Gość: frrancuzka
IP: *.lodz.mm.pl
15.04.03, 22:02
MATURALNA.
Ni z gruszki ni z pietruszki poproszono mnie o zasiadniecie w komisji
maturalnej w jednym z łódzkich liceów. Nie zebym była jakas wyjatkowo
genialna, ale dosć dobrze znam włoski, a jakiś uczeń chce zdawac włoski (
wzieli mnie z ksiązki telefonicznej jako tłumacza przysięgłego)
Chryste Panie, kopytami sie nie zaprę bo mi zal już z góry tego co zdaje
maturę z języka Petrarki i Sofii Loren ale boję się jak diabeł święconej
wody. Czy ktoś był w takiej komisji, wie o co tam chodzi, sprawdzał pracę
maturalne itp?
AIUTO!!!!!!!!!!!
Frran