Jajko sadzone, smażone czy gotowane?

18.04.07, 09:46
Taki mam dylemat. Jak je przyrządzić na śniadanie? Bo jest tylko jedno, a więc
omleta z niego nie wyczaruję, a do sklepu nie chce mi się ruszyć zwłok. Co tam
kto proponuje? A może macie jakieś ciekawsze, nowatorskie pomysły? Za
wszystkie z góry dziękuję.
    • yavorius Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 09:51
      Na miękko, gotować 160 sekund po zagotowaniu zimnej wody.
      • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:01
        Na miękko... Hm, ale ja nie mam dzisiaj kaca. Nie uważasz, że w tej sytuacji to
        byłoby swoiste marnotrastwo?;)
    • yavorius Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 09:51
      big_news napisał:
      > a do sklepu nie chce mi się ruszyć zwłok.

      A do którego chodzisz? Do Ardeksu czy do Kudlińskich?:D
      • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 09:58
        Jeżeli już na prawdę muszę, to koło mnie jest sklep Społem. Tzn. on się teraz
        jakoś inaczej nazywa, Znajomy cy cuś, ale klimaty są w nim rodem z PRL-u.
        Znudzone sprzedawczynie, towary na półkach niedbale poukładane i takie tam. Do
        tego ceny są jak w najlepszych delikatesach. Kosmos!;)
        • yavorius Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:06
          Łojojoj, a to gdzie?
          • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:17
            Na Studzińskiego. To jest 4-piętrowy blok, na parterze którego są dwa sklepy, w
            tym jeden ogólnospożywczy mały prywaciarz oraz ten Społemowski, a także
            aktualnie apteka, na której miejscu były już sklep AGD, mięsny, butik,
            kawiarenka internetowa, ponownie butik, ale w połączeniu z inną kawiarenką, no i
            apteka właśnie, z tym, że druga, bo poprzednia chyba splajtowała. Aha. Pod tym
            "ciągiem handlowym" stale przebywa grono spożywających. W składzie dość płynnym,
            bo co i rusz któryś z nich przenosi się na łono Abrahama, ale za to jest stały
            przypływ nowego narybku. W każdym razie tradycja w narodzie nie ma szans zaginąć;)
            • yavorius Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:20
              A, myślałem że Ty bardziej przy Nastrojowej mnieszkasz.
              • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:24
                Gdyby tak było, a założylibyśmy, że mieszkałbym na tej samej co w tej chwili
                wysokości, to miałbym chcąc niechcąc w chałupie koncerty. Może niezbyt
                kameralne, bo chodzi mi o dzwon kościelny, ale za to dość głośne. A tak, owszem,
                słyszę ten głos, ale nie jest zbyt dokuczliwy;)
    • zamek Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 09:52
      Gotowane na twardo i cieniutko pokrojone wystarczy na dwie bułki :)
      Smacznego. Moje tosty w opiekaczu.
      • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:00
        Nęcąco-smakowita propozycja. Tyle, że tego cieniutko pokrojonego jajeczka nie
        mam na czym położyć, bo pieczywka też nie mam. I co w tej sytuacji robić?;)
        • zamek Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:15
          Przepraszam, jadłem, więc pewnie już jest za późno.
          A ziemniaki masz?
          • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:21
            Mam! I tak mi one też po glowie chodzą, z tym że to chyba za wcześnie na pyrki?
            Chyba przyjdzie mi pogwizdać na śniadanko i wstrzymac się z bólami do sutego
            obiadku. Kartofelki, jajeczko sadzone i groszek z marchewką z zamrażarki. Chyba
            ujdzie?
            Aha, nie powiem, że Ci ciut pierwszego posiłku nie zazdroszę. Ale to tylko wynik
            mojego niewymownego lenistwa;)
            • zamek Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:26
              Brzmi smakowicie. Z kartofelkami jest tylko ten problem dla leniów (witaj w
              klubie), że je trzeba obrać.
              • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:30
                No, to jest pewien kłopot, ale znów nie taki straszny. Jak się weźmie pod uwagę
                fakt, że trzeba ich raptem kilka, no bo tylko dla mnie tym razem, to da się
                przeżyć. Prędko je umyję, prawie tak samo szybko obiorę, potem tylko 25 minut i
                zasiadam do uczty, bo w tym samym czasie "dojdzie" groszek z marchewką. Chyba
                dzisiaj nieco pogwałcę dotychczasowe zasady i zeżrę obiadek odrobinkę wcześniej
                niż zazwyczaj. Już mi ślinka leci!:)
                • zamek Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 10:46
                  A ja mam dziś obiadek w kantynie w Alma Mater. Ślinka mi nie leci :/
                  Aha, tostów z rzodkiewką jeszcze nie sprawdziłem (dopiero mi powschodziła), ale
                  za to tosty z camembertem i rzeżuchą - pycha :)
                  • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 11:02
                    No to obiadku faktycznie nie zazdroszczę:/
                    Rzodkiewki i rzeżucha ok, a co powiesz na czarną rzodkiew? Z cebulką i
                    śmietanką? I przybrane to wszystko ćwiartkami pomidorków? Bo jak dla mnie miodzio;)
                    • zamek Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 11:08
                      Jejq! No fenomenalne po prostu!
                      Aha, kiełkami po wierzchu bym jeszcze posypał. Mogą być rzodkiewkowe.
                      • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 11:14
                        O tak! Kiełki rulez!

                        Zaczynam się martwić (po tych kiełkach), że ktoś może nas teraz posądzić o mało
                        męską troskę o własne zdrowie, że już o przesadnej dbałości o podniebienie nie
                        wspomnę.
                        - Jak to!? -, zakrzyknie (nie daj Bóg!) któraś z naszych forumowych znajomych. -
                        - To faceci wiedzą cokolwiek o kiełkach?! -.
                        ;)
                        • jelonek72 Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 11:20
                          Alez Bigu ! u mnie w domciu to mąż jest władcą kuchni i męskie rozmowy o
                          kiełkach , smażeniach , gotowaniach itp uważam za 100% męskie i życze wszystkim
                          paniom takich facetów co to wiedzą co ze soba w kuchni zrobić :)
                          ja dzięki temu mam dwie lewe rączki :):) i dobrze mi z tym:):)
                          • big_news Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 11:30
                            Już już pomyślałem, że to moja Żona raczyła zająć stanowisko w sprawie stosownej
                            obecności facetów w kuchni oraz ich kulinarnej wiedzy i umiejętności. Jednak po
                            chwili skonstatowałem, że moja Pani w tej chwili nie może buszować po necie, a
                            tym samym mi miło że są prócz Niej inne szczęśliwe (z tego prozaicznego powodu,
                            ale przecież zawsze to coś) niewiasty na świecie:)))
                            • jelonek72 Re: Jajko sadzone, smażone czy gotowane? 18.04.07, 12:37
                              Bigu zapewniam Cię i wszystkich tu zgromadzonych ,ze Twoja żoną nie jestem :)
                              może kulinarni byśmy sie dogadali ale politycznie byłby impas :)
    • lavinka Na surowo. 18.04.07, 12:10
      Zrób dwie dziurki i wypij duszkiem. Ponoć zdrowe.
      Albo kogiel-mogiel z cukrem.
    • excentrix boję się że to musztarda po obiedzie... 18.04.07, 12:18
      ale jedno jajko wystarczy do sporządzenia naleśników + mleko, mąka szczypta
      soli szczypta cukru i odrobina masła do smażenia. Jakieś powidła zawsze się
      znajdą lub dżemik czy co tam lubisz...
      • lavinka Re: boję się że to musztarda po obiedzie... 18.04.07, 12:33
        Lepiej się smaży naleśniki na oleju. Tylko trzeba w nim zamoczyć chlebek,nadzieć
        na widelec i tak smarować patelnię. Dzięki temu się nie przypalają. I dodać
        trochę śmietany do ciasta. Wtedy się bardziej rozpływają w ustach.
        lav
Inne wątki na temat:
Pełna wersja