Dodaj do ulubionych

Prywatny żłobek w Łodzi

05.03.07, 15:47
Witam drogie mamy,
Już wkrótce otwieram prywatny żlobek w Łodzi. Chciałbym zapytac Was o opinie
co o tym sądzicie?
1.Lokalizacja -Widzew
2.Godziny otwarcia 6.30- 17.30 (może dłużej?)
3.Wiek przyjmowanych dzieci to od 6 miecięcy do 4 lat
4. Troje dzieci przypadaćbędzie na jedna opiekunke
5. będzie pielęgniarka
6. możliwość podejrzenia pociechy w internecie
7. dodtakowe zajeci:plastyka, angielski, rytmika i inne atakcje
8.koszt: ok 700 plm + wyżywienie+ 250 wpisowe

Bardzo proszę o opinie Was drogie amy bo to dla Waszych pociech będzie to
super bajkowe miejsce.
pozdrawiam i mam nadzieje do usłyszenia
Obserwuj wątek
      • oliwia2005 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 09:23
        Jak już będziesz miała jakies konkretne propozycje, to wyslij mi mila
        oliwia@widzew.net. Jakie masz przygotowanie? Jak to sobie wyovrażasz? Masz już
        miejsce? Weź pod uwage, że kobiety dostaja przez dwa lata 400 zł płatnego
        wychowawczego ( nie wszystkie, oczywiście), więc żłobek nie może kosztowac
        więcej, bo wtedy nie opłąca się posyłac dziecka. lepiej siedzieć z nim w domu.
        • tylko-forum Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 12:15
          > Weź pod uwage, że kobiety dostaja przez dwa lata 400 zł płatnego
          > wychowawczego ( nie wszystkie, oczywiście), więc żłobek nie może kosztowac
          > więcej

          Coś nie teges z matematyką...
          Ktoś rezygnuje z pracy dającej 2000zł na rzecz urlopu za 400zł i żłobek droższy
          niż 400zł jest nieopłacalny?
          • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 16:19
            sama jestem mamą na szczęście nie wiem co oznacza trudny powrót na rynek pracy,
            może dlatego, że szybko wróciłam do pracy? Spotkałam się z sytuacją, że względu
            na dużą ilość chętnych dzieci miejsca w żłobkach państwowych brakuje:-(Myślę że
            podobnie jak w innych miastach zawsze będą mamy, które będą chciały posłać
            dziecko do dobrego żłobka, w którym dziecko speędzi miło czas i nauczy się
            wielu rzeczy.
      • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 07.03.07, 08:28
        W warszwie żlobki prywatne zazynają się od 850 PLN bez wyżywienia + 300 pln
        wpisowego , są i takie kyore kosztują 1400 pln a chętnych jest więcej niż
        miejsc. Oczywiście wszelkie uwagi wezmę pod uwagę ale jeżeli w żlobku ma byż
        wykwalifikowana kadra, lekarz lub pielęgniarka + dodatkowe zajęcia to ten
        żlobek musi zarobićna siebie
        • curla Re: Prywatny żłobek w Łodzi 08.03.07, 08:31
          to może zechciałaby pani porównać zarobki warszawskie z naszymi
          no chyba, że szuka pani klientów wśród ludźmi bardzo zamożnych, jednakże tacy
          raczej wynajmują opiekunki, guwernantki, anglistki itp
          mnie i moich koleżanek nie byłoby stać na żłobek za 1.000-zł miesięcznie
    • paulinka91 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 08.03.07, 16:29
      ja bym mogla zapiasc dziecko do prywatnego żłobka pod warunkiem że nie
      kosztowało by więcej niż 500 zł w przeciwnym razie wolne nawet 1000 zapłacić
      opiekunce i nie narażać maluch przede wszystkim na choroby (wiem co mówię mam
      już córeczkę która chodziła do żłobka). Ja przyznam się że zarabiam ponad
      średnią krajową więc mnie stać na opiekunkę, a kogoś kogo nie stać to nie będzie
      też stać na żłobek za 1000. Jak dla mnie pomysł dobry ale cena to przegięcie.
      • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 13:42
        hej, ja też zarabiam całkiem nieżle i przez 1,5 roku wynajęłam opiekunkę z
        polecenia i z doświadczeniem, i okazało sie że znęcała się nad dzieckiem!!!!!!
        teraz chodze po sadach bo powiedziałm że nie popuszcze sparwy. Moje dziecko
        chodzi do żlobka i jestem BARDZO zadowolona i nigdy więcej nie oddałabym
        dziecka innech, obcej osobie. Wolę płacić za żlobke nawet te same pieniadze co
        opiekunce czyli 1200 pln
    • evonka Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 08:32
      :-) najważniejsze to ten angielski, zeby był! ;-)
      a tak serio, to złobek jeśłi ma byc konkurencyjny musi kosztować mniej niz
      opiekunka do dziecka. no i pamietaj, ze wedle obowiązujacego prawa, złobek to
      ośrodek opieki medycznej, więc musi spełniac jakieś tam warunki, ale to pewnie
      wiesz... wczoraj mówiła o tym minister Joanna Kluzik–Rostkowska, ze prawo ma
      sie w tym względzie zmienic, ze łatwiej takie złobki bedą powstawać... no i w
      tym nadzieja. skoro bedzie ich wiecej, to bedą musiały byc konkurencyjne.
    • haniakk Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 14:48
      liwia27 napisała:

      > Witam drogie mamy,
      > Już wkrótce otwieram prywatny żlobek w Łodzi. Chciałbym zapytac Was o opinie
      > co o tym sądzicie?
      > 1.Lokalizacja -Widzew
      > 2.Godziny otwarcia 6.30- 17.30 (może dłużej?)
      > 3.Wiek przyjmowanych dzieci to od 6 miecięcy do 4 lat
      > 4. Troje dzieci przypadaćbędzie na jedna opiekunke
      > 5. będzie pielęgniarka
      > 6. możliwość podejrzenia pociechy w internecie
      > 7. dodtakowe zajeci:plastyka, angielski, rytmika i inne atakcje
      > 8.koszt: ok 700 plm + wyżywienie+ 250 wpisowe
      >
      > Bardzo proszę o opinie Was drogie amy bo to dla Waszych pociech będzie to
      > super bajkowe miejsce.
      > pozdrawiam i mam nadzieje do usłyszenia

      Pomysł super sama sie nad tym zastanawialam, bo tez mam dzidzie w wieku
      żlobkowym, moze zalozymy spolke? ale proponuje nie koncentrowac sie na jednej
      dzielnicy, tym bardziej na starym osiedlu. tylko raczej wybrac cenrum, przez
      ktore wiekszosc ludzi przejezdza jadac do pracy. jak bedziesz miala jakas
      propozycje to napisz haniak@poczta.wp.pl
      • monadame Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 23:11
        Ja tez niedługo chce oddać dzidzie do żłobka. Ale tyle sie mówi o prywatnych a
        czasy państwowych komunistycznych żłobków dawno minęły. Byłam ostatnio w żłobku
        bardzo zachwalanym na forum i co??? 9 dzieci i 3 opiekunki czyli też średnia
        wychodzi troje pod opieką. Ale zapewniam, że złobki państwowe mają kontrole
        sanepidów i innych instytucji, które zajmuja się tym aby dzieciaczkom nie działa
        się krzywda. A prywatnych te kontrole nie obowiązują. A cena: opłata stała 120
        zł+stawka żywieniowa3,5/dzień, ubezp., dodatkowe zajęcia-mieścimy się w 200 zł.
        Więc cena 1000 zł na warunki łódzkie jest chyba wygórowana i przereklamowana
        waga prywatnego żłobka;-)
          • uerbe Wyjśniam 10.03.07, 22:43
            ... u młodych rodziców, niekiedy dość długo (stąd trudne do okreslenia ramy czasowe). Objawy: zawalanie miejsca pracy zdjęciami pociechy, narzucanie innym obowiazku upajania sie nimi, tudzież głęboka uraza gdy ktoś nie poczuwa się do upajania... rozprawianie o stolcach i tym podobne.
            • longeta Re: Wyjśniam 10.03.07, 22:46
              uerbe napisał:

              > ... u młodych rodziców, niekiedy dość długo (stąd trudne do okreslenia ramy cza
              > sowe). Objawy: zawalanie miejsca pracy zdjęciami pociechy, narzucanie innym obo
              > wiazku upajania sie nimi, tudzież głęboka uraza gdy ktoś nie poczuwa się do upa
              > jania... rozprawianie o stolcach i tym podobne.

              Aaa,to o to chodzi,już myślałem że o okres;-)
                • longeta Re: Wyjśniam 10.03.07, 23:08
                  szprota napisała:

                  > Longeto, jesteś na tyle doświadczonym chłopcem, żeby wiedzieć, że podczas okres
                  > u
                  > stan kobiety jest daleki od haju :-)))

                  Burza hormonów,to nie haj ???
                  Dziwne rzeczy opowiadasz szprotko;-)
              • szprota ludowe porzekadło mówi 10.03.07, 22:53
                "zniosła kura jaje i gdacze" i nie sposób oprzeć się mniemaniu o jego prawdziwości.
                mnie osobiście ostatnio rozczuliła jedna mamusia karmiąca w izbie skarbowej,
                która właśnie na owo karmienie nęciła mnie, bym ją wpuściła bez kolejki.
                • evonka karmiące 10.03.07, 22:57
                  nie takie znowu straszne jak sie wydaje... obcowałam dość często z koleżanką,
                  ktora karmic lubiała wszędzie i robiła to bez zadnej żenady za nic mając jakieś
                  niechetne spojrzenia... bynajmniej nie wykorzystywała owego karmienia do
                  nęcenia..
                  • szprota Re: karmiące 10.03.07, 23:04
                    nie, nie, ta nie karmiła, zresztą widok by mnie niekorzystnie nie ruszył - ta po
                    prostu wyznała, że takową jest i że w związku z tym oczekuje wpuszczenia bez
                    kolejki.
                    nie wiem, skąd pomysł, że jej czas jest cenniejszy niż mój.
                      • szprota Re: a moze jaki przepis jest 10.03.07, 23:10
                        może i jest. w bankach czasami widzę, że kobiety w widocznej ciąży mogą być
                        obługiwane poza kolejnością.
                        ale w tejże izbie skarbowej, primo, nie było okienka z kasą, tylko osobne
                        pokoiki. secundo, pani nie miała dzieciaka na ręku i na to, że jest tą mamą
                        karmiącą miałam tylko jej słowa
                        • evonka ja się zawsze pytam 10.03.07, 23:13
                          dlaczego? dlaczego chce Pan/i wejsć bez czekania? Jak mi poda argument jakiś
                          sensowny to mówię, ze ja nie mam nic przeciwko, ale, żeby spytał/a tych, co
                          stoją za mną czy chcą sobie jeszcze dłuzej postać..
                            • evonka raz 10.03.07, 23:25
                              mi się zdarzyło i mam nadzieję nie zdarzy się wiecej prosić nikogo o
                              wpuszczenie poza kolejnością.. kiedyś musiałam wejść podać wynik badania
                              lekarzowi. podać i zniknąć. podać i nie rozmawiać. myślałam, że mnie ci
                              czekający ludzie zjedzą za to. zwróciłam sie do nich wszystkich, że niestety
                              taka jest sytuacja, ze pani pielęgniarka tego nie chce zrobić sama i muszę ja i
                              czy ewentualnie moge to zrobic bez kolejki, bo jest państwa 20 osób, więc moze
                              ja wogole poprosze tą panią, ktora teraz wchodzi, zeby podała, a tak wogole to
                              ja nigdy tak nie robię i najmocniej przepraszam, ale lekarz tak zarządził i ja
                              sie musze dostosowac, bo on ten wynik musi miec teraz... itd... niecierpię
                              takich sytuacji. i z jednej i z drugiej strony.
                              a moje pytanie "dlaczego?" od razu demaskuje cwaniaków.
                              • szprota ja zaś 10.03.07, 23:38
                                nigdy nie mam śmiałości o takie rzeczy prosić, nawet jeśli się śpieszę, bo
                                praca, bo autobus ucieknie, bo ja tylko po świstek. wolę odczekać. co mnie mają
                                nienawidzić ;]
                                • longeta Re: ja zaś 10.03.07, 23:41
                                  szprota napisała:

                                  > nigdy nie mam śmiałości o takie rzeczy prosić, nawet jeśli się śpieszę, bo
                                  > praca, bo autobus ucieknie, bo ja tylko po świstek. wolę odczekać. co mnie mają
                                  > nienawidzić ;]

                                  Tym się nie martw,niektórzy cię ubóstwiają;-)
                    • uerbe Re: karmiące 10.03.07, 23:10
                      szprota napisała:

                      > nie wiem, skąd pomysł, że jej czas jest cenniejszy niż mój.

                      Widać to tak jak ze skrzyżowaniem - kto jest większy (lub liczony podwójnie) ten ma większe pierwszeństwo.
        • szprota e 10.03.07, 22:47
          widzę, że muszę wzbogacić swoją sentencję o tym, co nie odbiera rozumu -
          ostatnio pisałam, że samotność ni bytowanie w związku tego nie czynią -
          niniejszym uzupełniam, że ciąża, i brak okazji do chowu osesków nie miewają na
          ów rozum wpływu.
          tu wprawdzie nie mam osobistej skali porównawczej, ale jestem w tym wieku, że
          (na szczęście prawie) wszyscy przyjaciele się mnożą i co najwyżej stają się
          mniej mobilni, a nie głupsi.
          • uerbe Re: e 10.03.07, 23:06
            szprota napisała:

            > tu wprawdzie nie mam osobistej skali porównawczej, ale jestem w tym wieku, że
            > (na szczęście prawie) wszyscy przyjaciele się mnożą i co najwyżej stają się
            > mniej mobilni, a nie głupsi.

            Jakkolwiek, nie zmienia to faktu, że niektórym - nawet nie bezpośrednio dzieciatym a jedynie z dziećmi cudzymi styczność mającym - taki stan w zakresie sposobu postrzegania świata i budowania relacji z jego składowymi nic dobrego nie przynosi.
            • szprota Re: e 10.03.07, 23:16
              nie przeczę.
              wracam myślą do horroru tematycznego w wykonaniu moich licealnych psiapsiółek
              kilka tygodni temu. skądinąd sympatyczne dziewczyny i myślące, ale zdaje się, że
              była nawet omawiana kwestia trąb u słoników na pampersach.
          • lavinka Re: e 11.03.07, 17:08
            Idź do "cip" ;-) One to się już na wszystkim znają... moze na rozumie po
            urodzeniu dziecka się się nie przybiera... ale poczucie wartości szoruje u
            niektórych po suficie :))))
            lav
    • monika19784 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 11.03.07, 17:54
      Koszt mnie przeraził!!!
      spodziewałam sie sporej sumki ale ta doprowadza do obłędu:(
      To jakie trzeba miec zarobki???
      Jak mam zapłacić tyle za żłobek to wole opiekunkę,naprawdę.
      Ale widocznie wiesz co robisz
      powodzenia
        • szprota Do Monadame 12.03.07, 01:12
          przetłumacz to na polski, a podyskutujemy.
          a wiek możesz sprawdzić w wizytówce... jeśli teoria o hormonalnym haju jest
          nieprawdziwa ;)
      • sabciasal Re: Prywatny żłobek w Łodzi 20.03.07, 11:03
        pomysł świetny -
        cenowo porównywalny (prawie) z opiekunką, a w zasadzie bezpieczenstwo dla
        dziecka większe
        problem pojawi sie tylko (dalej rozmyslam o cenie) przy chorobie dziecka - w
        zasadzie i tak trzeba opiekunkę (chyba ze mozna sobie pozwolic na zwoleniania
        lekarskie co miesiąc)
        to moze jednak ciut za drogo:)
        rozumiem, ze poradzisz sobie z wymogami formalnymi typu zoz, kuchnie itp.

        moja cóka chodziła przez rok do żłobka na pawiej. wspaniała pani dyrektor,
        bardzo zaangażowana i kochająca dzieci, ale opiekunki fatalne. po prostu
        przechowalnia dzieci. mysle ze w prywatnym złobku istniałaby większa możliwość
        wyboru personelu.A co do zajec dodatkowych - rozumiem, ze to dobrze wygląda,
        ale chyba można sobie odpuscic. to maluchy, a w koncu w ramach normalnej zabawy
        jest rytmika i malowanie.
        tylko czemu widzew?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka