beers 28.05.03, 16:06 Bo ja nie znosze..... pozdrowionka MARCIN Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Maruda Re: Czy lubicie upaly? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.05.03, 16:24 I tak źle i tak nie dobrze :-))) Lubię pogodę umiarkowaną, a w upały preferuję cień :))) Odpowiedz Link Zgłoś
beers Re: Czy lubicie upaly? 28.05.03, 16:29 Ale jak jest za zimno, to zawsze mozna kolejna warstwe nalozyc, a jak za goraco to skory niestety nie zrzucisz pzdr. MARCIN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: Czy lubicie upaly? IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 16:29 Uwielbiam!! Siedzieć w taki upał w cieniu, popijać zimny browarek i delektować się słodkim nicnierobieniem... Cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
angolia Re: Czy lubicie upaly? 28.05.03, 16:53 Nie znoszę - to mało powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: Czy lubicie upaly? 28.05.03, 17:09 my nie lubimy upałów. przepadamy za mrozami:-) tegoroczna zima była dość ciekawa;-) Odpowiedz Link Zgłoś
al-ki Re: Czy lubicie upaly? 28.05.03, 19:33 Kocham upały!!! Wolę 35 w cieniu i złażącą z d*** skórę niż chlapę na ulicach, trzaskający mróz. Wtedy nie można grać w piłę, w kosza, w siatke, jeździć na rowerze...nic. A tak. Zbliża się wieczór, słoneczko zachodzi, jest przyjemnie, cieplutki wiaterek... żyć nie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
beers Re: Czy lubicie upaly? 28.05.03, 22:34 al-ki napisał: > > Kocham upały!!! > Wolę 35 w cieniu i złażącą z d*** skórę niż chlapę na ulicach, trzaskający mróz > . > Wtedy nie można grać w piłę, w kosza, w siatke, jeździć na rowerze...nic. > A tak. Zbliża się wieczór, słoneczko zachodzi, jest przyjemnie, cieplutki wiate > rek... żyć nie umierać. > Ale pomysl sobie: mroz minus 15, blekitne niebo, piekne slonce, wychodzisz rano i wciagasz do pluc rzeskie, mrozne powietrze...miodzio! ;) A latem? Zanim sloneczko zajdzie i bedzie piekny wieczor trzeba sie caly dzien przemeczyc, uffffff! pzdr. MARCIN Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Re: Czy lubicie upaly? 29.05.03, 00:37 al-ki napisał: > > Kocham upały!!! > Wolę 35 w cieniu i złażącą z d*** skórę niż chlapę na ulicach, trzaskający mróz > . > Wtedy nie można grać w piłę, w kosza, w siatke, jeździć na rowerze...nic. > A tak. Zbliża się wieczór, słoneczko zachodzi, jest przyjemnie, cieplutki wiaterek... żyć nie umierać. Mnie się podobało jak przedwczoraj na balkonie termometr pokazał 44 stopnie... Bardzo lubie leżeć na słońcu. Mam dość oporną skórę i opalam sie raczej trudno ( tzn trzy dni opalania i nic i dopiero potem, przez noc staję sie brązowa ) więc mogę się wylegiwać niemożebnie długo. W zeszłym roku nad morzem zaczynałam od 9:30. O 15 szłam po coś do jedzenia i od 16 do zachodu słońca znów polegiwałam. System jest jeden ( nieważne czy plaża, łąka, ogródek babci ) - leżenie na boku+brzuchu=czytanie, na plecach=walkman. Koooooooooooooooooooooooooocham to!!! Albo rowerkiem po Słowińskim PN..albo po Górach Świętokrzyskich...kajakiem po Pojezierzu Brodnickim...aaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuu! Ja chcę, żeby już było można...!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
angolia Re: Czy lubicie upaly? 29.05.03, 08:15 Kocham chlapę na ulicach. Najlepiej żeby jeszcze trochę mżyło i wiał bardzo, bardzo zimny wiatr. Tak poważnie - idealną pogodę miałam na maturce (w ten wtorek) - zimno i sucho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartuch Re: Czy lubicie upaly? IP: 195.117.244.* 29.05.03, 10:06 wole upaly od pluchy na ulicach. Da sie przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Upały są fantastyczne!!! 29.05.03, 10:38 Im cieplej tym lepiej :-) No, bez przesady, więcej niż 35 stopni jest już trudniejsze do wytrzymania, ale wolę np. 40 niż zero. A już mrozów po prostu NIE CIERPIĘ!!! Niech żyje lato i upały!!! :-) PS. A najbardziej lubię jak jest upał i ulewa, mioooooodzio! PPS. Micinku, upały to kolejne co nas łączy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ileana Re: Czy lubicie upaly? 29.05.03, 10:47 No to wole wiatr we wlosach,mgle i umiarkowane temperatury.Lubie mroz i slonce i byc wtedy w gorach,to piekne. Nie znosze upalow bo mam ich na okraglo i naprawde trzeba nuczyc sie zyc a raczej chroni przed nimi Upaly nekaja czlowieka..sa dobre na chwile ,na krotko.. nie pracowac,miec klimatyzacje w domu,morze niedaleko ,gory zeby wyskoczyc dla ochlody,piekny cien z winorosli i pic lodowate napoje , to tak ale czy mozna tak zyc ciagle,tez sie znudzi . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanya Ja znoszę, ale bywa różnie 29.05.03, 11:15 jak to w życiu. Upałów w mieście, w tramwaju, w autobusie nie toleruję. W pociągu i w aucie jeszcze jakoś przeboleję. Upał w górach, na szlaku, z plecakiem ciężkim jak tona kamieni, jak najbardziej, bo to upał na własne życzenie. Upał w jeziorze, też fajny, bo słonko fajnie grzeje przez taflę jeziorka. Upał na kajaczku, zdradzliwy, ale ciepły wiaterek to jest to. Upał na rowerku, da się przeżyć, pod warunkiem czapeczki na głowie. Upał w ogródku pod czereśnią, jak najbardziej, to moje ostatnie ulubione miejsce do opalania. Upał na czereśni, też fajny, szum liści, wiaterek i słodkie owoce -żyć, nie umierać. Upał na morskiej plaży, OK, ale tylko podczas spacerku albo w ruchu z piłką, bo już na leżenie plackiem za stara jestem, nudzi mi się taka bezczynność. Generalnie aż się zdziwiłam, w ilu postaciach upał znoszę :) Ogólnie ja jestem bardzo tolerancyjna i ugodowa. Ale zimę też znoszę. Siarczysty mróz, słonko, nartki, sanki, bałwanki... Ech, to lato kiedyś musi minąć. pozdrawiam, z czereśni, hanya Odpowiedz Link Zgłoś