marcin1973x
10.04.07, 09:49
Pod koniec lutego moja narzeczona zapadla na dziwna chorobe, ktora przez
laryngologa zostala zdiagnozowana jako podraznienie blednika, dodam, ze
praktycznie przez 3 tygodnie przed owa diagnoza byla szprycowana antybiotykami
przez lekarza ogolnego ktory stwierdzil wirusowe zapalenie grypy. Objawy
problemow z blednikiem w tym przypadku poza klasycznym katarem, bolem gardla
objawiaja sie ostrymi zawrotami glowy, dretwieniem nog oraz rak,
niemozliwoscia poruszania glowa, totalna dezorientacja, poteznym bolem glowy,
uczuciem obrzeku w okolicach ucha i szczeki niestety zaden lekarz nie
stwierdzil stanu szpitalnego aby polozyc moja narzeczona w jakims łódzkim
szpitalu.. Problem jest powazny, bo mija niebawem poltora miesiaca a zaden
lekarz z calej serii wizyt nie potrafil pomoc, mialem nawet wrazenie, ze mieli
nikla wiedze na temat problemow z blednikiem, jeden z lekarzy neurologow
stwierdzil np, ze za wszystkie te dolegliwosci sa odpowiedzialne kregi szyjne
ktore podczas niewygodnej pozycji w pracy zostaly nadwyrezone...
Sytuacja nie jest ciekawa, martwie sie, ze nikt nie potrafi sie solidnia zajac
moja narzeczona. Co bedzie dalej, co z praca. Z kazdym dniem wydaje swoje
oszczednosci na wizyty u coraz to nowych lekarzy z ktorych nic nie wynika.
W tym tygodniu chcemy zrobic jeszcze rezonans magnetyczny. Musze znalezc
rowniez neurologa lub jakiegos dobrego solidnego specjaliste ktory ma
doswiadczenie w takich przypadkach. Pomocy!