Parada Techno - warunkiem mieszkania w Łodzi

29.04.03, 21:24
Dziś na WSHE Prezydent miasta spotkał się ze studentami.
Jest blady i wypadł blado - a i ma niezrozumiałe zachowania w imie
swoich "nienaruszalnych" zasad.

Ale i studenci chwalący się studiowaniem dziennikarstwa wypadli słabiuteńko.
A jednym z ważniejszych problemów na spotkaniu "Czy zostać w Łodzi po
studiach", były ataki za blokowanie Parady Techno.

1. Mam nadzieję, że studenci poza ogólnym burczeniem i wyłapywaniem częstych
potknięć Prezydenta - przyjęli do siebie kilka cierpkich uwag, bliskich
prawdy, na temat ich pojmowania wydarzeń bieżących w otaczającym świecie.
Emocje nie moga wyznaczać oceny wydarzeń przez przyszłego dziennikarza.
2. Następnym razem lepiej należy przygotowac i zaproszonego i dyskutantów -
co ma byc przedmiotem rozmowy. Jak widać pełna dowolnośc prowadzi do
marnowania czasu.
3. Należy w przyszłość więcej poracować nad szczegółowym uzgadnianiem
harmonogramu spotkania z oficjalnymi osobami.
(np. Prezydent przyszedł o 15.55 i spacerował po budynku szukając i wypytuąc,
gdzie ma być spotkanie).
4. Mam bardzo duże wątpliwości, czy coś merytorycznego z wypowiedzi
Kropiwnickiego dotarło do nastawionych na NIE studentów. Prezydent nie
wyłożył kawa na ławę jakie widzi szanse na przyszłość Łodzi - i wielu osobom
było trudno zrozumiec co on mówi. Wobec tego odrzucano wszystko.
Potwierdza to moja osobistą opinię o bardzo słabym przygotowaniu do
samodzielności młodzieży rozpoczynającej studia. Nadal czekają na podanie
wszystkiego, bez wysiłku z ich strony.
5. Parada Techno staje sie głównym motywem oceny Prezydenta

Siedząc z boku (i słysząc bieżące dyskusje i reakcje) - jestem mocno
zawiedziony obiema stronami tego spotkania.
pozdr.
    • hubar ... 30.04.03, 00:12
      jasam napisał:
      > Dziś na WSHE Prezydent miasta spotkał się ze studentami.
      > Jest blady i wypadł blado - a i ma niezrozumiałe zachowania w imie
      > swoich "nienaruszalnych" zasad.
      --
      Zgadzam się :/


      > Ale i studenci chwalący się studiowaniem dziennikarstwa wypadli słabiuteńko.
      > A jednym z ważniejszych problemów na spotkaniu "Czy zostać w Łodzi po
      > studiach", były ataki za blokowanie Parady Techno.
      --
      Na sali nie byli tylko i wyłacznie studenci dziennikarstwa. A to, że ten temat
      został poruszony, może wynikać z tego, że na konferencji przedwyborczej w WSHE
      Kropiwnicki mówił, że nie ma zamiaru likwidować ani że nie jest przeciwnikiem
      Parady.

      > 1. Mam nadzieję, że studenci poza ogólnym burczeniem i wyłapywaniem częstych
      > potknięć Prezydenta - przyjęli do siebie kilka cierpkich uwag, bliskich
      > prawdy, na temat ich pojmowania wydarzeń bieżących w otaczającym świecie.
      > Emocje nie moga wyznaczać oceny wydarzeń przez przyszłego dziennikarza.
      --
      Niestety, ja się niczego nowego i ciekawego nie dowiedziałem. Ale czego tu
      wymagać od człowieka, który na pytanie o Młodzieżową Radę Miasta, odpowiada tak
      ogólnikowo... kończąc na stacji Radegast, oraz upadku przemysłu tekstylnego.


      > 2. Następnym razem lepiej należy przygotowac i zaproszonego i dyskutantów -
      > co ma byc przedmiotem rozmowy. Jak widać pełna dowolnośc prowadzi do
      > marnowania czasu.
      --
      Zgadzam się. Choć wydaje mi się, że nawet wtedy i tak pan Prezydent mowiłby to
      samo...


      > 3. Należy w przyszłość więcej poracować nad szczegółowym uzgadnianiem
      > harmonogramu spotkania z oficjalnymi osobami.
      > (np. Prezydent przyszedł o 15.55 i spacerował po budynku szukając i wypytuąc,
      > gdzie ma być spotkanie).
      --
      Uwierz, że akurat to było w 100% winą niekompetencji podwładnych Prezydenta.
      Najpierw miało być godzinne spotkanie w poniedziałek o 16, potem we wtorek o
      16:15, potem przedłużono aby były pytania o Teatr Nowy... a wyszlo tak, że
      pomimo niby-wcześniejszych zajęć, pan Prezydent przyjechał przed czasem...


      > 4. Mam bardzo duże wątpliwości, czy coś merytorycznego z wypowiedzi
      > Kropiwnickiego dotarło do nastawionych na NIE studentów. Prezydent nie
      > wyłożył kawa na ławę jakie widzi szanse na przyszłość Łodzi - i wielu osobom
      > było trudno zrozumiec co on mówi. Wobec tego odrzucano wszystko.
      > Potwierdza to moja osobistą opinię o bardzo słabym przygotowaniu do
      > samodzielności młodzieży rozpoczynającej studia. Nadal czekają na podanie
      > wszystkiego, bez wysiłku z ich strony.
      --
      Oczywiście nigdy nie da się uszczęśliwić wszystkich... niemniej "coś
      merytorycznego" chyba znalazłem w ogólnym nijakim wystąpieniu pana
      Kropiwnickiego.


      > 5. Parada Techno staje sie głównym motywem oceny Prezydenta
      --
      Nie za bardzo rozumiem, czemu akurat ten fragment spotkania Ci utkwił w pamieci.


      > Siedząc z boku (i słysząc bieżące dyskusje i reakcje) - jestem mocno
      > zawiedziony obiema stronami tego spotkania.
      --
      Tu się zgodzę. Ta konferencja była niewypałem, z winy organizatorów jak i
      samych gości.

      PS Ja rozumiem, że pan Prezydent "się nigdy nie spóźnia" ale wychodzenie bez
      zająknięcia i choćby podziękowania i pożegnania się, z pełnej sali... uważam za
      wyraz braku kultury i szacunku ze strony Prezydenta. Oczywiście wiceprezydent i
      rzecznik kontynuowali spotkanie
      • jasam Re: ... 30.04.03, 10:08
        hubar napisał:

        > > 5. Parada Techno staje sie głównym motywem oceny Prezydenta

        > Nie za bardzo rozumiem, czemu akurat ten fragment spotkania Ci utkwił w
        pamieci.

        Bo zajął dużo czasu i wzbudził wśród słuchaczy duuużo większe emocje niż
        prognozy rozwoju miasta, co miało stanowić główny temat spotkania.

        pozdr.
        • ixtlilto Re: ... 01.05.03, 23:54
          jasam napisał:

          > Bo zajął dużo czasu i wzbudził wśród słuchaczy duuużo większe emocje niż
          > prognozy rozwoju miasta, co miało stanowić główny temat spotkania.
          Jasamie, nie oszukujmy się. Pan Prezydent nie przedstawił żadnych konkretnych
          prognoz rozwoju tego miasta. Powiedział o tym, że Łódź już nie jest miastem
          włókienniczym i że ludzie powinni sprawdzać czy wszyta włoska metka, jest
          rzeczywiście włoska... w potoku jego słów wyłowyłam też coś o wschodzie... nie
          wiem czego to dotyczyło.
          Druga jego "prognoza" (poprzedzona dłuuuuuugim wstępem, że dopiero co
          dowiedział się o istnieniu tego geta) dotyczyła turystyki. Szkoda, że to tylko
          słowa. Bo porządnych przewodników, dostępnych "na mieście", tak dla
          przyjezdnych, jak nie było tak nie ma. Jest szansa, ze coś się ruszy po
          konkursie na gadżet z Łodzi...
          Po takich "prognozach" mogę stwierdzić, że spadam z tego miasta :(
          Wg. mnie pan Prezydent był bardzo niekonkretny. Oczywiście wina leży po obu
          stronach bo i studentom zajmowało dużo czasu i słów zanim wyartykuowali
          pytania.

          Mam nadzieję, że uda się pana Prezydenta zaprosić raz jeszcze i że pościęci on
          więcej czasu dla studentów.
          • geograf Re: ... 03.05.03, 20:55
            pragnę jedynie zauważyć, że prezydent bardzo szybko
            powiedział o końcówce swego czasu, dla studentów
            przeznaczonego-gdy zaczęły się pojawiać BARDZO niewygodne
            pytania i gdy studenci nie okazali się barankami (czy to
            ze względu łągodności, czy prostych pytań-interpretacja
            dowolna).
    • kropka Re: Parada Techno - warunkiem mieszkania w Łodzi 30.04.03, 01:13
      jasam napisał:

      > Kropiwnickiego dotarło do nastawionych na NIE studentów. Prezydent nie
      > wyłożył kawa na ławę jakie widzi szanse na przyszłość Łodzi - i wielu osobom
      > było trudno zrozumiec co on mówi. Wobec tego odrzucano wszystko.
      > Potwierdza to moja osobistą opinię o bardzo słabym przygotowaniu do
      > samodzielności młodzieży rozpoczynającej studia. Nadal czekają na podanie
      > wszystkiego, bez wysiłku z ich strony.
      Jasamie, czy winisz studentów, że nie rozumieli, co mówił Kropiwnicki?
      No to ja też jestem słabo przygotowana do samodzielnosci, bo za diabła nie
      rozumiem, co mówi pan prezydent.
      Mam wrażenie, że powinno być odwrotnie. To prezydentowi powinno zależeć na
      zrozumieniu młodzieży, bo to jest jego elektorat, to są mieszkańcy miasta,
      którym rządzi (sic!).
      Dorośli wciąż chcą traktować młodzież jak dzieci. A tak sie już nie da.
      Jasamie, wiekszość z tych młodych jest mądrzejsza niż ustawa przewiduje i taki
      Kropiwnicki nie jest w stanie im zaimponować (i słusznie!)
      • jasam Ta młodzież ma przejąć kiedys władzę od 'staruchów 30.04.03, 10:02
        Przez chwilę zostawmy na boku postać Kropiwnickiego i związane z tym emocje.

        kropka napisała:

        > Jasamie, czy winisz studentów, że nie rozumieli, co mówił Kropiwnicki?
        > No to ja też jestem słabo przygotowana do samodzielnosci, bo za diabła nie
        > rozumiem, co mówi pan prezydent.

        Ja wiele rzeczy też nie jestem w stanie pojąć, ale jeżeli jest spotkanie z
        Prezydentem Miasta na temat "czy warto w Łodzi zostać po studiach" i Prezydent
        mówi, że widzi kilka kierunków które powinny stanowić główna oś promocji i
        rozwoju miasta (centrum mody, szkolnictwo wyższe [angażujące 1/7 społeczności
        łódzkiej], turystyka [głównie wykorzystanie zainteresowania Łodzia nacji
        żydowskiej], ....) - większość sali przerywa kwitując, "ale my studiujemy
        dziennikarstwo, co my z tego będziemy mieć ?" "mamy pracować w Muzeum ?" - to
        chyba jest to właśnie oczekiwanie na stwierdzenia:
        "za dwa lata bedzie zatrudnionych 500 absolwentów, w tym 137 z WSHE"
        "za kolejne 2 lata ....."
        Tego nikt nie jest w stanie określić.
        Prezydent musiał przekrzykiwać salę, że właśnie próbuje pokazać kierunki
        tworzenia programu gospodarczego dla Łodzi - nie docierało. Chyba oczekiwano
        gruszek na wierzbie.

        > Mam wrażenie, że powinno być odwrotnie. To prezydentowi powinno zależeć na
        > zrozumieniu młodzieży, bo to jest jego elektorat, to są mieszkańcy miasta,
        > którym rządzi (sic!).

        To już zupełnie inna kwestia. Jak pisałem nie był przygotowany do tego
        spotkania. I znamienne:
        na wypowiedź z sali "..... i chciałbym zostac prezydentem" skwitował, że "nie
        jest to takie trudne, wystarczy zebrać troche głosów. Co właśnie uczynił."
        I tu wypowiedział okrutna prawdę - on tylko zebrał (w oparciu o różne motywacje
        wyborców) troche głosów, które pozwoliły mu wyprzedzic przeciwnika, ale nie
        walczył merytorycznie o to stanowisko. Nie było potrzeby.
        A wystarczy że w roku wyborów zabłyśnie jako wielki sponsor imprez
        młodzieżowych, powie że zmądrzał - i będzie miał głosy. A i tak niewiele
        młodzieży chodzi na wybory.

        > Dorośli wciąż chcą traktować młodzież jak dzieci. A tak sie już nie da.
        > Jasamie, wiekszość z tych młodych jest mądrzejsza niż ustawa przewiduje i
        > taki Kropiwnicki nie jest w stanie im zaimponować (i słusznie!)

        Właśnie myślałem, że ta młodzież jest bardziej dorosła. Są mądrzy (czasem
        przemądrzali) - nie kwestionuję, ale niezaradni życiowo. Brakuje im wiedzy z
        życia codziennego, mało interesują się tym co wokół się dzieje.
        Nie dotyczy to większości forumowiczów - juz poprzez swoje uczestnictwo tu i
        udział w dyskusjach wielokrotnie dają świadectwo własnemu zaangażowaniu w
        sprawy codzienne np. miasta.

        Ale jaki jest to procent młodzieży studiującej ?
        Mały przykład: Na 3 roku studiów ekonomicznych, na zajęciach o strategiach
        ekonomicznych, 90% grupy nie wie co to są spółki handlowe. Coś tam kiedys
        czytali, ale to było dawno, na egzamin - więc juz zapomnieli. Wiedzą jedynie że
        sa spółki akcyjne i mozna na handlu akcjami nieźle zarobić lub stracić.
        Czy należy cieszyć sie że wiedzą chociaz tyle, czy martwic sie jak mają
        startować do wyścigu o pracę ?
        Czy o taką mądrość młodzieży nam chodzi ?
        Wiem, że jak będą musieli to sobie poradzą - tak jest skonstruowana psychika
        ludzka - ale na codzień dają kiepskie świadectwo o swojej wiedzy.
        MTV - główny program telewizyjny, filmy komputerowe, MP3, koncerty, dyskoteki -
        głowne tematy zainteresowań.

        Przepraszam za uogólnienia - ale nie bedę rozwijał tego wątku - bo to jedna,
        wieka dyskusja międzypokoleniowa. A to forum nie jest dobrym miejscem, bo są tu
        sami najlepsi, których te uwagi z reguły nie dotyczą.

        Zdaję sobie sprawę, że być może ruszam kijem w mrowisku - ale wyjeżdżam na 4
        dni - i niej sie dzieje wola forum. będę tu dopiero w poniedziałek ;-)

        pozdr.
        PS. do Hubara - nie przyjmuj uwag aż tak osobiście. nie ma tam ataków, a tylko
        moje, subiektywne (!!!) spostrzeżenia.
        I tak należy sie podziękowanie organizatorom, że doprowadzili do takiego
        spotkania. Dziękuję.

    • lugal Re: Parada Techno - warunkiem mieszkania w Łodzi 30.04.03, 10:24
      Ja ma zapytanie – czy prezydent chce zrezygnować z Parady Techno? Bo jeśli tak
      to niedługo już nie będzie w Łodzi żadnej imprezy. Ostatnio dzięki
      nieudacznikom z zarządu MPK (kumple Kropy) pozbyliśmy się dochodowej imprezy –
      Wystawy i Konferencji Komunikacji Miejskiej na rzecz Kielc. Jak tak dalej
      będzie to Łódź stanie się zaściankowym miastem Polski :(
    • Gość: Oszołom z RM Parada Techno - precz z tym behołowiem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 11:52
      Prezcz z tą amoralną imprezą! dosyć demoralizacji polskiej młodzieży!
    • geograf Spotkanie z Prezydentem w WSHE 30.04.03, 15:03
      No cóż, Prosze Państwa-co tu dużo mówić.

      Oczywiście zastrzeżenia co do samego przebiegu "debaty"
      można mieć do obu stron, jednak było kilka punktów
      zapalnych ingerujących w swoistą harmonię.

      1. Największe zastrzażenia można mieć do Pana
      Kropiwnickiego za sposób jaki się zaprezentował.
      Przede wszystkim odpowiadał na pytania, które były jemu
      wygodne i, które-moim zdaniem-zasługiwały na miano
      "lekkich merytorycznie". Zapytany o festiwale w Łodzi
      pięknie rozwodził się np. na temat Camerimage, ale
      pytanie czemu jest przeciw Paradzie Techno-skwitował to
      niechęcią odpowiedzi. Ot-nie dało się ruszyć.
      Dalej idąc:
      Pan Prezydent chyba pomylił uczelnie/miejsce, gdyż będąc
      zaproszony do uczelni wyższej-niejako o profilu
      humanistyczno-ekonomicznym, za pytanie o przyszłość dla
      studentów w tym mieście, odrzeka, że największą
      przyszłość wiąże z przemysłem odzieżowym i tym, ze ma on
      szanse rozwoju.
      Na drugim miejscu zaś stawiając turystykę-tyle, że w moim
      przekonaniu nie wyciągnął żadnych wniosków, gdyż mówił on
      o samych walorach, a nie jak miasto zamierza to wykorzystać.

      Nie dziwę się oburzeniu studentów co do zboczenia z
      tematów (temat odzieżowy i turystyczny dla studenta
      pedagogiki, czy dziennikarza to małe faux pas...).
      Ale mało tego-Prezydent jak zaczał mówić, nie pozwolił
      sobie przerwać, pomimo kategorycznego odejścia od tematu
      i mówienia klasycznie nie na temat.

      2. Oczywiście część winy rozgardiaszu leży po stronie
      studentów-szkoda, ze co po niektórzy, którzy "dorwali
      się" do mikrofonów nie potrafili tego wykorzystać. Jedna
      dziewczyna bardzo uparła się w jednej tematyce-Teatru
      Nowego-i na siłe promowała ten temat, pomimo, ze dyskusje
      możnaby już skończyć, gdyż widać było, ze Prezydent NIE
      odpowie. Oczywiście inne osoby też zadawały różne
      pytania-niestety część odzywała się bez mikrofonu, bądź
      zagłuszając przebieg-co nie świadczyło dobrze o kulturze
      studentów (oczywiście w żadnym wypadku nie mówię, że
      prezydent jakąkolwiek kulturą zaimponował).

      3. Natomiast największe zastrzęzenia mam do wyjścia pana
      prezydenta. Rozumiem, ze "sorry,ale ja się nie
      spóźniam"-ale nie może być tak, ze o 16.50 prezydent
      wstaje, zabiera swoje dokumenty i wychodzi-bez słowa
      podziękowań, czy nawet do widzenia. Na dodatek, gdy
      próbowano go zatrzymać-niejako nie zachował się kulturalnie.

      Niestety pan prezydent-pomimo małej ilości spotkań z
      własnymi "podwładnymi"-mało czasu zarezerował sobie dla
      przyszłości tego miasta, na dodatek nie umiał odpowiadać
      rzeczowo na kluczowe pytanie-co dalej?

      Z niecierpliwością czekam na kolejną debatę-jednak ma
      nadzieję, ze nie bedę znów musiał marnować czasu na inne
      zajęcia-bo teraz nie było to tego warte.
      A szkoda.
      • ixtlilto Re: Spotkanie z Prezydentem w WSHE 01.05.03, 23:43
        geograf napisał:

        > 3. Natomiast największe zastrzęzenia mam do wyjścia pana
        > prezydenta. Rozumiem, ze "sorry,ale ja się nie
        > spóźniam"-ale nie może być tak, ze o 16.50 prezydent
        > wstaje, zabiera swoje dokumenty i wychodzi-bez słowa
        > podziękowań, czy nawet do widzenia. Na dodatek, gdy
        > próbowano go zatrzymać-niejako nie zachował się kulturalnie.
        Szkoda, że ja z wykładu nie mogę wyjść z tekstem "sorry, ja sie nie spóźniam" :/

        > Niestety pan prezydent-pomimo małej ilości spotkań z
        > własnymi "podwładnymi"-mało czasu zarezerował sobie dla
        > przyszłości tego miasta, na dodatek nie umiał odpowiadać
        > rzeczowo na kluczowe pytanie-co dalej?
        Szkoda, że wyszedł, bo byłam ciekawa jak odpowiedziałby na 2 pytania
        prowadzącego oraz czy rozpoznałby Łódź na zdjęciach...
Pełna wersja