Bunt na Pejsy

30.04.03, 00:58
PEJSY


czy słowo samo w sobie
jest dość drażliwe
by cały wątek
powędrował na oślą ławkę?

w kontekscie napewno tak.
ale samo w sobie?
jako oddzielny
i samowystarczalny byt?

wygląda troche jak zdrobnienie
angielskiego imienia.
nadawał by sie
jako nazwa statku

bunt na Pejsy
    • al-ki Re: Bunt na Pejsy 30.04.03, 17:30

      Samo słowo mi nie przeszkadza, gorzej z "faktycznymi" pejsami. Niektórzy wylądaja w nich... hm, nieciekawie, ale inni jak najbardziej tak.

      Ale drażliwe na pewno nie jest.
      • Gość: eyemakk Re: Bunt na Pejsy IP: *.mirtel.net 30.04.03, 17:44
        dziewczyny wyglądają fajnie w pejsach, a najgorzej faceci - okularnicy chudzi.
        tacy wzbudzają we mnie agresje i chęć by komuś dopier... nie wiem czemu.
        • al-ki Re: Bunt na Pejsy 30.04.03, 17:48
          Co do facetów wyrażam poparcie, ale dziewczyny?? z pejsami??
          Nie wiem, chyba musiałbym zobaczyć, żeby uwierzyć :)

          No jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :(
        • yarro Re: Bunt na Pejsy 05.05.03, 12:40
          Gość portalu: eyemakk napisał(a):

          > a najgorzej faceci - okularnicy chudzi.
          > tacy wzbudzają we mnie agresje i chęć by komuś dopier... nie wiem czemu.

          --
          Ja też nie wiem czmu niektórzy majądziwne odruchyu i oczuwają pragnienie
          dop********* ludziom, którzy sie ubierają inaczej, mają inną fryzurę, inny nos,
          noszą okulary, są chudzi... etc.

          Czy to nie nazywało się nietolerancja? Może rasizm?

          Pozdrawiam!
          • Gość: eyemakk Re: Bunt na Pejsy IP: *.mirtel.net 05.05.03, 14:41
            nie chodzi o nietolerancje. chodzi o to że oni po prostu prowokują swoim
            wyglądem. Wyglądając jak sierota wzbudzają u dziewczyn uczucie litości (więc
            często nie mają problemu ze znalezieniem partnerki) a u facetów uczucie agresji
            (i często ta partnerka musi ich bronić bo sami nie dają rady).

            co prymitywniejszy facet nie opanuje takiego odruchu. i stąt tyle pobić,
            właśnie takie ciamajdy padają najczęściej ofiarami przemocy. Dla mnie to bajka
            jak słysze, że kumpel kumpeli jest regularnie obijany w bramach na
            piotrkowskiej. ale widać są faceci co obrywają, i nie zmienisz tego, drogi
            Yarro...

            pozdrawiam
            • aard Eyemaczysko przebrzydłe... 06.05.03, 08:50
              Nie zgadzam się z Tobą. We mnie "sieroty" nie wywołują odruchu agresji. Nie
              muszę też go pohamowywać. Może za mało we mnie z macho? Ale z drugiej strony
              nigdy nikt mnie nie pobił, uderzono mnie ostatni raz w podstawówce podczas
              jakiejś koleżenskiej poszturchiwanki i jakoś nawet nikt mnie nie próbuje
              zaczepiać. A przecież wcale groźnie nie wyglądam.

              Zatem, z drugiej strony, Eye, masz trochę racji - są ludzie, którzy agresji po
              prostu nie wzbudzają.

              Z pokojowymi pozdrowieniami
              • Gość: eyemakk Re: Eyemaczysko przebrzydłe... IP: *.mirtel.net 06.05.03, 09:57
                oczywiscie ze nie chodzi o to by wyglądać groznie, czy niegroznie. jak facet
                wygląda szczególnie groźnie to sie go boją i nikt nie zaczepia. jak wygląda w
                miare groźnie, to sie go troche boją i też nie zaczepiają. jak wygląda
                niegroźnie, to nie zaczepiają, bo niby po co. jak wygląda ciepowato, to mogą go
                zaczepić by np zabrać mu portfel lub komórę (znam takie przypadki).

                natomiast jak koleś wygląda ortodoksyjnie ciapowato (chudy, wypłoszony wyraz
                twarzy a la struś, do tego okularki lennonki i wełniany garnitur) no to niech
                sie nie dziwi że od czasu do czasu dostanie bęcki od drechów. mi tacy nie
                przeszkadzają, choć zwracam uwagę na ich, odrażający czasem wygląd. przecież
                nie musi mi sie wszystko podobać, no nie? i zdaje sobie sprawe że w ich oczach,
                z ich pojęciem estetyki to ja jestem "beznadziejny"

                ludzie są różni
    • aard Pay? Si. 05.05.03, 12:06
      Czyli w angielsko-włoskiej mieszance-kaszance: bez mandatu się nie wywiniesz.

      --
      A ty noś, noś, noś długie pejsy jak my(ckę).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja