Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź

23.11.01, 21:48
Nigdy w Łodzi nie mieszkałem, nie miałem rodziny, nie przebywałem dłużej niż
jeden dzień, a jednak lubię to miasto. Dlaczego? Nie wiem. Może to za sprawą
Piotrkowskiej, która na moich (przyjezdnego) oczach piękaniała (pamiętam ją
jeszcze z torami tramów) a potem jak powoli nabierała szlifu, by stać się
deptakiem do pozazdroszczenia nie tylko w Polsce.
Może to za sprawą podmiejskich tramwajów które malowniczymi trasami dojeżdżają
do Łodzi dzień w dzień. Może za sprawą wielu nieruchomości (które z powodów
zawodowych oglądałem) szczególnie tych starych, przedwojennych kryjących w
sobie przepiękne kute ręcznie kandelabry na klatkach schodowych, cudowne piece
kaflowe z posążkami aniołków, przepiękne parkiety, wspaniałe terakoty
hiszpańskie.
A może za sprawą anegdoty (coś z życia) Znajomi moich rodziców poznawszy się w
Łodzi umówili się na pierwszą randkę oczywiście gdzie? Na Piotrkowskiej a
poniweaż długa to przy jej końcowym placu. Jedno czekało przy PL. Wolności
drugie PL. Niepodległości ale byli sobie przeznaczeni bo jednak się spotkali.
Dlaczego lubię Łódź nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem ale czy muszę???
    • Gość: radca Re: Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź IP: *.adsl.highway.telekom.at 23.11.01, 22:04
      Tak malo ja znam.Przejezdzalem bardzo czesto przez Lodz,lecz zawsze droga byla
      daleka i czasu malo.Wyobrazam sobie,ze moze byc piekna.

      pozdrawiam
      radca
    • kropka. Re: Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź 24.11.01, 16:39
      d.z. napisał(a):

      > Dlaczego lubię Łódź nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem ale czy muszę???

      To się nazywa "bezinteresowność uczuć".
      Tym dla nas, łodzian, cenniejsza :)
      Pozdrawiam

      • saida Re: Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź 25.11.01, 15:38
        Czy aj lubie Łódź?Owszem...kiedy kilka lat temu ktos zapytałby mnie,czy lubie
        to miasto odparłabym "NIE" bez zastanowienia! Jak moge lubic miasto,w którym
        jest głosno,nie ma rynku typowego dla "prawdziwie"pieknych miast,a wokół sme
        fabryki!!!...a dzis?...po siedmiu latach mieszkania tu jestem pewna ,ze Łódz
        warta jest tego by ja polubic,jesli nie pokochac.Syndrom "TEJ DRUGIEJ PO
        WARSZAWIE"jest ,jak dla mnie, nieuzasadniony.
        Łódz jest,mówie to z cała odpowiedzialnoscia,jadyna w swoim rodzaju!
        Przechadzajac sie sławetna "Pietryna" mam jednak wrazenie ,ze nie kazdemu to
        miasto jest tak miłe jak mi...szkoda ,ze nie wszyscy widza ,jak wiele złego
        dzieje sie z pieknymi miejscami Łodzi-to miasto to nie tylko ulica Piotrkowska
        (a i tę ostatnio ,zupełnie bezpodstawnie"upieksza"sie coraz to
        gorszymi"perełkami"!!).Łódz to takze wiele pieknych(jaka szkoda ,ze
        zapomnianych) kamienic,które samotne i dalekie od "Pietryny" niszczeją
        zapominajac same o czasach swej świetnosci!!!
        Ktos na pewno moze mi dac krótka odpowiedz:"brak pieniedzy",ale dla mnie to
        zadna odpowiedz.Dlaczego?Co chwile wyrasta na ulicy Piotrkowskiej kolejny pomnik
        (jeden to niezaprzeczalnie wydarzenie;drugi-czyzby de_javi;trzeci-NIECH KTOS TO
        ZATRZYMA!!!),co chwile jakas sciana ginie pod tzw.arcydziełam sztuki
        graficiarskiej i az smutno sie robi,kiedy człowiek zaczyna pytac sam
        siebie :"Co dalej?".Moze zamiast upiekszac na siłe to ,co i tak emanuje własna
        uroda,ktos zajałby sie tymi miejscami ,które potrzebuja naszego wsparcia?
        Pieniadze przeciez sa-czyzby chodziło tylko o chęci?Nie...nie moge bowiem
        uwierzyc,by nikogo nie obchodziła Łodz "poza-Piotrkowska"...czy sie myle?...

        • jasam Re: Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź 25.11.01, 17:32
          Nie wiem dlaczego lubie Łódź ???????????

          Moja rodzina mieszka tu od 1955 roku. Zbyt krótko na sentymenty rodowe. Nie to
          co Kropka.
          Nie znam się stylach architektonicznych i urbanistyce jak Flipy (ale też nie
          wiem czy one lubią Łódź, czy tylko ptysie)
          Nie znam jej historii jak Mch, czy Perry.
          itd mógłbym wymieniać naszych forumowiczów

          Ale coś jest w tej Łodzi. Chyba wpadłem w uzależnienie.
          Nie mogę spokojnie czytać gazet, słuchac radia czy TVP3, aby nie reagować
          impulsywnie na szereg idiotyzmów życia codziennego.
          "Piotrkowska wizytówką Łodzi", "Łódź miastem pubów" - martwi mnie, że wielu
          ludziom wystarczy te 2-3 km jednej ulicy i to ma być wszystko co w Łodzi jest
          ciekawe ????? Tylko w knajpach jest ciekawe życie towarzyskie ?
          Paskudne szare fabryki - nie szare ale najczęściej z ładnej cegły, z wieloma
          ozdobami, jakich mozna szukać na willach w innych miejscowościach.
          Komus kiedyś bardzo na tym musiało zależeć, że wykładali dużą forsę na
          ozdobniki na magazynach, kotłowniach, budynkach tzw. zaplecza.
          Stąd i dzisiejsze "pisankowe" fasady nie budzą we mnie aż tak wielkiego
          zachwytu. Piotrkowska jest malowana medialnie, na pokaz. Ale nie stanowi to
          większej wartości historycznej i z pewnością jest to dobre na dziś, ale za
          kilka lat? Jeżeli nie będzie porządnych remontów, niewiele zostanie.
          Atmosfera w pubach - polska rewelacja. Warszawiacy przyjeżdżają na piwo do
          Łodzi. To może uruchomić nocne kuszetki do W-wy (z abonamentem miesięcznym) i
          to będzie najlepszy biznes. Nie dla wszystkich jest to życie kulturalne Łodzi.
          Kiedyś przyjeżdżali jeszcze gromadniej do Teatru Wielkiego - i to stanowiło o
          kulturze naszego miasta. Łodzianie również starali się bywać w Teatrach skoro w
          Łodzi są takie dobre. A na piwo nie muszą iść do pubu. Piją i leją pod sklepami
          od rana.

          Problemy (moje prywatne opinie)
          1. brak porządnego programu promocji miasta nakierowanego na jego mieszkańców.
          Jeżeli są jeszcze wspaniałe klatki schodowe, piece, witraże itd, to właściciele
          muszą czuć ich wartość i za wszelką cenę starać się pozyskać środki na ich
          konserwację. Chwalić się takim wyposażeniem. To podbuduje tych co to nie
          doceniają Łodzi. A wówczas i wieści o ciekawym mieście rozniosą się po kraju
          droga pantoflową.
          2. miasto musi wypracować SWOJĄ STRATEGIĘ.
          Czy zachowuje 5 kompleksów fabrycznych czy 2. Ale wówczas nie ma to-tamto.
          ZACHOWUJE !!!
          Czy rozwój uczelni i potencjał ich absolwentów miasto chce zagospodarować czy
          nie. Jeśli tak - to daje kredyty, mieszkania, wspiera start tych potencjalnych
          geniuszy nowej ziemi obiecanej.
          Czy mamy byś zapleczem, magazynem, sypialnią Warszawy, czy też autostrady
          pozwolą na własne wypracowanie łódzkiej gospodarki. I wówczas budujemy
          odpowiednią infrastrukturę transportową. Ale dla jakiegoś wiadomego celu. Za 3-
          5 lat te klocki muszą ułożyć się w całość.

          Niestety kadencyjny system sprawowania własdzy powoduje rozliczenia planów w 2-
          3 letniej perspektywie. Nikt nie chce pracować bez efektów, dlatego szybciej i
          łatwiej jest zwalić kolejne balkony z pięknych kamienic, niż opracowywać
          długofalowy program ulg podatkowych dla właścicieli, którzy remontowaliby te
          kamienice. Efekt jest szybki - poprawiono bezpieczeństwo mieszkańców.
          Łódź czeka na swojego gospodarza. Który swoim autorytetem wymusiłby długofalowe
          planowanie i później wytrwałą realizację.

          Jak można na na wyższych postach przeczytać, do Łodzi trzeba wewnętrznie
          dorosnąć. Wielu z forumowiczów ma to już za sobą. Oby to dorastanie obejmowało
          jak najszersze kręgi
          Czego wszystkim i sobie życzę
          pozdr.
          PS. Dlaczego lubię tę Łódź ?????????????
        • Gość: flip off-Piotrkowska IP: *.p.lodz.pl 25.11.01, 19:54
          Uwaga, uwaga -

          Moze by tak zrobic wykaz najciekawszych kamienic off-Piotrkowska, czyli
          polozonych poza nia i pierwsza rownolegla ulica?

          Jeden z flipich typow to Dowborczykow 13 (chyba) - takie nielodzkie dziwo z
          przedogrodkiem.
    • p8 Re: Nie wiem dlaczego ale lubię Łódź 25.11.01, 22:04
      Nie wiem dlaczego, ale ja też ją lubię, ba ja Ją kocham!!!

      panBozia
Pełna wersja