Dodaj do ulubionych

Duże korki na ul. Narutowicza

IP: *.lodz.msk.pl 07.04.07, 10:07
Norma w tym miescie, stawia sie zakaz i po sprawie.
nikt nie pokusi sie o analize gdzie ten ruch sie przeniesie,
efekt korki
Szterlinga tez zakorkowane, z POW w Narutowicza skreca sie 5min, itd itp
Obserwuj wątek
    • el-042 Re: Duże korki na ul. Narutowicza 07.04.07, 10:14
      Popieram ten zakaz. Rozładowuje to i tak już obciążone skrzyżowanie i likwiduje
      jego kolizyjność. A kierowcy zamiast pakowac się prosto z Kilińskiego w lewo w
      Narutowicza mogą pojechać w lewo w Traugutta i potem w prawo w Sienkiewicza i
      dojechać tak do Narutowicza. Potem należy pamiętać, że za chwilę trzeba skręcić
      w prawo we Wschodnią, a wielu kierowców omija zakaz jechania na wprost
      Narutowicza w stronę Piotrkowskiej. W tym kraju znaki nie wystarczają. Muszą
      być wysokie krawężniki i słupki, nie wszędzie możliwe do zastosowania m.in. ze
      względu na ruch komunikacji miejskiej.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042

      • zamek Re: Duże korki na ul. Narutowicza 08.04.07, 12:21
        el-042 napisał:

        > Potem należy pamiętać, że za chwilę trzeba skręcić
        > w prawo we Wschodnią, a wielu kierowców omija zakaz jechania na wprost
        > Narutowicza w stronę Piotrkowskiej.
        Słonko, ten zakaz obowiązuje li tylko w wybranych godzinach, zatem poza nimi
        nikt nic nie łamie. Zaś skręcanie z Sienkiewicza w lewo to daleko bardziej
        skomplikowany sposób popełniania samobójstwa niż skręcanie z Kilińskiego. W tej
        chwili samochody kolidowałyby wyłącznie z tramwajami. Wystarczyłoby ustawić
        rozsądny takt świateł i byłoby w porządku. Ale "w tym kraju" myślenie nie
        obowiązuje i należy zabronić, zakazać, obłożyć anatemą i postawić przed komisją
        śledczą.
        A propos wysokich słupków i krawężników - serdecznie proszę obywateli "z tego
        kraju" pracujących w ZDiT-cie o wydzielenie krawężnikami wysepek na ul.
        Pabianickiej przy Dubois i Odrzańskiej w taki sposób, aby inni obywatele "tego
        kraju", (podobnie korzystający z możliwości myślenia, jak ci ze ZDiT-u),
        przejeżdżając na wprost z pasów do prawoskrętu i zawracania, przynajmniej
        połamali sobie gruntownie zawieszenie. Czego miłosiernie uskuteczniającym
        powyższe na Święta życzę.
      • Gość: Gog Re: Duże korki na ul. Narutowicza IP: *.lodz.msk.pl 08.04.07, 22:42
        Gratulacje pomyslu ze lepiej jechac Sienkiewicza i tam w Narutowicza skrecac (juz Zamek napisal)
        ja dodam ze co 2tyg jest tam powazny wypadek a stluczki chyba codziennie.
        Ostatnio sie tak ladnie skonczylo ze wszyscy mieli spokoj (korek) lacznie z tramwajami) bo panowie po kontakcie wyladowali na srodku jezdni i torow.

        Znak absurd, kierowac ruch przez plac (i tak zatloczony) a potem dokad? Ktos to przewidzial, ktoredy sie to rozladuje potem? Moze by na Szterlinga kogos postawic bo korek niemilosierny, ale nie, po co. Wazne ze sie nie spotkasz z tramwajem w TYM miejscu przy Narutowicza.
    • Gość: mazi Duże korki na ul. Narutowicza IP: *.toya.net.pl 08.04.07, 12:10
      Pani Mioduszewska, jak zwykle mówi co Jej ślina na język przyniesie. Biedne
      dziewczę nie dość, że bladego pojęcia nie ma o swojej pracy, to jeszcze z
      uporem maniaka broni idiotycznych pomysłów i urzędniczej indolencji...
      Bo czy ZDiT UMŁ robił jakieś badania czy symulacje na temat wzrostu zagrożenia
      w tym miejscu? Nie - po pierwsze dlatego, że nikt o tym nie pomyślał (bo to
      boli naqszych urzędników), po drugie - 98 procent decyzji odnośnie ustawienia
      znaków drogowych, ZDiT podejmuje "od czapy" na zasadzie losowej, albo
      podpierając się opinią i "przeczuciem" dyrektora...
      Cóż pozostaje liczyć na "zbieraczy" metali kolorowych, którzy zdejmą ten i
      wiele innych debilnie ustawionych znaków...
      • camelot Re: Duże korki na ul. Narutowicza 08.04.07, 13:17
        Zamek przy Dubois z prawego pasa wolno jechać prosto. Co do pani Mioduszewskiej
        to jak ją się ją słucha to żal d.... ściska wobec jej niekompetencji i wrednych
        pomysłów na organizację ruchu w Łodzi. Czasami rozwiązania najprostsze są dla
        niej najtrudniejsze.
      • oto_nowy_login Re: Duże korki na ul. Narutowicza 08.04.07, 13:25
        Gość portalu: mazi napisał(a):

        > Pani Mioduszewska, jak zwykle mówi co Jej ślina na język przyniesie. Biedne
        > dziewczę nie dość, że bladego pojęcia nie ma o swojej pracy, to jeszcze z
        > uporem maniaka broni idiotycznych pomysłów i urzędniczej indolencji...
        > Bo czy ZDiT UMŁ robił jakieś badania czy symulacje na temat wzrostu zagrożenia
        > w tym miejscu? Nie - po pierwsze dlatego, że nikt o tym nie pomyślał (bo to
        > boli naqszych urzędników), po drugie - 98 procent decyzji odnośnie ustawienia
        > znaków drogowych, ZDiT podejmuje "od czapy" na zasadzie losowej, albo
        > podpierając się opinią i "przeczuciem" dyrektora...

        A skąd te cenne informacje na temat tego w oparciu o jakie przesłanki są
        ustawiane znaki drogowe w mieście?
        • camelot Re: Duże korki na ul. Narutowicza 08.04.07, 13:48
          Typowym najjaskrawszym przykładem głupoty była zmiana pasów ruchu na
          Wólczańskiej przy Pabianickiej. W starym układzie ruch był płynny i nie tworzyły
          się korki. Po zmianie pasów korki były aż do Sieradzkiej. Interwencje trwały
          długo nawet poprzez prasę. "Fachowcy ze ZDiTu" potrzebowali aż pół roku aby
          raczyć zuważyć i zmienić na prawie starą organizację. Teraz ruch jest znowu w
          miarę płynny.
          Ostatnia głupota to zmiana świateł na skrzyżowaniu Rzgowskiej i
          Paderewskiego/Broniewskiego. Zainstalowano nowe i od tego momentu korki są pod
          wiaduktem aż do Dachowej a na Paderewskiego aż do Tuszyńskiej. Czy na tym miało
          polegać usprawnienie ruchu?
          Pani Mioduszewska z uporem maniaka twierdziła że pod wiaduktem na Rzgowskiej w
          stronę CZMP jest ograniczenie do 40km/h a jest to ewidentna nieprawda bo jest
          tam 50km/h. Poza tym znaki ogrniczające są ustawione skandalicznie ponieważ
          jeden wisi na wiadukcie nad jezdnią (pomalowany i zamazany) a drugi 100 metrów
          dalej za wiaduktem po prawej stronie na latarni dość wysoko nad jezdnią.
          I na koniec pytanie który z "fachowców ze ZDiTu" wymyślił aby mała ulica
          Mazurska pomiędzy Rzgowską a Kilińskiego stała się ulicą wjazdową do miasta
          Łodzi. Może ci fachowcy wreszcie zobaczą jak wygląda tam ruch w godzinach
          rannych. Ogromna ilość pojazdów skraca sobie tędy drogę chociażby dlatego,że
          Rzgowską nie można wjechać na wprost w stronę centrum.
          Jest jeszcze kuriozum na skalę łódzką czyli płot wpoprzek ulicy Zaolziankiej
          uniemożliwiający przejazd samochodów miejską ulicą. Płot ani nie oznakowany a w
          nocy niewidoczny. Dlaczego jest to tolerowane? Kto ma taką siłę przebicia aby
          ten płot trwał i aby mieszkańcy tej ulicy mieli święty spokój.
          A szefem tej instytucji która robi takiego rzeczy jest pani M.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Duże korki na ul. Narutowicza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.07, 15:46
            > Rzgowską nie można wjechać na wprost w stronę centrum.

            I dobrze. Jeden z nielicznych punktów w Łodzi, gdzie starano się poprzez
            organizację ruchu ograniczać ruch samochodów w centrum. Dzięki temu Rzgowska
            niekończącym sie korkiem jest tylko na odcinku Paradna - Broniewskiego a nie aż
            do Pl. Niepodległości. Razem z objazdem Pl. Niepodległości sprawiają, że i
            Rzgowska i Piotrkowska są względnie przejezdne, co ma niebotyczne znaczenie dla
            poruszających sie tamtędy tramwajów oraz mieszkańców.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka