Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc.

17.05.03, 20:38
Warto tam isc? Ciezko sie dostac? Szczegolnie interesuje mnie europeistyka na
socjologii i stosunki miedzynarodowe (na wydz.st.miedzynarodowych)
    • Gość: eyemakk Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc IP: *.mirtel.net 18.05.03, 02:12
      albo ominęła mnie jakas reforma, albo to dziewcze nie pisze o UŁ.

      znając siebie to pewnie ta pierwsza mozliwosc. ze wszystkim jestem do tylu
      (moze z wyjątkiem nowych technologii).

      ale zeby europeistyka na socjologii? tego to juz nie kumam.
      • agenda1 Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 18.05.03, 12:05
        Gość portalu: eyemakk napisał(a):
        > ale zeby europeistyka na socjologii? tego to juz nie kumam.

        W takim razie zapraszam www.uni.lodz.pl/rek/eko/ekonom.php?
        akcja=pokaz&show=eko_dzienne&k=dzienne mozna zobaczyc. Jest socjologia
        specjalnosc: europeistyka Wydzial Ekonomiczno - Socjologiczny. Kierunek nowy, w
        tym roku po raz pierwszy prowadzony bedzie nabor.
        • ixtlilto Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 18.05.03, 12:20
          Wiesz... jeśli po raz pierwszy w tym roku będzie prowadzony nabór na ten
          kierunek to twoje pytanie: czy watro i czy cieżko się dostać jest nie na
          miejscu. Dopiero za rok Ty będizesz w stanie stwierdzić czy ciężko się dostać a
          po pięciu latach: czy było warto iść.
          • agenda1 Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 20.05.03, 15:23
            Tak, wiem o tym. Mialam na mysli ogolnie Wydzial Ekonomiczno-Socjologiczny i
            studia na nim.
            • ryhooo Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 20.05.03, 18:39
              Jak chcesz sie dobrze bawic i przyjemnie studiowac w milym towarzystwie to
              polecam stosunki na Wydzialem Studiow Miedz. i Politolog.
            • Gość: eyemakk hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) IP: *.mirtel.net 20.05.03, 21:51
              studiowałem tam całe 5 lat i niedawno skonczyłem.

              moja opinia jest taka:
              - studia sa w miare proste
              - wykładowcy kompetentni, sympatyczni, choc zdarzają się wyjątki (zwykle brak
              jednego idzie w parze z brakiem drugiego)
              - studenci... to juz jak trafisz; na pewno z kazdym rokiem klimat jest
              ciekawszy, jak ja przyszedlem to sie przerazilem, wszyscy byli albo pod
              krawatem albo w wycioranych na maxa sweterkach i skórkowych torbach (z całym
              szacuneczkiem dla wszystkich ale to nie moje klimaty). teraz jest tam duzo
              lepiej, ludzie sie ubierają normalnie a nie jak z muzeum. ale ja mialem troche
              chorą grupe, każdy żył w swoim świecie i każdy był tak diametralnie inny że
              grupa sie nigdy nie zintegrowała, nie bylo ani jednej wspolnej imprezy gdzie
              przyszlo by wiecej niz polowa grupy. uwierzysz?
              - budynek. juz jak przyszedlem bylo ok, teraz jest poprostu zajefajnie, w
              bajorku na dziedzincu pływaja rybki (nie wiem jak po zimie) i ogolnie jest czad;
              - poziom: zdaje sie wysoki. ten wydział należy do najlepszych na UŁ, a UŁ
              należy do najlepszych w Polsce i wydział ek-soc jest jednym z najlepszych
              wydziałów tego pokroju w Polsce. chyba zamieszałem, ale wiesz o co chodzi,
              prawda?
              - perspektywa pracy: stan na dziś - żadna. za pięć lat może będzie lepiej.
              teraz jak zwykle trzeba mieć plecy albo farta żeby coś znaleść. ja miełem to
              drugie - robie strony internetowe w firmie odziezowej (skate snow & hh :) - ma
              to sie tak do mojego kierunku jak .. no nijak.

              pozdrawiam, mam nadzieje że pomogłem cosik Tobie a może innym maturzystom.
              zaznaczam, że wyrqaziłem tylko swoje prywatne opinie i nie dostałem pieniędzy
              za to co tu napisałem, ani zadnych innych korzysci materialnych czy
              duchowych :))))
              • agenda1 Re: hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) 20.05.03, 22:10
                Gość portalu: eyemakk napisał(a):

                ><ciach>
                > - budynek. juz jak przyszedlem bylo ok, teraz jest poprostu zajefajnie, w
                > bajorku na dziedzincu pływaja rybki (nie wiem jak po zimie) i ogolnie jest
                czad

                No to swietnie co prawda jeszcze tam nie bylam... ale pewnie bedzie mi sie
                podobalo :)

                > - poziom: zdaje sie wysoki. ten wydział należy do najlepszych na UŁ, a UŁ
                > należy do najlepszych w Polsce i wydział ek-soc jest jednym z najlepszych
                > wydziałów tego pokroju w Polsce. chyba zamieszałem, ale wiesz o co chodzi,
                > prawda?

                Tak, rozumiem nie wiedzialam, ze wydzial jest jednym z najlepszych na UŁ :)

                > - perspektywa pracy: stan na dziś - żadna. za pięć lat może będzie lepiej.
                > teraz jak zwykle trzeba mieć plecy albo farta żeby coś znaleść. ja miełem to
                > drugie - robie strony internetowe w firmie odziezowej (skate snow & hh :) -
                ma
                > to sie tak do mojego kierunku jak .. no nijak.

                Podobno teraz najlepiej ksztalcic sie w waskich dziedzinach to bedzie latwiej
                znalezc prace (pracodwacy szukaja specjalistow). A socjologia - wiadomo - moze
                bedzie trzeba ciagnac 2 kierunki... A jak tam bylo jak studiowales? Ciagnal
                ktos 2? (Ciezko bylo...?)

                > pozdrawiam, mam nadzieje że pomogłem cosik Tobie a może innym maturzystom.
                > zaznaczam, że wyrqaziłem tylko swoje prywatne opinie i nie dostałem pieniędzy
                > za to co tu napisałem, ani zadnych innych korzysci materialnych czy
                > duchowych :))))

                Pomogles :) dziekuje bardzo za odpowiedz.
                • Gość: eyemakk Re: hm.... napiszmy więc pare słów na temat :) IP: *.mirtel.net 20.05.03, 23:52
                  >
                  > Podobno teraz najlepiej ksztalcic sie w waskich dziedzinach to bedzie latwiej
                  > znalezc prace (pracodwacy szukaja specjalistow

                  specjalisci mają zwykle klapki na oczach. typowi zapierdzielacze i szczury, co
                  to sie ścigają. nie, nie dla mnie. postoję (nawet jeśli miałbym stać w kolejce
                  po swój zasiłek, a zamiast butów przyniesiesz mi.. hyhy)



                  moze
                  > bedzie trzeba ciagnac 2 kierunki... A jak tam bylo jak studiowales? Ciagnal
                  > ktos 2? (Ciezko bylo...?)

                  o ile mi wiadomo to bardziej było takich co to dla nich soc. była drugim.
                  straszne sztywnaki to byly po tym ich poznawalismy. z kolei na 5 roku sporo
                  ludzi poszlo na filozofie by miec legitke (ja tam wybralem inne
                  rozwiązanie...);
                  teraz naprawde nie chodzi o to by mieć wypas w wykształceniu. tak sie przyjeło,
                  taki zapieprz, kursy, korki przy sredniej 5,5 bo trzeba sie podciagnac, ehh..
                  to slepa uliczka. teraz bardziej sie liczy jakies doswiadczenie zawodowe,
                  kontakty, umiejetnosci pozanaukowe. przeciez nawet na studiach mówili nam: "my
                  was tylko rozwijamy, uczymy łączyć fakty, myśleć logicznie, to wam pomoże
                  znaleść prace ale jej nei zapewni" te studia te to tak naprawde przedłużenie LO
                  i naprawde te różnice pomiedzy nami a polibudziarzami widać (to sympatyczni
                  kolesie co lubią sie bawić, ale dość nudni i monotematyczni) zwłaszcza że oni
                  sie troszke cofają w stosunku do szk. średniej, przynajmniej niekiedy.

                  zobacz, ja mam prace dzieki temu co dłubałem w wolnych chwilach na kompie.
                  kumpel, co też konczył ek-soc, ma prace dzieki dobrej znajomości języków, a nie
                  ekonomii czy socjologii. inni - przez znajomych a nieżadko rodziców... ja też
                  bym tak chciał, idziesz do firmy, wewalasz im wypasione CV przed gały,
                  fakultet, to tamto... ale nie jest tak i długo nie będzie

                  "Miejsce Polska
                  system samowolka,
                  cel to forsa
                  w tym trkwi sekret
                  Biore co los da
                  życie made in Polska..."



                  powodzenia na egzaminach wstępnych :)

                  • aard Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-))))))))))))))))) 21.05.03, 10:56
                    Gość portalu: eyemakk napisał(a):

                    > zobacz, ja mam prace dzieki temu co dłubałem w wolnych chwilach na kompie.
                    > kumpel, co też konczył ek-soc, ma prace dzieki dobrej znajomości języków, a
                    nie ekonomii czy socjologii.

                    Heh, czyżby to o mnie? :-)))))))))))))
                    Miło przeczytać trochę prawdy. Faktycznie, skończyłem finanse i robię zupełnie
                    co innego, to co z moich studiów ma związek z moj pracą to dyplom. Reszta się
                    różni. Ale przecież nie narzekam (piszę własnie z pracy :-p).

                    Co do Ek-Soc to razej umiarkowanie zgazam się z Eyemakkiem. Wydział co prawda
                    ma opinię dobrego nawet wśród uczelni ekonomicznych w kraju (jakieś czwarte czy
                    piąte miejsce po SGH i AE Kraków, Wrocław, Katowice, Poznań - kolejność
                    dowolna), ale prawda jest taka, że na finansach przez całe studia można nic nie
                    robić poza lekką zadyszką w sesji i skończyć je z dobrym wynikiem. Więc nie
                    wiem, czy wydział jest dobry w sensie naukowym. Oczywiście można powiedzieć, że
                    kto chce ten się nauczy, a kto nie chce, to się go nie zmusi, ale system
                    motywacji i wymagań mógłby być lepszy.
                    Więcej wymaga się na WSMiP (zapytaj Ryhaaa), ale tam skończyłem tylko pierwszy
                    rok i zrezygnowałem (brak czasu i ochoty na zabawę w studia na drugim
                    fakultecie), więc trudno mi miarodajnie się wypowiedzieć.
                    Co do perspektyw to po socjologii chyba jednak ciut lepsze. Bzdurą jest bowiem
                    to, co piszesz o specjalizacji. Obecnie dominują dokładnie odwrotne trendy - im
                    bardziej wszechstronnie jesteś wykształcona, tym więcej masz szns znaleźć
                    ciekawą pracę, nawet jesli Twój zawód przestanie spotykać się z oczekiwanym
                    popytem. Pracodawcy szukają teraz ludzi otwartych na nowości i szeroko
                    wykształconych. Wyjątkiem są inżynierowie, ale i tych posyła się coraz częściej
                    na podyplomowe studia menedżerskie czy inne.
                    Więc jeśli chcesz mojej rady, wybierz socjologię.

                    Pozdrowienia dla Agendy i Eyemakka :-)
                    aA
                    Rd
                    • agenda1 Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) 21.05.03, 16:11
                      aard napisał:

                      >Obecnie dominują dokładnie odwrotne trendy - im
                      > bardziej wszechstronnie jesteś wykształcona, tym więcej masz szns znaleźć
                      > ciekawą pracę, nawet jesli Twój zawód przestanie spotykać się z oczekiwanym
                      > popytem. Pracodawcy szukają teraz ludzi otwartych na nowości i szeroko
                      > wykształconych.

                      Dzieki :) Czyli jednym slowem - trzeba byc elastycznym. A teraz z innej beczki:
                      jak tam egzaminy wstepne? Wiem, ze wy juz skonczyliscie i moze nie pamietacie
                      tych czasow...ciezko bylo sie dostac? Wysoki poziom? Ide na kurs przygotowawczy
                      myslicie, ze to pomoze? :)
                      • Gość: eyemakk Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) IP: *.mirtel.net 21.05.03, 17:17
                        oh, nie pamietamy tych czasów. to bylo tak dawno. zdążyłem osiwieć, prostata mi
                        dokucza. w sumie to już sobie zamówiłem pomnik na cmentarzu, taki ze zdjęciem,
                        z tych zamierzchłych czasów, drgiej połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy to
                        zdawałem na studia i bylem doskonale młody, piękny jak apollo i w ogóle...

                        :)

                        a tak na serio... dostać się raczej ciężko. by sie dostać na ekonomie, trza być
                        dobry z matmy. na socjologie - dobrym z wosu. nie wiem, czy kurs coś pomoże -
                        ja na żadne kursy nigdy nie chodzilem. jeszcze raz podkresle - ten zapierdziel,
                        którym obecnie sprycują się (przede wszystkim) dziewczyny, do niczego nie
                        prowadzi. kursy, kółka, zajęcia pozalekcyjne, treningi, korepetycje itd.
                        oczywiście - jeśli na przyjęciu czy nie ma zaważyć 1% albo 1%o, to może lepiej
                        pójść na taki kurs, wywalić kase i mieć spokojne sumienie...

                        żeby dostać się na socjologię trzeba być obcykanym w Wosie. to podstawa. trzeba
                        sie znać na polityce, sprawach bieżących (np bieżącej wodzie i dziale
                        samobieżnym :))) Unii Europejskiej, ostatnich wojnach, może i definicjach paru
                        a także kwestiach społecznych pokroju aborcji, narkomanii, ekspansji internetu
                        itp. innymi słowy - trza być zorientowanym, co sie dzieje wokoło.

                        podobnie jak w przypadku pracy, której nie dostalem poprzez studia, studia też
                        rozpocząłem dzięki własnym zainteresowaniom. wtedy jeszcze kręciła mnie
                        polityka, kupowałem jakieś "wprosty" i takie tam. miałem z Wosu 5, podobno
                        zdałem najlepiej ze wszystkich (tzn bylem w 3, ktorzy zdali najlepiej) i w
                        sumie tylko dzieki temu się dostałem.

                        a jak sięgnę pamięcią jeszcze w przeszłość, to i do liceum dostałem się dzieki
                        zainteresowaniom prywatnym, bo napisałem z polskiego fajne opowiadanko s-f i za
                        to mialem najwiecej punktów

                        a kursy, hm... może sam bym się zaczął tym zajmować zamiast dłubać stronki we
                        Flashu? kusząca wizja zagubionych i lekko zdezorientowanych absolwentek liceów,
                        które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh
                        • agenda1 Re: Heheh, Eyemaczysko przebrzydłe :-)))))))))))) 21.05.03, 23:29
                          Gość portalu: eyemakk napisał(a):
                          > a tak na serio... dostać się raczej ciężko. by sie dostać na ekonomie, trza
                          być dobry z matmy. na socjologie - dobrym z wosu.

                          Nie nie, na ekonomie nie bede probowala jakos matematyka od 2 kl LO przestala
                          mnie pociagac...wczesniej ja uwielbialam, ale na szczescie juz mi przeszlo :).
                          Dlatego jesli juz to zostane przy tej europeistyce (socjologii) lub stosunkach
                          (ale nie tych ekonomicznych) z tym, ze to juz inny wydzial.

                          > kursy, kółka, zajęcia pozalekcyjne, treningi, korepetycje itd.
                          > oczywiście - jeśli na przyjęciu czy nie ma zaważyć 1% albo 1%o, to może
                          lepiej
                          > pójść na taki kurs, wywalić kase i mieć spokojne sumienie...

                          Tak, ja wole miec spokojne sumienie, wiec zapisalam sie na historie :)
                          slyszalam (od osob, ktore na kurs chodzily), ze sa tam rzeczy, ktorych w szkole
                          sie nie robi i to mnie jakos tak zmotywowalo

                          > żeby dostać się na socjologię trzeba być obcykanym w Wosie. to podstawa.
                          trzeba
                          > sie znać na polityce, sprawach bieżących (np bieżącej wodzie i dziale
                          > samobieżnym :))) Unii Europejskiej, ostatnich wojnach, może i definicjach
                          paru
                          > a także kwestiach społecznych pokroju aborcji, narkomanii, ekspansji
                          internetu
                          > itp. innymi słowy - trza być zorientowanym, co sie dzieje wokoło.
                          >
                          > podobnie jak w przypadku pracy, której nie dostalem poprzez studia, studia
                          też
                          > rozpocząłem dzięki własnym zainteresowaniom. wtedy jeszcze kręciła mnie
                          > polityka, kupowałem jakieś "wprosty" i takie tam. miałem z Wosu 5, podobno
                          > zdałem najlepiej ze wszystkich (tzn bylem w 3, ktorzy zdali najlepiej) i w
                          > sumie tylko dzieki temu się dostałem.

                          tak..."wprost" i "polityka" to obowiazek - tak twierdzi moj nauczyciel od wosu
                          i za jego rada caly czas czytam...mature zdaje z wosu i praktycznie wymagane
                          jest na niej to samo co na egzaminie wstepnym (widzialam zagadnienia w
                          informatorze)

                          > a kursy, hm... może sam bym się zaczął tym zajmować zamiast dłubać stronki we
                          > Flashu? kusząca wizja zagubionych i lekko zdezorientowanych absolwentek
                          liceów,
                          >
                          > które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh

                          No to do roboty! :D

                          Wlasnie interesuje mnie robienie stron (chociaz ostatnio troche mniej - brak
                          czasu) i jezyki obce dlatego startuje na socjologie :) ale taki prawdziwy powod
                          to...jest troszke inny jednak mam nadzieje, ze studia (jesli sie dostane)
                          spodobaja mi sie.

                          A co do kursu to ide dlatego, ze egzamin bedzie z wosu, jezyka i historii - wos
                          i jezyk zdawalam na maturze (wiec mysle, ze to no problem), a historie musze
                          troche odswiezyc.
                          • aard Eyemaczku w czepq urodzon :-) 22.05.03, 09:57
                            agenda1 napisała:

                            > > które trzeba przygotować... a i może pocieszyć... heh
                            >
                            > No to do roboty! :D
                            >
                            > Wlasnie interesuje mnie robienie stron (chociaz ostatnio troche mniej - brak
                            > czasu) i jezyki obce dlatego startuje na socjologie :)

                            Startuj, Przyjacielu, czasu nie trać! :-)~(-:
                            • Gość: eyemakk Re: Eyemaczku w czepq urodzon :-) IP: *.mirtel.net 22.05.03, 10:55

                              >
                              > Startuj, Przyjacielu, czasu nie trać! :-)~(-:
                              >


                              w moim przypadku, zawsze albo falstart, albo mnie nei zaproszą na zawody w
                              ogóle.

                              :P
    • trishika Polecam 21.05.03, 11:09
      Polecam socjologię. Cudowny kierunek, cudowni ludzie. Nie wiem jak będzie
      wyglądała europeistyka, ale jeśli wykładać tam będzie choć częśc kadry
      profesorskiej socjologii to to będzie cudowny kierunek studiów.
      Jest naprawdę niesamwicie.
      • agenda1 Re: Polecam 21.05.03, 16:15
        trishika napisała:

        > Polecam socjologię. Cudowny kierunek, cudowni ludzie. Nie wiem jak będzie
        > wyglądała europeistyka, ale jeśli wykładać tam będzie choć częśc kadry
        > profesorskiej socjologii to to będzie cudowny kierunek studiów.
        > Jest naprawdę niesamwicie.


        OK, a czy moglabys napisac cos wiecej o tej kadrze? Chodzi mi o konkretne
        osoby. Kto jest taki wspanialy?:) Z kims zetkne sie juz zanim zaczne studiowac
        i dobrze by bylo wiedziec "cos" wczesniej. Jesli nie chcesz pisac na forum
        prosilabym o kontakt mailowy (moj adres - pod postem).
        • aard Polecam Twoje uwadze prof. Krzysztofa Koneckiego 22.05.03, 09:55
          Za moich czasów doktora. Troszeczkę odjechany (studentów przyjmuje na bujanym
          fotelu z fajką w zębach, w szortach i hawajskiej koszuli) i ma fisia na punkcie
          Japonii, ale zajęcia prowadzi fantastycznie.
          • Gość: eyemakk a ja polecam.... IP: *.mirtel.net 22.05.03, 10:54
            zawsze żałowałem, że nie mam z nim zajęć. każdy mi mówił, że to fajny gość.
            gdybym wybrał metody jakościowe a nie ilościowe na 2 roku to bym miał z nim
            zajęcia. potem chyba jakiś monograf był, ale zdaje sie miejsc zabrakło.
            w każdym razie prof. Konecki działa także na polu socjologów, to mogę obiecać:)

            a kogo ja polecam?

            prof. Rokicka. z prof Rokicką zacząłem i z prof Rokicką skończyłem, możnaby
            rzec. moja pierwsza 5 z egzaminu na 1 roku (wstęp do socjologii) i
            przewodnicząca komisji, która mnie magistrowała.

            dr Kawka. ta pani jest miła, ciepła i serdeczna, pracuje razem z prof. Rokicką
            i mimo że jest inna z charakteru, to równie fajna

            dr Psyk-Piotrowska. moja Pani Promotor. pozwoliła mi pisać prace z najbardziej
            odjechanego tematu jaki mi przyszedł do głowy. jestem za to dozgonnie
            wdzięczny.

            dr Andrzej W Rostocki. last but not least. jedyny facet w tym gronie, postać
            również kontrowersyjna, ale lubiana. najbardziej lubiana z całego grona, wedle
            ankiet przeprowadzanych na wydziale. facet kontaktowy, dowcipny, inteligentny i
            chętny do pomocy. lubie go i tyle :)

            • agenda1 a ja NIE polecam.... 22.05.03, 11:29
              Dzieki za informacje :) to teraz moze z drugiej strony...kogo nie polecacie?:)
              A moze tam nie ma takich ludzi?
              • Gość: eyemakk Re: a ja NIE polecam.... IP: *.mirtel.net 22.05.03, 23:44
                są tacy. ale ich nazwiska zapomniałem. dodam, że to prawie wyłącznie faceci.
                babki były fajne a w najgorszym razie znośne. z wyjątkiem drugiej z anglistek,
                ale to inna bajka :)
              • aard Kazimiera Guraj-Kaczmarek 24.05.03, 11:30
                Koszmarna baba-jedyny w całym moim zyciu nauczyciel, przez którego miewałem
                stres. A ja naprawdę luzak jestem.
                Ale ona jest od matematyki, więc nie przypusdzczam, żebyś mogła na nią trafić.
                Zresztą, możliwe że już nie uczy :-)))))))))))))))
                • Gość: eyemakk Re: Kazimiera Guraj-Kaczmarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.03, 12:45
                  znowu, aardzie, byles w sobote w pracy na necie? :)
                  za pozno wstalem, by na Cię trafić.

                  ps. ta baba mnie nie uczyla, w ogole nikt nie uczyl mnie matmy na studiach, co
                  najwyzej statystyke i demografie tam bylo troche matmy, ale prostej.i bardzo
                  sobie chwale ze moj kontakt z matmą urwał sie w polowie 4 klasy liceum
                  • aard aard sobotnio-pracowy... 26.05.03, 11:38
                    Gość portalu: eyemakk napisał(a):

                    > znowu, aardzie, byles w sobote w pracy na necie? :)
                    Owszem, byłem na necie w pracy, ale nie w mojej, tylko mojej przyjaciółki z
                    Wawy, a konkretnie w jej laboratorium immunologicznym na Chałubińskiego. Patrz
                    wątek "Pozdrowienia z POZNANIA".

                    > za pozno wstalem, by na Cię trafić.
                    Kto rano wstaje temu aard się trafia. Masz jakiś biznes? ;-)
                • agenda1 dzieki! 01.06.03, 00:46
                  Dzieki WIELKIE za wszystko powoli sie przyzwyczajam... do uczelni :D
                  • aard Re: dzieki! 02.06.03, 09:03
                    agenda1 napisała:

                    > Dzieki WIELKIE za wszystko powoli sie przyzwyczajam... do uczelni :D
                    Tylko nie przyzwyczaj się do obydwu wydziałów naraz :-D Chociaż właściwie,
                    dlaczego nie? Wybrałaś już?
                    • agenda1 Re:...wow znalazlam "stary" post :) 05.07.03, 10:13
                      aard napisał:

                      > agenda1 napisała:
                      >
                      > Tylko nie przyzwyczaj się do obydwu wydziałów naraz :-D Chociaż właściwie,
                      > dlaczego nie? Wybrałaś już?
                      >
                      Ja wybralam teraz pytanie: Czy oni mnie wybiora? Sposrod tysiecy
                      kandydatow...poczekamy, zobaczymy.
    • maxxman Re: Wydzial Studiow Miedzynarodowych i Ekonom.Soc 26.05.03, 12:22
      A czy ktoś z Was studiuje Stosunki Międzynarodowe Gospodarcze?

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja