To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy nie?

09.01.07, 08:19
I nie chodzi mi tylko o niechcianą ciążę, żeby nie było. Raczej w świetle
ostatnio ujawnionych "wyczynów" naszego szanownego gościa z Afryki, niejakiego
Simona Moleke Nije, uznanego poety, obrońcy praw człowieka, antyfaszysty i
politycznego uchodźcy ciąży mi pytanie, czy prezerwatywa zapobiega różnym
chorobom? Jeżeli tak, to dlaczego aż tyle naszych kobiet zostało zarażonych
ciężką odmianą wirusa HIV? Bo wiadomym jest, że pan Simon obcował głównie
(żeby nie powiedzieć, iż wyłącznie) z paniami nowoczesnymi, oświeconymi, z
całą pewnością wykształconymi, z reguły reprezentującymi środowiska kobiet,
które nieustannie promują nowoczesne środki ochrony zdrowia, a już pożycia
płciowego w szczególności, pań, które właściwie na sztandarach mają wypisaną
pełną świadomość i odpowiedzialność za siebie i partnera. Jak to jest, że
właśnie panie z kręgów mieniących się uświadomomymi wpakowały się w tak
potworną kabałę, będąc jednocześnie potencjalnym, a śmiertelnym zagrożeniem
dla dziesiątków, jeżeli nie setek, a może i tysięcy osób?! Jak nazwać tak
skrajną nieodpowiedzialność, u zdawałoby się awangardowych pań? A może jednak
te kondomy zdają się psu na budę i ich propagowanie to jedynie wyrafinowane
działanie producentów tychże? Chyba mimo wszystko tak, bo jakoś trudno mi
uwierzyć, że niestrudzone bojowniczki o zakładanie gumowego woreczka na męskie
przyrodzenie są aż takimi hipokrytkami, że apelując do ciemnych mas o
odpowiedzialne zachowanie, same jednoczeście stukają się w zaciszu bez
jakichkolwiek zabezpieczeń...
    • gray Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 08:37
      big_news napisał:

      > Bo wiadomym jest, że pan Simon obcował głównie
      > (żeby nie powiedzieć, iż wyłącznie) z paniami nowoczesnymi, oświeconymi, z
      > całą pewnością wykształconymi, z reguły reprezentującymi środowiska kobiet,
      > które nieustannie promują nowoczesne środki ochrony zdrowia, a już pożycia
      > płciowego w szczególności, pań, które właściwie na sztandarach mają wypisaną
      > pełną świadomość i odpowiedzialność za siebie i partnera.

      tak? a gdzie to wyczytałeś? abstrahując od faktu, że prezerwatywa nie stanowi
      stuprocentowego zabezpieczenia przed chorobami, oraz że wirus mógł przenieść się
      inną drogą niż ta najbardziej dla ciebie oczywista, ten przykład jest dowodem na
      to, że o antykoncepcji, a przede wszystkim o zdrowym rozsądku i konsekwencjach
      lekkomyślności, wciąż mówi się za mało i nie wszędzie tam gdzie trzeba. tyle.
      • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 08:54
        Nie sądzę, że pan Simon latał z fujarką po zakładach włókienniczych lub po
        popegeerowskich wsiach. Pan Murzyn kręcił się w określonych środowiskach, w
        których trudno znaleźć sierotki Marysie. Wyobraź też sobie, że wbrew pozorom mam
        nieco wyobrażenia na temat tego, jak mogą się bawić w łóżku ludzie. I może moja
        wiedza jest większa od przeciętnej? Co do ostatniej kwestii, to oczywiście
        zgadzam się. Wiedza jest ludziom potrzebna. I to, jak widać, należą ją krzewić
        nie tylko wśród nieuświadomionych.
        • gray Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:12
          big_news napisał:

          > Pan Murzyn kręcił się w określonych środowiskach, w których trudno znaleźć
          > sierotki Marysie.

          być może bardzo dobrze szukał. a być może jednak jest łatwo, a zatem jeszcze
          raz: nie ograniczać dostępu, promować i edukować, co z obecnym ministrem
          edukacji może być trudne do zrobienia.
          • longeta Może następne... 09.01.07, 09:19
            Kobiety się zastanowią zanim wskoczą do łóżka z murzynem,a poszkodowane na pewno
            żałują że rasistkami nie były:-)
            • keridwen czy ja dobrze rozumiem? 09.01.07, 09:22
              hiv maja tylko czarnoskorzy?

              (;
              • big_news Re: czy ja dobrze rozumiem? 09.01.07, 09:23
                Ależ nie. Już od dość dawna nie...
              • longeta Re: czy ja dobrze rozumiem? 09.01.07, 09:26
                Jakby nie patrzeć wirus urodził się w Afryce.

                keridwen napisała:

                > hiv maja tylko czarnoskorzy?
                >
                > (;

                Oczywiście że nie,mają hiv'a:
                amatorzy czekoladek,narkomani,pedały i przypadkowe ofiary.
          • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:25
            Mam podejrzenie, że te nieszczęsne panie edukawały się w podstawówce i gimnazjum
            jakiś czas temu. A wtedy ministrem był ktoś pewnie bardziej lubiany;)
            • gray Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:53

              myślmy jednakowoż o przyszłych pokoleniach :)
              • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:56
                Krótkotrwała luka na stołku ministra edukacji (uznajmy, że tak postrzegany
                będzie pewien okres w historii), nie powinna znacząco i ujemnie wpłynąć na
                uświadomienie młodych ludzi. Już tam oni dowiedzą się czego trzeba;)
                • gray Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:19

                  zbytnia ufność w samodoskonalenie się w tej dziedzinie, jak widać, nie przynosi
                  dobrych rezultatów. patrząc na statystyki faktycznie krótkotrwała luka nie
                  będzie tragedią ale dla jednostki najprawdopodobniej tak. i nie ma co się
                  wstydzić mówienia o tym - fakt, że ktoś nie umie pisać (cześć longeta) uznajemy
                  za porażkę systemu edukacji a rażącą lekkomyślność oraz narażanie własnego, i
                  cudzego przede wszystkim, życia już nie? chyba coś tu jest nie tak. założę się
                  również, że tego, czego naprawdę trzeba, oni się właśnie nie dowiedzą.
                  • longeta Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:29
                    gray napisał: ...

                    Porażka edukacji to TY i tamte zarażone panienki,analogia sama się nasuwa mamy
                    wykształconego debila i wykształcone kretynki bez zahamowań i instynktu
                    samozachowawczego,no może kultura tutaj też dała dupy;-)
        • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:03
          Kiedys bralam udzial w pewnej dyskusji o aborcji , zeszlo potem na uzywanie
          gumek , pewna rozwodka ,lubiaca seks przygodny tak pisala o swoich
          doswiadczeniach :
          "Pisząc o porywach uczuć i zapomnieniach nie miałam na myśli siebie,a wiec nie
          wpychajcie mnie w stereotyp "pijanej idiotki na imprezie". Doskonale wiem, co
          robię. Jedne lubią przy świecach, inne "na ostro" a ja - jednonocne przygody z
          ledwie poznanymi mężczyznami. Czy jestem gorsza od kobiet uwodzących meżów
          swych przyjaciółek? Albo żonatych facetów z pracy? Bo co - bo można to
          wytłumaczyć "miłością"? Romanse pod ufnym okiem żony, która cieszy sie, ze mąż
          tak fajnie dogaduje się z jej najlepszą przyjaciółką! Wybaczcie, ale z dwojga
          złego mój sposób wydaje mi się bardziej "czysty"..
          No, ale co kto lubi. Nie o tym chciałam pisać. Poobrażałam już co poniektóre
          forumowiczki - teraz czas na panów. Znów mam wrazenie, ze jestem z innej
          bajki...Obliczyłam właśnie, że spośród sypiających ze mną facetów jedynie 3,6%
          zakładało prezerwatywę z własnej inicjatywy (Nie chcę tu operować liczbami ale
          uwierzcie - to dosyć reprezentatywna próba ;-) ).Cała reszta: "nie
          lubie", "bedę uważać", "w gumce mi nie stanie", "jestem bezpłodny" itp...Zaraz
          posypią się uwagi o moim zadawaniu sie z jakimś marginesem - na 100% powiedzieć
          nie mogę, gdyż, jak napisałam wczesniej - nie znam ich, ale po pierwsze:
          miejsca, w których ich poznaję, raczej gwarantuja pewien poziom społeczny, a po
          drugie: warunkiem mojego zainteresowania jest umiejętność prowadzenia
          inteligentnej rozmowy. I ci wszyscy wykształceni i inteligentni faceci mają w
          d...e prezerwatywy! "Raz sie żyje", "jak szaleć to szaleć", "jest ryzyko- jest
          zabawa"! Co ciekawsze - najbardziej zdesperowani są żonaci - wiec nie mówcie mi
          o półświatku, i że "mój Misiu na pewno mnie nie zdradza", bo może, zobaczywszy
          owego Misia, wybuchnę śmiechem...
          Konkluzja jest taka - zajmijcie sie, panowie, swoim udziałem w zapobieganiu
          ciąży, bo jeszcze nie słyszałam o kobiecie, która by jakos żarliwie
          protestowała przeciw prezerwatywie. Zabezpieczajcie się - nikt z Was tych
          kondomów zdzierać nie bedzie, a niechcianych ciąż mniej. A że "w gumie mi nie
          staje"...no cóż....:-)"
          • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:07
            Taa, to mnie wcale a wcale nie dziwi. ;-) lav
            • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:11
              co cie nie dziwi ? Panna lubi na ostro , wrecz rosyjska ruletke,ale teraz
              wyobraznia niech zaszaleje , ze ta pani spala tez z Simonem , pytanie ,ile
              miskow potem moglo sprzedac hiv zonie , narzeczonej itd?
              • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:14
                Fajnie, że są takie, co lubią "na ostro".
                Tylko nic a nic mi takich nie żal, jak przyjdzie co do czego.
              • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:17
                Zaręczam,że nie jest jedyna w swoim hobby...sama mam taką znajomą...co nie
                przebiera...
                lav
                • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:23
                  Hmmm ,ale ona miala zdanie o reszcie ,ktore mozna strescic_ "Pruderia , to
                  zepchniety do podswiadomoci ogromny temperament" .Tak pisala o tych , co nie
                  zaliczaja puszczalskich panow :
                  "<Przewertowałam te 400 wpisów od mojego ostatniego postu - niepotrzebnie,
                  okazuje się, bo konkluzja nie przybliżyła się o milimetr...
                  Za to zaintrygowało mnie co innego....Cały tabun odpowiedzialnych, rozsądnych,
                  myślących o konsekwencjach i chetnych do ponoszenia "kary" za nierozważne czyny
                  kobiet. Czy ja jestem z innej planety??? Czy Wy rzeczywiscie każde swoje
                  pójście do łózka poprzedzacie wielogodzinną dyskusją z potencjalnym partnerem o
                  jego i swojej odpowiedzialnosci w przypadku poczęcia ?("...seks uprawia sie
                  nie z byle kim, tylko z osoba, z ktora sprawe ewentualnych konsekwencji sie
                  wczesniej przedyskutowalo.") I nie sypiałyście nigdy z facetem, który
                  niekoniecznie byłby idealnym przyszłym ojcem Waszych dzieci?( "Nie rozumiem
                  również argumentu: Nie teraz i nie z tym partnerem. To po jaką cholerę iść do
                  łóżka z facetem, którego skreśla się na starcie?" ). Jak rozumiem, każdy seks
                  poprzedzało tez wielodniowe przygotowanie (tabletka) oraz wspólny spacer w
                  celu zakupu prezerwatyw (co najmniej 5, bo moga być uszkodzone)? Gratuluję Wam
                  również sytuacji finansowej, która w każdej chwili pozwalała Wam te srodki
                  zakupić. Nigdy nie zdazyło się Wam po prostu się upić, zakochać, zapomnieć,
                  zaryzykować, czy zrobić inną, równie nieodpowiedzialną rzecz? A jeśli się
                  zdazyło,to za taką potworność oczywiscie zasługujecie na karę i z pokorą
                  przyjmujecie konsekwencje w postaci ograniczenia Waszej wolnosci i
                  niezależnosci na co najmniej 15 lat? Jedna osoba na 600 postów napisała cos
                  o "miłosnych uniesieniach" (za co zresztą momentalnie została zaszczuta).
                  Naprawdę wszystkie jesteście tak odpowiedzialne i nieskalane, ze macie prawo
                  mówić z pogardą o idiotkach puszczajacych sie na imprezach. Ja się "puszczam na
                  imprezach". I wolę to, niz bycie profesjonalną i moralnie nieskazitelną, ale
                  nietolerancyjną i niemiłosierną super-kobietą. I nie chcę dyskutować o jajkach,
                  kurach, zygotach i fasolkach, bo albo,moje drogie,zgrywacie się na świete i
                  przez to jestescie niewiarygodne, albo - jestescie bandą jakiś nieludzkich
                  robotów - więc tym bardziej nie ma co z Wami dyskutować... "
                  • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:28
                    Wszystko można wytłumaczyć i usprawiedliwić. Wszystko!
                    A zwłaszcza wtedy, jak się nie ma zasad i szacunku dla własnej osoby. Tyle.
                    • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:35
                      Hmmm , dyskusja dotyczyla aborcji ,ktora sie przydarzyla tej pani ,mimo gumki ,
                      pasty plemnikobojczej iiiii pigulek ,ktore brala , nie jest jednoznacza
                      postacia ,bo :
                      "<Oczywiscie, ze "tylko" uprawiają seks!I dzieki Bogu, bo nie interesuje mnie w
                      ich wykonaniu nic innego. I masz rację, ze myślą, ze taka kobieta jak ja na
                      pewno jest zabezpieczona (chociaż tez nie przypominam sobie, zeby któryś o to
                      pytał...). Tylko, ze powinni pomyślec, ze kobieta taka jak ja, czyli lubiąca
                      jednonocne przygody, jest w grupie podwyzszonego ryzyka i moze ich czymś
                      zarazić. A przez nich ich zony. I to jest sku..syństwo! Wyobrazasz sobie, ze
                      Twój facet nie dość, ze Cie zdradził, to jeszcze zaraził HIV? Zabiłabym gnoja...

                      Zaraz ktos sie przyczepi, czemu z nimi sypiam.Nie sypiam z facetami, o których
                      WIEM, ze są żonaci albo w związku.Ale do tego przyzna sie co piąty. Moze
                      wprowadzę zwyczaj legitymowania ich przed pójsciem do łóżka... ;)) ".
                      Nie wiem tylko , co robila jak facio nie chcial sie ogumic ?Gonila z wyra ?
                      Przeciez pisze ,ze zabilaby gnoja , gdyby byla zona zarazona .Nie zakumalam o
                      co chodzi tej pani i jaka ma recepte na nie rozprzestrzenianie chorob.
                      • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:21
                        Ta Pani mówi z własnego punktu widzenia, usprawiedliwiając się...
                        lav
        • hermina5 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:50
          Nie sądzę, że pan Simon latał z fujarką po zakładach włókienniczych lub po
          > popegeerowskich wsiach. Pan Murzyn kręcił się w określonych środowiskach, w
          > których trudno znaleźć sierotki Marysie.

          A ja sądze wrecz przeciwnie - te dziewczyny sa bardzo czesto cholernie naiwne .
          Myslały, z e biorąc tabletki mają sprawę z głowy, zapomniały o pochodzeniu
          Kameruńczyka, który musiał mieć nieżły bajer zresztą . O zagrozeniu chorobami
          wenerycznymi (SIC!) mówi sie w Polsce bardzo mało , a potem ludzie sa
          zdziwieni, ze w XXI wieku złapali syfilis - a to prostsze niz sie neiktórym
          wydaje...
    • longeta To my migdałki.... 09.01.07, 08:39
      Ale o co ci chodzi? Przecież w ciążę nie zaszły z tym murzynem;-)

      Tak się zastanawiam dlaczego murzyna chcą zamknąć,przecież siłą ich nie
      brał,znajdzie sobie dobrego adwokata i będzie zarażał dalej nasze "mądre" panienki
      • big_news Re: To my migdałki.... 09.01.07, 08:47
        Masz pewność, że choć kilka z nich nie zaszło?
        Co do jego "niewinności", to nie byłbym tak sceptyczny. Gościu doskonale
        wiedział, co w sobie nosi i na co naraża innych ludzi, a na to już są paragrafy.
        • hermina5 Re: To my migdałki.... 09.01.07, 11:00
          >Masz pewność, że choć kilka z nich nie zaszło?

          Powiedziałabym, z emam 99% pewnosci - na pewno brały pigułki, dlatego nei
          pomyslałay o prezerwtywie - to juz logiczne jak cholera, zwłaszcza własnei
          wsród studentek. Jedyny ich błąd tkwi w tym, z enie pomyslałay, ze spia z
          facetem z kraju, w którym 50% ludnosci jest zarazone...Paradoks jednak polega
          na tym, z eposlcy męzcyzni takze serwują polskim kobietrom teksty na temat tego
          jak to im neiwygodnie w prezerwatywie - mysleć panowie, bo ten temat dotyczy
          głównei was - kazdy przypadkowy seks znieznajomą bez perezerwtywy moz esie dla
          was skończyć na Krzemienieckiej ...
      • lavinka Re: To my migdałki.... 09.01.07, 09:56
        W ciążę nie zaszły bo z pewnością brały pigułki... ;-p
        lav
    • cassani oj Bigi - opuszczałeś biologię! 09.01.07, 08:39
      wszak nie ejst tajemnicą iż Murzyni mają dużo większe te, no, nazwijmy
      umownie "sikawki" i nasze prezerwatywy nie dość że sa za małe - to jeszcze mogą
      doprowadzić do ucisku i zaczerwienienia czarnego lica! A czarne zaczerwienione
      lico to rzecz nieciekawa - uwierz! Panie zaś kierując się tymi zasadami
      uprawiały jak najbardziej bezpieczny seks - mając na wzgędzie dobro
      reproduktora.
      I pamiętaj - wszyscy pochodzimy z Afryki - ale niestety na wskutek mrozu 99%
      białym sikawki się zdecydowanie zmniejszyły! Ty też kiedyś byłeś Murzynem - co
      ja całą powagą swojej osoby ci gwarantuję!
      :)
      • longeta Re: oj Bigi - opuszczałeś biologię! 09.01.07, 08:42
        cassani napisał: > I pamiętaj - wszyscy pochodzimy z Afryki

        Bzdury,owszem najstarszego homo tam znaleziono,ale to niczego jeszcze nie
        dowodzi,są też inne teorie.
        • gray Re: oj Bigi - opuszczałeś biologię! 09.01.07, 08:44

          fakt, przecież big_news to nie homo.
          • big_news Re: oj Bigi - opuszczałeś biologię! 09.01.07, 09:01
            Homo homo. Nie martw się. I to nawet homo wiadomo, a nie homo niewiadomo.
        • cassani tu się zgadzam (drugi dzień z rzędu!!!) 09.01.07, 08:47
          ty na pewno pochodzisz od innej małpy niż ja.
          • longeta Re: tu się zgadzam (drugi dzień z rzędu!!!) 09.01.07, 09:03
            cassani napisał:

            > ty na pewno pochodzisz od innej małpy niż ja.

            Qu..,normalny ciemnogród;-) Małpa i człowiek mogły nieć wspólnego przodka,ale
            homo.... nie pochodzi od małpy.
      • big_news Re: oj Bigi - opuszczałeś biologię! 09.01.07, 08:44
        Hm...
        Mam wrażenie, że ja nie tylko byłem Murzynem. Jestem nim wciąż i niezmiennie. I
        to pod wieloma względami;)
        • cassani pod jakimi?? 09.01.07, 08:50
          :))
          • big_news Re: pod jakimi?? 09.01.07, 08:55
            Pytanie jest tendencyjne;)
            • nett1980 Re: pod jakimi?? 09.01.07, 10:13
              sypiasz z wyksztalconymi, wrazliwymi wielbicielkami poezji i sprzedajesz hiv?
              • big_news Re: pod jakimi?? 09.01.07, 10:26
                Ciekawska jesteś. I dam głowę, że pytasz wcale to a wcale nie z powodu sympatii
                do mnie. A w związku z tym, nie zaspokoję Twojego zainteresowania.
                hehehe
                • nett1980 Re: pod jakimi?? 09.01.07, 10:28
                  Przez najczystsza sympatie , bo wczoraj jakos bylo nudno jak watkow nie
                  zakladales , aaaa to jest forum mozna czasem troche ostrzej sie zachowac , zeby
                  dyskusja byla bardziej esencjonalna , nie?
                  • big_news Re: pod jakimi?? 09.01.07, 10:48
                    Aha. Chyba, że o to chodzi. A w tej sytuacji... i tak Ci nie odpowiem;)
                    • nett1980 Re: pod jakimi?? 09.01.07, 11:17
                      Pretensji miec nie bede , zasnac tez bede mogla spokojnie ..
    • aleksej Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 08:48
      > Jeżeli tak, to dlaczego aż tyle naszych kobiet zostało zarażonych
      > ciężką odmianą wirusa HIV?

      A jest nie ciezka odmiana wirusa HIV?

      > Bo wiadomym jest, że pan Simon obcował głównie
      > (żeby nie powiedzieć, iż wyłącznie) z paniami nowoczesnymi, oświeconymi, z
      > całą pewnością wykształconymi, z reguły reprezentującymi środowiska kobiet,
      > które nieustannie promują nowoczesne środki ochrony zdrowia, a już pożycia
      > płciowego w szczególności, pań, które właściwie na sztandarach mają wypisaną
      > pełną świadomość i odpowiedzialność za siebie i partnera

      A skad ty wiesz skim jakis Simon obcowal? Bo raczej wydaje sie ze podrwal
      jakies glupie siksy ktore o antykoncepcji wiedza tyle co ty o liberalizmie.

      Aleksej
      • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 08:58
        Są różne odmiany.
        "Wirus, którego nosicielem jest Moleke dla Europejczyków jest wyjątkowo
        agresywny. - Niektóre kobiety praktycznie od razu zaczęły chorować na anginę,
        której nie leczą żadne antybiotyki, pojawiły się grzybice. Są wyniszczone,
        niektóre schudły nawet o 15 kg, mówi nadkomisarz Marek Siewert z policji."
        Zarzucasz mi, że nie wiem z kim obcował pan Simon. Ok. Ale w takim razie skąd Ty
        wiesz z kogo pukał pan poeta?
      • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:17
        krecil sie koles wsrod warszawki i studentek , w tych srodowiskach z pewnoscia
        uzywaja antykoncepcji(spirale , plastry , piguly), poza dyskusja zostaje
        raczej ,ze to one sie zabezpieczaly przed ciaza ,ale przecietny facet woli
        bez , tak o tym pisala pewna wyzwolona rozwodka :

        "<Obliczyłam właśnie, że spośród sypiających ze mną facetów jedynie 3,6%
        zakładało prezerwatywę z własnej inicjatywy (Nie chcę tu operować liczbami ale
        uwierzcie - to dosyć reprezentatywna próba ;-) ).Cała reszta: "nie
        lubie", "bedę uważać", "w gumce mi nie stanie", "jestem bezpłodny" itp...Zaraz
        posypią się uwagi o moim zadawaniu sie z jakimś marginesem - na 100% powiedzieć
        nie mogę, gdyż, jak napisałam wczesniej - nie znam ich, ale po pierwsze:
        miejsca, w których ich poznaję, raczej gwarantuja pewien poziom społeczny, a po
        drugie: warunkiem mojego zainteresowania jest umiejętność prowadzenia
        inteligentnej rozmowy. I ci wszyscy wykształceni i inteligentni faceci mają w
        d...e prezerwatywy! "Raz sie żyje", "jak szaleć to szaleć", "jest ryzyko- jest
        zabawa"! Co ciekawsze - najbardziej zdesperowani są żonaci - wiec nie mówcie mi
        o półświatku, i że "mój Misiu na pewno mnie nie zdradza", bo może, zobaczywszy
        owego Misia, wybuchnę śmiechem..."
    • keridwen Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:07
      nie ma czegos takiego jak 'ciezka odmiana hiv'

      jest hiv 1 i hiv 2

      pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_zespołu_nabytego_braku_odporności
      • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:22
        Powołałem sie jedynie na ten artykuł:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3837377.html
        w którym użyto takiego, a nie innego określenia.
        Co do wikipedii, to powiem tyle, że wiadomości w niej zawarte są, delikatnie to
        ujmując, dalece niedoskonałe.
        • keridwen Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:24
          tak samo jak i wypowiedz pana komendanta, ktory, zaloze sie, w dziedzinie hiv nie jest jakimkolwiek autorytetem.

          zwracam ci tylko uwage, sa dwie odmiany hiv.
          skoro to takie nie na miejscu,
          sory, juz znikam.
          • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:27
            Ależ wszystko jest na miejscu!
            I nie masz powodu znikać.
            Tym bardziej, że jako (przynjamniej jak dotąd) jedyna przedstawicielka płci
            pięknej jesteś zawsze mile widziana;)
          • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:59
            O ile mi wiadomo to jest bardzo dużo odmian HiV bo on się nieustannie mutuje...
            lav
            • keridwen Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 13:26
              wiec zle ci wiadomo.

              gwie glowne odmiany to hiv 1 i hiv 2.

              wirus mutuje sie, fakt, ale tylko w sposob, ktory uodparnia zakazona osobe na leki, czyli np. poprzez sypianie dwojga ludzi hiv+ ze soba. wtedy material genetyczny ulega modyfikacji i uodparnia sie np. na kaletre i combivir.
    • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:55
      Z tego co wiem, najwięcej sierotek jest właśnie na Uniwerku... w Polsce nadal
      króluje "miłość" ,a jak się jest zakochanym to się rozsądek automatycznie
      wyłącza... to jeszcze jeden dowód na to,że antykoncepcja w Polsce to nadal mit i
      chodzi w niej głównie o "nie zajście" w ciążę,a nie ochronę przed chorobami....
      a jakby miał syfilis albo inną francę?
      lav
      • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 09:58
        > a jakby miał syfilis albo inną francę?
        To prościej byłoby je wyleczyć;)
        • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:00
          Ale zasada pozostaje... przecież to wcale nie musiał być murzyn. a swoją drogą
          sama nie wiem co bym zrobiła na ich miejscu... ja jestem taka nieodpowiedzialna....
          lav
          • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:04
            No chyba nie zaczęłabyś wzorem onego Murzyna współżyć gwałtownie z połową W-wy?!;)
            • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:08
              A kto wie?Jakbym miała powodzenie? ;-D
              Bo zazwyczaj jest odwrotnie, kandydaów jak na lekarstwo, to i do "grzechów"
              mniej sposobności ;-)
              lav
              • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:12
                Spoko. Każda Eleonora znajdzie swojego amatora. No chyba, że chciałabyś też
                pobić rekord Marianny Rokity albo jakiejś innej podobnej. Tylko co to za
                satysfakcja?;)
                • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:18
                  Nie znam rekordu Marianny...
                  Ale faktycznie,na ilości mi nie zależy.. zawsze byłam staroświecka ;-D
                  lav
                  • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:21
                    Obiło mi się o uszy, że ta Marianna (chyba, bo może to była inna Polyanna)
                    jednego dnia spółkowała z ośmiuset ilomaś facetami. Piękny wynik, prawda?;)
                    Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, żeby uprawiać ten "sport" tak wyczynowo.
                    • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:25
                      Rany, i przeżyła? ;-)
      • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:50
        antykoncepcja to przede wszystkim, jak sama nazwa wskazuje: ANTY-koncepcja,
        zapobieganie ciąży. nie chorobom. pigułki Cię nie uchronią przed chorobami.
        • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 12:28
          Widać dla niektórych kobiet widmo ciąży jest gorsze od widma HIV.
          Skoro lepiej się zabezpieczają antykoncepcyjnie... niż antychorobowo...
          lav
    • cassani a takie pytanie 09.01.07, 09:59
      czy jak zostanę poetą, obrońcą praw człowieka, antyfaszystą i uchodźcą to też
      będętak miał - czy konieczne muszę być czarnym?
      • big_news Re: a takie pytanie 09.01.07, 10:01
        Musisz bryknąć tam, gdzie biały facet uchodzi za coś wartego pokusy. Powodzenia!
        Aha, jak nie będziesz dostatecznie ostrożny, to pewnikiem też będziesz "coś
        takiego" miał:)))
        • nett1980 Re: a takie pytanie 09.01.07, 10:27
          Japonie polecam , podobno jak okupanci z USA pomieszkali w kraju kwitnacej
          wisni , to panie potem dziwnie patrzyly na swoich samurajow , ze wczesniej nie
          mialy pojecia , jak TO powinno wygladac .
      • lavinka Powodzenie panien z orientalistyki na pewno ;-D 09.01.07, 10:04
        Czas udać się do solarium ;-)
        lav
    • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:00
      spróbuj spojrzeć na to mniej szowinistycznie...
      • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:03
        Czyli jak?
        Mam usiąść i zapłakać na tymi "biednymi" istotkami?
        • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:04
          big,Ty się raczej Ciesz,że Twoje dzieci nie są mulatami ;-p
          la
          • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:08
            Albo, że nie szczekają, bo taka biba była? Spokojnie, trzymam rękę na pulsie:)
        • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:08
          pójdź do nich i powiedz "było bzykanko z niesprawdzonym murzynkiem, to się
          teraz trzeba pomęczyć". mysle, że będą wszystkie ci bardzo wdzieczne za taką
          ocenę..
          • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:18
            A co to, ja Armia Zbawienia jestem?! Chciały, jak to ślicznie ujęłaś, się bzykać
            z kim podeszło, to mają za swoje. Kuriozalne jest to, że zaraziły się te niby
            mądrzejsze. I w nosie w takim wypadku mam ich "wdzięczność", tym bardziej, że
            część z nich rozniosło to choróbsko.
            • lavinka A ja się znowu martwię 09.01.07, 10:20
              A ja się znowu martwię,bo niektóre z nich mają dzieci z nowym partnerem...
              lav
            • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:26
              sorry, ale trochę smieszy mnie takie podejście... rownie dobrze mozesz to
              powiedzieć tym, ktorzy z własnej nieprzymuszonej woli zrobili sobie operację
              nosa czy co innego.. i lekarz nie dochował nalezytej ostrożnosci i zaraził ich
              wirusem wzw..
              albo napiętnuj mnie, bo poszłam w odwiedziny do zakatarzonej mamy i teraz sama
              mam katar i do tego roznoszę go po ulicach! sama chciałam! no sama się o ten
              katar prosiłam...
              weź no Bigi się troche wyluzuj z tymi ocenami innych...
              • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:37
                od kiedy sie na katar umiera?
              • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:47
                Czy wyluzować mam z tego powodu, bo panie tylko chciały zrobić sobie
                przyjemność? Otóż nie, nie ma na to mojej zgody. Panie, wskutek własnej
                nieodpowiedzialności, naraziły społeczeństwo na uszczerbek. Delikatnie mówiąc.
                Bo panie te, z braku wyobraźni albo i czego gorszego, stały się chodzącymi
                bombami atomowymi. Nim jedna z drugą dowiedziała się, że jest nosicielką,
                pofiglowała sobie z innymi partnerami. Tamci, jeżeli byli równie swobodni
                obyczajowo, zetknęli się z kolejnymi paniami. Te z innymi, itd itp. Czy Ty na
                prawdę nie potrafisz objąć tego zjawiska?! Nie kumasz, że może to także zagrozić
                TOBIE?! Nie musi Cię to dotknąć bezpośrednio, ale pośrednio jak najbardziej.
                Co do przykładu z katarem, to wybacz, ale jest niestety infantylny w tej sytuacji.
                • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:01
                  oj, bigu, nie mozesz zyc bez oceniania innych.. i ferowania wyroków na
                  podstawie prasowych doniesień, jednostronnie i tendencyjnie.
                  kumam, że sytuacja mi może grozić, ale widzę, że winnym przede wszystkim jest
                  ten facet, który wiedział na 100% co mu dolega i co robi i robił to z wieloma
                  paniami. nie wiem czy one nalezały do tych co z wieloma sypiają czy nie...
                  wiem, że w tej kwestii to są jednak dwie strony, a nie tylko jedna i dlatego
                  piętnowanie jednej strony uważam za niestosowne.. zwłaszcza w momencie kiedy
                  bardzo cierpią. i nie jest dla mnie wazne czy z własnej chęci czy niepomyślenia
                  czy z przypadku i nieswiadomosci...
                  a infantylny przykłąd z katarem.. no cóż..uważaj sobie jak chcesz, ale fakt
                  faktem, że narażam innych na zachorowanie, na kaszel i niemożność pracowania, a
                  może na poważniejsze powikłania, bo kto tam wie co ja w płucach noszę, co
                  wykasłuję w powietrze...? niedawno przechodziłam krztusiec. nie polecam.
                  napiętnuj mnie! przede wszystkim na to, że sama tego chciałam!
                  • longeta Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:07
                    evonka napisała: niedawno przechodziłam krztusiec. nie polecam. > napiętnuj
                    mnie! przede wszystkim na to, że sama tego chciałam!

                    Chyba nie załapałaś krztuśca w czasie stosunku,jeżeli tak? To współczuje że
                    byłaś chora,ale głupocie nigdy;-)
                    • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:23
                      widzisz najgorsze w tym jest to, że ja na tyle głupia byłam, że nie wiem gdzie
                      tego krztuścia złapałam.. no normalnie szczyt nieodpowiedzialności! łaziłam po
                      jakchś skupiskach ludzkich, byłam w przychodni parę razy no to pewnie ktoś na
                      mnie nakichał.. nie: sama sobie dałam nakichać! chciałam, zeby na mnie
                      nakichano wręcz! tak, pewnie tak było...
                  • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:10
                    A jakie mialas objawy krztusca? Przed Sylwkiem kaszlalam i nie mialam czasu isc
                    do lekarza , jakos doszlam do siebie w tamtym tygodniu.
                    • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:25
                      zaraz nas na forum Zdrowie przerzucą.. ;-)
                      objawy miałam takie, ze miałąm napadowy ciężki kaszel. taki, że masz wrazenie,
                      ze płuca Ci wylecą.. ale poza tym czujesz sie dobrze, nie masz temperatury,
                      mozesz funkcjonować.. trzymało mnie chyba z miesiac, odeszło po antybiotyku..
                      • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:40
                        Hmm , jak tak sobie z dobry tydzien kaszlalam i nawet sie w Sylwka dobrze
                        spisywalam , a po paru dniach wieczorem sie polozylam , miksture tajemna
                        wypilam i przeszlo.Ja jednak krotko choruje i rany goja sie jak nie
                        przymierzajac na przyslowiowym psie , a tak to objawy mialam podobne .
                • hermina5 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:13
                  Panie, wskutek własnej
                  > nieodpowiedzialności, naraziły społeczeństwo na uszczerbek

                  Jestes idiotą, bo tylko tak to mozna nazwać. To nei panie naraziły twoje
                  spoleczństwo na uszczerbek, ale ten facet, który wiedział , z e jest
                  nosicielem i swiadomie zarazał .

                  Jak ktoś jest takim idiota, z enie stać go na odrobinę emparii i uwaza, z eto
                  kara za gerzech dla puszczalskich kurw ( a to bije z twoich postów), to poweim
                  dosadnie - mam nadzieje, ze spotka cie coś takeigo w zyciu, ze zrozumiesz , ze
                  moze cie pieprznać cięzarówka i sparalizoweać od szyi w doł , choc byłeś
                  siety, dobry i spolecznie uzyteczny. Amen.
                  • big_news Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:29
                    Dziękuję Ci, dobra kobieto. Tylko po co te emocje? Aż Ci paluszki drżą od tych
                    ciepłych słówek. Rozumiem, że Ty jesteś z tej lepszej części lepszej połowy
                    świata? Z tej wykształconej, kulturalnej, z wielką dozą empatii? Tak? No to
                    wszystko jasne.
                    I pamiętaj o jednym: życzenia lubią się w zwielokrotnionej postaci wrócić...
                    • hermina5 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 17:00
                      Szkoda, ze ty nie pamietaleś o tym wyzywając te dziewczyny od najgorszych,
                      dobry chrzescijański ludziku.
      • longeta Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:04
        evonka napisała:

        > spróbuj spojrzeć na to mniej szowinistycznie...

        Czyli jak? Dały dupy i tyle,ale na własne pragnienie;-)
        • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:06
          jakby nie patrzeć to dwie osoby biorą udział w takim akcie. dupy są dwie. i nie
          ma tu winy tylko po jednej stronie.
          • longeta Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:09
            evonka napisała:

            > jakby nie patrzeć to dwie osoby biorą udział w takim akcie. dupy są dwie. i nie
            >
            > ma tu winy tylko po jednej stronie.

            Nie chętnie się z tobą zgodzę,czyli co,uwolnić murzyna?
            • evonka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:13
              nie, jeśli robił to celowo. a takie jest podejrzenie. bo to przestępstwo celowo
              narażać innych na choroby czy utratę życia.
              • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 10:19

                Z tego co zdążyłam wywnioskować to on posiadał tę samą wiedzę w tem względzie co
                owe panny, czyli trafił swój na swego...niestety...
                lav
                • hermina5 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:16
                  Ale on wiedział, bo maił to czarno na białym - kazdy uchodzca ma tskie badanie
                  robione ad hoc.
                  • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:19
                    Widzialam ,ze zgloszono go na Szowiniste Roku , slusznie...
                    • longeta Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:25
                      nett1980 napisała:

                      > Widzialam ,ze zgloszono go na Szowiniste Roku , slusznie...

                      Big'a? ;-)

                      Murzyn powinien zostać rasistą stulecia,a wtedy walkę murzynów o
                      równouprawnienie aids strzeli;-)
                      • lavinka Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:27
                        Przynajmniej do kamery twiedził,że nie zarażał.. więc może wiedział o HiV,ale
                        myślał,że jakkoś to będzie...
                      • nett1980 Re: To jak to jest z tymi kondomami, chronią czy 09.01.07, 11:43
                        Simona ha ha , ciesz sie ,ze nie ciebie , bo cos tak dokladasz panienkom i
                        innym kobietom ,ze big to hmmm za przeproszeniem "maly pikus" .
    • lavinka W Polsce nadal kroluje mit... 09.01.07, 10:21
      że HIVem może zarazić się tylko chołota i pedały....
      lav
      • nett1980 Przechodzac do meritum ... 09.01.07, 10:59
        Czytalam gdzies , ze pory w prezerwatywach sa dla wirusa HIV jak szprych w
        rowerze dla ziarna grochu , moze ktos z medycznym wyksztalceniem sie odniesie
        do tego?
        • hermina5 Re: Przechodzac do meritum ... 09.01.07, 11:19
          A nei czytalaś w tychze samych zródłach, ze dotyczy to równiez plemników, bo ja
          tak:)))))))
          • lavinka Re: Przechodzac do meritum ... 09.01.07, 11:28
            Nie znam tych źródeł. Zresztą nie jestem znawczynią w tym temacie. Obawiam
            się,że jak ktoś ma pecha,to go podczas badania krwi zarażą...
            lav
          • nett1980 Re: Przechodzac do meritum ... 09.01.07, 11:47
            nie , pisal , to ktos calkiem powaznie na forum w ....obronie Mola , wydaje mi
            sie tez ,ze mimo tego iz wymiary wirusa moga byc rozne , to one jednak sa
            mniejsze od plemnikow , bo takim wypadku bylabym matka juz pewnie z 5 drobiazgu
            co najmniej...
    • dziad_borowy Bogdan mówi bankowy 09.01.07, 12:23
      Sajmon mowi slodycze albo psikus.
      Dzierżżż!!!
    • lavinka minister nie będzie latał z kondomami... 09.01.07, 12:47
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832897.html
      • longeta Re: minister nie będzie latał z kondomami... 09.01.07, 12:52
        Ma rację,są inne wydatki;-)
        • lavinka Weźmy takie becikowe na przykład... ;D 09.01.07, 12:56
          Kolejne ofiary zgłaszają się po zasiłek.... a tu stara bida...
          lav
          • longeta Re: Weźmy takie becikowe na przykład... ;D 09.01.07, 13:13
            Albo figa,jeżeli becikowe miało zachęcić do rodzenia dzieci?
            To raczej chybiony pomysł,ale tonący biały brzytwy się chwyta,niedługo po
            białych lakierki i wspomnienia zostaną;-)
            • lavinka No nie wiem... 09.01.07, 15:03
              W takiej Afryce szaleje AIDS, często małe dzieci nie dożywają wieku
              podstawówki...W Azji te monsuny, W ameryce tornada... jeszcze się okaże,że tylko
              MY sobie damy radę z tą naturą ;-) Wszak od dawna studiujemy jej prawa pędząc
              bimber i jeżdżąć na oleju rzepakowym...

              lav
    • lavinka Okładka Super Expresu 09.01.07, 15:39
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0
      Bardzo mi się podoba ;-D
      lav
    • cassani sprawdziłem - nie chronią! 09.01.07, 15:39
      wszystko w środku zostaje.
      bez sensu.
      • nett1980 Re: sprawdziłem - nie chronią! 09.01.07, 15:50
        To linkuj , bo nie mam czasu , googlowac ..
        • cassani linka nie będzie 09.01.07, 15:53
          zdjęć nie robiłem - nie wiedziałem za co się łapać!
          • nett1980 Re: linka nie będzie 09.01.07, 16:10
            o ile mnie pamiec nie myli , to nie lubiles gumek , stad ten ambaras??!!
    • s-k-i-n chronią ale tylko przed ciążą 09.01.07, 16:12
      • primitivo ...ale przed ogniem piekielnym juz nie 09.01.07, 17:51
Inne wątki na temat:
Pełna wersja