agenda1 17.05.03, 20:38 Warto tam isc? Ciezko sie dostac? Szczegolnie interesuje mnie europeistyka na socjologii i stosunki miedzynarodowe (na wydz.st.miedzynarodowych) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: eyemakk Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc IP: *.mirtel.net 18.05.03, 02:12 albo ominęła mnie jakas reforma, albo to dziewcze nie pisze o UŁ. znając siebie to pewnie ta pierwsza mozliwosc. ze wszystkim jestem do tylu (moze z wyjątkiem nowych technologii). ale zeby europeistyka na socjologii? tego to juz nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 18.05.03, 12:05 Gość portalu: eyemakk napisał(a): > ale zeby europeistyka na socjologii? tego to juz nie kumam. W takim razie zapraszam www.uni.lodz.pl/rek/eko/ekonom.php? akcja=pokaz&show=eko_dzienne&k=dzienne mozna zobaczyc. Jest socjologia specjalnosc: europeistyka Wydzial Ekonomiczno - Socjologiczny. Kierunek nowy, w tym roku po raz pierwszy prowadzony bedzie nabor. Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 18.05.03, 12:20 Wiesz... jeśli po raz pierwszy w tym roku będzie prowadzony nabór na ten kierunek to twoje pytanie: czy watro i czy cieżko się dostać jest nie na miejscu. Dopiero za rok Ty będizesz w stanie stwierdzić czy ciężko się dostać a po pięciu latach: czy było warto iść. Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 20.05.03, 15:23 Tak, wiem o tym. Mialam na mysli ogolnie Wydzial Ekonomiczno-Socjologiczny i studia na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
ryhooo Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 20.05.03, 18:39 Jak chcesz sie dobrze bawic i przyjemnie studiowac w milym towarzystwie to polecam stosunki na Wydzialem Studiow Miedz. i Politolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) IP: *.mirtel.net 20.05.03, 21:51 studiowałem tam całe 5 lat i niedawno skonczyłem. moja opinia jest taka: - studia sa w miare proste - wykładowcy kompetentni, sympatyczni, choc zdarzają się wyjątki (zwykle brak jednego idzie w parze z brakiem drugiego) - studenci... to juz jak trafisz; na pewno z kazdym rokiem klimat jest ciekawszy, jak ja przyszedlem to sie przerazilem, wszyscy byli albo pod krawatem albo w wycioranych na maxa sweterkach i skórkowych torbach (z całym szacuneczkiem dla wszystkich ale to nie moje klimaty). teraz jest tam duzo lepiej, ludzie sie ubierają normalnie a nie jak z muzeum. ale ja mialem troche chorą grupe, każdy żył w swoim świecie i każdy był tak diametralnie inny że grupa sie nigdy nie zintegrowała, nie bylo ani jednej wspolnej imprezy gdzie przyszlo by wiecej niz polowa grupy. uwierzysz? - budynek. juz jak przyszedlem bylo ok, teraz jest poprostu zajefajnie, w bajorku na dziedzincu pływaja rybki (nie wiem jak po zimie) i ogolnie jest czad; - poziom: zdaje sie wysoki. ten wydział należy do najlepszych na UŁ, a UŁ należy do najlepszych w Polsce i wydział ek-soc jest jednym z najlepszych wydziałów tego pokroju w Polsce. chyba zamieszałem, ale wiesz o co chodzi, prawda? - perspektywa pracy: stan na dziś - żadna. za pięć lat może będzie lepiej. teraz jak zwykle trzeba mieć plecy albo farta żeby coś znaleść. ja miełem to drugie - robie strony internetowe w firmie odziezowej (skate snow & hh :) - ma to sie tak do mojego kierunku jak .. no nijak. pozdrawiam, mam nadzieje że pomogłem cosik Tobie a może innym maturzystom. zaznaczam, że wyrqaziłem tylko swoje prywatne opinie i nie dostałem pieniędzy za to co tu napisałem, ani zadnych innych korzysci materialnych czy duchowych :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) 20.05.03, 22:10 Gość portalu: eyemakk napisał(a): ><ciach> > - budynek. juz jak przyszedlem bylo ok, teraz jest poprostu zajefajnie, w > bajorku na dziedzincu pływaja rybki (nie wiem jak po zimie) i ogolnie jest czad No to swietnie co prawda jeszcze tam nie bylam... ale pewnie bedzie mi sie podobalo :) > - poziom: zdaje sie wysoki. ten wydział należy do najlepszych na UŁ, a UŁ > należy do najlepszych w Polsce i wydział ek-soc jest jednym z najlepszych > wydziałów tego pokroju w Polsce. chyba zamieszałem, ale wiesz o co chodzi, > prawda? Tak, rozumiem nie wiedzialam, ze wydzial jest jednym z najlepszych na UŁ :) > - perspektywa pracy: stan na dziś - żadna. za pięć lat może będzie lepiej. > teraz jak zwykle trzeba mieć plecy albo farta żeby coś znaleść. ja miełem to > drugie - robie strony internetowe w firmie odziezowej (skate snow & hh :) - ma > to sie tak do mojego kierunku jak .. no nijak. Podobno teraz najlepiej ksztalcic sie w waskich dziedzinach to bedzie latwiej znalezc prace (pracodwacy szukaja specjalistow). A socjologia - wiadomo - moze bedzie trzeba ciagnac 2 kierunki... A jak tam bylo jak studiowales? Ciagnal ktos 2? (Ciezko bylo...?) > pozdrawiam, mam nadzieje że pomogłem cosik Tobie a może innym maturzystom. > zaznaczam, że wyrqaziłem tylko swoje prywatne opinie i nie dostałem pieniędzy > za to co tu napisałem, ani zadnych innych korzysci materialnych czy > duchowych :)))) Pomogles :) dziekuje bardzo za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) IP: *.mirtel.net 20.05.03, 23:52 > > Podobno teraz najlepiej ksztalcic sie w waskich dziedzinach to bedzie latwiej > znalezc prace (pracodwacy szukaja specjalistow specjalisci mają zwykle klapki na oczach. typowi zapierdzielacze i szczury, co to sie ścigają. nie, nie dla mnie. postoję (nawet jeśli miałbym stać w kolejce po swój zasiłek, a zamiast butów przyniesiesz mi.. hyhy) moze > bedzie trzeba ciagnac 2 kierunki... A jak tam bylo jak studiowales? Ciagnal > ktos 2? (Ciezko bylo...?) o ile mi wiadomo to bardziej było takich co to dla nich soc. była drugim. straszne sztywnaki to byly po tym ich poznawalismy. z kolei na 5 roku sporo ludzi poszlo na filozofie by miec legitke (ja tam wybralem inne rozwiązanie...); teraz naprawde nie chodzi o to by mieć wypas w wykształceniu. tak sie przyjeło, taki zapieprz, kursy, korki przy sredniej 5,5 bo trzeba sie podciagnac, ehh.. to slepa uliczka. teraz bardziej sie liczy jakies doswiadczenie zawodowe, kontakty, umiejetnosci pozanaukowe. przeciez nawet na studiach mówili nam: "my was tylko rozwijamy, uczymy łączyć fakty, myśleć logicznie, to wam pomoże znaleść prace ale jej nei zapewni" te studia te to tak naprawde przedłużenie LO i naprawde te różnice pomiedzy nami a polibudziarzami widać (to sympatyczni kolesie co lubią sie bawić, ale dość nudni i monotematyczni) zwłaszcza że oni sie troszke cofają w stosunku do szk. średniej, przynajmniej niekiedy. zobacz, ja mam prace dzieki temu co dłubałem w wolnych chwilach na kompie. kumpel, co też konczył ek-soc, ma prace dzieki dobrej znajomości języków, a nie ekonomii czy socjologii. inni - przez znajomych a nieżadko rodziców... ja też bym tak chciał, idziesz do firmy, wewalasz im wypasione CV przed gały, fakultet, to tamto... ale nie jest tak i długo nie będzie "Miejsce Polska system samowolka, cel to forsa w tym trkwi sekret Biore co los da życie made in Polska..." powodzenia na egzaminach wstępnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-))))))))))))))))) 21.05.03, 10:56 Gość portalu: eyemakk napisał(a): > zobacz, ja mam prace dzieki temu co dłubałem w wolnych chwilach na kompie. > kumpel, co też konczył ek-soc, ma prace dzieki dobrej znajomości języków, a nie ekonomii czy socjologii. Heh, czyżby to o mnie? :-))))))))))))) Miło przeczytać trochę prawdy. Faktycznie, skończyłem finanse i robię zupełnie co innego, to co z moich studiów ma związek z moj pracą to dyplom. Reszta się różni. Ale przecież nie narzekam (piszę własnie z pracy :-p). Co do Ek-Soc to razej umiarkowanie zgazam się z Eyemakkiem. Wydział co prawda ma opinię dobrego nawet wśród uczelni ekonomicznych w kraju (jakieś czwarte czy piąte miejsce po SGH i AE Kraków, Wrocław, Katowice, Poznań - kolejność dowolna), ale prawda jest taka, że na finansach przez całe studia można nic nie robić poza lekką zadyszką w sesji i skończyć je z dobrym wynikiem. Więc nie wiem, czy wydział jest dobry w sensie naukowym. Oczywiście można powiedzieć, że kto chce ten się nauczy, a kto nie chce, to się go nie zmusi, ale system motywacji i wymagań mógłby być lepszy. Więcej wymaga się na WSMiP (zapytaj Ryhaaa), ale tam skończyłem tylko pierwszy rok i zrezygnowałem (brak czasu i ochoty na zabawę w studia na drugim fakultecie), więc trudno mi miarodajnie się wypowiedzieć. Co do perspektyw to po socjologii chyba jednak ciut lepsze. Bzdurą jest bowiem to, co piszesz o specjalizacji. Obecnie dominują dokładnie odwrotne trendy - im bardziej wszechstronnie jesteś wykształcona, tym więcej masz szns znaleźć ciekawą pracę, nawet jesli Twój zawód przestanie spotykać się z oczekiwanym popytem. Pracodawcy szukają teraz ludzi otwartych na nowości i szeroko wykształconych. Wyjątkiem są inżynierowie, ale i tych posyła się coraz częściej na podyplomowe studia menedżerskie czy inne. Więc jeśli chcesz mojej rady, wybierz socjologię. Pozdrowienia dla Agendy i Eyemakka :-) aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) 21.05.03, 16:11 aard napisał: >Obecnie dominują dokładnie odwrotne trendy - im > bardziej wszechstronnie jesteś wykształcona, tym więcej masz szns znaleźć > ciekawą pracę, nawet jesli Twój zawód przestanie spotykać się z oczekiwanym > popytem. Pracodawcy szukają teraz ludzi otwartych na nowości i szeroko > wykształconych. Dzieki :) Czyli jednym slowem - trzeba byc elastycznym. A teraz z innej beczki: jak tam egzaminy wstepne? Wiem, ze wy juz skonczyliscie i moze nie pamietacie tych czasow...ciezko bylo sie dostac? Wysoki poziom? Ide na kurs przygotowawczy myslicie, ze to pomoze? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) IP: *.mirtel.net 21.05.03, 17:17 oh, nie pamietamy tych czasów. to bylo tak dawno. zdążyłem osiwieć, prostata mi dokucza. w sumie to już sobie zamówiłem pomnik na cmentarzu, taki ze zdjęciem, z tych zamierzchłych czasów, drgiej połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy to zdawałem na studia i bylem doskonale młody, piękny jak apollo i w ogóle... :) a tak na serio... dostać się raczej ciężko. by sie dostać na ekonomie, trza być dobry z matmy. na socjologie - dobrym z wosu. nie wiem, czy kurs coś pomoże - ja na żadne kursy nigdy nie chodzilem. jeszcze raz podkresle - ten zapierdziel, którym obecnie sprycują się (przede wszystkim) dziewczyny, do niczego nie prowadzi. kursy, kółka, zajęcia pozalekcyjne, treningi, korepetycje itd. oczywiście - jeśli na przyjęciu czy nie ma zaważyć 1% albo 1%o, to może lepiej pójść na taki kurs, wywalić kase i mieć spokojne sumienie... żeby dostać się na socjologię trzeba być obcykanym w Wosie. to podstawa. trzeba sie znać na polityce, sprawach bieżących (np bieżącej wodzie i dziale samobieżnym :))) Unii Europejskiej, ostatnich wojnach, może i definicjach paru a także kwestiach społecznych pokroju aborcji, narkomanii, ekspansji internetu itp. innymi słowy - trza być zorientowanym, co sie dzieje wokoło. podobnie jak w przypadku pracy, której nie dostalem poprzez studia, studia też rozpocząłem dzięki własnym zainteresowaniom. wtedy jeszcze kręciła mnie polityka, kupowałem jakieś "wprosty" i takie tam. miałem z Wosu 5, podobno zdałem najlepiej ze wszystkich (tzn bylem w 3, ktorzy zdali najlepiej) i w sumie tylko dzieki temu się dostałem. a jak sięgnę pamięcią jeszcze w przeszłość, to i do liceum dostałem się dzieki zainteresowaniom prywatnym, bo napisałem z polskiego fajne opowiadanko s-f i za to mialem najwiecej punktów a kursy, hm... może sam bym się zaczął tym zajmować zamiast dłubać stronki we Flashu? kusząca wizja zagubionych i lekko zdezorientowanych absolwentek liceów, które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) 21.05.03, 23:29 Gość portalu: eyemakk napisał(a): > a tak na serio... dostać się raczej ciężko. by sie dostać na ekonomie, trza być dobry z matmy. na socjologie - dobrym z wosu. Nie nie, na ekonomie nie bede probowala jakos matematyka od 2 kl LO przestala mnie pociagac...wczesniej ja uwielbialam, ale na szczescie juz mi przeszlo :). Dlatego jesli juz to zostane przy tej europeistyce (socjologii) lub stosunkach (ale nie tych ekonomicznych) z tym, ze to juz inny wydzial. > kursy, kółka, zajęcia pozalekcyjne, treningi, korepetycje itd. > oczywiście - jeśli na przyjęciu czy nie ma zaważyć 1% albo 1%o, to może lepiej > pójść na taki kurs, wywalić kase i mieć spokojne sumienie... Tak, ja wole miec spokojne sumienie, wiec zapisalam sie na historie :) slyszalam (od osob, ktore na kurs chodzily), ze sa tam rzeczy, ktorych w szkole sie nie robi i to mnie jakos tak zmotywowalo > żeby dostać się na socjologię trzeba być obcykanym w Wosie. to podstawa. trzeba > sie znać na polityce, sprawach bieżących (np bieżącej wodzie i dziale > samobieżnym :))) Unii Europejskiej, ostatnich wojnach, może i definicjach paru > a także kwestiach społecznych pokroju aborcji, narkomanii, ekspansji internetu > itp. innymi słowy - trza być zorientowanym, co sie dzieje wokoło. > > podobnie jak w przypadku pracy, której nie dostalem poprzez studia, studia też > rozpocząłem dzięki własnym zainteresowaniom. wtedy jeszcze kręciła mnie > polityka, kupowałem jakieś "wprosty" i takie tam. miałem z Wosu 5, podobno > zdałem najlepiej ze wszystkich (tzn bylem w 3, ktorzy zdali najlepiej) i w > sumie tylko dzieki temu się dostałem. tak..."wprost" i "polityka" to obowiazek - tak twierdzi moj nauczyciel od wosu i za jego rada caly czas czytam...mature zdaje z wosu i praktycznie wymagane jest na niej to samo co na egzaminie wstepnym (widzialam zagadnienia w informatorze) > a kursy, hm... może sam bym się zaczął tym zajmować zamiast dłubać stronki we > Flashu? kusząca wizja zagubionych i lekko zdezorientowanych absolwentek liceów, > > które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh No to do roboty! :D Wlasnie interesuje mnie robienie stron (chociaz ostatnio troche mniej - brak czasu) i jezyki obce dlatego startuje na socjologie :) ale taki prawdziwy powod to...jest troszke inny jednak mam nadzieje, ze studia (jesli sie dostane) spodobaja mi sie. A co do kursu to ide dlatego, ze egzamin bedzie z wosu, jezyka i historii - wos i jezyk zdawalam na maturze (wiec mysle, ze to no problem), a historie musze troche odswiezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Eyemaczku w czepq urodzon :-) 22.05.03, 09:57 agenda1 napisała: > > które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh > > No to do roboty! :D > > Wlasnie interesuje mnie robienie stron (chociaz ostatnio troche mniej - brak > czasu) i jezyki obce dlatego startuje na socjologie :) Startuj, Przyjacielu, czasu nie trać! :-)~(-: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Eyemaczku w czepq urodzon :-) IP: *.mirtel.net 22.05.03, 10:55 > > Startuj, Przyjacielu, czasu nie trać! :-)~(-: > w moim przypadku, zawsze albo falstart, albo mnie nei zaproszą na zawody w ogóle. :P Odpowiedz Link Zgłoś
trishika Polecam 21.05.03, 11:09 Polecam socjologię. Cudowny kierunek, cudowni ludzie. Nie wiem jak będzie wyglądała europeistyka, ale jeśli wykładać tam będzie choć częśc kadry profesorskiej socjologii to to będzie cudowny kierunek studiów. Jest naprawdę niesamwicie. Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re: Polecam 21.05.03, 16:15 trishika napisała: > Polecam socjologię. Cudowny kierunek, cudowni ludzie. Nie wiem jak będzie > wyglądała europeistyka, ale jeśli wykładać tam będzie choć częśc kadry > profesorskiej socjologii to to będzie cudowny kierunek studiów. > Jest naprawdę niesamwicie. OK, a czy moglabys napisac cos wiecej o tej kadrze? Chodzi mi o konkretne osoby. Kto jest taki wspanialy?:) Z kims zetkne sie juz zanim zaczne studiowac i dobrze by bylo wiedziec "cos" wczesniej. Jesli nie chcesz pisac na forum prosilabym o kontakt mailowy (moj adres - pod postem). Odpowiedz Link Zgłoś
aard Polecam Twoje uwadze prof. Krzysztofa Koneckiego 22.05.03, 09:55 Za moich czasów doktora. Troszeczkę odjechany (studentów przyjmuje na bujanym fotelu z fajką w zębach, w szortach i hawajskiej koszuli) i ma fisia na punkcie Japonii, ale zajęcia prowadzi fantastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk a ja polecam.... IP: *.mirtel.net 22.05.03, 10:54 zawsze żałowałem, że nie mam z nim zajęć. każdy mi mówił, że to fajny gość. gdybym wybrał metody jakościowe a nie ilościowe na 2 roku to bym miał z nim zajęcia. potem chyba jakiś monograf był, ale zdaje sie miejsc zabrakło. w każdym razie prof. Konecki działa także na polu socjologów, to mogę obiecać:) a kogo ja polecam? prof. Rokicka. z prof Rokicką zacząłem i z prof Rokicką skończyłem, możnaby rzec. moja pierwsza 5 z egzaminu na 1 roku (wstęp do socjologii) i przewodnicząca komisji, która mnie magistrowała. dr Kawka. ta pani jest miła, ciepła i serdeczna, pracuje razem z prof. Rokicką i mimo że jest inna z charakteru, to równie fajna dr Psyk-Piotrowska. moja Pani Promotor. pozwoliła mi pisać prace z najbardziej odjechanego tematu jaki mi przyszedł do głowy. jestem za to dozgonnie wdzięczny. dr Andrzej W Rostocki. last but not least. jedyny facet w tym gronie, postać również kontrowersyjna, ale lubiana. najbardziej lubiana z całego grona, wedle ankiet przeprowadzanych na wydziale. facet kontaktowy, dowcipny, inteligentny i chętny do pomocy. lubie go i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 a ja NIE polecam.... 22.05.03, 11:29 Dzieki za informacje :) to teraz moze z drugiej strony...kogo nie polecacie?:) A moze tam nie ma takich ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: a ja NIE polecam.... IP: *.mirtel.net 22.05.03, 23:44 są tacy. ale ich nazwiska zapomniałem. dodam, że to prawie wyłącznie faceci. babki były fajne a w najgorszym razie znośne. z wyjątkiem drugiej z anglistek, ale to inna bajka :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Kazimiera Guraj-Kaczmarek 24.05.03, 11:30 Koszmarna baba-jedyny w całym moim zyciu nauczyciel, przez którego miewałem stres. A ja naprawdę luzak jestem. Ale ona jest od matematyki, więc nie przypusdzczam, żebyś mogła na nią trafić. Zresztą, możliwe że już nie uczy :-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Kazimiera Guraj-Kaczmarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.03, 12:45 znowu, aardzie, byles w sobote w pracy na necie? :) za pozno wstalem, by na Cię trafić. ps. ta baba mnie nie uczyla, w ogole nikt nie uczyl mnie matmy na studiach, co najwyzej statystyke i demografie tam bylo troche matmy, ale prostej.i bardzo sobie chwale ze moj kontakt z matmą urwał sie w polowie 4 klasy liceum Odpowiedz Link Zgłoś
aard aard sobotnio-pracowy... 26.05.03, 11:38 Gość portalu: eyemakk napisał(a): > znowu, aardzie, byles w sobote w pracy na necie? :) Owszem, byłem na necie w pracy, ale nie w mojej, tylko mojej przyjaciółki z Wawy, a konkretnie w jej laboratorium immunologicznym na Chałubińskiego. Patrz wątek "Pozdrowienia z POZNANIA". > za pozno wstalem, by na Cię trafić. Kto rano wstaje temu aard się trafia. Masz jakiś biznes? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 dzieki! 01.06.03, 00:46 Dzieki WIELKIE za wszystko powoli sie przyzwyczajam... do uczelni :D Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: dzieki! 02.06.03, 09:03 agenda1 napisała: > Dzieki WIELKIE za wszystko powoli sie przyzwyczajam... do uczelni :D Tylko nie przyzwyczaj się do obydwu wydziałów naraz :-D Chociaż właściwie, dlaczego nie? Wybrałaś już? Odpowiedz Link Zgłoś
agenda1 Re:...wow znalazlam "stary" post :) 05.07.03, 10:13 aard napisał: > agenda1 napisała: > > Tylko nie przyzwyczaj się do obydwu wydziałów naraz :-D Chociaż właściwie, > dlaczego nie? Wybrałaś już? > Ja wybralam teraz pytanie: Czy oni mnie wybiora? Sposrod tysiecy kandydatow...poczekamy, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxman Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 26.05.03, 12:22 A czy ktoś z Was studiuje Stosunki Międzynarodowe Gospodarcze? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś