Dodaj do ulubionych

Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów policją

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 00:03
Giertych zrobił nauczycielom wygodę. Teraz w ogóle nie muszą zajmować się
dzieciakami. Wystarczy, że każdą pierdołę zgłoszą na Policję. Są w ten sposób
kryci na wypadek, gdyby ktoś im zarzucił, że nie reagowali.
Obserwuj wątek
      • util Minister za to powinien być myślący. 22.01.07, 13:36
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > To swiadczy o głupocie kadry tzw.pedagogicznej.Efekty widoczne na codzień.

        Nie. To świadczy przede wszystkim o klimacie, jaki wytworzył w placówkach
        oświatowych minister bez wystarczającej wiedzy i dośiwadczeniu, za to z
        zacięciem prokuratorskim i miłujący restrykcje.

        Nie ma koncepcji naprawy sytuacji - sa sposoby karania i napiętnowania.
        Dyrektorów szkół, nauczycieli, uczniów, rodziców - kogo wygodniej.
        I jeden Edek zastraszył myślących na codzień ludzi.

        Smutna ta giertychowska szkoła.
        • Gość: ervitz Re: Minister za to powinien być myślący. IP: *.toya.net.pl 22.01.07, 13:56
          Gdyby to tylko była sprawa Romana, to byłby luz. To jest kwestia przepisów.
          Nauczyciel teraz nie może kiwnąć palcem, nawet gdy słyszy od słodkiego pupilka
          "sp......aj ty k...o j...ana" (tekst nagminny). Jeśli zaprosi rodziców, to od
          większości usłyszy podobną wiązankę. Nagana wywoła jedynie śmiech u
          dresiarskiego narybku. Palnąć w pysk nie można, bo prawa dziecka etc. Najlepiej
          jest gdy taki niesforny s....syn ucieknie z zajęć. Nauczyciel odpowiada za
          nieuplinowanie jeśli biedaczykso się potknie na schodach, a jeśli wyjdzie go
          gonić to odpowiada za postawienie bez opieki 30 innych dzieci. Konia z rzędem
          temu kto powie co jest słuszne. Tych którzy pamiętają szkołę jedynie ze swojego
          dzieciństwa zapraszam na długie przerwy, żeby posłuchali jak mówią i zachowują
          się ich genialne pociechy. Minister to 10% problemu, szkoła może ze 20 a reszta
          to rodzice. Nauczyciel ma dzieci przez kilkanaście godzin w tygodniu, to tak dla
          przypomnienia, a rodzic całą resztę. I kto tu odpowiada za wychowanie. Uderzcie
          się w piersi a nie szukajcie wroga na zewnątrz. Bo przecież nasze dziecko to
          istny cud świata, i nigdy by nawet muchy etc.... polecam wycieczki po szkołach,
          bardzo pouczające. I tak na marginesie, nie jestem nauczycielem.
          • util Re: Minister za to powinien być myślący. 22.01.07, 14:05
            Gość portalu: ervitz napisał(a):

            > Minister to 10% problemu, szkoła może ze 20 a reszta
            > to rodzice.

            Zgadzam się jeśłi chodzi o rolę rodziców. Są najważniejsi, jeśli chodzi o
            wychowanie dziecka. Romanowi natomiast wydaje się, że mundurki, tudzież lekcje
            patriotyzmu. Ostatecznie przecież można zamknąć bramę szkoły przed
            niegrzecznymi dziećmi.

            Kuracje zaproponowane przez Romka to dramatycznie chybione strzały.
            • olias Re: Minister za to powinien być myślący. 22.01.07, 14:26
              a wiesz co? Mundurki nie są obowiązkowe; to tylko propozycja ministra. I - co
              zabawne - spodobała się wielu. Raz że uczniowie nagle chcą odczuwać współnotę.
              dwa - dilera z zewnątrz widać tak jakby był goły. Trzy - koniec rewii mody i
              gołego pępka u 12-latki.
              • Gość: marcy Re: Minister za to powinien być myślący. IP: 62.233.204.* 22.01.07, 14:47
                olias napisał:

                > a wiesz co? Mundurki nie są obowiązkowe; to tylko propozycja ministra.

                Taaak, jestem ciekaw ilu dyrektorów zdecyduje się NIE wprowadzać mundurków.
                O konieczności mundurków powinni decydować uczniowie/rodzice - który dyrektor
                odważy się na taki liberalizm?

                Mundurki będą bez znaczenia dla stanu polskiej oświaty. To jedynie pozorowanie
                działań, tak samo efektywne w walce z patalogiami w szkole jak pępkowe w walce
                o większą liczbę urodzeń. Kolejna bajka dla naiwnych.
      • irena1949 Re: Nauczyciele nie muszą być madrzy 22.01.07, 13:48
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > To swiadczy o głupocie kadry tzw.pedagogicznej.Efekty widoczne na codzień.


        Zgadzam się z Tobą w 100%.Przykład idzie z góry.Dlaczego dzieci na zachodzie
        ucząc się nie mają do czynienia ze steresem i chodzą do szkoły z
        przyjemnością.Wiem dlaczego,ponieważ nauczyciele traktują ucznia jak partnera a
        nie jak zło konieczne jakim jest uczeń.Nauczyciele/obojętnie jakiego szczebla/
        u nas uważają,się za "bogów".Są przekonani,że słabego ucznie można
        lekceważyć,że ten słaby uczeń nigdy się niczego dobrze nie nauczy i dlatego nie
        poświęcają mu więcej uwagi.Są na nich zli,że się nie uczą ponieważ mają potem
        złe wyniki wpracy. A zło rodzi zło.Autorytet chcą budować strachem ale to nie
        tędy droga.
        Moja córka zawsze się świetnie uczyła więć ja nie miałam problemów ale
        widziałam jak jest traktowana jej koleżanka,która miała straszne problemy w
        nauce.To było straszne dla niej i dla jej rodziców.Moja córka aktualnie
        studiuje w Stanach i tam spotyka się z wykładowcami,którzy traktują studentów
        jak swoich bardzo dobrych znajomych.Tam studiuje z przyjemnością a stres jej
        jest zupełnie obcy.W naszym kraju wszystko jest chore począwszy od edukacji a
        zkończywszy na zdrowiu i łowcach skór.
    • Gość: Leniwy nauczyciel Re: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:21
      Ta "wygoda" to ciągłe telefony do kuratorium ze skargami na nauczycieli, którzy
      nie interweniują, gdy Jaś pokłóci się z Tomkiem. Pretensje rodziców "że szkoła
      nic nie robi" podczas gdy oni sami pojawiają się w szkole tylko na
      wyraźną "prośbę" nauczyciela lub dyrektora. Nauczyciel w tej chwili jest pod
      obstrzałem roszczeniowych rodziców, życzliwych mediów i dyrektora szkoły,
      któremu minister jasno przykazał "informować policję o każdym incydencie,
      mogącym naruszyć bezpieczeństwo dziecka i stanowiącym przejaw agresji". Taki
      nauczyciel to ma dopiero fajnie!!!
    • Gość: Wesoły Romek Re: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów pol IP: *.lodz.mm.pl 22.01.07, 11:46
      Wygląda na to, że wkrótce w każdej szkole będzie policjant na etacie. Skoro
      znalazły sie pieniądze na katechetów, to dlaczego nie na etaty dla policjantów?
      A kiedyś wystarczył p. woźny z pasem... Ale czasy się zmieniają. Przydałby się
      też w każdej szkole areszt dla niesfornych uczniów i obowiązkowe (np.
      cotygodniowe) sprawdzanie "czystości" uczennic.
      Nie chciałbym wykrakać, ale Wielkiego Edukatora stać na jeszcze bardziej
      absurdalne pomysły
    • Gość: wlodek31 Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów policją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 13:35
      Wynia z tego, że prymitywne myślenie nie jst tylko domeną niektórych
      ministrów. W ślad za nimi w kolejce ustawiają się nauczyciele, którzy jak
      minister oświaty uważają, że problemy wychowawcze /często bardzo błache/ miast
      rodziców i nauczyciele będzie za nich rozwiązywać policja.
      Chciałoby się takiemu ministrowi i "pedagogom" powiedzieć:
      WARA ZE SZKOŁY!, gdyż nie potraficie sobie radzić w prostych sprawach.
      • Gość: wycior a co Ty wiesz o pracy nauczycieli? IP: *.ds.pg.gda.pl 22.01.07, 13:43
        Mi by się nie chciało użerać z dzieciakami za 1100zł netto. Nauczyciele chcą świętego spokoju, żeby nikt się ich nie czepiał później że doszło do tragedii. Już nie mówiąc, że w szkole dawno nie jest ważny uczeń tylko wszelkiego rodzaju biurokracja - konspekty, plany, opis pomocy uczniom z S-ką i inne.
        Osobiście wolałbym być spawaczem - idę do pracy, narobię się, wracam z pracy po 8-miu h, odpoczywam, na początku miesiąca mam 2000zł netto. Jakbym był nauczycielem - idę do pracy, użeram się z trudną młodzieżą, wracam, pisze konspekty, sprawdzam sprawdziany, przygotowuje się na lekcję, idę spać itd, a na koniec miesiąca 1100zł. Yeah to jest życie.
      • Gość: kk Re: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów pol IP: *.host.net 22.01.07, 13:54
        Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka:
        "Nie ma się czemu dziwić. W naszym środowisku krążyły słuchy, że za brak
        reakcji można trafić do więzienia."

        A swoja droga, to jak nauczyciele maja zwrocic uwage na absurdalnosc
        zarzadzenia jesli nie poprzez przestrzeganie go co do joty.
        Gdyby nie przestrzegali, dostaliby nagane albo i poszli na bruk. A tak, oni sa
        kryci nacisk na "ministra" beda wywierac media i policja.

        A swoja droga, gdybys krytykancie zawszony popracowal troche jako nauczyciel,
        to inaczej bys spiewal. To bardzo trudy zawod, a teraz trzeba sie uzerac nie
        tylko z rodzicami, ktorzy wyobrazaja sobie, ze szkola wychowa za nich dzieci
        ale jeszcze z kretynska administracja.
      • Gość: 1utek Re: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów pol IP: 83.17.27.* 22.01.07, 14:10
        >Gość portalu: wlodek31 napisał(a) Chciałoby się takiemu ministrowi i "pedagogom" powiedzieć:
        > WARA ZE SZKOŁY!, gdyż nie potraficie sobie radzić w prostych sprawach.

        Zgadzam się całkowicie. Głupoty ministra nauczyciele nie muszą i nie powinni powielać. A swoją drogą co z tą Łodzią. To w tym mieście pewien wicedyrektor w ślad za wiceministrem Orzechowskim odwoływał ewolucję?
    • Gość: leniwiec Nauczyciele są coraz mniej przygotowani do IP: *.netcity.pl 22.01.07, 13:58
      pełnienia swojego zawodu - żeby nie powiedzieć że są coraz głupsi.
      Piszę to jako były nauczyciel i jako rodzic. Przygotowanie pedagogiczne "leży"
      totalnie ! Kursy pedagogiczne lub po macoszemu traktowanie tego przedmiotu na
      studiach owocuje, że dajemy dzieci pod opiekę często dyletantów pedagogicznych
      i wychowawczych ! Proszę koleżanki i kolegów aby sie nie oburzali jeśli są w
      porządku ale by sami się rozejrzeli i popatrzyli na innych nauczycieli ze
      swoich szkół - czy naprawdę nie widzicie, że wielu waszych kolegów z pokoju
      nauczycielskiego absolutnie nie powinni pracować z dziećmi lub z młodzieżą ?!
      To a propos przygotowania pedagogicznego.
      Na temat przygotowania merytorycznego strach pisać - moja córka w czwartej
      klasie miała nauczycielkę polskiego, która poprawiała jej prawidłowo napisane
      wyrazy na błędy ortograficzne ! Nauczycielka syna na lekcji o Układzie
      Słonecznym - sama nie znała nazw wszystkich planet a na lekcji o Koperniku nie
      wiedziała jak się nazywa jego teoria budowy UA i Wszechświata (przypomnę - t.
      heliocentryczna). Córka ma historyka, który właściwie chyba nic nie wie - bo
      lekcje polegają na przepisywaniu książki i pózniejszym jej wyklepywaniu, jak
      kiedyś opowiadał o Egipcie - to plótł takie androny, że chyba wszyscy
      profesorowie od starożytności do dziś przewracają się w grobach (jestem sam
      historykiem po uniwersytecie, ukończonym 20 lat temu) - ale dowiedziałem się że
      Pan ma 2 fakultety ukończone na jakiejś Wyższej Szkole... - kto mu dał choć
      jeden dyplom ? (dodam że ortografy robi co krok).
      Tacy zatruwają - szczytny przecież - zawód nauczyciela.
      • Gość: Maciek Re: Nauczyciele są coraz mniej przygotowani do IP: *.ds.pg.gda.pl 22.01.07, 14:16
        Nie ma się co dziwić takiemu stanu rzeczy. Kto by w sumie chciał być nauczycielem? Zero wdzięczności ze strony kogokolwiek, pensja praktycznie głodowa, zerowe możliwości awansu.
        Kursy pedagogiczne robi się na wszelki wypadek jakby się w życiu "nie udało" i trzeba by zostać nauczycielem. Są ludzie którzy są dobrzy i mają powołanie, ale mamy kapitalizm i powołaniem człowiek się nie naje. Każdy chciałby mieć domek, dzieci, samochód, szacunek i święty spokój - bycie nauczycielem przekreśla sporo z tych rzeczy.
        Nauczycielami są coraz częściej miernoty, którym własnie się "nie powiodło". Ja miałem szczęście mieć zajęcia z naprawdę dobrymi nauczycielami. Ale takich ludzi jest coraz mniej, którzy za 1000PLN bedą sobie żyły wypruwać. Obecni absolwenci różnych hehe uczelni wyższych to śmiech na sali. Wykrusza się pokolenie dobrych nauczycieli (wiek>40), a przychodzą nowi (wiek<30) z przypadku :(
        Pytanie czy ten stan, da się jakkolwiek odwrócić?
      • Gość: kropak Re: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów pol IP: *.vlan89.nemes.lubman.net.pl 22.01.07, 14:30
        <Bardzo słusznie.
        Nie dziwię się że chcą być kryci.>

        No tak, najlepiej wzywać policję do każdej głupoty, a potem narzekać, że policja
        nie ściga przestępców (bo przecież w tym czasie interweniuje w sprawie
        "bandyckiego" siedmiolatka który był po prostu niegrzeczny na lekcji), a
        nauczycielowi, który pewnie nie lubi swojej pracy, a dzieci pewnie też,
        wygodniej jest zadzwonić po prostu na policję, zamiast porozmawiać z rodzicami
        lub wysłac do pedagoga.
        A słowa dyrektorki szkoły, iż <Nie ma się czemu dziwić. W naszym środowisku
        krążyły słuchy, że za brak reakcji można trafić do więzienia> najdobitniej
        świadczą o poziomie naszej kadry pedagogicznej, ktoś coś chlapnie jęzorem, puści
        jaieś plotki, niesprawdzone pogłoski, a ta już w sprawie niegrzecznego
        siedmilatka wzywa policję, bo jak nie wezwie to pójdzie do więzienia! Brawo,
        pogratulować wiedzy, inteligencji i zdrowego rozsądku Pani dyrektor!
    • piskoala Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów policją 22.01.07, 14:45

      a nie powinni!
      Wystarczyłoby postraszyć gó..arzy MINISTREm.
      nie doszłoby xdo załamania psyhicznego a wszyscy mogliby się pośmiać.
      Smiech, pamiętajmy, uzdrawia obyczaje.

      A rządy tej błazeńskiej junty
      przejdą do annałow głupoty w Polsce.

      ----
      viva la koala de la IV RP: PiS/SO/PRL
    • Gość: BeNq80 Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów policją IP: *.centertel.pl 22.01.07, 15:55
      No i proszę. Działania Pana Romana destabilizują już nie tylko działania i pracę
      samego resortu edukacji ale także i działania Policji. To wszystko reakcje na
      bzdurne rozporządzenia w których są tylko idee postępowania ale nie ma
      konkretów. Zlikwidować przemoc, zero tolerancji. To tylko słowa. Za moich czasów
      autorytetem w szkole byli nauczyciele, człowiek się ich obawiał bo mogą wezwać
      rodziców, pociągnąć za ucho, każą stać w kozie albo co gorsza wezwać rodziców. A
      dzisiaj. Nauczyciel nic nie może bo zaraz go wyleją z roboty za znęcanie się nad
      dziećmi .Rodzice przyjmują bierną postawę i wolą zwalić swój świński obowiązek
      wychowywania na nauczycieli i szkołę. Zawsze się słyszy: gdzie był nauczyciel,
      czemu nie powstrzymał, mógł reagować...i reagują. A gdzie rodzice??? Przecież od
      zarania dziejów szkoła uczy, dziadkowie rozpieszczają a rodzice wychowują!!!!!
      NA Boga ludzie. Odpowiedzialności szukajmy we własnych domach!!!! To nasze
      dziecko idzie do szkoły i pokazuje to co z domu wyniesie. Odpowiedzialność za
      czyny dzieci powinna być bezpośrednio skierowana na wychowujących ich rodziców.
      Jeszcze trochę a wystarczy spłodzić dziecko, oddać do szkoły i zarobić na stały
      abonament utrzymania go w tej szkole, która wychowa, nauczy i wyprowadzi
      dzieciaka na prawdziwego, dobrego obywatela...to wszystko to jedna wielka
      paranoja!!!!!!
      • mg2005 Ten absurd to wina lewackich ideologów... 22.01.07, 16:25
        Kiedyś takie sprawy załatwiał nauczyciel - ręką albo linijką.Obecnie zostaliśmy
        sterroryzowani przez lewackich ideologów. Nie wolno łobuziakowi dać klapsa,
        a nawet postawić do kąta - bo to poniża jego "godność" i stanowi bolesną
        traumę dla jego wrażliwej duszy...
    • Gość: Rysiek Pamiętacie linijki i szacunek do dziś IP: 85.219.224.* 22.01.07, 16:23
      W mojej szkole były "linijki" nikt nie został kalekom i wszyscy szanują
      nauczycieli do dnia dzisiejszego.Obecnie sfrustrowane mamy narobiły krzyku o
      bicie dzieci i nauczyciele się boją. A czy wcześniej nigdzie na świecie nie było
      odchyłek. Morze to nowość polska dzieci w kapuście.Nas rodzice zgwarzcie nie
      zjedli mimo że milicja a może dlatego czuwała?
      • Gość: artek blablabla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:24
        Jakbym byl nauczycielem, a chory minister kazal mi wzywac policje w kazym przypadku szeroko pojetej agresji pod grozbą jakichs sankcji, to bym sie nie zastanawial. Moze takie artykuly wplyna na ministra, zeby uściślił co chce uzyskac...

        Pozatym, to artykol o szkole na Bałutach, a Bałuty sa sławne nie tylko w Polsce. Tam nawet 7latek moze byc bardzo denerwujacy, a za pare zl, jakie otrzymuja nauczyciele, naprawde szkoda sie meczyc, nie widzac efektow.

        Postawcie sie w sytuacji Nauczyciela: Wzywa Police, ktora jest zawsze zla ze cokolwiek robi, woleliby sobie spokojnie siedziec. Pozatym ma OBOWIAZEK to zrobic, nie wiecie jak bardzo wplywaja na ludzi "głosy ze środowkiska".
        A Policja co ma robic, nie ma nad soba Giertycha, a jest wzywana do takich przypadkow, z ktorymi radzili sobie nauczyciele, te kilkanascie lat temu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka