I
          to całkiem poważne. Choćby ochrona danych osobowych, która jest mocno
          zastrzeżona, jak wiadomo. Sądzę, że zjawi się tutaj jakiś nie domorosły prawnik
          i wyłuszczy w czym rzecz.
          • aaa202 Re: No widocznie przestałeś się zapowiadać;) 17.12.06, 14:54
            Ów człowiek, wykorzystując narzędzie otrzymane w poprzedniej firmie, działa na
            jej niekorzyść poprzez wspieranie tym narzędziem firmy konkurencyjnej. Jest to
            przynajmniej nieetyczne. Ciekawe zatem, czy też bezprawne. A może to on jest
            właścicielem tych danych, a nie firma, dla której pracuje? E. Chyba nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja