Facet przy garach ?

28.05.03, 18:14
ludzie czy tylko ja tak mam, zeby zjesc dobry obiad to musze sam sobie go
przygotowac.
Bo moja zonka twierdzi ze jest bardzo zmeczona po pracy i nie ma sily stac
przy garach i gotowac mi obiadki
    • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:01

      Ciężko Ci samemu zrobić?
      Dlaczego kobieta ma harować i w robocie i w domu??
      Ja jestem za podziałem obowiązków. Przecież może być zmęczona.
      Nie, nie pojmuję takiego modelu rodziny.
      Żona od roboty?
      • geograf Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:09
        zawsze jest jeszcze zupka chińska, badź ryż z torebki;-)
        • Gość: Maruda Re: Facet przy garach ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.05.03, 19:17
          Zupka chińska wcale niekoniecznie zjedzona jako zupa. Jako chrupki tez jest dobra ;)
          • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:20

            Tylko ile tych zupek trzeba zjeść, by się najeść ;-)
            • geograf Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:33
              ja się takimi dwoma najem.
              wystarczy na 1,5 godziny:-)
              • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:35

                E, ja muszę z 4 wsunąć, by nie myśleć o następnym daniu. A żeby się najeść to z 6...
                • geograf Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:44
                  Ty też masz szybką przemianę materii??;-)
                  Chwila...6 zupek? takich zalanych wodą i przyrządzonych??
                  Ty masz krowi żołądek, czy co??
                  • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:58

                    Żebyś wiedział ;-) Ogromne ilości jedzenia pochłaniam gdy jestem głodny.
                    Kiedyś (6. klasa podstawówki ) zjadłem 11 jajek na twardo w 20 minut
                    Wprawdzie koledzy mi pomagali wrócić ale zjadłem.
                    I nic nie bełtałem :-)
                    Nie, sam się dziwię. I jeszcze mam 10 kilo niedowagi. Przy 182 cm wzrostu ważę 65 kg.
                    • geograf Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:00
                      hmm...11 jajek?
                      kiedys przepadałem (i nadal, ale nie w tych ilościach) za
                      jajkmi z majonezem...szło w dziesiątkach.
                      Jeżeli ta Twoja skala wagi jest proporcjonalna do wzrostu
                      w każdym przypadku, to u mnie też by wyszło coś około 10
                      kilo...

                      i nie umiem tego zmienić.
                      zakłądamy frakcję Mogących Dużo Jeść?
                      ;-)
                      • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:12


                        Powtarzam, byłem w szóstej klasie podstawówki, a były to jajka na twardo.
                        W poprzednie wakacje znalazł się koleś na obozie, gdzie pracowałem, który mówi, że jest najlepszy na zgrupowaniu - jadł 7 parówkę. To ja mu na to, że jem ósmą i do teo każdą przegryzam dwiem kromkami chleba, bo takie grzane to niedobre :-)
                        Nie kłamałem. Tak było naprawdę. Zaczął się ścigać. Dużo jeszcze nie zjadł, przy 10 puścił pawia. Ja po zjedzeniu 13 podziękowałem mu za rywalizację i kończyłem swoją pracę...

                        Na śniadanie kilka dni wcześniej ( również na tamtym obozie ) zjadłem 7 bułek. Szef kuchni chciał się mzmierzyć, ale wysiadł na 3.

                        Cóż. Można by założyć :-)
                        Na zebraniach opychalibyśmy się do cna. Jajami.
                        • fleuriste Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:40
                          Wiecie co, panowie, zawsze się tego obawiałem, ale teraz jestem tego pewien -
                          WY dwaj jesteście nienormalni!!! ;)))
                          • geograf Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:42
                            yyyyy...
                            skąd te zastraszające wnioski?
                            (w tym momencie)

                            ja już o tym wiedziałem od dawna:-)

                            a skąd ta nienormalność?:P
                            • fleuriste Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:50
                              Bo macie - conajmniej! - trzy żołądki ;))) Normalny człowiek nie jest w stanie
                              pochłonąć takich ilości jedzenia. ;)))
                          • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:51

                            Dlaczego?

                            To nie moja wina, że jestem żarłokiem z idealną przemiana materii. Jestem chudy, żadne spodnie na mnie nie pasują - wszystkie są za szerokie!

                            Idę coś zjeść, bo się głodny z robiłem ;-)
                            • kicia7 Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 21:47
                              Oni nie są nienormalni. Oni mają w jelitach hodowlę tasiemców-głodomorów.
                      • marjory_m Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 22:26
                        geo... a w szkole tak skromnie dwie bułeczki i pączuś...
    • Gość: micin Re: Facet przy garach ? IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 19:21
      Fajny nick. Adekwatny. Nawet niepotrzebne to zdrobnienie.
    • Gość: eyemakk Re: Facet przy garach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 19:33
      ... i bardzo dobrze ze Ci nei gotuje. rok dwa i bys zaczął ją traktować jak
      mamuśke albo babcie (no bo kto niby gotował do tej pory?) podświadomości nei
      oszukasz... i żonka by gotowała, a Ty byś ją przestał traktować w kategoriach
      seksualnych, zaczeła by być substytutem matki.

      co innego jakby lubiła gotować. wtedy gotowanie jej sprawiałoby przyjemność i
      Tobei też. a tak musial bys sobie przyhodować w domu osobistą słóżke, nie
      wyszlo by to związkowi na dobre

      proponuje wspólne gotowanie albo zero obiadów. kurde.. czy jest tu jesszcze
      jakis facet prócz mnie, ktory nie przywiązuje wagi do obiadków i moze zamiast
      tego zjeść chlebka z jogurciekiem, albo zamówioną pizze?
      • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:35


        Jest :-)
        • fleuriste Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 19:58
          I to chyba nawet nie jeden ;)
          • Gość: eyemakk Re: Facet przy garach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 20:01
            czlowiek ktorego zawsze chcialem poznać osobiście i jedyny, przez ktorego
            żałuje że mam stałe łącze. bo ni eprzychodze do kafejki, nie mam motywacji by
            tam jechac. wiem, że na Was dwóch moge liczyć. a inni?
            • Gość: Maruda Re: Facet przy garach ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.05.03, 20:20
              są są :)
            • aard Eyemakku... 29.05.03, 09:04
              Gość portalu: eyemakk napisał(a):

              > wiem, że na Was dwóch moge liczyć. a inni?
              Naprawdę możesz we mnie w tym względzie wątpić??
    • Gość: MarcinK Re: Facet przy garach ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 20:33
      Witam

      Moja żona lubi gotować i robi to dobrze :-)
      Poza tym ona krócej pracuje... a w razie co to naprawy w domu robię
      ja, bo mnie to lepiej wychodzi ;-)

      MK
      • zgredzio2 Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:42
        mam wrazenie ze nie wiecie o co chodzi w podziale obowiazkow domowych teksty
        typu obiekt seksualny dotycza bardziej was co widac po tekstach a zupke
        chinska to morzna zjesc w akcie desperacji
        ciekaw jestem czy sami jestescie w stanie sobie cos zrobic do jedzenia oprocz
        kanapki z maselkiem
        • Gość: Maruda Re: Facet przy garach ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.05.03, 20:47
          zgredzio2 napisał:
          tanie sobie cos zrobic do jedzenia oprocz
          > kanapki z maselkiem

          jeszcze byś się zdziwił, jacy fachowcy się tu wypowiadają :-)))

          ps. Ja umiem np. jajecznicę albo naleśniki. Z głodu już nie umrę :)
          • zgredzio2 Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:51
            z glodu nie umrzesz ale jesli jadasz tylko jajecznice to dlugo nie porzyjesz
            • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:53

              To masz pecha gościu, o jedzeniu wiem bardzo dużo, bom jest czwartej klasy Technikum Gastronomicznego uczniem ;-)

              Ja nie mam problemów z przygotowaniem jedzenia :-)
            • Gość: Maruda Re: Facet przy garach ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.05.03, 20:55
              zgredzio2 napisał:

              > z glodu nie umrzesz ale jesli jadasz tylko jajecznice to dlugo nie porzyjesz

              Nie jadam wyłącznie, choć obie potrawy bardzo lubię, a żyć zamierzam długo (mimo, że na coś przecież trzeba umrzeć ;-)
        • Gość: eyemakk Re: Facet przy garach ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 21:00
          > mam wrazenie ze nie wiecie o co chodzi w podziale obowiazkow domowych


          znawca sie odezwał. chyba kultury plebejsko-robotniczej, i to XIX wieku
      • al-ki Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:54

        I awarie rzadziej się zdarzają :-)
        • zgredzio2 Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 20:59
          jesli jestes w szkole to sie dopiero uczysz czlowieku zycia i nie mow mi ze
          wiesz co to rodzina i codzienne zycie
          apropo ucz sie pilnie to zona bedzie miala z ciebie jakis porzytek
        • Gość: MarcinK Re: Facet przy garach ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 20:59
          Pewnie ;-)

          Ale gdyby żona usuwała to trwałyby dłużej i były częstsze.
          Ja uważam, że nic na siłę i jeśli ona lubi gotować, a ja nie to czemu
          mam się zmuszać? A z drugiej strony jeśli ja mogę popracować 10-12h i
          zarobić wiecej niż ona przez 6h to czemu nie? grunt to podział ról
          i pozostawienie konkretnych obszarów ekspertom ;-).

          MK
    • zamek Re: Facet przy garach ? 28.05.03, 21:28
      Mądra żona. Możesz mnie z nią poznać?
    • aard A jak jest u Ciebie z pracą, Zgredziu? 29.05.03, 09:12
      Pracujesz tyle co ona? Mniej? Więcej?
      Bo jak tyle samo lub mniej to naucz się gotować lub... zmień żonę. Zreszta
      jeśli będziesz miał tego typu wymagania, to prędzej czy później ona zmieni
      Ciebie.
    • aric Re: Facet przy garach ? 29.05.03, 09:30
      Bosze, i co? Jest zmeczona a ty miałbys sumienie ją gonic do garów?
      Ja nie. Ale zastanawia mnie czy to co napisałeś, bo w sumie skoro zakładasz
      taki wątek, to raczej nie rozumiesz dlaczego ona nie chce ci gotowac, wpływa
      jakoś na wasz zwiazek i wzajemne relacje? Bo jeśli tak to nie wróżę ci
      przyjemnej przyszłosci.
    • ja_czyli_kto Re: Facet przy garach ? 29.05.03, 10:16
      O rany a nosek tez ci musi wycierać?? rączki do d..y przyrosły?? sam sobie
      gotuje obiadki i nie narzekam poza tym wiadomo ze faceci to lepsi kucharze w
      dobrych restauracjach jest zawsze SZEF kuchni a nie szefowa
    • ileana Re: Facet przy garach ? 29.05.03, 10:37
      No to moj ma szczescie ,bo mimo ze kobieta pracujaca jestem(w tym samym
      zawodzie co ma) gotowalam i gotuje i lubie robic niespodzianki kulinarne.
      Maz umie tylko wode gotowac do kawy i herbaty i pyszne jajecznice na
      grzybkach,serze,cebulce itp.(pozostalosc studencka)
      Jak bylam zmeczona to mnie wyciagal do restauracji na dobry obiad.
      Mysle ze tu w kazdym domu sa indywidualne uklady,
      Wazne jest zeby sie rozumiec,i zeby to zmeczenie kobiety nie bylo codzienna
      wymowka,bo to hm roznie moze wrozyc na przyszlosc.
      Moj brat uwielbia gotowac i dochodzilo do scysji czasem,bo nie dopuszczal do
      kuchni zone..bywa roznie
      pozdrawiam ileana
      a zupki wietnamskie calkiem dobre czasem....dla odmiany i przypomnienia zycia
      studenckiego.

    • Gość: lea Re: Facet przy garach ? IP: *.toya.net.pl 29.05.03, 14:41
      prawidłowo
      • zgredzio2 Re: Facet przy garach ? 29.05.03, 17:33
        No i tak jedyna osoba ktora zrozumiala o co chodzi okazala sie KOBIETA
        a faceci okazali sie w wiekszosci obracami ucisnionych zon, ciekaw jestem czy
        to tylko w necie takie chojraki a jak dochodzi do pomocy w domu mamie czy zonie
        to umywamy raczki. W necie jestesmy anonimowi wiec piszemy co nam sie podoba
        ale w zyciu bywa... sami wiecie jak. Ja jestem tradycjonalista i zawsze bede
        uwarzal ze powinien istniec podzial obowiazkow domowych wtedy jest wszystko
        jasne ty sprzatasz ja robie obiad i nikt nie ma do nikogo pretesji.
        a to ze facet potrafi gotowac to jest jego wielki plus ba znam takich bardzo
        niewielu
        A kobietki nasze kochane potrafia to wykorzystywac :-)
        • Gość: micin Re: Facet przy garach ? IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 19:41
          Jesteś pewien, że Lea właśnie to miała na myśli? Bo ja nie.
        • al-ki Re: Facet przy garach ? 29.05.03, 20:43

          Odpowiadając na wcześniejsze pytanie: nie muszę mieć żony by wiedzieć jaki powinien być model rodziny - mam swoją.
          I gdy prosi mnie matka, to zawsze pomagam, czasem psioczę ale pomagam.

          A Ty zdajesz się być urażony tym, że żona nie chce Ci obiadu ugotować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja