seksmaszyna nie żyje

25.12.06, 11:29
Zmarł James Brown
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3813017.html
youtube.com/watch?v=CkGg3XkN80U
youtube.com/watch?v=G45u17vaUCM
youtube.com/watch?v=i0D0ewXgbD8
    • aaa202 Już się bałam, że Lolo Ferrari 25.12.06, 11:31
      A dziadka szkoda:(
      • murzyd a ja myślałem że Łyżwiński 25.12.06, 19:36
        n/t
      • default_user Re: Już się bałam, że Lolo Ferrari 25.12.06, 21:56
        Gdzieś Ty się podziewała niewiasto? Wszak Lolo odeszła od nas 5 marca 2000roku
        • aaa202 Ale JAK TO???? 25.12.06, 22:03
          Lolo już odeszła do cycowego raju?
          • default_user Re: Ale JAK TO???? 25.12.06, 22:05
            aaa202 napisała:

            > Lolo już odeszła do cycowego raju?

            Ano tak. Chodzą słuchy, że nie przeżyła dwudziestej trzeciej operacji.
            M..M
            • aaa202 I teraz jest mi smutno i źle 25.12.06, 22:06
              • dziad_borowy Re: I teraz jest mi smutno i źle 25.12.06, 22:14
                Od placzu oczy napuchly mi jak dwa balony.
                Dzierżżż!!!
                • aaa202 Dwa balony 25.12.06, 22:17
                  mogą Ci przeszkadzać.
                  Lolo chcąc pomalować paznokcie stóp, rozpinała stanik i wsuwała kolano pomiędzy
                  piersi. I tak się ślicznie cieszyła, że często ma buty nie do pary, lecz
                  ponieważ tego nie widzi, to się nie turbuje.

                  Posłańców od złych wieści należałoby na Sybir normalnie! Słać.
        • dziad_borowy No i masz!!! 25.12.06, 22:04
          Taka smutna wiadomosc. Magia swiat poszla sie ...
          Dzierżżż!!!
          • brite Aż musiałem zajrzeć do Wikipedii 26.12.06, 12:19
            wstyd mi, bo nie miałem pojęcia o istnieniu tak nietuzinkowej postaci
            en.wikipedia.org/wiki/Lolo_Ferrari
            Albo zabiła się prochami, albo mężulek jej pomógł.
    • avatary byłem na jego koncercie w NY w 1993 25.12.06, 11:44
      już wtedy sprawność fizyczna tej maszyny bliska była zeru, ale głos wciaż dawał
      radę. sex, prochy i brak śniadań zrobiły swoje.
      • huann Re: byłem na jego koncercie w NY w 1993 25.12.06, 12:07
        avatary napisał:

        > sex, prochy i brak śniadań zrobiły swoje.

        idę na śniadanie.
    • nakole Ha, to był już 25.12.06, 11:59
      nieco wysłużony model.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja