amrita
02.04.07, 20:57
na wakacje. Dzis sie przeszłma po knajpkach na piotrkowskiej (szukaja
kelnerek) i wszędzie dają nie więcej niz 4-4.50. JAk mozna za tyle pracowac?
Miesiąc harówy (bo chodzenie, zbieranie zamówien, uwazanie zeby sie nie
pomylic itepe) za niecałe 900zł. O pracy w hipermarketach nie wspomnę, bo tam
placa jeszcze mniej a i warunki gorsze. Chyba naprawde nie pozostaje nic
innego jak wyjechac. I jakim prawem oni sie dziwią ze brakuje pracowników?
<taki mały bulwersik>