marjory_m
04.04.03, 20:40
Czyli kobieta meżczyznę nie, ale odwrotnie to już w pożądku?
Jadę sobie autobusem. Ścisk smród itd. Jedzie para. On bardzo natarczywie
domaga się czułości ona widocznie nie ma ochoty. Nie każdy lubi w autobusie.
On coraz bardziej natarczywy ona bardziej speszona. W końcu ona nie
wytrzymuje i pan ten dostaje w policzek. Lekko bo lekko ale jednak. I wtedy
dwie BardzoLubiąceSięWtrącaćPanie zaczynają swoje: OOO panienko... jak tak
można! Wystarczy powiedzieć! Eh.. ta dzisiejsza młodziez... bla bla bla.....
Trwa to jakieś 6 minut. Do przystanku na którym wysiedli. Traf chciał że ja
też wysiadłam. Przyszedł czas na zasłużoną karę. On zaczyna ją bić. Pięściami
po twarzy. Później zaczyna kopać. Raż rzuca o drzewo. Dlaczego wtedy żaden
BardzoLubiacySięwtracaćKtoś nie zareagował? czemu nikt jej nie pomógł nawet
wtedy, kiedy jej twarz przypominała bardziej pomidora niż cokolwiek innego?
dlaczego?