Pigalak łódzki

IP: 62.233.180.* 28.05.03, 15:03
Ostatnio byłem w Krakowie.W okolicach politechniki po zmroku wychodzą tam
panie świadczące swoje usługi. Są ładne, powabne i aż miło było sobie
pooglądać! Wracam do Łodzi a tu w okolicach Fabrycznego ostatni sort, to samo
na Zachodniej i Kościuszki. Pod Kaliskim też szrot!
Łódź jest szara i jej "siostry miłosierdzia" też!!!
    • beers Re: Pigalak łódzki 28.05.03, 16:04
      Coz, nie ma sie co spodziewac, ze ze straganu na ulicy dostaniesz towar "z
      gornej polki" ;))))))))
    • geograf Re: Pigalak łódzki 28.05.03, 16:34
      bo w Łodzi kwitnie wykwintne życie i nie korzysta się tym
      bardziej z tego życia na ulicy.
      O!

      a tak w ogóle...aż tak interesuje Cię ta sprawa?
      Boszzzzze...;-)
      • zgredzio2 Re: Pigalak łódzki 28.05.03, 18:05
        a czego sie spodziewales pameli anderson na pigalaku ???
        pierwszy sort nie stoi na ulicy tylko czeka przy barku w salonie odnowy
        biologicznej :-))
      • aard Ależ Geografie! Mniej pruderii... ;-) 29.05.03, 08:31
        geograf napisał:

        > a tak w ogóle...aż tak interesuje Cię ta sprawa?
        > Boszzzzze...;-)

        Na ładne panie zawsze milej patrzeć niż na nieładne, niezależnie od ich zawodu.
        A ten zawód ma większe wizualne zalety niż inne zawody ze względu na specyfikę
        strojów może nie "roboczych', ale 'marketingowych". Ja tam zawsze oko
        zawieszam, choć - niestety - rzadko z oczekiwaną przyjemnością :-( Qwer ma
        niestety rację co do Łodzi. Ale pocieszę Cię mój młody Przyjacielu i łódzki
        Patrioto, że w Londynie też dominują brzydkie ;-)
        • Gość: qwer Re: Ależ Geografie! Mniej pruderii... ;-) IP: 62.233.180.* 29.05.03, 14:04
          Też lubię zawiesić oko...
          Pozdrawiam
          qwer
Inne wątki na temat:
Pełna wersja