hubar
30.05.03, 23:42
Plenerowa Galeria Wielkich Łodzian tworzona przez Marcela Szytenchelma na
Piotrkowskiej może powiększyć się o kolejny pomnik bez cokołu. Postacią
odwzorowaną w brązie ma być mistrz teatru Stefan Jaracz, który zasiądzie w
fotelu przy ul. Piotrkowskiej 152.
zdjęcie-> lodz.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/d1/40_273974_1_d_8129.jpg
Projekt już jest, a Szytenchelm zabiega w Urzędzie Miasta o stosowne
zezwolenia i szuka sponsorów (to nie są pomniki za pieniądze miasta, ani
podatników – podkreśla). Tak jak Ławeczka Tuwima, Fortepian Rubinsteina,
Kufer Reymonta i Twórcy Łodzi Przemysłowej, również Fotel Jaracza to jego
pomysł i projekt.
Realizacja będzie należała do rzeźbiarzy Jerzego lub Roberta Sobocińskich.
Dlaczego Jaracz ma się znaleźć tak daleko od teatru swego imienia? – A
dlaczego nie? – odpowiada Marcel Szytenchelm. – Niech legenda teatru ma też
inne miejsce w mieście. Każdy z pomników wymaga odpowiedniej przestrzeni i ta
wydaje się właściwa. Projekt przedstawia mistrza z egzemplarzem sztuki,
wskazującego palcem gdzieś w niebo.
Pomniki z taką determinacją i nakładem własnych środków realizowane przez
Szytenchelma wywołują i zachwyt, i dezaprobatę. Bez wątpienia stały się
atrakcją turystyczną. Są miejscem spotkań i pełnią funkcję talizmanów.
Szytenchelm nie rezygnuje. Podkreśla, że takiej galerii nie ma nigdzie na
świecie, a oponenci zamiast wyrzekać niech coś sami zaproponują i zrealizują.
Ma już pomysły na kolejne monumenty wpisane w ulicę i rytm miasta. Kolejne z
czterech już istniejących odsłaniane były co roku.
Jak będzie z Jaraczem? Zainteresowanych tym projektem pomysłodawca prosi o
kontakt pod tel. 678–39–12.
(rs) - Express Ilustrowany
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/273974.html