Z nielegalnymi plakatami można walczyć

27.12.06, 19:45
Przede wszystkim trzeba dać możliwość wywieszania legalnego plakatów, a
dopiero potem surowo karać śmiecąchc i przede wszystkim zlecających
zaśmiecania miasta!
    • Gość: gość Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.pai.net.pl 28.12.06, 01:35
      karać firmy zlecające wieszanie plakatów - jak najbardziej!

      ale właścicieli oblepionych posesji - to jakiś absurd! czemu oni winni?
    • Gość: tete Z nielegalnymi plakatami nalezy walczyć madzrze IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 09:22
      Jakis czas temu organizowalem impreze w Lodzi, zaplacilem za legalne
      oplakatowanie miasta. Okazalo sie to bez sensu. Zaraz na moich plakatach
      poajawily sie inne, ktore nie powinny tam wisiec. Okazalo sie, ze zamiast placic
      za legalne plakatowanie moglbym wydrukowac wieksza ilosc plakatow i wieszac je
      na dziko uzyskujac lepszy efekt.
      Samo lapanie "plakaciarzy" nic nie da. "Plakaciarze" to najczescie mlodzi
      ludzie, uczniowie szkol srednich, ktorzy chce sobie w ten sposob zarobic.
      Osobom, ktore chca bawic sie w "plakatowe ORMO" proponuje zeby pomysleli nad
      dzialaniami konstruktywnymi, a nie zakazami.
      Nie chce zeby ktos zle zrozumial moja wypowiedz, wiec dodam: ja tez nie chce,
      zeby Lodz byla plakatowym smietnikiem.
      • tome.k Re: Z nielegalnymi plakatami nalezy walczyć madzr 28.12.06, 09:51
        I na niechceniu się kończy?

        Plakaciarze również są problemem, ponieważ naruszają prawo - artykuł 63a
        paragraf 1 Kodeksu Wykroczeń. Nie można nalepiać plakatów, ogłoszeń itp w
        miejscach do tego nie przeznaczonych.
        My wiemy, że oni chcą zarobić. Ale to nie wystarcza - czy z tego powodu mamy nie
        karać dilerów narkotyków? Oni też zarabiają i często okazują się uczniami szkół
        średnich czy studentami.

        O ile plakaty plakatami tak zostaje jeszcze problem latarni - ulotki ze szkołami
        jazdy, języków, kredytami lądują tam, gdzie nie mają prawa. To już nie jest wina
        braku przestrzeni na wieszanie ogłoszeń, to również bezprawna darmowa reklama i
        zaśmiecanie miasta - spójrz jak wyglądają nasze skrzyżowania.

        Wieszanie takich ogłoszeń trzeba ukrócić. Poza tym znamy przypadki firm, które
        wieszają reklamy wszędzie, tylko nie w miejscach do tego przeznaczonych.
        Przoduje w tym pewna szkoła tańca...
        Ale nie tylko ona - podobnym przykładem była działalność "marketingowa"
        profi-lingua. Co prawda przestali, ale jestem pewny, że niestety tylko na czas
        gdy nie ma naboru. To samo tyczy się kursów maturalnych etc.

        Zwróciłeś też uwagę na pewien fakt - opłaciłeś miejsca do plakatowania,
        rozlepiłeś plakaty a niebawem zostały one zalepione przez inne, które nie
        powinny tam wisieć. Wyobraź sobie teraz, co może czuć właściciel kamienicy,
        który właśnie ją wyremontował, odmalował a jakiś chcący zarobić plakaciarz
        bezmyślnie nakleił tam ogłoszenie, co niewątpliwie wywoła reakcję łańcuchową w
        postaci nowego miejsca do umieszczania takich ogłoszeń... I nie tylko właściciel
        kamienicy - to samo tyczy się MPK, telekomunikacji, obiektów należących do
        spółdzielni.

        Jakbyś mógł,byłbym wdzięczny gdybyś opisał co reklamowałeś, kiedy to było, ile
        Cię to kosztowało. Tutaj, albo na maila tome.k@gazeta.pl Takie informacje mogą
        nam się przydać.

        Pozdrawiam
      • hubar Odpowiedz mi Tete 28.12.06, 13:35
        Czemu z pogardą patrzysz na ludzi, którzy poza biadoleniem postanowili walczyć z
        nielegalnym plakatowaniem? Czemu z pogardą nazywasz ich plakatowym ormo? Czy
        osoby, które zebrały się, postanowiły działać i wymyśliły kompleksową akcję,
        której tylko jedną częscia jest pomaganie Straży Miejskiej?
        Akcja jest także dla takichh osób jak Ty, wbrew pozorom także dla samych
        plakaciarzy. Celem akcji jest wymuszenie zabrania się za ten problem przez
        władze miasta - wyznaczenie legalnych miejsc do plakatowania, surowe kary za
        zaśmiecanie, oraz kary także dla samych zleceniodawców.
        Póki co jest wolna amerykanka - każdy rozlepia gdzie chce, miasto tylko czasem
        sprząta efekty rozlepiania, zleceniodawcy czują się bezkarni, plakaciarze nie
        mają gdzie legalnie rozlepiać, a straż miejska może tylko karać, bo miejsc gdzie
        może skierować plakaciarza aby legalnie lepił nie ma.
        • kolekcjoner2 Re: Odpowiedz mi Tete 28.12.06, 14:31
          Wiesz inna sprawa gdy zwracasz uwagę na czystość w mieście (co do tego nikt nie
          będzie miał pewnie uwag) ale gdy autorzy tych "akcji" pędzą ze swoimi
          dokonaniami do mediów to wygląda trochę jak "reklama" samego siebie. I nie
          obraź się, wygląda to dokładnie jak działanie patroli ormo (chociaż chyba masz
          prawo tego nie pamiętać). Przy okazji przypomina mi się akcja ze Starego
          Cmentarza. Wtedy też kilka osób postanowiło zrobić coś pożytecznego tzn.
          uporządkować kilka grobów. Ale jeśli równocześnie osoby te zadbały o "reklamę"
          w prasie / tv to ich intencje nie były zbyt spontaniczne, niestety tak rzecz
          wygląda obiektywnie...
          • tome.k Re: Odpowiedz mi Tete 28.12.06, 14:53
            Bla bla bla bla bla.
            Gdyby nie media, to nic byś nie wiedział o tej całej akcji.Akcji! Nie tylko
            łapaniu plakaciarzy tylko akcji.

            Jedyne co dostrzegasz to łapanie śmiecących plakaciarzy. Co zrobiłeś? Nic nie
            zrobiłeś, a my podjęliśmy się już kilku inicjatyw.

            Spontaniczność kojarzy mi się z bezmyślnością. Akcja na Starym Cmentarzu była
            zaplanowana, wiedzieliśmy co robimy, kiedy robimy itd.
            Poza tym niech ci kopara opadnie. Część sprzętu do sprzątania cmentarza dał nam
            za darmo Praktiker. Jedyne czego oczekiwał, to wzmianki o tym w prasie. To chyba
            nie dużo, nie? Po skończonej pracy zanieśliśmy grabie do konserwatora i od
            tamtego momentu są one do jego dyspozycji. Wierz mi, beznadziejnie się grabi
            palcami :/ Ulżyło? Tak czy siak my jesteśmy zadowoleni.
            Koniec tematu cmentarza.

            Media do tej pory przedstawiły nie tylko filmiki ale również szereg innych
            kroków które były już podjęte. Obrońcy uciśnionych dostrzegają jednak tylko łapanki.

            A to, z czym cały czas się stykamy to biadolenie i miauczenie nic nie robiących:
            to nie ma sensu, trzeba inaczej.
            Po prostu bezczelność!
            • Gość: Paweł dziwne trendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:08
              jakoś zaczyna drażnić mnie panujący ostatnio trend usprawiedliwiania wszystkich
              "kradnie ale nikt nie zastanowił się czy nie ma on 80cio dzietnej rodziny którą
              trzeba nakarmić"
              "sprzedaje stanik z nielegalnego straganu ale nikt nie zastanowił się czy nie ma
              ona 80cio dzietnej rodziny którą trzeba nakarmić"
              "rozwiesza plakaty ale nikt nie pomyślał że to uczeń który chce sobie tylko dorobić"

              prawda jest taka że GÓWNO mnie obchodzi dlaczego to robią, natomiast interesuje
              mnie to że swoim bezmyślnym działaniem łamią pewne ustalone zasady i psują
              opinie o mieście a więc i o sobie (a także o mnie)
              (jakoś dziwne znajdują się osoby które są w stanie legalnie się wyreklamować,
              sprzedawać i zarabiać)
              władze miasta cały problem interesuję to równie intensywnie co ciemny lud który
              go w wybrał a nieliczni którym się to nie podoba są tępieni - ISTNA PARANOJA!
          • hubar Re: Odpowiedz mi Tete 28.12.06, 15:33
            kolekcjoner2 napisał:
            >Wiesz inna sprawa gdy zwracasz uwagę na czystość w mieście (co do tego nikt nie
            >będzie miał pewnie uwag) ale gdy autorzy tych "akcji" pędzą ze swoimi
            >dokonaniami do mediów to wygląda trochę jak "reklama" samego siebie. I nie
            >obraź się, wygląda to dokładnie jak działanie patroli ormo (chociaż chyba masz
            >prawo tego nie pamiętać).
            ==
            Inna sprawa jak się widzi tylko zubek własnego nosa i się marudzi na innych,
            którzy poza chciejstwem coś robią i im wychodzi.
            Gdyby komuz zależało na reklamowaniu samego siebie to by może zdjęcia były,
            jakieś tzw główki (krótkie życiorysy) uczestników, nazwiska itd. Nie bądź
            żałosny z tymi ocenami, ale prawda jest taka, że chcąc coś zdziałać trzeba być
            rozpoznawalnym. Zwykłym obywatelom troszke trudno iśc do urzędników, wejśc i
            powiedzieć, przeszkadza mi to i to chciałbym aby coś Państwo z tym zrobili.
            Wiesz jaka jest pierwsze pytanie - a kim pan jest?! I na tym koniec tematu.
            Łatwo jest też powiedzieć że ktoś zachowuje sie jak patrol ormo, tylko mówiąc
            tak próbujesz osmieszyć i zniewarzyć tych, którym poza biadoleniem chciało się
            cos zrobić. Widzisz też tylko samo łapanie, a całą resztę przemilczysz, bo to
            już burzy twoja bajeczkę o bandzie grasujących neoormowców, co?


            >Przy okazji przypomina mi się akcja ze Starego
            >Cmentarza. Wtedy też kilka osób postanowiło zrobić coś pożytecznego tzn.
            >uporządkować kilka grobów. Ale jeśli równocześnie osoby te zadbały o "reklamę"
            >w prasie / tv to ich intencje nie były zbyt spontaniczne, niestety tak rzecz
            > wygląda obiektywnie...
            ==
            Obiektywnie, to Ty nic nie wiesz, a bazujesz na tym co zobaczyłes w tv.
            Człowieku lecz się, jeśli wszedzie węszysz spisek, lub jakieś drugie dno. Tomek
            juz wyjasnił, czemu media sie zainteresowały tematem. Ale oczywiście to
            rozumiesz, na wiosnę przyjdziesz nam pomóc, załatwisz kilkanaście par grabi za
            darmo i podziekujesz. Oczywiście zachęcisz też w inny nie prasowy, wiadomy sobie
            sposób innych Łodzian, że czasem warto coś zrobić non-profit dla naszego miasta.

            Jestem ciekaw, czy masz na tyle cywilnej odwagi, aby nawet nie przeprosić, ale
            przynajmniej przyznac komuś rację.
            • Gość: tele Re: Odpowiedz mi Tete IP: *.toya.net.pl 28.12.06, 16:55
              Fajny pomysl. Teraz pogoncie jeszcze babcie sprzedajace nielegalnie pietruszke i
              innych zbrodniarzy. warto tez skontrolowac puby, kluby i dyskoteki. wasza
              inspekcja robotniczochlopska swietnie sie do tego nadaje. Tak trzymac dzielni
              mlodzi pionierzy !
          • ixtlilto Re: Odpowiedz mi Tete 28.12.06, 17:55
            kolekcjoner2 napisał:

            > Przy okazji przypomina mi się akcja ze Starego
            > Cmentarza. Wtedy też kilka osób postanowiło zrobić coś pożytecznego tzn.
            > uporządkować kilka grobów. Ale jeśli równocześnie osoby te zadbały
            > o "reklamę" w prasie / tv to ich intencje nie były zbyt spontaniczne,
            > niestety tak rzecz wygląda obiektywnie...

            Brałam udział w sprzątaniu Starego Cmentarza więc czuję się wywołana do
            odpowiedzi.

            Czy organizowałeś kiedyś akcję non-profit? Taką na którą przyjdą ludzie i
            zrobią coś bezinteresownie? A czy dodatkowo do tej roboty potrzebny był sprzęt
            którego nie masz ani Ty ani nikt z pozostałych wolontariuszy?
            Jeśli odpowiedzi brzmią "tak" to już wiesz dlaczego był tekst w gazecie. To się
            nazywa marketing społeczny; ale nie dla nas tylko dla firmy, która nam
            podarowała sprzęt. I jeśli już kogoś mieliśmy reklamować to Towarzystwo Opieki
            nad Starym Cmentarzem pod którego partonatem i za przyzwoleniem któego
            pracowaliśmy.

            Poza tym jeśli gazety nie będą pisać o głupich wolontariuszach którym się chce:
            sprzątać cmentarze, zamalowywać pseudo-grafitti, zrywać plakaty, czyścić
            pomniki, zbierać pieniądze na WOŚP, zbierać kasę na hospicja, wysyłać kartki
            świąteczne do polskich żołnierzy, walczyć o lotnisko... to o czym będą? O
            kolejnym morderstwie, kolejnym dziecku w beczce, o kolejnych pielęgniarzach?

            Pokażmy Łodzianom, że w tym mieście dzieją się dobre rzeczy; jak inni się mają
            o tym dowiedzieć jeśli nie poprzez media? A może dzięki temu na przyszłoroczne
            sprzątanie Cmentarza Starego zgłosi się więcej ludzi? Może po tekście o
            plakaciarzach ktoś zadzwoni na Straż Miejską i powiadomi ich o wandalach?

            Ja mówię "tak" dla reklamowania inicjatyw społecznych w tym mieście.
    • Gość: Ingo Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: 213.17.170.* 28.12.06, 10:14
      Urzędnik który rozkłada ręce i mówi, że nic się nie da zrobić powinien
      natychmiast przestać być urzędnikiem. Oprócz wymienionych już sposobów
      stsoswanych w innych maistach proponuje jeszcze jeden: stała kampanię
      uświadaeiającą łodzianom problem. Kampania powinna być równiez zawstydzająca do
      tego stsopnia, ze mieszkańcy innych miast powinni się pytac łodzian jak wam nie
      wstyd itp.
      • tome.k Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć 28.12.06, 10:32
        Przecież jedna kampania była - wiele billboardów zdobił napis "Mamy dość brudu w
        mieście"
        Tutaj o akcji:
        miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3365878.html
        Może potrzebne są następne, brutalniejsze? ("Bo zupa była za słona")
        Nie, to chyba nie jest dobry pomysł, poza tym kto za to zapłaci?
    • Gość: Walker J. Właśnie wróciłem z Krakowa IP: *.zdnet.com.pl 28.12.06, 15:37
      I niestety plakaty też wiszą na latarniach, murach i przystankach. Oczywiście nie na murach Wawelu, Grodzkiej, Rynku czy w ścisłym centrum (tu chyba nikt by się nie odważył). Ale parę kroków dalej jest dokładnie tak samo jak i u nas. Latarnie na Plantach są czyste ale po drugiej stronie ulicy już nie. Tak że słowa pani Chylaszek-Jarosz ze straży miejskiej Krakowa trochę mijają się z prawdą.
      P.S. A gdyby tak wziąć z YMKI karateków co by pomagali policji
    • Gość: plakaciarz@o2.pl Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 16:29
      W związku ze skandalicznymi w swojej wymowie, a zarazem jednostronnymi
      artykułami w lokalnym dodatku łódzkiej „Gazety” z 22 grudnia 2006 i 28 grudnia
      2006 roku na temat plakaciarzy, pod tytułem „Łódź nie będzie wiochą z
      tramwajem”, oraz „Plakaciarze to śmieciarze:” Grzegorza Blachowskiego i
      Agnieszki Urazińskiej nawołującymi do dzwonienia po Straż Miejską na widok
      rozlepiającego plakaty człowieka, używającym takich określeń jak „Plakaciarze
      to śmieciarze”.Postanowiłem JESZCZE RAZ ZABRAC GŁOS( po raz pierwszy dzwoniłem
      do telefonicznej opinii publicznej, ale moja wypowiedź choć cieszę się że
      została zamieszczona w gazecie z 23 grudnia, to jednak była okrojona i nieco
      zmutowana nie przeze mnie). Poruszanie problemu zaśmiecania miasta i atak na
      plakaciarzy a nie na urzędników Urzędu Miasta który w jednej z największych
      aglomeracji Polski przez 18 lat od 1989 nie udostępnił wystarczająco dużej
      ilości legalnych miejsc na reklamę koncertów, imprez, , premier filmowych i
      teatralnych etc jest nie tylko cyniczną hipokryzją, tchórzostwem i infantylnym
      kijem w mrowisko. Dodatkowym minusem (sic!) jest opisywanie w pozytywnym
      świetle grupy młodych działaczy o mentalności przypominającej coś na kształt
      magmy mózgowej przeciętnego ORMO-wca, z domieszką aktywizmu kojarzącego się
      natychmiast z faszystowsko- rasistowskim wymachiwaniem mieczykiem takich
      przeżytków niszowo-kabaretowego życia społecznego jak NOP, Młodzież
      Wszechpolska . W pełni solidaryzując się z plakaciarzami , przedstawiam
      manifest Plakaciarza, czyli mój własny manifest nieformalnego Poruszenia Anty
      Obywatelskiego. Zanim zadenuncjujesz kolejnego plakaciarza PRZECZYTAJ TO, NAWET
      JAK JEST TO NAPISANE CAPSLOCKIEM.

      Jesteśmy Poruszeniem Anty Obywatelskim. Jesteśmy za wolnością jednostki.
      Jesteśmy przeciwko „zatrzymaniu obywatelskiemu”. Przeciwko: donoszeniu na
      niewinnych ludzi. Przeciwko konfidentom, korupcji i niesłusznym interwencjom
      policji i straży miejskiej. Przeciwko mentalności tzw. „nocnego stróża” ( vide
      nieśmiertelny dokument Krzysztofa Kieślowskiego). Jesteśmy za odważnym
      stanięciem oko w oko z prawdziwymi problemami i z prawdziwymi przestępcami.
      Jesteśmy za wszystkimi wyszydzanymi i i poniżanymi przez ludzi ubranych w
      mundury, dresy, skórzane kurtki, ortaliony i kożuchy, dyplomy Prawa, Prawa i
      Administracji, Dziennikarstwa etc. Jesteśmy za plakaciarzami i sprzedawcami
      kadzidełek, handlarzami starych płyt i CD-romów w podziemiach przy galerii i
      Centralu, nawet mimo to że zaszczuci przez biedę i podłość urzędników-
      biurokratów donoszą na nas: plakaciarzy do Straży Miejskiej, jesteśmy za
      bezdomnymi, za Cyganami ( Za zamordowanym przez chuliganów piłkarskich
      Cyganem), za prawie nieobecnymi w tym mieście Żydami obrażanymi przez
      rasistowskie wypociny na murach autorstwa pseudokibiców dwóch pierwszoligowych
      drużyn piłkarskich. Jesteśmy głosem „szarej strefy”, w której musimy pracować.
      Jesteśmy za żebrakami, za grającymi w tramwajach, za staczami i
      kartoniarzami, za butelkowcami i złomiarzami. Za wszystkimi którzy chcą
      zdobyć uczciwie monety na wegetację. Jesteśmy przeciwko działaniom, przez
      które ci ludzie mają problemy, czekają na nich wyroki Sądów Grodzkich, ,500
      złotowe mandaty, za absurdalne w swoich założeniach wykroczenia. Przeciwko
      młodzieżówce Neo –ORMO spełniającej swój obywatelski obowiązek wzywając Straż
      Miejską do plakaciarza, nagrywając „bohatersko” całe zdarzenie przy asyście
      Strażników Miejskich, nastepnie publikując w sieci bez poszanowania Prawa Do
      Twarzy. Jesteśmy za aktywnym oporem i walką z głupotą i ignorancją.
      Dlaczego nie piętnuje się Urzędników! Dlaczego na pierwszej stronie nie ukaże
      się artykuł pt: „Urzędnicy Magistratu to banda hipokrytów i umysłowych
      kastratów” adekwatnym do tytułu „Plakaciarze to smieciarze”?.
      Plakaciarza pracującego w szarej strefie jest łatwo ukarać, trudniej dopaść
      Urzędnika który zadecydował, że w mieście nie można praktycznie, podkreślam
      praktycznie legalnie rozreklamować JAKIEJKOLWIEK nie dotowanej imprezy czy
      wydarzenia kulturalnego! To właśnie zakrawa na hipokryzję. Hipokrytami są tu:
      Urząd Miasta, Dziennikarze, i młodzieżówki NEO-ORMO.
      Zadziwia krótkowzroczność dziennikarzy „Gazety” niedostrzegania następującej
      piramidy zależności najprostszej z możliwych: Weźmy przykład plakatu który
      rozlepiałem:
      Bezpłatny Dodatek Kulturalny 042, którego jednym z patronów jest Łódzki Urząd
      Miasta, zostałem złapany przez Straż Miejską, mandat 100zł.
      Piramida wygląda tak:
      1)DODATEK KULTURALNY pod Mecenatem Urzędu Miasta
      2) REKLAMODAWCY tego dodatku, dziennikarze piszący w nim ( honoraria) i
      wszystkie łódzkie kluby, puby, kina, teatry w nim się reklamujące za darmo
      3) DRUKARNIA, która za wydrukowanie plakatów otrzymała wynagrodzenie
      4) na samym dole tej „piramidy złota’ plakaciarz za rozlepienie plakatów w
      liczbie 100 otrzymałem pieniądze „na czarno” 30 zł pośrednio od Urzędu
      Miasta i mandat od Straży Miejskiej 100 zł !!! Jestem więc na minusie, jeśli
      zapłacę mandat -70 zł!!!
      Hipokryzją jest piętnowanie mnie plakaciarza, napiętnujcie wszystkich:
      DRUKARZE TO ŚMIECIARZE – to oni przecież drukują plakaty im wiekszy nakład tym
      wiecej zarobią
      DZIENNIKARZE TO ŚMIECIARZE to przez nich piszących w dodatku zaśmiecam miasto,
      żeby reklamować ich pismo
      WŁAŚCICIELE FIRM REKLAMUJĄCYCH SIĘ W DODATKU TO ŚMIECIARZE to ich reklamy
      powodują, że muszę reklamowac pismo, w którym są zamieszczone...
      MIASTA WŁODARZE TO ŚMIECIARZE to dzieki ich mecenatowi pismo istnieje i musi
      się reklamować
      A PRZEDE WSZYSTKIM CI CO CHCĄ PRZYJECHAĆ DO ŁODZI I TU ZAGRAC KONCERT, WYSTĄPIĆ
      NA SPOTKANIU AUTORSKIM, WYSTAWIĆ SPEKTAKL TO ŚMIECIARZE. To przez nich coś tu
      się dzieje do cholery! I trzeba to jeszcze reklamować a tak to byłby spokój...
      { Bardziej inteligentnych czytelników przepraszam za wyłuszczenie sprawy „kawa
      na ławę” ale to nie ja zacząłem od takiego poziomu, muszę być zrozumiany przez
      wszystkich}!

      Niech chłopcy z nieformalnego ugrupowania, a także pani Urazińska i pan
      Blachowski zorientują się w Urzędzie Miasta ile jest l e g a l n y c h miejsc
      w aglomeracji łódzkiej na plakatowanie, następnie wezmą dodatek choćby „Co jest
      grane” i odpowiedzą mi jak zareklamować wszystkie te imprezy w legalny sposób w
      dniu dzisiejszym???
      Po co o nich piszecie, przeprowadzacie wywiady z artystami? Po to żeby
      piętnować i obrażać na sąsiedniej szpalcie ludzi, którzy rozlepiają plakaty na
      koncerty i występy waszych interlokutorów, to jest właśnie największy szwindel
      i hipokryzja!!!!

      Śmieszne a wręcz żenujące są propozycje surowszych mandatów dla plakaciarzy, tu
      już opadają mi ręce i nie rozumiem tej mentalnośc i głupoty!!!.Nie rozumiem
      karania surowszymi mandatami plakaciarzy,( czy pomysłodawcy nie rozumieją że
      dla plakaciarza który zarabia 30 zł do 50 zł za rozlepienie 100 plakatów już
      kara najniższa według kodeksu czyli 100zł jest wystarczającym ciosem i nie
      chodzi tu o stawkę mandatu???Mnie nie stac na mandat 100zł nawet gdybym chciał
      go zapłacić, a nie zapłacę nie tylko dlatego bo mnie nie stać ale dlatego że
      bliskie są mi postawy takich osób jak Martin Luther King, Giordano Bruno, Sacco
      i Vanzetti itp. I będę walczył o swoje prawa przed Sądem Grodzkim!!!)) Sugestie
      jeszcze ostrzejszych rygorów są śmieszne, jak mam zapłacić mandat za 3000 zł,
      skoro jestem bezrobotnym bez prawa do zasiłku, a mój półroczny dochód w szarej
      strefie to około 4000 zł, ok. pójdę do więzienia! Za sprawę! !
      A kiedy wyjdę zza kratek nic się nie zmieni.
      Czy ludzie inteligentni mający władze nie istnieją? Czy Straż Miejska nie
      powinna zajmować się czymś innym niż
      spisywaniem „Plakaciarzy”,
      • brite Świetnie! 28.12.06, 16:46
        Bardzo mi się ta reakcja podoba - widać, że problem istnieje i trzeba COŚ robić!

        > Jesteśmy za odważnym
        > stanięciem oko w oko z prawdziwymi problemami i z prawdziwymi przestępcami.
        > Jesteśmy za wszystkimi wyszydzanymi i i poniżanymi przez ludzi
        [...]
        > za prawie nieobecnymi w tym mieście Żydami obrażanymi przez
        > rasistowskie wypociny na murach autorstwa pseudokibiców dwóch pierwszoligowych
        > drużyn piłkarskich.
        [...]
        > „Urzędnicy Magistratu to banda hipokrytów i umysłowych
        > kastratów”

        Widzisz, w wielu kwestiach się zgadzamy - i w tych działajmy wspólnie.

        A z tym Martinem Lutherem Kingiem i innymi to pojechałeś ostro. Niezły jesteś w
        dorabianiu ideologii. Zmieniasz plakaciarzy w męczenników za... no właśnie, za co?
      • nie.lot Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć 28.12.06, 18:10
        Człowieku, nie opluwaj wszystkich dookoła tylko postaraj się zrozumieć, że
        walczymy z syfem a nie tylko z plakaciarzami.
        Chcemy iść do UMŁ aby wreszcie postawiono legalne miesca do plakatowania, ale
        jednocześnie taki układ musi byś przestrzegany - są legalne miesca, a reszta
        jest surowo karana.

        Co do Twojego zainteresowania działalnością straży miejckiej, to dowiedz się
        łaskawie jakie mają uprawnienia i w jakim celu są. Mają strzec porządku i karać
        za wykroczenia, resztą zajmuje się policja!
      • Gość: ż Czy ty jestes glupi? IP: 195.69.82.* 08.01.07, 11:24
        > Przeciwko: donoszeniu na niewinnych ludzi.

        Jakich niewinnych? Czy ty nie rozumiesz, ze na to sa paragrafy? No debil, po
        prostu debil.
    • Gość: plakaciaRZ@O2.PL Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 16:36
      C.DLASZY MOJEGO MANIFESTU:

      Czy ludzie inteligentni mający władze nie istnieją? Czy Straż Miejska nie
      powinna zajmować się czymś innym niż
      spisywaniem „Plakaciarzy”, „Staczy”, „dowozicieli pizzy”?Czy istnieje jakiś
      mądry „Redaktor wydania”, który zwróci uwagę młodym dziennikarzom: „Słuchajcie,
      ale przecież przedstawiamy tylko jedną stronę medalu, przecież nie ma żadnego
      ustępu o plakaciarzach, właścicielach klubów, artystach, drukarzach,
      sprzedawców piwa i chrupków itak dalej.... gdzie rozumie się ich stanowisko?
      Nadal Prezydent Miasta z wolontariuszami neo-ormo, Strażą Miejską i
      dziennikarzami będzie piętnował plakaciarzy zamiast pomyśleć o inwestycji w
      legalne i bezpłatne tablice i słupy. Mechanizm jest prosty: W miejscach gdzie
      są teraz plakaty na murach zaznaczcie punkty w których postawicie ładne, czyste
      i piękne tablice i słupy!!! Nawet z czysto ekonomicznych względów wyjdzie to
      wszystkim na dobre. Weźmy przykład z administracji osiedli gdzie przez
      dziesięciolecia ludzie deptali trawniki, idąc najkrótszą ścieżką do bloków aż w
      końcu jakiś główny architekt osiedla wpadł na „genialny” pomysł i zanim
      zaprojektował nowy trawnik poczekał na ślady nóg i w ich miejscach położył
      chodniki. Teraz jest chodnik, jednocześnie najlepszy skrót do bloku ale też
      wokół jesti zielono i
      niepodeptane!!!

      My Plakaciarze z nieformalnego Poruszenia Anty Obywatelskiego jesteśmy za
      przyszłością, za rokiem 2007 i latami dalszymi. Jesteśmy za rozwojem
      gospodarczym i kulturalnym miasta. Jesteśmy przeciwko infantylizmowi,
      krótkowzroczności, hipokryzji, faszyzmowi i rasizmowi na ulicy i w prasie.
      Jesteśmy przeciwko wykorzystywaniu ludzi i zwierząt.. Jesteśmy za Paradą
      Wolności w Łodzi. Jesteśmy za Łodzią z gejami i lesbijkami. Jesteśmy za
      dyskusją i kreacją. Za wyzwoleniem indywidualności i talentów, za tworzeniem
      miejsc do legalnego plakatowania i do spotkań niezależnych jednostek, za
      wymianą i przepływem energii, za otwartością. Jesteśmy przeciwko skostnieniu i
      paraliżowi. Jesteśmy za PORUSZENIEM a nie za zatrzymaniem!!!
      Poruszeniem, które w ramach obecnego układu jest dławione świadomie i
      nieświadomie przez tzw. „obywatelskie postawy”. W świecie, który jest i tak
      dostatecznie postawiony do góry nogami, Poruszenie Anty Obywatelskie chce być
      przestrzenią dla wszystkich, którzy chcą znaleźć się poza absurdalnym i pełnym
      hipokryzji bełkotem dziennikarzy, i młodzieżówek, którym „się coś jeszcze
      chce”, bełkotem rzecznika Prezydenta pana Augustyniaka cyt: „Chcemy nimi
      współpracować, i znaleźć wspólne rozwiązanie”
      .Jakby istnienie imprez kulturalnych, festiwali (CameraImage, Festiwal Dialogu
      Czterech Kultur, wszystkie te plakaty rozklejałem w nielegalnych
      miejscach!!!!!) z których słynie Łódź i chwali się nimi urząd Miasta nie
      mieszał się z problem śmieciarzy- plakaciarzy. Żenada i skandal!!!
      . Jesteśmy jedynymi w swoim rodzaju jednostkami nie chcemy być
      obywatelami „czystego miasta”: czyli wolnego od koncertów, festiwali, imprez,
      parad wolności. To co proponują nam władze miasta, naiwni (czytaj leniwi)
      dziennikarze i samozwańcze bojówki szpiegowsko-donosicielskie to jest li
      tylko i wyłącznie „Czysta wiocha nawet bez ścieżek dla rowerów” i nic więcej.
      Miasto czyste ale martwe. Z ograniczonymi tępymi egoistycznymi umysłami u
      steru, które rozpętują aferę z plakaciarzami jakby to były siły Armageddonu czy
      jakieś inne diabelskie nasienie. Nie ma kultury bez inwazji plakatów na mury!!!
      Dziwi piętnowanie plakaciarzy nawet w związku z 25 rocznicą stanu wojennego:
      hołubienie Neo-Ormo, na dodatek w „Gazecie Wyborczej”, proszę nam powiedzieć co
      dodawało w tamtych czasach otuchy,bo nam wtedy dzieciakom Plakat „Solidarności”
      i napisy na murach, i o tym też pamiętajmy. Ponieważ w 2007 roku już niebawem
      nadal jest o co walczyć i nadal warto za to umrzeć.

      Jesteśmy, więc za Łodzią „brudną”( i niech tak już zostanie)! „Brudną” ale
      kipiącą życiem, z rozlicznymi plakatami wszędzie nie tylko w centrum ale i na
      osiedlach i w miastach satelickich, „Brudną Łodzią” ale pełną wydarzeń
      kulturalnych, wypełnioną gośćmi spod każdej szerokości geograficznej i każdego
      koloru skóry. Łodzią brudną ale żywą o każdej porze roku, PEŁNĄ WOLNOŚCI I
      PRZEPŁYWU IDEI AGLOMERACJĄ W CIĄGŁYM ROZWOJU. „Brud” to oczywiście metafora,
      ale jest to reakcja na hasła o „czystości”. Dla ludzi którzy je propagują
      chcemy być brudasami, i tak nazywają nas nawet w „Gazecie” śmieciarzami, więc
      tak, chcemy :BRUDNEJ ŁODZI a nie „CZYŚCIUTKIEJ”, chcemy Łodzi doświadczonej
      seksualnie, wielokrotnie gwałconej i wykorzystywanej przez pedofili z każdej
      politycznej frakcji, ale Łodzi która po tych traumach potrafi się podnieść i
      dalej żyć i nie jest „kurwą” ale potrafi się „kochać” i też nie
      udaje ‘dziewicy”.
      Oprócz tego, że jesteśmy plakaciarzami, murarzami, pracownikami banków i
      hipermarketów jesteśmy też graficiarzami, raperami, komiksiarzami, filmowcami,
      malarzami, muzykami. Mamy prawo do ogłaszania na murach miasta naszych
      manifestów, reklamowania koncertów i imprez..

      JESTEŚMY ZA WOLNĄ AGLOMERACJĄ!!!

      ŻĄDAMY STWORZENIA LEGALNYCH I BEZPŁATNYCH MIEJSC NA PLAKATY !!!

      Przydałoby się co najmniej 1000 do 2000 ( w całej łódzkiej aglomeracji) słupów
      ogłoszeniowych i tablic na plakaty, bezpłatnie udostępnianych i legalnych
      miejsc na reklamę koncertów, imprez, filmów, festiwali, premier teatralnych nie
      wspominając o ogłoszeniach i plakatach wyborczych. Liczba ta jest
      proporcjonalna do ilości wydarzeń odbywających się codziennie w tak dużym
      mieście!!!! Kilkadziesiąt słupów to naprawdę mało to jest „wiocha” właśnie,
      której się tak obawiacie!!! Mamy znajomych artystów z wykształceniem,
      pozwalającym zaprojektować odpowiednie i pasujące do atmosfery miasta słupy i
      tablice. Dysponujemy informacją gdzie najlepiej byłoby je postawić i jak zadbać
      by nie szpeciły miasta plakaty na murach.

      ŻĄDAMY ANULOWANIA KAR ZA PLAKATOWANIE!!!

      ABSURDALNE KODEKSY DS. WYKROCZEŃ NALEŻY ZMIENIĆ!!!

      ZATRZYMANIE OBYWATELSKIE = ZATRZYMANIE DOPŁYWU KRWI DO MÓZGU!!!

      wzywamy wszystkich plakaciarzy, wszystkich umiejących mieszać mąkę ziemniaczaną
      z wodą żeby robili klej i zalepiali plakatami Urząd Miasta na ul.
      Piotrkowskiej, o każdej porze dnia i nocy!!! Kropla kleju drąży najbardziej
      zatwardziałą skałę!!!

      co do oddziałów NEO-ORMO zalecamy tzw. ignora !!!

      (a przy bezpośrednim zetknięciu z tymi młodzieńcami odpowiednią do sytuacji
      anty obywatelską postawę, czyli po prostu p o r u s z e n i e : np. lewej ręki
      zaciśniętej w pięść w kierunku twarzy działacza chcącego zatrzymania
      obywatelskiego. Podłość i małość musi być ukarana!!! Np. choćby oblanie wiadrem
      kleju „odważnych” czyścicieli spowoduje może utratę narzędzia pracy ale
      satysfakcja z widoku oblepionego mazią ormowca i zdewastowanej komórki, którą
      chciał nakręcic kolejny filmik do sieci, warta jest tego poświęcenia).

      ZATRZYMANIE ALBO PORUSZENIE WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE!!!!!!!!!

      Plakaciarz (Poruszenie Anty Obywatelskie)
      Łódź 28 grudnia 2006
      Melj:plakaciarz@o2.pl





      • brite nieźle 28.12.06, 16:55
        I o to chodzi - daj głos i wyraz temu, co Cię boli.
        W wielu miejscach fundamentalnie się z Tobą nie zgadzam, w innych jestem gorąco
        za, dlatego cieszę się, że zostałeś sprowokowany do takiego manifestu (choć może
        nieco przerysowanego, karykaturalnego i wzmocnionego emocjami).
        Więcej potrzeba w naszym mieście ludzi, którzy potrafią sformułować, czego chcą,
        i chcą się dzielić swoimi pomysłami.
        Taka wymiana poglądów może wyjść tylko na dobre i nam, i miastu.

        Pozdro!
      • nie.lot Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć 28.12.06, 18:05
        Czy poza pisaniem umiesz także czytać?
        Czy swoją wiedzę ograniczas jedynie do artykułów, czy może chcesz zozumiec
        całość choćby poprzez rozmowę z osobami działającymi w tej akcji?
        Czy chcesz sobie pokryczeń czy jednak chciałbyś aby wizerunek miasta się zmienił?

        Strasznie śmiesznie zaczynają brzmieć porównania tego co chcą plakaciarze, z
        walką o niepodległość, wolność rasową itd. Nie osmieszaj sie, bo twoja
        karykatura może jedynie zbudzić politowanie wśród czytających.

        Chcemy aby Łódź się rozwijała, chcemy aby tentniła życiem, chcemy aby
        organizowane były imprezy kulturalne, ale...
        -nie wolna amerykanka, że plakaty wieszone są gdzie popadnie, nie ważne czy
        wolno czy nie, i czy własciciel chciał tego plakatu na swojej ścianie
        -plakaty i ulotni (nierzadko konpletnie nie mające nic wspólnego z kulturą) nie
        mogą wisieć na każdej lampie i wiacie tramwajowej
        -nie dla Łodzi brudnej, bo mało komu będzie się chciało do takiego zasyfionego
        miasta wracać
        -potrzeba miesc gdzie wolno legalnie plakatować
        -trzeba zwrócić wszelkimi metodami uwagę władz miasta na zaistniały problem

        NIE WALCZMY ZE SOBĄ! Musimy wspólnymi siłami walczyć o to czego chcemy - legalne
        miesca do zawieszania plakatów, reszta ma być czysta i nie obwieszona frędzlami
        resztek plakatów i ulotek. Karani powinni być zlecający, a nie tylko plakaciarze
        (póki co niestety prawo na to niepozwala).
        • Gość: suwren Czemu nie filmujecie urzędasów za nicnierobienie IP: *.zdnet.com.pl 29.12.06, 15:38
          w tej i wielu innych sprawach.
          To tak jakbym karpia zaczął patroszyć a potem go zabił
        • Gość: plakaciarz@o2.pl Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.devs.futuro.pl 29.12.06, 15:50
          Dziękuje wszystkim za komentarze do mojego Manifestu Plakaciarza.
          Odpowiem:
          1)adresu w realu nie podam ale możecie pisac na mejl, i tam mnie "zaklejać"
          2) że jestem żenujący dlatego że dostałem mandat i te wywody takie, wzbudzaJace
          politowanie czytających, ...jeśli to tylko w ten sposób i na takiej
          płaszczyźnie zrozumiałeś to już
          twój problem, nie muszę się wszystkim podobać i nie zależy mi na tym
          nic wiecej do powiedzenia do ciebie nie mam.
          3) jeśli chodzi o spotkanie i debate na temat legalnych miejsc do plakatowania
          proponuje zeby to zrobic w siedzibie gazety wyborczej z autorami artykułu i
          członkami akcji czystości, jesli podacie termin i przyjdzie też urzednik
          odpowiedzialny za sprawe nielegalnego plakatowania z Urzędu Miasta, mogę
          przyjśc z ludźmi którzy plakatują i którzy organizują imprezy
          4) cytat: NIE WALCZMY ZE SOBĄ! Musimy wspólnymi siłami walczyć o to czego
          chcemy - legaln
          > e
          > miesca do zawieszania plakatów, reszta ma być czysta i nie obwieszona
          frędzlami
          > resztek plakatów i ulotek. Karani powinni być zlecający, a nie tylko
          plakaciarz
          > e
          > (póki co niestety prawo na to niepozwala).
          To tego nie rozumiem, że karalni powinni być zlecający, to absurd, albo
          walczymy o legalizacje plakatowania i miejsca na plakaty gdzie bedzie mozna
          bedzie je bezpłatnie i legalnie przyklejać albo o co ?
          Ja chcę walczyć o LEGALNE rozlepianie plakatów i o minimum 2000 miejsc w całej
          łódzkiej aglomeracji w postaci słupów i tablic dla bezpłatnego rozlepiania
          ogłoszeń, plakatów etc.
          Koszty powinny być poniesione przez miasto, i zamiast zmuszać strażników
          miejskich do spisywania i mandatowania plakaciarzy stworzyć kilka etatów dla
          ludzi którzy zajmowali by się dbaniem o to by naklejane plakaty nie zwisały,
          powiewały itp.
          Jeśli chodzi o koszty na estetyczne słupy i tablice, to miasto powinno takze to
          wygospodarować poniewaz także jest to opłacalna inwestycja i na długie lata.
          Powtarzam jeśli chcecie czystego miasta to do tego prowadzi tylko i wyłącznie
          legalność plakatowania w miejscach których ilość byłaby wystarczająca na
          potrzeby liczącej około 800 tysięcy mieszkańców aglomeracji.
          Tak więc jeśli chodzi o legalizacje i słupy i tablice to chyba się nie różnimy.
          Co do moich dywagacji na tematy tak zwane globalne i dotyczące rasizmu, Martina
          Luthera Kinga, łódzkiej kultury i Neo ORMO itp. to miałem w tym pewien cel,
          wydaje mi sie że go osiągnąłem, ale wybaczcie, że nie będę tego wyjawiał.
          Resztę kolejnych pomysłów proszę kierować na mój mejl:plakaciarz@o2.pl
          ponieważ nie posiadam w domu netu a poczte sprawdzam co trzy cztery dni.
          a publicystyka w ogóle mnie mierzi w necie i gdziekolwiek i zabrałem tylko
          dlatego głos w tej sprawie bo sam plakatuję i najechano na mój teren, czego
          bardzo nie lubię.
          • tome.k 100 trylionów!!!!! 29.12.06, 16:03
            Tak! 100 trylionów miejsc do plakatowania!!

            Bez przesady z tymi 2000,ok?
            Wystarczyłoby max. 500 (i tak uważam, że to dużo za dużo)

            Nie mówmy o absurdzie. Łódź to miasto a nie centrum informacyjne.
          • hubar Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć 29.12.06, 16:41
            Ad1 Tzn że kozak jesteś tylko w sieci, a gdy Tobie zrobionoby to samo co Ty
            wyczyniasz wielu osobom, to już odwagi brak.

            Ad2 Szkoda, że sam masz pretensje do innych za to że Ty łamiesz prawo. Twój
            problem za który płacisz, że rozumiesz tylko tyle.

            Ad3 Myślę że jest to mozliwe, wszak pod jednym warunkiem - spotkanie nie będzie
            miało na celu odwetu. Bo uwierz, że to do niczego nie doprowadzi.

            Ad4 Szkoda że nie zrozumiałeś. Wiesz co to jest usankcjonowanie? Muszą być jasne
            reguły gry - są legalne miejsca do plakatowania, a wszyscy odpowiedzilni za
            lepienie poza wyznaczonymi miesjcami, muszą ponieść karę.

            Co do ilości miejsc, to bądźmy realistami. Nie będzie 2000 miesc, bo to miałoby
            oznaczac, jedno miejsce na każdy plakat jaki zwykle się szykuje przy takich
            imprezach. Przy czym obecnie lepicie plakat przy plakacie z rezerwą na
            zalepianie innych, którzy zalepili was...
      • profes79 Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć 29.12.06, 05:46
        Plakaciarz - powiedz tylko gdzie mieszkasz a chetnie sie tam zjawie. Z wiadrem
        kleju i jakims plakatem - w koncu drzwi twojego mieszkania to swietna
        powierzchnie reklamowa. Ze co? Ze nielegalne? Ze bedzie Ci to przeszkadzac i
        zniszczy drzwi? A co mnie to obchodzi? Ja chce zarobic! A sproboj mi cos
        powiedziec - moze strace narzedzie pracy, ale widok twojej postaci oblanej
        zawartoscia wiadra z pewnoscia bedzie warty zapamietania!

        Zgadzam sie z brakiem miejsc do plakatowania - znakomita wiekszosc jest "dzika"
        Problem plega tez na tym, ze taki "plakaciarz" po imprezie ma obowiazek
        SPRZATNAC plakaty ( nie powiesz mi chyba ze pojawiajace sie jeszcze czasem tu i
        owdzie plakaty wyborcze maja za zadanie wisiec do nastepnych wyborow? Fragmenty
        Piotrkowskiej chociaz (zwlaszcza w okolicach Struga) wygladaja jak gigantyczna
        powierzchnia reklamowa. Klei sie na wszystkim na czym sie da. Podobnie
        wygladaja np. slupy estakady kolo Kaliskiego.
        Tak wlasciwie - na ogol powazne imrezy kulturalne reklamowane sa na
        specjalnych "tarczach" (zwyklych kawalach jakiejsc dykty czy tektury) - po
        koncercie plansze sie zdejmuje i sladu nie ma (choc nie zawsze to nastepuje tak
        szybko jakby sie chcialo.
      • Gość: Paweł Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:58
        całe te śmieszne wywody i porównania tylko dlatego że dostałeś mandat??!
        ...jesteś żenujący!
    • yaahoo4 Myslicie ze w plakatach wina ? 29.12.06, 01:23
      Oni nic innego nie chca jak zarobic zatrudnijcie kogos do zdejmowania i biznes
      sie bedzie krecil przynajmniej jakims lodzkim alkocholikom dacie prace zamiast
      ich cholubic w srudmiesciu...
      • tome.k Re: Myslicie ze w plakatach wina ? 29.12.06, 10:12
        alkocholikom
        cholubić
        śrudmieściu
        ---

        Bez komentarza. Nie będę polemizował z osobą, która nie potrafi pisać we własnym
        ojczystym języku.
        • hubar Tome.k 29.12.06, 15:18
          Tak łatwo się poddajesz?
          Doceń to że forum zaczynają odwiedzać już takie młode osoby, które jeszcze nie
          przerabiały tej lekcji w szkole :->
    • Gość: awangardowy Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: 212.191.170.* 07.01.07, 13:53
      Wszelka dyskusja w tym temacie jak widze i tak mija sie z celem.Bo z jednej
      strony poruszenie wywolane pod egida GAZETY WYBORCZEJ(wszechwiedzacego medium)
      a z drugiej strony manifesty plakaciarza(Y) ktorzy jakoby porownuja sama
      czynnosc klejenia do swego rodzaju mistyki czy wrecz alternatywy dla
      tkzw "normalnego zycia"Prawda jest taka ŁÓDŹ JEST BRUDNA,ZALEPIONA TYSIACAMI
      PLAKATOW W WIEKSZOSCI WISZACYCH W NIELEGALNYCH MIEJSCACH ALE---no wlasnie czy
      miasto i odpowiednie sluzby cokolwiek zrobily przez wiele lat by temu zaradzic?
      Otoz NIE! To taki papierek lakmusowy i zycie plynie dalej.Prawda jest taka ze
      to wladza( a widac z tego ze problem plakatow jej nie przeszkadza) musi podjac
      decyzje by sytuacje zmienic.Zatrzymania obywatelskie i i ch publikacja w necie
      to bardzo zalosne postawy kilku liberalow(czy moze synow Ubekow czy moze
      Ormowcow) ktorym lezka w oku staje gdy wspomna o starych dobrych czasach gdzie
      wodzia sie lala,donosiki sie pisalo a i sasiada pedzacego bimber
      wsadzili...Taki panow proponuje od razu lac w pysk albo zrzucic na ich czysta
      kurteczke zbedny balast kleju.
      Prawda jest jedna---to co sie stalo a w szczegolnosci publikacje internetowe
      YOU TUBE zatrzymania,pokazuja jak nisko spadli co poniektorzy...
      MAM nadzieje ze w koncu Urzad Miasta Lodz zafunduje dodatkowe slupy to
      naklejania plakatow informacyjnych.Nie pozwolmy by Lodz stala sie szczesliwym
      swiatem TYLKO dla czytelnikow Wyborczej!To miasto musi zyc,bawic
      sie ,organizowac imprezy,koncert i festiwale!Rozrywka dla mlodych powinna byc
      priorytetem rozwijania kulturalnego tego miasta
      Z powazaniem
      Na pohybel hyclom

      • Gość: niepies Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.46.rev.vline.pl 07.01.07, 14:30
        Musiasz być bardzo ubogim umysłowo osobnikiem, skoro widzisz w całej akcji tylko
        zamieszczenie kilku filmów w internecie. Zwracasz niejako uwagę na krzyk, że
        zakłóca ciszę nocną, a nie że to wołanie o pomoc.
      • Gość: Zigi Rozalski Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 23:50
        Gość portalu: awangardowy napisał...MAM nadzieje ze w koncu Urzad Miasta Lodz zafunduje
        dodatkowe slupy to naklejania plakatow informacyjnych...
        Jesli zafunduje to wlasnie dzieki chlopakom, ty glupia awangardowa mendo
      • brite Jesteś żałosny 08.01.07, 11:15
        Gość portalu: awangardowy napisał(a):

        > to bardzo zalosne postawy kilku liberalow(czy moze synow Ubekow czy moze
        > Ormowcow) ktorym lezka w oku staje gdy wspomna o starych dobrych czasach

        Jesteś żałosny - widocznie sam nielegalnie kleisz, skoro plujesz takimi
        bredniami. Niesamowity pustostan musisz mieć w głowie porównując zwykłe
        działanie obywatelskie do aparatu represji poprzedniego systemu.

        W rzeczywistości żadna z Ciebie awangarda, Twoje podejście to nic więcej jak
        kontynuacja polskiego myślenia z czasów przed transformacją, kiedy nikt nie
        zwracał uwagi na degradację naszego otoczenia. Nasze miasto wyszło z wojny
        niemal niedraśnięte, to następne lata doprowadziły do jego rozkładu, to ludzie w
        nim żyjący pozwolili na powolne obracanie w ruinę.

        > Taki panow proponuje od razu lac w pysk albo zrzucic na ich czysta
        > kurteczke zbedny balast kleju.

        Sam wystawiłeś sobie teraz świadectwo.
        W zasadzie dalsza dyskusja z Twoim udziałem już nie ma sensu.

        > MAM nadzieje ze w koncu Urzad Miasta Lodz zafunduje dodatkowe slupy to
        > naklejania plakatow informacyjnych.

        Zrobi to tylko dlatego, bo akcja osiąga masę krytyczną i nacisk mediów się zwiększa.

        > To miasto musi zyc,bawic
        > sie ,organizowac imprezy,koncert i festiwale!Rozrywka dla mlodych powinna byc
        > priorytetem rozwijania kulturalnego tego miasta

        Oczywiście że tak! - w tym kontekście nie masz żadnego przeciwnika wśród
        uczestników akcji. Przykro jednak patrzeć, że mimo całej dyskusji wciąż jeszcze
        tego nie rozumiesz.

        > Na pohybel hyclom

        Na pohybel prostakom niszczącym otoczenie, które do nich nie należy.
    • Gość: ż Re: Z nielegalnymi plakatami można walczyć IP: 195.69.82.* 08.01.07, 11:25
      Plakaciarzu: g* mnie obchodzi, ze "ty chcesz zarobic". Ja tez chce zarobic, a
      nie bede mogl dopoki bede musial wydawac pieniadze na czyszczenie kamienicy.
      Zarobic wiec mozesz ode mnie fange w nos.
    • Gość: ż Do plakaciarzy: IP: 195.69.82.* 08.01.07, 11:29
      A co wam dadza dodatkowe slupy? Wy jestescie jak zaraza: jeden przyjdzie i
      oplakatuje swoimi plakatami caly slup. Przyjdzie drugi i zaplakatuje syf
      pierwszego. itd. Wystrzelac was trzeba, smieciarze, to sie moze czegos
      nauczycie. Szlag mnie juz trafia jak widze te wasze odchody w moim miescie. Won.
      • brite Re: Do plakaciarzy: 08.01.07, 12:17
        > Przyjdzie drugi i zaplakatuje syf
        > pierwszego.

        Piszący tu na forum plakaciarze wciąż powtarzają, że plakaty to informacja o
        życiu kulturalnym miasta (i tu w pełni się z nimi zgadzam), zatem mam nadzieję,
        że będą konsekwentni i nie będą zaklejać innych plakatów informujących o
        imprezach (poza tym, to też jest wykroczeniem).
Pełna wersja