Wspólne jeżdżenie do pracy - koszty na spółę?

27.01.07, 12:53
Codziennie przez pół miasta podwożę do pracy gościa, z którym pracuję.
Zabieram go po drodze, z trasy nie zbaczam.
Ostatnio, po blisko trzech latach, zaproponowałem mu, żeby się może trochę
dorzucał do kosztów. Ten się oburzył, że jak to skoro drogi nie nadrabiam to
dlaczego chcę żeby mi płacił.
No niby fakt, ale jakby nie było ileś tam więcej auto spali w sumie, poza tym
przez te pół trasy użytkujemy je razem.

A jak Wy rozwiązujecie takie sytuacje? Pytałem się kolegi jednego, to on ma ze
swoimi kolegami z pracy taki system, że codziennie inny jedzie autem po
prostu. Ten mój auta nie ma.
    • longeta Re: Wspólne jeżdżenie do pracy - koszty na spółę? 27.01.07, 12:55
      Zacznij jeżdzić sam,skoro do wachy nie chce się dołożyć;-)
    • melanc.hoolik miałem podobny przypadek 27.01.07, 13:09
      przez pewien czas odwoziłem babsko po pracy bo mieszkaliśmy niedaleko od siebie.
      gdy nadszedł kres tej "podwózki"(siłownia, tenis i inne duperele), obrobiła mi
      dupę w pracy że jestem nieuczynnym chamem który po złości nadal nie wozi jej
      tłustego tyłka. od tego czasu nie wożę już nikogo, chociaż mógłbym...
      • gray daj spokój 27.01.07, 19:12

        pewnie głosowała na tuska.
    • aaa202 Dziwne jest że: 27.01.07, 13:43
      1. nie ustaliliście tego wcześniej;
      2. sam nie zaproponował partycypowania w kosztach.

      Przyznam, że biorąc pod uwagę powyższe, sama miałabym zgryz, jak postąpić. Nie
      da się ukryć, że kolega Cię rucha, a z drugiej strony, nikt nie chce stawiać
      spraw na ostrzu noża.
      Albo to ustalicie podczas bezpośredniej rozmowy.
      Albo łykasz gila i wozisz jak dotychczas.
      Albo zaczynasz unikać kolegi i wożenia go, aż ten ostatecznie się obrazi (ew.
      zrozumie w czym rzecz, ale na to bym nie liczyła).
    • yavorius Re: Wspólne jeżdżenie do pracy - koszty na spółę? 29.01.07, 08:05
      Ja bym go przestał odwozić, miałem dokładnie taką samą sytuację. Jakby koleś
      był z klasą, to by zaproponował dorzucenie się. Ty zaś, żeby nie wyjść na
      >sknerę<, zaproponowałbyś mu, żeby postawił Ci flachę i koleś miałby spokój ;-)
    • dziad_borowy Re: Wspólne jeżdżenie do pracy - koszty na spółę? 29.01.07, 11:13
      Ja bym go nie wozil. Nigdy nie wpuszczam chamow do swojego samochodu.
      Dzierżżż!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja