hanya
08.04.03, 21:19
No właśnie...
Panowie zwykle oceniają wygląd zewnętrzny kobiet (nie dziwota w sumie ;), to
co mają na sobie, chyba że już nic na sobie nie mają, to czasem dostrzegają
wnętrze ;) Rozumiem, że pewne elementy garderoby bardziej przykuwają uwagę,
no bo są ładne i już. Np. komplementy w stylu, "ooo, nowa sukienka, ooo, nowa
kurteczka, ooo nowe buty kupiłaś", sa na porządku dziennym. A co z
drobiazgami, które panie tak skwapliwie dobierają.
Np. skarpetki ;), niby banalna sprawa. Ale... ostatnio Ktoś Bardzo Fajny
właśnie zauważył i pochwalił moje skarpetki. Nie to, że je miałam ;) ale że
są fajne. Było to bardzo miłe :)
Inna sprawa w sztuce prawienia komplementów ;) Bo z własnego doświadczenia
wiem, że nie chodzi tylko o zauważenie, że coś, co ma Kobieta na sobie jest
ładne, ale że jest ładne, bo właśnie Ona ładnie w tym wygląda, bo dodaje
temu blasku, tajemniczości.
Bo szczerze mówiąc ładnych sukienek na wystawie może być wiele... a może ja
się znowu za bardzo czepiam i rozdrabniam. Przez 5 lat studiów "uczyłam"
moich serdecznych kolegów prawienia komplementów, ale widać bez skutków
ubocznych dla mnie ;)
pozdrawiam, hanya