Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku

16.02.07, 00:28
spowodowanym przez byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej Tomasza Hajtę -
podała TVN24
    • nett1980 Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 00:30
      (')(')(') ???
    • huann Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 00:31
      ciekawe gdzie przeniosą?
      na sport, na komunikację?...
      • rozmowy_kontrolowane Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 07:54
        Kobieta wtragnęła na jezdnię w niedozwolonym miejscu, Tomasz Hajto był trzeźwy.
        • rozmowy_kontrolowane Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 07:54
          wtargnęła*
    • cedryk2006 Taaa 75lat .... wtargnęła ... 16.02.07, 08:24
      Jakoś mi się w to nie chce wierzyć by jednostajny posuw wszelakich babć można
      było nazwać wtargnięciem. Nadto ciekaw jestem gdzie ta babcia wtargnęła, bo w
      innym serwisie czytałem, że na Rzgowskiej, a ta jednak przez większą część jest
      przedzielona siatką na środku (torowisko). Wnioskuję stąd, że pewnie gdzieś na
      odcinku Uniwersal - Broniewskiego (dalej jest szeroka część rzgowskiej z siatką
      i ta babcia przeskakująca przez siatkę, żeby skrócić sobie drogę ... jakoś tego
      nie widzę) Tylko, że tam jest tak wąsko, że nie wyobrażam sobie żeby jechać tam
      z prędkością która mogłaby zabić kogokolwiek ... bo przecież na pewno hamował,
      więc wytracił sporo ze swojej prędkości początkowej ...
      • bruna5 Re: Taaa policja kłamie bo ma w tym interes ;D 16.02.07, 08:30
        ty tam byłeś, wszystko widziałeś więc wiesz lepiej.

        cedryk2006 napisał:
        > Jakoś mi się w to nie chce wierzyć by jednostajny posuw wszelakich babć można
        > było nazwać wtargnięciem. Nadto ciekaw jestem gdzie ta babcia wtargnęła, bo w
        > innym serwisie czytałem, że na Rzgowskiej, a ta jednak przez większą część jest
        > przedzielona siatką na środku (torowisko). Wnioskuję stąd, że pewnie gdzieś na
        > odcinku Uniwersal - Broniewskiego (dalej jest szeroka część rzgowskiej z siatką
        > i ta babcia przeskakująca przez siatkę, żeby skrócić sobie drogę ... jakoś tego
        > nie widzę) Tylko, że tam jest tak wąsko, że nie wyobrażam sobie żeby jechać tam
        > z prędkością która mogłaby zabić kogokolwiek ... bo przecież na pewno hamował,
        > więc wytracił sporo ze swojej prędkości początkowej ...
    • tylko-forum Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 10:09
      Radio Erewań:
      - 75 letnia kobieta miała 73 lata
      - Hajto "spowodował wypadek" w wyniku wtargnięcia na jezdnię babci
      Gdyby napisali, że brał udział w wypadku to by nie było newsa
      ;-)
    • barbitka1980 Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 16.02.07, 10:15
      spotkałam Tomka w Cabarecie, podrywał kelnerkę-barmankę, ma żonę, dzieci i jest
      kompletnie spłukany dzięki nałogowi jakim jest hazard a jego żona jest
      alkoholiczką zresztą tak jak i on. Szkoda że ludzie tak się marnują przez jedną
      chwilę sławy....
    • anitka221 Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 18.02.07, 18:46
      Hajto mial pecha i ta pani tez, ale Hajto zyje, a ta pani nie. Wniosek z tego
      jest taki - co z tego ze pieszy ma pierwszenstwo na pasach, pieszy musi
      szczegolnie byc ostroznym, bo to pieszy moze zostac zabity, a nie kierowca.
      Oczywiscie nie bronie kierowcow. Ale wielokrotnie zauwazylam szczegolnie zima,
      ze piesi pchaja sie na jezdnie mimo tego,ze samochod moze wpasc w poslizg przy
      naglym hamowaniu i wtedy nie ma ratunku. A po co, lepiej przepuscic i spokojnie
      sobie przejsc.Poza tym wydaje mi sie,ze piesi czesciej lamia przepisy ruchy
      drogowego niz kierowcy w duzym miescie. Szkoda tej pani bardzo, szkoda Tomka.
      Jeden moment tylko decyduje o takich tragediach.A wystarczy troche pomyslec.
      • breblebrox Re: Łódź: 75-letnia kobieta zginęła w wypadku 18.02.07, 21:06
        Fakt, dopiero jako kierowca zauważyłam, że piesi wychodzą z założenia, że jak kierowca jedzie wolno, to łatwie jest przejść i można pchać się nawet tuż przed samochód - nie biorą pod uwagę tego, że kierowca jedzie wolno, bo jest gołoledź i droga hamowania wydłuża się drastycznie.
        Zgodnie z kodeksem to kierowca ma pierwszeństwo, dopóki pieszy nie postawi stopy na przejściu dla pieszych (wyjątek stanowi przejście dla pieszych na światłach lub gdy kierowca skręca w prawo albo lewo na skrzyżowaniu) - wtedy pierwszeństwo jest po stronie pieszego. Bardzo często w ten sposób piesi wymuszają pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami i równie często robią to kierowcy, kiedy pieszy jest już na pasach.
        Ogólnie w ruchu drogowym panuje zasada - kto pierwszy ten lepszy, a nawet kto silniejszy ten lepszy. Makabra!!!
Pełna wersja